-
Posts
4905 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by olekg89
-
Corrida-w odcinku z Husky, z Pomeranianem i Pekińczykiem itd itd było dokładnie tak samo.Naklejki na lodówke psy na górze jako Alfy na dole właściciele. TD ciągle żywa
-
Mieszaniec Golden Retriever-Border Collie - jakie wymiary kojca?
olekg89 replied to Nikaaa's topic in Wszystko o psach
A mi się mój pogląd bardzo podoba.Za to żebractwo na dogo mi się nie podoba.Mam 3 adoptowane psy ,a gdyby się nie urodziły już dawno mialbym wymarzonego dobermana z rodowodem. Codziennie dostaje na pw jakiegoś linka w którym są zdjęcia jakiegoś zdechlaka.No przykro mi ,że tak mu się życie ułozyło ,ale nie jestem matką teresą.Uśpi i po problemie. Ktoś tam pisał ,ze kraje mające taki pogląd jak ja importują psy od nas.I bardzo dobrze ,widocznie to działa i nikt nie mnoży już kundli.Skończą się u nas to ludzie zaczną mieć tylko psy z papierami.I świat stanie się piękny. -
Jak ci się mechaci możesz poopalać zapalniczką ,ale z daleka żeby tylko nitki sie zjarały.Ja mam z liny smycz ładne 3lata ,ale ze skórzanymi szyciami.Te z parcianymi się rozwalają.
-
Juliuszka-tak jak mówie czystość wody taka sobie ,ale skoro czarkowi nie wyskoczyły po niej "pryszcze" na brzuchu to znaczy ,że jest okej.(po pływaniu w wiśle w ustroni musiał żreć tabletki taki pudelek delikatny)
-
Juliuszka-ja z os.warszawskiego więc albo Malta (teraz pełno wielorybów się opala)ale da się znaleźć kawałek wody dla psów.Albo na takie dość spore stawy Olszak1 i Olszak2.Ale tam ,albo całkiem rano tak 8-11.Albo od drugiej strony lasu tam nie ma opalających się fok i wielorybów.Woda taka sobie z czystością,ale dla psów ok. ludzie też tam pływają. Ale ty masz tu chyba niezły kawał drogi.
-
Marta-chciałem ją wkurzyć ,bo szkolenie papilonka jest dużego psa to dwie różne bajki. Angelka-nie porównuj JRT do papilona ,JRT ma super hiper ekstra charakter ,a papilonki to psy ,które miały i mają ładnie wyglądać i bawić ludzi.Za to moim marzeniem do spełnienia jak będę stary jest mopsik ze słodkim pomarszczonym ryjkiem ,albo BF :P Ide z psami na stawy ,bo nie siedzę 24h na dogo a psy nie gniją na kanapie.
-
Nie lubie piesków zabaweczek.Ot i tyle w temacie. Mrzewińska nie jest dla mnie jakimś wielkim autorytetem:) Poza tym kiedyś pisałem z nią na pw i poleciła mi kolce:) Więc wybiłem ci broń z ręki:) Własnie mam psa z którym siłą się nic nie zdziała.Kaja uczy się na zabawki ,szarpanie i pogoń za piłeczką.Lucas to samo.Im kolczatka nie potrzebna. Może nie mam 40letniego doświadczenia w szkoleniu ,ale od ładnych 6lat bawię się w szkolenie.Przerobiłem kilka metod.Kaja była własnie króliczkiem doświadczalnym ,bo można u niej wszystko fajnie odkręcić bez uszczerbku na psychice. Jak będę w Gliwicach podrzucę ci Czarka na 2miesiące zobaczymy co zdziałasz klikerem.W dodatku nie będziesz go mogła wybiegać więc będzie baaardzo nabuzowany i nie miły.:)
-
A gdzie ja pisałem ile psów wyszkoliłem?Szkole i szkoliłem tylko i wyłącznie swoje psy.A jak nie potrafisz czytać to wróć się do szkoły podstawowej. Angleka-przykro mi ,ale dla mnie pies zaczyna się od JRT ewentualnie Stafika.Wszystko co mniejsze nie jest psem tylko jego nędzną imitacją.:) Mam takie zdanie ty możesz nie lubić dobermanów ja nie lubie małych psów.Są gusta i guściki. cytat Pani Zofii "Jeśli pies jest posłuszny na spacerach tylko wtedy, gdy ma na szyi kolczatkę, to znaczy, że nie jest Oczykarny. Posłuszeństwo wymuszone bodźcami bólowymi kończy się u takiego psa w chwili zdjęcia kolczatki. [B]oczywiście kolczatka odpowiednio założona i umiejętnie stosowana może korygować pewne zachowania, ale prawidłowo wyszkolony pies powinien reagować później na polecenia niezależnie od tego, czy ma na szyi jedwabną tasiemkę, skórzaną obrożę czy kolczatkę[/B]" Jak już dajesz cytat to przeczytaj go dokładniej.A swoją drogą nie masz żadnych właśnych przemyśleń ,że musisz podpierać się wywodami innych? Kończę dyskusję na tym wątku ,bo tu nie ma z kim dyskutować....poziom podstawówki Nie używasz klikerka to jesteś zły i niedobly ,zabielam zabawki i ide do innej piaskownicy.
