Gops-naprawde ,bała się strasznie ,ale już kolejnego dnia jak musiała oglądać tyle psów.Zobaczyła ,że w sumie to nie ma tragedii.A teraz widziałaś łazi między psami jakby nigdy nic.
Gdybyście się nie izolowały przy domku i Misia musiałaby siedzieś wśród psów to bała by się oczywiście ,stresowała , w końcu przestałaby się bać:)
Czarek znów na 1zlocie chciał zeżreć każdego psa ,a teraz może biegać z innymi luzem i nie kozaczy.;)Więc nie izolować psów ,zmuszać czasem aż do konkatu z psami.Czasem skok na głęboką wode może na prawde pomóc.;)