Żaba-dokładnie ja powiedziałbym to samo.
Pomijając fakt ,ze ten menelek zostałby poważnie uszkodzony przez Czarka.Jesli tylko złapałby za smycz.Dodam jeszcze ,ze mam psy ze zdolnością do wyciągania łba z obroży ,wychodzenia z szelek itd:)Więc nawet jęsliby je ktoś ukradł to ,albo powyjmowałyby łby z obroży,wspięły/przeskoczyły/podkopały się przez/nad/pod płotem i spokojnym kroczkiem kierowały się w strone domu:)
Raz mi wbiegły do biedronki:)Bo zakupy zbyt długo trwały:)I wywołały tym salwy śmiechu u kasjerek i ochroniarza:)
Mieszkam w niebezpiecznej dzielnicy ,ale jeszcze nie słyszałem ,zeby komukolwiek został skradziony pies...