I dlatego ciesze się ,że moje pieski nie są dupami wołowymi:cool3:
U mnie jest wysyp labków nie groźne ,ale jak skacze na ciebie 30parę kg a w dodatku lubię być czysty to bardzo przypadaje się np. Kaja niby mała niepozorna ,ale jak skoczy kilka razy labkowi do ryja gryząc w fafle to go troche uspokaja.I pańcia/pańcio szybko się pojawiają ,bo pieseczka ośmielił się gryźć jakiś kundel:evil_lol:
A jak pańcio jest wybuchowy i wymachuje rąsiami to Czareczek zrobi kilka hau hau i jakoś dziwnym trafem odwaga mija.
Ale nigdy żadnemu psy nie psiknąłbym gazem w oczy ,ani lakierem ani paralizatorem.