Jump to content
Dogomania

Katcherine

Members
  • Posts

    3441
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Katcherine

  1. wszystko w najlepszym porzadku...co prawda pani doktor mnie wystraszyla tym ze nie mam od powiatowego wpisu- i mialam dwie doby z glowy bo ze stresu ani spac ani pic ani nic robic nie moglam...ale na granicy sie nie czepili...i jakos przezylam:evil_lol: tak ze jak tylko sie tutaj odratuje zadzwonie z goracymi podziekowaniami do Pana i Pani doktor:loveu:
  2. ciotka...to chyba jest TWOJ NUMER ale ja potrzebuje SWOJEGO!!!!! zapomnialam spisac...haslo pamietam ale numarka niet:oops:
  3. Katcherine

    Anglia

    wet od paszportow, powiatowego nie widzialam na oczy- bo oni pracuja jak za komunypon- piatek ....a my jak zwykle wyjazd na ostatnia chwile i tak wyszlo ze....w wekend:diabloti: z tego co wiem to na 2-3 dni przed wyjazdem powinno byc wbite sprawdzenie czy pies zdrowy...no i te nieszczesne 24-48 godzin...u nas bylo 26 godzina od podania tabletek i frontline. samoloty mam w nosie. Drogo, pies jako bagaz bez mozliwosci sprawdzenia czy cos sie nie dzieje mu w trakcie lotu, no i niech pilot zapomni wlaczyc klimatyzacje i odbieram zamrozone zwloki w docelowym miejscu. nasz koszt w obie strony zamknal sie w 460 funtach- paliwo plus prom.nie licze oczywiscie obiadow i takich tam, dodatkowych rozrywek.
  4. Dropek obszczekal raz mojego tate w obecnosci mamy....na co zostal przypiety na smycz i wreczony w rece ojca...i uslyszal ze ma isc na spacerek:lol: ogladal sie z 10 razy na mame, ale tylko slyszal ''idz na spacerek...'' i....teraz pies sie tak samo cieszy na ojca jak na mame.. Dropek szczeka pozostawiony w domu. nie wiemy ile ale szczeka- po paru godzinach jak sie wraca jest cisza...ale po wyjsciu juz jest zawodzenie i szczek. Dropek zdobywa teraz lozeczko mamy. Znaczy sie mama go wygania jak jest- wiec jej ustepuje- ale jak tylko wychodzi z domu.....male dropiate szczescie juz jest na podusi i wogole:lol: Poza tym wszyscy zakochani w tym uszastym osiolku w calosci. Ojciec puscil Dropcia zeby pobiegal- i Dropek nie chcial podejsc do niego- to bylo na tym obszczekanym spacerze....ale tata sie mu schowal- i Dropek w te pedy zawrocil i go wyszukal...i dal sie zapiac na smycz... teraz jest grzeczniusi i wraca na smyczke bez krygacji. mama zachwycona, tata zauroczony.... musze cos wymyslec na te placze Dropsiowe. doddy moglabys mi podac moj numer gg?????:loveu:
  5. Katcherine

    Anglia

    plynelismy promem pies rzeczywiscie nie moze opuscic samochodu. My nie mielismy z tym problemu bo Gryf to umie- i traktuje samochod jak wlasny dom.Wybralismy najszybsze polaczenie liniami speedferries. co do Drogi zadnego awiomarinu nie uzywalismy- czeste , krotkie postoje z piciem, i psia wc. Grysiek dwa razy dostal troszke jedzonka...pare godzin przed wejsciem na prom nie dostal, a' konto kolysania. na granicy polsko-niemieckiej nawet do psiego paszportu nie zajrzeli, natomiast we francji dokladnie pani celnik sprawdzila wszelkie daty, godziny, badanie kliniczne mielismy odbebnione- natomiast jednej rzeczy nie mielismy- legalizacji.i sie do tego nie czepili. badanie serologiczne z Pulaw bylo dolaczone do paszportu. Jedna rada- przed wyjazdem sprawdzcie czy chipy dzialaja i sie daja odczytac. ja dwa razy musialam powtorzyc odczyt- bo akurat nasz chip sobie wybral miejsce pod obroza...raz wyszlo ze nie ma chipa ale za drugim razem wyszedl nasz numerek. jechalismy 18-scie godzin glownymi trasami wedlug mapy- na mniejsze nawet nie zerkajcie- chyba ze znacie trase....:cool1: dokumanie o co chodzi w belgii i holandii to szczyt zaradnosci. acha...i we francji sie nie denerwowac ze np.3 km do jakiejs miejscowosci - a sie jedzie i jedzie i jedzie...pare razy bysmy zawracali a po nastepnych 10 minutach okazywalo sie...ze jedziemy dobrze tylko francuskie 3 km to jakos inaczej niz nasze:lol: . jeden wniosek po tej podrozy- tak planujcie srodek transportu zeby bylo komfortowo dla pupila i dla was.pomimo ze tylko w dwie osoby jechalismy i pies....zmeczeni bylismy jak po maratonie. juz sie martwie jak w dwa psy za jakis czas dojedziemy...
  6. Katcherine

