Jump to content
Dogomania

Paulina87

Members
  • Posts

    5177
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Paulina87

  1. Wstawiam zdjęcia rany i powiem tylko tyle, że to co jest na teraz to już jest bardzo ładne w porównaniu z tym jak to wyglądało wczoraj. Dzisiaj już 3 razy popsikaliśmy mu preparatem przeciwzapalnym więc ładnie się goi i opuchlizna schodzi. [IMG]http://img50.imageshack.us/img50/1472/28374781gx0.jpg[/IMG] [IMG]http://img260.imageshack.us/img260/683/dsc09731cy2.jpg[/IMG] [IMG]http://img260.imageshack.us/img260/5060/dsc09732fi5.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/889/dsc09735rh4.jpg[/IMG]
  2. Sądzę, że wszystko pójdzie OK!
  3. Tego już nam pan policjant nie powiedział, a i my nie wnikałyśmy :roll: .
  4. Byłyśmy drugi raz na komisariacie. Babsko nie przyjęło mandatu a w dodatku złożyła całkiem inne zeznania niż my w taki sposób, żeby wyszło, że to z naszej winy pies został pogryziony. Została sporządzona notatka o zajściu. Policja przekazała sprawę dzielnicowemu, który ma się z nami skontaktować w najbliższym czasie. Skontaktowałam się z mamą, która jest pracownikiem sądu i kuratorem. Oto nasz plan działania. 1. Bierzemy od weterynarza rachunek, obdukcję. 2. Czekamy na informacje od dzielnicowego. 3. Kontaktujemy się z właścicielami czy sprawę załatwiamy ugodowo i płacą nam za leczenie czy kierujemy sprawę do sądu. 3. Czekamy na zakończenie sprawy karnej złożonej przez policję. 4. Jeśli wyrok w tej sprawie zapada na winę właściciela, a oni nadal nam nie zapłacą to kierujemy sprawę na drogę cywilną. I mamy z góry wygraną jeśli wcześniej zostaną ukarani na drodze karnej. Najbardziej jednak boję się tego, że jednak jeszcze przez 2 lata będziemy musieli żyć obok siebie z tym babsztylem. No, ale nie można tak tego zostawiać bo będą czuć się bezkarnie. A jeszcze dodam, że to babsko znowu było z psem na podwórzu, co prawda na smyczy, ale to nie ona wyprowadzała psa a pies ją, tak więc nawet będac na smyczy w tym momencie pies stwarzał zagrożenie. Tą informację też powiedziałyśmy przy okazji na komisariacie. Ewidentnie było widać, że pan policjant jest zdecydowanie po naszej stronie.
  5. Była policja, ale nie wiem co dalej, bo policjanci poszli do góry i już nie wrócili żeby powiedzieć co załatwili. No i teraz niewiemy czy to babsko przyjęło mandat czy nie. Bo jeśli nie to policjant powiedział, że będa sądownie egzekwować karęi my wtedy możemy dodatkowo podczepić się i wystąpić o odszkodowanie. Jeśli mandat przyjęła i nadal nie będzie się kwapić do zapłaty za weterynarza to same będziemy musiały wystąpić z tą sprawą do sądu.
  6. Byłyśmy u właścicieli. Baba powiedziała, że ona nie zamierza płacić za leczenie bo to my byłyśmy winne pogryzienia :crazyeye: . Sprawę zgłosiłyśmy na policję. Pan policjant był bardzo miły, przyznał nam rację. Około godz. 15 ma przyjechać radiowóz z mandatem dla właścicieli psa.
  7. Reso był na smyczy
  8. Wróciłyśmy właśnie od weta. Reso czeka kuracja antybotykami + psikanie preparatem. Koszt leczenia wyniesie nas około 100 zł. Przecież dla nas studentek to jest duża kwota i z jakiej racji mamy płacić ją z czyjejś winy. Weterynarz nie miał możliwości wystawienia rachunku bo mu komputer siadł, ale we wtorek wystawi za 2 wizyty. Dzisiaj pójdziemy o tym powiadomić właściciela aby przygotował się na wydatek.
  9. Tzn właściciela tego psa rozmawiał z moją koleżanką kiedyś i jej powiedział. "Zagryzł jednego psa i mieliśmy przez to kupe nieprzyjemności" Tzn jeżeli chodzi o jego właściciela to on potrafi nad psem zapanować, tylko, że na spacery na podwórze wyprowadza go matka jego dziewczyny.
  10. A teraz drugie pytanie. Jednak okazało, się, że reso nie wyszedł z tego tak całkiem bez szwanku. Dopiero wieczorem zauważyłyśmy, że ma dziurę w gardle :crazyeye: ... strasznie mu to spuchło, zrobiła się taka kula i do tego rana strasznie ropieje. To była już godz. 18 - sobota, nie mogłyśmy znaleść żadnego dostępnego weta w tym miasteczku :shake: . Spisałśmy nr z jednej lecznicy i jutro mamy o 9 wstawić się na wizytę. I teraz: Czy mogę iść z rachunkiem wystawionym przez weterynarza do właściciela psa i prosić o zapłatę za wizytę? Bo coś czuję, że niedzielna wizyta u weterynarza w domu nie będzie zbyt tania.
  11. Pogryzł już kilka psów w tym jednego śmiertelnie.
