-
Posts
354 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ramir
-
Mi nie chodzilo co u nas. U nas to wiem. Kiedys byłam na stronie hodowli v.Garnsee i wydawało mi sie że była tam suka ze wschodu. Teraz nie ma tam nic. Jest tylko Victory i Fiji. Może ona nie jest hodowlana jeszcze.
-
[b]Nitencja![/b] Tak a propos importów. Rosjanie sporo przez ostatnie 10 moze więcej lat importowali psów. Mówię o AT. Jesteś dość na bierząco z informacjami. Wiesz może o jakimś imporcie do Europy zachodniej z Rosji?
-
No faktycznie zapomniałam o molach. Motylki tylko te ładne a mole są be.
-
[b]Axela![/b] No i wydało się. A Nitencji nie musisz kusić ona i tak cały czas zżrawią na westi zapuszcza.
-
[b]Axela![/b] No i wydało się. A Nitencji nie musisz kusić ona i tak cały czas zżrawią na westi zapuszcza.
-
[b]Flaire![/b]Gratulacje dla Api. U nas właśnie zaczęło lać i grzmi. [b]Jura![/b]A mnie to wszystko jedno; błonkoskrzydłe, pajęczaki czy pająki, czy jak je tam w systematyce zwą. Nie lubiem "robali" tych co fruwają, pełzają, skaczą czy pływają. Jedno co lubiem to lubiem motylki. Te nocne troche mniej chociaż są bardzo piekne. :lol:
-
Rusty kiedyś wlazł w gniazdo os w lesie. Miały w ziemi i nie bylo widac. Skończyło sie tylko lekka kulawizną. Mizara walnęła pszczoła to na cito trzeba było jechac do lecznicy. A Kirm stracił na dwie minuty przytomnosć po użądleniu przez osę jak był z właścicielem na spacerze. Jak ja nienawidzę owadów i innych takich np.pająków. Mam chyba arachnofobię. Dobry pająk to martwy pająk. :evilbat:
-
[b]Martini![/b]Głowa do góry!!. Siostra Koriny też miała ale szybka interwencja weta i wszystko skończyło się dobrze. U was też tak będzie.
-
[b]Aluzja![/b] Z Oriną juz ok. Dostała zastrzyk i po dwu godzinachn była poprawa. Teraz juz całkiem dobrze. Za tydzień trzeba będzie zrobić polowanie na te ścierwa bo latają w coraz większych ilościach. W zeszłym roku miałam na strychu. Jak straż sciągnęła gniazdo to przez worek było widać dorosłe osobniki. Myslałam że zawału dostanę . W życiu nie widziałam tak wielkich szerszeni. U nas tego jest mnóstwo. Dwa lata temu Maćka przecież uwalił w głowę i skończyło się pogotowiem. A upał? No cóż Jaśka leży jak niezywa razem z Harą i Koriną bo cały dzień goniły w kojcu deptając sobie po jęzorach. Ale kot na łące to ważniejsza rzecz od upału. Reszta też zdycha. Noster nawet dzisiaj nie spał w łóżku.
-
[b]Jonquil![/b]Sprawdziłam. Tak jak myslałam to India. Miała być na klubowej ale dostała cieczki. Własciecielką jest starsza pani. India pojechała do niej jak miała 4 miesiace. Była podobna do Hondy. Ten sam wyraz pyszczka ten sam gatunek sierści i kolor. Budową też były zblizone. Nie widziałam jej od tamtej pory. Orinoko też jest kiepska bo prawdopodobnie popadła w konflikt z szerszeniem. Znalazłam takiego zmaltretowanego(na szczęście mlody) ale żywego na podłodze. Bajka nic a ta niestety ma problemy. Albo cos zeżarła ale nie wiem co bo nie bardzo miała gdzie. Zaczęło sie wieczorem. Teraz jest troche lepiej, ale zobaczymy jutro.
-
Dobra. Zostanę koronowaną głową wszystkich krajów. A skoro sie do mnie zwracasz Wasza Wysokość to znaczy że mam rację? [b]Nitencja![/b] Brawo egzamin zaliczony. :wink:
-
[b]Nitencja![/b]A ja tylko to dla pewności. A co ty na nieznajomosć regulaminów sędziowania. Co wchodzi na jakie porównania itd. Nie zebym sie czepiała, skadże znowu.
-
Zapomniałaś dodać dobry.
