Jump to content
Dogomania

Paulina87

Members
  • Posts

    5177
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Paulina87

  1. nigdzie nie napisałam, że on jest nienormalny :cool3: Dzisiaj znowu byliśmy na spacerze. Jak na foxa przystało ciągle buszował w najwyższej trawie, potem nagle się położył i odmówił posłuszeństwa. Trzeba go było podnieść, postawić na nogi i dopiero szedł dalej.
  2. Być może ma uszkodzony móżdżek. Na pewno jest w pewnym stopniu upośledzony, ale po za tymi rzeczami, które opisałam jest normalnym pełnym radości psem. W naszym schronisku ma marne szanse na adopcje, ludzie omijaja jego boks i ciągle słychać teksty w stylu "Nie córciu ten nie bo jest nienormalny" To smutne :( . Przecież to młody pełen energii pies a zostaje skreślony przez swoją wyjątkowość.
  3. Podnoszę jedynego w swoim rodzaju psa
  4. Zauważyłam, że kierownikami schronisk zazwyczaj zostają osoby nie mające wiele wspolnego z miłośnikami zwierząt. Im zależy tylko na kasie. I pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu kierowniczką schroniska była cudowna kobieta, która wszystko oddałaby psom. Niestety już nie żyje.
  5. No u nas jest dosłownie to samo (chociaż ona pozwala na wolontariat). Kiedyś chodziłam do schroniska w godzinach kiedy ona tam była i ani razu nie podziękowała mi za pomoc, podczas gdy pracownica schronu dziękuje za każdym razem za pomoc. Od jakiegoś sponsora schronisko dostało nowiuśkie smycze a kierowniczka zamknęła je gdzieś w szafie i zakazała ich używać. No i do miłych osób nie należy. I najgorsze jest to, że tak nie jest tylko w naszym schronisku i ciężko będzie coś zdziałać, ale nie można też siedzieć z założonymi rękami.
  6. Czy nikt nie jest w stanie mi pomóc? Im szybciej coś się ruszy tym lepiej. Za tydzień wolontariusze zaczną chodzic do szkoły, rzadziej bywać w schronisku a od października ja będę u siebie na studiach.
  7. Byłam ostatnio z Pysiem na spacerze. Bardzo ładnie chodzi na smyczy chyba, że jego zaburzenia psychiczne dają się we znaki. Co do jego zaburzeń: - kręci się w kółko bez powodu (ale nie goni własnego ogona) - biega bez celu po okręgu - ma zaburzenia koncentracji (zdarza mu się, że staje i zapomina gdzie szedł) - jak idzie kręci, kiwa głową. Jutro będę w schronisku to może nakręcę filmik z Pysiem w roli glównej. Nie wiem jak ktoś może uważać te jego zaburzenia za wadę. On jest taki słodki jak tak idzie i kiwa tą glówką. Jest takim słodkim świrusem wywołującym uśmiech na twarzy :loveu: . Gdybym mogła mieć jeszcze jednego psa to spośród wszystkich psów w schronisku wybrałabym właśnie Pysia za to, że jest taki niezwykły, wyjątkowy i świrnięty. Jeśli ktoś go adoptuje zyska wspaniałego towarzysza. [IMG]http://img125.imageshack.us/img125/1474/pysio2ls6.jpg[/IMG]
  8. Sprawa wygląda tak. Dowiedziałam się od wolontariuszy kilku rzeczy na temat kierowniczki naszego schroniska. Po pierwsze usypia bezpodstawnie psy, np chore, które wymagałyby jakiegoś leczenia bo leczyć się nie opłaca. Po drugie niedawno schronisko dostało od urzędu miasta samochód do wyjazdów na interwencje a ona traktuje go jak swoje prywatne auto (Jeszcze ani razu nie widziałam go pod schroniskiem w czasie kiedy jej też tam nie było bo wtedy stoi pod jej domem a w schronisku nie ma żadnego auta do interwencji) Po trzecie, kiedy ona jest od rana ze swoim jednym pracownikiem w schronisku a nie ma wolontariuszy psy nie mają nic wymiecione z kojcy (osobiście słyszałam jak pracownica schroniska, która pracuje od 13 nazekała, że rano psom nikt boksów nie posprzątał bo kupy są pozasychane jeszcze od nocy) Jest jeszcze kilka