    Anglia

    shrek tu nie chodzi o kolejke do krycia....bo tacy sie zawsze znajda. Tu chodzi o moja swiadomosc ze nigdy nie ma sie 100% pewnosci ze szczenie mojego psa nie trafi w nieodpowiednie rece... i kastracja i sterylka nie wynikaly z tego ze nie umiem swoich psow dopilnowac a z tego ze rozne sa koleje losu- np. Gryf byl pod opieka rodzicow przez 8 miesiecy.jeszcze rok temu bym nigdy nie uwierzyla ze stane przed taka sytuacja.Gdyby byl niekastrowany mogloby sie tak zdazyc ze poszedl by za jakas suka.nikogo wina by w tym nie byla- to instynkt. A co do dzisiejszej hodowli psow rasowych. jestem negatywnie nastawiona i to z bardzo wielu powodow. Ale nie bede tego pisac- nie chce zasmiecac topicu.w kazdym razie....w perspektywie obslugiwanie ''calej kolejki chetnych'' bo pies ma papiery mrozi mi krew w zylach.ideal swoja droga a zycie swoja.
  7. Katcherine

    Anglia

    [quote name='shrek-osito'] a piesio jedyne 200zl mnie teraz kosztowal, oj on jak juz bedzie reproduktorem to bedzie musial ostro zasuwac zeby sie odkosztowac[/quote] no coz...ja sama swiadomie wszystkie psy kastruje i sterylizuje....i nic mnie nie skusi do powolywania na swiat szczeniat...ktore moglyby trafic zle tak jak ktorykolwiek z ''psow w potrzebie'' na dogomanii... a burkow nie podliczam...:diabloti: bo jak by ktos niepowolany zobaczyl takie podliczenia.....ech to by sie dzialo...Moje sa- i zrobie wszystko zeby ze mna byly.Niezaleznie od okolicznosci, kosztow, wysilku itp.
  8. Katcherine

    Anglia

    dojechalismy....Grysiek w szoku....nosa od nowych zapachow nie moze oderwac...do legalizacji sie nie czepili. reszte mielismy w porzadku. za jakies 8 miesiecy powtorka z rozrywki tym razem...double.nie mam pojecia jak sie pomiescimy.....juz bylo ciasno a upal dal w kosc. trzymam kciuki za wszystkich.
  9. Katcherine

    Anglia

    i co to jest LEGALIZACJA???????? to tez ma byc wypel;nione????
  10. Katcherine

    Anglia

    i jeszcze jedno wazne pytanie...mam wypelnione na poczatku rubryczki....ale po polsku- czy sie nie przyczepia ze jest tylko po polsku czy mam tez podyktowac wetowi do ktorego za chwileczke jedziemy na dokoptowanie waznych info, po angielsku??????????
  11. Katcherine

    Anglia

    przeciez to burek a nie burdel ;)- ja go tylko przygarnelam...no to mam klopsa...i to wielkiego na pol europy- dzieki za odpowiedz....ps. za pol roku z hakiem bedzie jeszcze wyzel niemiecki ;);) tez z PL
  12. Katcherine