-
Moją pasją są psy i ich szkolenie.A nie papilony i klikanie.
-
Owszem prawie codziennie się opalam ,żebym być jeszcze ładniejszy niż jestem :) Mało bywasz na dogo i nie wiesz ,że tu jest jedno wielkie obrabianie sobie d.... :)
-
Nie doskonale pamiętam ,bo jeszcze rozmawiałem z kimś skąd ty się urwałaś.
-
Miałaś wpisane w profilu -Szkoleniowiec ,behawiorysta.Już nie masz usunęłaś więc nie mam o czym z Tobą rozmawiać.
-
Cockermaniaczka-a ja w ogóle nie pisze o tobie :lol::lol::lol: nie potrafisz czytać.
-
Swoje psy szkole:) a mam 3 więc to już mała grupka PT.A ja nie nazywam się szkoleniowcem.Więc milcz jak do mnie mówisz i czytaj uważniej.:D
-
Angelka-no więc pochwal się jakie psy szkolisz obecnie (jesteś szkoleniowcem ostatecznie) jakie mają wyniki ile z nich zdało PT i z jakim wynikiem.Gdzie można zobaczyć jakieś dowody Twojej pracy z psami? Bo ja moge w profilu napisać ,ze jestem zakonnicą.
-
No wszyscy pędźmy do szkoleniowca.Już lece.
-
Juliuszka-możesz gadać jak do ściany.Prędzej Jago zrozumie co mówisz niż pozytywne ciotki.Nie mieli nigdy trudnego psa ,a jak mieli to spanielka.Więc nie wiedzą o czym mowa.Ciekawe jak szkoliłyby 4letniego ,30kg ,Owczarkowatego kundla rzucającego się na wszystko ,który nie potrafi nawet siad.Klikerem?Wątpie...Czar nie reagował na nic był zamknięty w sobie i nieufny.I wierzcie czy nie kolczatką,żarciem i opier.....em zdobyłem jego zaufanie i posłuch.Słucha tylko mnie ,ma gdzieś obcych ,liczę się ja.A gdyby był pare kg lżejszy zapewne siedziałby mi na kolanach i lizał mnie po tej wrednej mordzie. Jak to mówi koleżanka mojej koleżanki "w dupie byli gówno widzieli"-grunt to polskie powiedzonka na rozładowanie atmosfery xD
-
Cockermaniaczka-po cholere podkleślasz co post "nie używam kolcy ani OE" jak zapewne OE nawet w ręce nie miałaś.Wypróbuj na sobie i zobaczysz nie taki diabeł straszny.Impuls nie jest mocniejszy niż kopnięcie prądem przez sweter. Mój pies nie reaguje na OE "boli boli" tylko raczej "a to co k....... było?" ,bardziej irytują go wibracje niż impuls elek.;) Zauważyłem ,że zawsze najbardziej krytykuje się rzeczy o których nie ma się zielonego pojęcia. Kliker jest dobry do uczenia sztuczek i niczego więcej.Bo jak mam psa uczyć siad klikerem w godzine to wole nauczyć siad z naprowadzeniem w 10min.
-
Juliszka-zaawansowana edycja potem zapisz zmiany.Inaczej się już nie da;/
-
Juliuszka-KOCHAM CIĘ.W końcu ktoś poza mną widzi w kantarach ZUO. Dzięki ci ,ze jesteś .
-
Ewtos-podglądasz ,ale nie piszesz nie ładnie :P Ulv skąd wiesz czy nie karmie??:P
-
No ona się luzuje w domu ,jak się nudzi i nikt nie chce się bawić idzie spać.Ale na spacerze przecież ma ganiać a nie spać.Wieczorem po dniu pełnym wrażeń ledwo lezie do domu.I jak padnie to o północy jest budzona na siku.