  12. Razem z moją koleżanką Martą i Reso mieszkamy w kamienicy. Wejście do naszego mieszkania znajduje się od stronu podwórza, tak więc aby do niego wejść musimy przejść całą bramę (korytarz) wejść na podwórze i przejść jakieś 10 m do drzwi naszego mieszkania. Nasi sąsiedzi z góry wyprowadzają swojego "amstaffa" na podwórze bez kagańca i bez smyczy. W dodatku najczęściej wyprowadza go kobietka nieiwelkiej postury, która kompletnie nie potrafi nad psem zapanować. Pies jest strasznie agresywny w stosunku do psów. I już kiedyś jego właściciel (facet około 25 lat) opowiadał, że już miał taką sytuację, że chwycił psa i nie puścił. Dzisiaj rano Marta wyszła z Reso na spacer. Wracając weszła w bramę, zaczęła otwierać drzwi na podworze i jak zobaczyła psa szybko je zamkneła. Niestety te drzwi są stare, nie domykają się, ten pies je pchnął tylko, one się otworzyły i ruszył na naszego Resa. Przygniutł go do ściany i tarmosił. Kobietka stała bezradnie i tylko wykrzykiwała imię psa. Marta była w takim stresie, że niewiadomo jakim cudem wyrwała temu psu z paszczy Reso i szybko zwiała do mieszkania. Nawet nie pamiętała dokładnie jak to się jej udało zrobić gdyż sama ma lęk przed bullowatymi. Reso na szczęście nie odniósł większych obrażeń, ale czuję, że najbardziej ucierpiała jego psychika bo od rana cały czas leży skulony na fotelu i boji się wyjść na dwór. Właściciel psa zaraz przyszedł i pytał się co z nim, przeprosił oczywiście. Powiedziałam im, że mają zaczać wyprowadzać go w kagańcu. Powiedział, że już teraz będzie chodził na podwórze w kagańcu. I stąd mam kilka pytań. Czy oni mogą wyprowadzać agresywnego psa na podwórze bez smyczy i kagańca i jeszcze mieć pretensje do nad, że wchodzimy z naszym psem na podwórze? (Już kilka razy zdarzyło się, że weszłyśmy z psem na podwórze a ta babka w ostatniej chwili łapała psa i oczywiscie były pretensje do nas "Jak to my tak możemy bez uprzedzenia wchodzić na podwórze". No a przepraszam bardzo czy to tylko ich podwórze. Czy jeśli jeszcze raz zobaczę tego psa na naszym podwórzu bez smyczy i kagańca to mam prawo wezwać policję albo straż miejską?
  13. [quote name='Pinczerek-Jacky']P jezu wow 3000 euro ;] jesczez sie dobrze czuje :) Kiedy ja bym tyle uzbierala :P? Na mnie to tak 1200-1500 xD Ale dzieki Yorkie:*[/quote] Za 1500 zł można już kupić rasowego yorka.
  14. Nie ma go już
  15. Ten pies wygląda raczej na mix husky i malamuta bo o ile dobrze zobaczyłam to ma jedno oko niebieskie. Możliwe też, że jest to poprostu "husky" z przerośniętą sierscią
  16. Hmm nie jestem pewna, ale normalny bilet kosztuje chyba 10 zł a ulgowy 5 czy 7 zł.
  17. Z niecierpliwością będę czekać na wieści ze spacerów. Ja kiedyś tak miałam z huskym, nie wiem czy czytałaś. Ludzie na wsi trzymali psa na łańcuchu. Nie pozwalał mi się zbliżyć bo od razu pokazywał zęby. Zgodzili się abym zabierała go na spacery, kupiłam mu kaganiec, ale już podczas pierwszego spaceru stwierdziłam, że kaganiec chyba raczej nie będzie potrzebny. Czasami zdarzyło się że skoczył na mnie z zębami i w ogóle nie pozwalał się głaskać bo od razu były zęby na wierzchu. Ale po kilku spacerach było OK.
  18. Masy nabierze jeszcze na pewno. A co do wzrostu to nie wiem, ale dużo wiecej nie uroście - jakieś 3-5 cm
  19. Ja bede raczej na 100% ale chyba tylko jako widz.
  20. Oj to zazdroszczę:loveu: , bo te moja to takie nijakie są... :shake:
  21. Dziękujemy dziękujemy :multi: :multi:
  22. Gosiu czy Ty masz naturalnie kręcone włoski? Super fotki...:loveu: Haska Twoje też.. masz super maskotke.
  23. Widzieliście aukcję na allegro użytkownika [URL="http://www.allegro.pl/show_user.php?uid=3862786"][B][COLOR=#0000ff]marekpotakowski[/COLOR][/B][/URL] :crazyeye: :crazyeye:
  24. Hmm jeśli naprawde ma 3-4 miesiące to wydaje się, że będzie duża bo o ile dobrze zauważyłam na zdjęciu sięga przed kolana tak? Dla porównania np owczarek podhalański w wieku 3 miesięcy [URL]http://img476.imageshack.us/img476/4375/imgp69024gh.jpg[/URL]
  25. Obyście coś wskurali. Chociaż jeżeli już mają nagrany ten odcinek i jest to kontynuacja poprzedniego (nie wiem nie ogladam serialu) to wtedy musieliby nagrać cały odcinek od nowa. Bo myślę, że wyciecie tylko tego epizodu nie byloby mozliwe bo jak to w serialach jeden epizod ciągnie się przez poł odcinka. Ale pomysl to mieli rewelacja :/...
×
×
  • Create New...