    Anglia

    IX podrozdzial w paszporcie psa- KTO WYPEKLNIA????????????????? moj wet czy na granicy wsteplowywuja po badaniu i sprawdzeniu???? ratunku jutro o 5 rano ruszamy
  13. jak narazie jest rozejm...zobaczymy w poniedzialek... my wyjezdzamy juz dzis wieczorem....pozegnalam sie z malenstwem...
  14. Dropcio juz powoli sie przyzwyczaja do mamy. Idealny pies. Natomiast...juz chyba wiem dlaczego Drop znalazl sie jako bezdomny... Moj tata ma z nim wychodzic jak mama jest w pracy...pojechal do Dropa zeby z nim wyjsc.. Drop go znal z naszych wspolnych spacerow... Kiedy tata wszedl do domu zostal obwarczany....wiec dal Dropowi spokoj ...zrobil zakupy itd...wrocil wzial smycz i zawolal Dropa...Drop zareagowal negatywnie- polozyl sie na miejscu i warczal - ojciec przykucnal, mowiac do niego z odleglosci okolo 2 metrow...mial smycz w reku...kiedy cmoknal na Dropa nastapil atak...Drop udezylpiersiami w ojca- tata sie na szczescie w tym samym momencie uniosl...Drop ponowil atak - wyladowal lapami na piersiach stojacego ojca i z warkotem i szczekiem tak chwile stal...Ojciec go odepchnal kazal isc na miejsce i wyszedl z domu.... Dodajac to ze Drop byl znaleziony ledwo zywy....mozna domniemywac ze ktos glodem i smycza probowal...nie wiem czego? zlamac tego psa czy jak? Musial to byc mezczyzna- bo moja mama nie ma ZADNYCH problemow z Dropem. Kiedy przyjechalam poszlismy na wspolny spacer- ojcu kazalam wszystko z nim robic- wprowadzac i wyprowadzac z samochodu, prowadzic na smyczy... byl problem z wysiadaniem z samochodu...do ojca nie chcial wyjsc- natomiast kiedy sie nachylilam nad otwartymi drzwiami i tylko spojrzalam - Dropek od razu ruszyl do wychodzenia.... Dzis bedziemy dalej cwiczyc- zobaczymy co Drop powie na ponowna probe wejscia i wyprowadzenia go przez ojca samemu z domu.... Powiem tylko jedno- temu komus kto tego psa doprowadzil do takiej obawy i agresji przed mezczyznami nie zycze zeby sie znalazl w moich rekach. Drop poza tym jest niesamowicie karnym oddanym madrym psem. wiem tylko ze szkolenie i praca bedzie po kwarantannie do mnie nalezec- i tak jak juz pisalam- poniewaz instynkt odezwal sie w malenstwie- prace jako psu mysliwskiemu tez mu umozliwie.... Z doddy jestesmy w kontakcie stalym. Pozdrawiam wszystkich dropkomaniakow.
  15. :oops: Dropciaste u babci ....a ja sobie miejsca znalezc nie moge...Brakuje nosa pod lokciem, brakuje tupotu lapek, brakuje kichajacego rozbawionego psa.... Brakuje pokazywania spacerku, miseczki, znoszenia memlania przez Gryska.... :placz: :placz: :placz: :placz: Dropeczek jak zostal u babci- to chcial za mna leciec....pokazywal na drzwi zeby pojsc i poszukac gdzie jego rodzinka zniknela...... podobno caly czas tupal...nie chcial sie w nowym miejscu polozyc.... ide leczyc dola...cholerne przepisy....
  16. :-( nie mam pojecia. bede tesknic jak za Gryskiem....ech- jakos zleci te 7 miesiecy.... za to juz ugadalam z wujkiem ze jak przyjade/ przyjedziemy Dropcio bedzie mial testy pod okiem fachowca w lowisku- zobaczymy co w tej kluseczce siedzi:razz: ... Dropsiek tak mnie prosil o ponowne wyjscie na kaczuszkize az piskal cieniutko jak tylko on potrafi :lol: ....i bedziemy sie szkolic na psa mysliwskiego...i zeby nie bylo niedomowien- pies mysliwski jest pomocnikiem mysliwego...a nie sam sobie mysliwym...czyli mowiac krotko- bedziemy szlifowac karnosc i apel hihihihi
  17. [quote name='aga1215']Grzeczny Dropcio:loveu: , prawdziwy pies myśliwski :klacz:[/quote] uhmmmm.... na pustym polu ma w nosie bezsensowne latanie:lol: :razz: dalam sie zrobic w balona ot....
  18. :diabloti: no i wyszedl diabelek.... Ta kluseczka....Potfor:eviltong: ... wczoraj inteligentnie poszlam na pola zeby sprawdzic Dropciowe zapedy....psiatko grzeczne, nie chcialo odejsc od panci i okladac za bardzo pola...co mnie ucieszylo....Bo z Babcia zostaje...... Tia.....Pies chyba wyczol...wiec nadrobil dzis...6:30 rano...poszlam na groble 20 m od domu....psiatko grzeczniusie...Grysiek przypalikowany bo w fosie jak juz pisalam ropa naftowa z czciny.....ufajac Dropsiowemu ze juz tyle razy tam byl i nie wlazil puscilam losia... ...i.... odezwala siem...kaczuszka..... :flaming: Pies wpadl w fose...i zaczal mi kaczuchy wyganiac z trzcin.....1 godzine kombinacji jak z fosy szerokosci 3 metry wyciagnac ciezko pracujacego psa.....W sumie robil to slicznie naganiajac je na mnie....ale ja nie mam broni zeby pies dostal to po co latal ...kaczki go wodzily ja bez wiary pogwizdywalam...po 1 godzinie kaczki sobie poszly, a ja na ptyczek wyrwalam Dropsiatego.....juz mialam w reku obroze jak jakas maruderka sobie kwaknela.....i....nastepne 0,5 godziny powtorka..... Teraz ide wyszorowac psa............................................................. :stormy-sad:
  19. [quote name='beluszka']Spróbuj z włączonym telewizorem... lepsze niż lampka ;):razz:[/quote] :cool1: popcorn tez mam mu zostawic? i zablokowac ''zakazane'' kanaly?:lol: Dropek reaguje na np. gwizdy z tv, ostatnio ogladal film...o jakis zwierzatkach.........nie chcialabym zeby sie probowal blizej zaznajomic z parokilowym telewizorem......... bedzie musial chlopak sie ograniczyc do lampki i ewentualnie...radia....
  20. Nnno nic jeszcze dzis sprawdze- zostawie im lampke i pojde sobie...zobaczymy. jak przy lampce bedzie cicho- znaczy siem bedzie dobrze...Jutro Dropciate jedzie do babci.... Jezu juz tesknie....
  21. i....zapomnialam napisac o jednym...Niunio szczeka jak zostaja sami.... hmmmmm na trzy razy dwa razy wracalam do domu szczekajacego samego z siebie... I tak siem zastanawiam...czy on sie przypadkiem nie boi ciemnosci...? bo raz im zostawilam lampke..a dwa razy bylo wszystko wylaczone....i to byly wlasnie te szczekajece powroty..... Poza tym....w sumie mi to nie przeszkadza..pies idealny, a ja wracam przed 22 wiec...mam w nosie cisze nocna:cool3: . dzis 4 raz zostali sami tym razem w ciagu dnia i dom siedzial cicho jak wrocilismy.... Tak mnie to zastanawia... Bo nie lubie nie wiedziec co Losiowi dolega;).
  22. Przepraszamy- szykujemy przeprowadzke ksiecia kluseczki do babci...a sami probujemy zdazyc z dentystami badaniami itp... a wiec......tataratam wczoraj o 12:05 w nocy nastapilo wiekopomne wydarzenie a mianowicie psi tajfun opanowal male ciasne mieszkanko tesciow. Gryf i Drop postanowily sie.....pobawic:lol: Chlopcy z pelnym szacunkiem acz z rozrywkowym nastawiniem zaczeli od pieszczot....Grysiek w ferowrze uzaleznienia oplul Dropa w calosci...nastepnie Drop najpierw oniesmielony pozniej zachecony tymi pieszczotami przystapil do...ataku:lol: :lol: :lol: :lol: w niepamiec poszla w trakcie jedna pomylka znaczy sie zbyt uniesiona jedna lapa nad karkiem Gryfa- Drop zostal ofukniety po czym z mina slodkiego szczeniaczka przystapil do zabawy z nwoym acz bardziej opanowanym entuzjazmem... nadmienie tylko....ze do tej pory nie mam jeszcze sily zeby nie pekac ze smiechu na samo wspomnienie... zabwa zakonczona zostala wkroczeniem rozsierdzonej Panci...bo szczekanie acz wesole o 1:30 na ucichlym osiedlu niosace sie hen nie nastrajalo jej az tak szczesliwie.... A bylo i buzi buzi w jezyczki, i mizianie za uszkami, i polykanie nie swojej lapy, i przysiady i koleczke, i walenie ogonem w rozne sprzety w rozny rytm, i oba z lapami do gory z figlarnym spojrzonkiem.....uszy fruwaly ze az trzepot szedl :D dzis rano twarz mialam wedle Gryfowego wzoru umyta....przez Dropa kluseczke:razz: No wiec na moje nieszczescie dropsiowi clamkanie jezorem siem spodobalo...ech. Babcia zostaje hihihihi:diabloti: . teraz jestesmy po dlugim upalnym i pracowitym spacerze gdzie Dropsiate okladalo delikatnie Pole... jak ja pojade bez tego Losia?:-(
  23. dziewczyny- ja mowie o PAPIEROWYCH gazetach! dom Antka docelowy najlepiej u kogos starszego kto by mial dla niego caly swoj czas...internetem naogol posluguja sie osoby mlodsze.... supergoga- naprawde robisz super prace. dzieki za Antosia
  24. :splat: no tak...wiedzialam ze cos ominelam dzis....zapomnialam zadzwonic ze odbiore na 100% ale jutro... Jezu....bede siem czolgac przed Doktorem:oops: :diabloti: za to wezme moje szczescia bo pan doktor o jednym pazurku zapomnial....mamy sztylet ninja na lapie....
  25. to chyba z doddy albo aede? sluchajcie- moze by tak poprosic supergoge z Poznania o ogloszenia w gazetach codziennych?to samo z Wroclaiwem i innymi miastami w Polsce?Warszawa i okolice oczywiscie jeszcze raz? skoro internet nie dziala- to w ten sposob. Antek jest naprawde fajnym psem. Tz -towi sie bardzo spodobal. Jest spokojnym psem do Towarzystwa.
×
×
  • Create New...