spraw, ale takich o których tylko słyszałam więc nie będę pisać. Był moment, że wolontariusze chcieli coś z tym zrobić, pisać list do Urzędu miasta i odwiedzić prezydenta miasta osobiscie, oraz skontaktować się z Przyjaciółmi Praw Zwierząt z Ostrzeszowa. Jednak nagle zrezygnowali :crazyeye: , sądzę, że ze strachu, że utracą prawo do wolontariatu. Pracownicy schroniska też by chcieli coś z tym zrobić, ale boja się straty pracy. I tak początkowe piękne plany buntu legły w gruzach. Dlatego postanowiłam wymyślić jakiś konkretny plan działania, aby wtedy już z konkretnymi posunięciami próbować namówić wolontariuszy do współpracy. Bo ja sama nic zrobić nie mogę bo nie jestem wolonariuszką a jedynie osoba bywającą w schronisku w miarę wolnego czasu. Dlatego chciałabym zasięgnąć rad kogoś kto już próbował takich działań albo ma w tym obeznanie. Wiem, że bez pomocy wolontariuszy nic nie zdziałam.
  9. Tak bo on nie ma jak po nie przyjechać osobiście
  10. Hala wcale nie jesteś zbyt wybrena, takie panny zasługuja na jak najlepszy dom więc trzeba przebierać.
  11. Tytuł zmieniony i niech mu się szczęści :loveu:
  12. Jutro będe w schronisku to wyprowadzę małą na spacer i porobię lepsze zdjęcia.
  13. Eustachego wzięła kobieta około 30. Miała już kiedyś amstaffa, od znajomego dowiedziała się, że jest w schronisku amstaff do adopcji i przyjechała po Eustachego. Podobno była nim zachwycona.
  14. Miałam dom dla tych dwóch malamutów (co prawda nie sprawdzony osobiście, jedynie z długich rozmow na GG) jednak chłopak ma jedynie malucha w dodatku w naprawie a jak zadzwonił do schroniska okazało się, że psy trzeba odebrać osobiście.
  15. [quote name='pierozek_monika'] Dobrze, już widzę, że jest po terminie. Ale jestem wściekła. Co by tu zrobić :mad:[/quote] Termin chyba jest do końca sierpnia przedłużony. U nas też zminieli z sędziego zagranicznego na polskiego :angryy:
  16. Oni domów nie prześwietlają. Każdy kto przyjdzie i powie, że ma dom z ogrodem i tak bardzo kocha pieski i podpisze umowę dostanie psa.
  17. Właśnie przeczytałam na forum naszego schroniska, że Eustachy został dzisiaj adoptowany :crazyeye: . Na razie nie znam szczegułów więc się nie cieszę za dużo.
  18. Niestety Pani do mnie napisała, że coś jej wyskoczyło i w tą sobotę nie może jedynie na następną :-(
  19. Greven my nie podajemu przy ogłoszeniach w jakim schronisku znajdują się psy aby nie trafiły w ręce pseudohodowców. Jeśli jakaś osoba jest zainteresowana psem, sprawdzamy ją i dopiero wtedy podajemy dane schroniska.
  20. Dziewczyny już na bezdomnych szpicach. [URL]http://bezdomne.szpice.zahoryzontem.org/viewtopic.php?p=332#332[/URL]
  21. Miałam dzisiaj dostać informacje, czy Pani zarezerwowała Lunę do soboty, ale nic nie dostałam :-( mam nadzieję, że jutro dostanę znać.
  22. Domyślałam się, że nie ciachnięty dlatego właśnie potrzebna jest kontrola przedadopcyjna.
  23. Odezwała się do mnie bardzo przemiła Pani, która już ma jedną przygarniętą biedę (chyba w typie maltańczyka) i teraz chce pomóc kolejnej. Zauroczyły ją oczy Luny :loveu: (trudno się dziwić) Na sobotę jesteśmy umówione na oglądnięcie Luny i zobaczenie jak będzie dogadywać sie z suczką Państwa. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko się udało.
  24. Byłoby super :multi: Ale na razie poczekam co mi odpisze Grześ ze stake-out. Jeśli nie będzie mógł dojechać (jest z Tych) to dam Wam znać. Napiszę wam wtedy na co konkretnie zwracać uwagę jeżeli chodzi o haszczaki. Chociaż i tak najważniejsze jest nierozmnażanie.
  25. Wczoraj wystawiłam jej allegro i założyłam wątek na amstaff.civ.pl
×
×
  • Create New...