-
Dziadek jest ze wsi i ma wiejskie podejście.Jeśli chodzi o szczekanie i gryzienie. Tak Lila reaguje w każdej sytuacji na siad i miejsce.Tylko właśnie chodzi o to ,że ona sobie leży, i nagle idzie się np.napić a po drodze sobie zahaczy zębami o kogoś. Kaganiec za kare moim zdaniem nie trafiony sposób.Bo kojarzy kaganiec ze spacerem więc dostaje szału radości i skacze jak małpa. I nie jest taka mała 54cm w kłębie i jakieś 19-20kg. Czemu nie jest normalne rzucanie psu piłeczki przez 1,5h?Lilka jest bardzo aktywnym psem.Rower,działka,spacer i wtedy jest zadowolona i śpi.Moja suka gania jeszcze więcej(są w tym samym wieku)
-
Pisałem ,ze była na bank bita przez faceta.To jej 3dom ,licząc schronisko 4. Ma mase ruchu.Rano przy rowerze do lasu ,z lasu na działke i na dzialce do wieczora aportuje piłeczke ,kije ma wręcz korbe na puncie aportowania nigdy nie ma dość. Jest rozpuszczona ,ale z drugiej strony jest karna.Odesłana na miejsce idzie bez szemrania.Podstawowe komendy ma opanowane. Teraz ma 6lat.Socjalizowana nie była na pewno bo z ksiązeczki wynika ,że pierwsze 4lata żyła w schronisku. Ona potrafi użreć mojego starego ,który bywa tam raz w tyg. i ona bywa u niego. Na obcym terenie na wsi u ciotki.Jak zoabczyła ciotke zbliżającą się do pokoju gdzie były ich rzeczy.Wyprzedziła ją stanęła w progu pokazała zęby i osiągnęła cel. Potrafi stanąć bokiem do babci zasłaniając ją i mierzyć mnie wzrokiem. Obecnie chodzi w kagańcu.Ale w domu czy na dzialce w kagańcu siedzieć nie może.Przecież musi kiedyś się wybiegać wyszaleć ,a aportować w kagańcu się nie da. Oprócz tego "problemu" ,który według dziadka problemem nie jest.Bo pies ma pysk od szczekania i gryzienia jak ja dupe od srania.Jest bardzo grzeczna ma świetne odwołanie wraca galopem siada przed człowiekiem i aż trzęsie sie z radości.Ale trzeba mieć ją na oku ,żeby uprzedzić jej pomysły.Babcia kiedy idzie z nią na pola.Rzuca jej piłke ok. 1,5h bez przerwy.Więc ruchu ma multum. Jedyny plus jest taki: Lilka jest tak brzydka ,że raczej nikt nie chce jej głaskać :P Lila mieszka w Gliwicach.Poza tym obecnie nie toleruje nawet mnie (niewdzięczna).
-
A może macie jakiś pomysł na Lilke "terierowatego" kundelka. Lilke miałem 2tyg na dt pies grzeczny ,łagodny ,troche wycofana ,ale łatwo nawiązująca kontakt z obcymi.Od ponad 7miesięcy mieszka z moimi dziadkami została ich córeczką.Z początku reagowała panicznie na dziadka ze smyczą w ręce(nie chciał jej bić ani nie krzyczał ,tylko chciał ją zapiąć) spierdzielała za fotele.Teraz dziadek jest naj naj bo podkarmia w kuchni.Babcia też jest fajna ,bo rzuca kije i bawi się z nią.Ogólnie pies w stosunku do nich jest aniołem uwielbia ich zalizałaby na śmierć ,ale od jakiś 3miesięcy wpadła w paranoje bronienia ich przed obcymi. Np. dziadek spotyka kolege poda mu ręke Lilka w tym samym momencie łapie za łydke ,udo,dłoń.Nie gryzie raczej szczypie.Drugi przykład teść mojego ojca podkarmiał ją na grillu ,potem wstał użarła go w nogawke.Nie ostrzega w żaden widoczny sposób.Daje się głaskać ,po czym już tego kogoś nie lubi i hap za noge. Kiedyś na pewno była bita przez faceta.Ale nienawidzi też sprzątaczek ,listonoszki ,rumunów,ludzi sprawdzających liczniki.I co ma ktoś mądry jakiś pozytywny sposób na gryzącego psa?Inny niz pozytywny w jej przypadku nie wchodzi w grę.