-
O kwiatkach w opisie to wiem i jeśli to prawda to ja jestem krolowa angielska i od dzisiaj proszę do mnie mówić Wasza Wysokość. Niestety ci ludzie się nie znają. Takie kwiatki były nie tylko u ciebie. To co jest zaletą lub wręcz pożądane uznane było za wadę. I to nie pierwszy raz. Nawet nie chodzi tu o lokaty ale właśnie o opisy. Tam jest p[otwierdzenie ich nieznajomości np. wzorca.
-
[b]Flaire![/b] O tym że ma sędziować jakaś sędziena z szeroko pojętego ruslandu to mówiło się wcześniej. Inne propozycje też były takie sobie. Z tego powodu wykluczyłam Łódź z mojego programu. Kraków prawdopodobnie też.
-
[b]Eselu![/b] Nie ma sie czym przejmować. Przecież on jest u was dopiero 2 czy trzy dni. Wszystko nowe. Najpierw musi sie przyzwyczić do was, do mieszkania, a potem stopniowo do swiata zewnetrznego. To dla niego ogromna masa wrażeń. Za tydzień nie poznasz psiaka.
-
No właśnie oglądam i czekam z niecierpliwościa czekamna następne. Niech maluch się dobrze chowa Eselu. Życzenia od Babci :lol: :lol: :lol:
-
[b]Jonquil![/b] No to gratuluje. Jak Rachela ma cieczke to jest tak nieznośna że czasem mam ochotę ją udusic. Burczy na wszystko. Staje się szczekliwa i nic jej się nie podoba. jest pobudzona i nerwowa.Jej siostra z kolei na odwrót. Przylepa z maślanymi oczami. Każda znosi to innaczej.
-
Taki piękny post napisałam i mnie wylogowało :cry: Wind róznych nieuczciwosci na wystawie jest masę. Nie mówię tu o sędziowaniu. Poprawianie koloru, uszu, ogonów, usuwanie podgardla np.u seterów. Zdziwić się czasem mozna jak wyglada pies w domu a jak na wystawie. Ważne w tym wystawianiu jest to aby nie przeszkadzac innym. A pomagierzy zza ringu moga też skutecznie przeszkodzic własnemu psu np. kulajac mu piłke własnie pod nogi.
-
Myślę że jak ktoś pracuje nad psem w takim kierunku aby przy wystawianiu nikomu nie przeszkadzać, bo sam nie lubi aby jemu przeszkadzano, to regulamin nie jest mu potrzebny. I pracować nad soba w tym zakresie nie musi. A wszystkich nie wychowasz zgodnie z zasadą" nie czyń drugiemu co tobie nie miłe"
-
Z drugiej strony Flaire ma racje. Z takimi sytuacjami mozesz sie spotkac i niestety sam musisz sobie z nimi dać rade. Pies musi w ringu być skupiony na tym co ty robisz a jak intreresować sie innymi to tak abyś nad nim panował. Na tym polega właśnie sztuka wystawiania. I niestety jak psa nie nauczymy to polegniemy. Dobre wystawianie to polowa sukcesu. Mnie tez nie zawsze wychodzi.
-
Sorry Vigor ale temat piszczacej pileczki Hary zaczął sie ode mnie, potem Fuka pisała o znęcie w ringu. Jak to zrobisz to twoja sprawa byle nie przeszkadzać innym i nie uprawiac nachalnego podwójnego wystawiania(double handling-jest bardzo źle widziany a nawet zakazany, u nas stosowany). Rzucane na ziemię przedmioty pod nos innym psom to bardzo niesportowe zachowanie czasem tez robione specjalnie aby rozproszyc konkurencję. To samo tyczy stojacych poza ringiem. Mnie wielokrotnie przeszkadzano w ten sposób. Pare razy zwróciłam dosć obcesowo uwagę takim osobom. Inną sprawa jest nauczyc się wykorzystywac takie sytuacje dla siebie ale to wymaga pracy nad psem
-
[b]Vigor![/b]Tu nie chodzi o rzucanie piłeczka po ringu. Trzymasz pilkę w kieszeni i lekko naciskasz. Jak pies zna ten dźwięk to natychmiast jest zainteresowany. Nikt tego nawet nie słyszy poza Toba i twoim psem. Moąze to byc cokolwiek innego wydajacego dźwięk ale rozpoznawalny przez twojego psa.