Jump to content
Dogomania

maniol_ka

Members
  • Posts

    64
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by maniol_ka

  1. [quote]Ale ja byłam raz na takich zajęciach, gdzie była pani z wielkim psem na smyczy i w ogóle nie potrafiła nad nim zapanować. Mimo że pies był na łańcuszku zaciskowym szarpał kobietą na wszystkie strony[/quote] I zapewne dlatego przyszła z psem na szkolenie ,aby nauczyć go dobrych manier :wink: Moja goldenka też nie była aniołem-zaczepiała inne psy i ludzi,skakała na wszystkich,ale po paru spotkaniach nauczyła się po co tam przychodzimy. [quote] Zresztą skoro był taki energiczny, to może właściciel powinien go najpierw wybiegać. [/quote] Z wybieganiem psa przed szkoleniem to tez nie jest do końca tak...pies nie może być padnięty ,bo zamiast myśleć o nauce posłuszeństwa będzie się tylko zastanawiał gdzie by sobie kimnąć . Diora mimo ,że jest wybiegana to i tak ją roznosi energia jak zobaczy psie towarzystwo,więc to chyba zależy od psa i przede wszystkim od rasy :wink:
  2. To i ja wstawiam foty z przedświątecznego spacerku i nie tylko :wink: Witam jestem Diora 8) (tu wersja wesoła) [img]http://foto.onet.pl/upload/15/56/_446566_n.jpg[/img] a tu bardziej poważna :wink: [img]http://foto.onet.pl/upload/8/44/_446569_n.jpg[/img] ...uwielbiam spacerować po lesie... [img]http://foto.onet.pl/upload/3/29/_446568_n.jpg[/img] i taplać się w niezbyt czystej wodzie :evilbat: [img]http://foto.onet.pl/upload/19/88/_446560_n.jpg[/img] [img]http://foto.onet.pl/upload/5/83/_446563_n.jpg[/img] a póżniej padnięta ide kimać :roll: [img]http://foto.onet.pl/upload/31/80/_446570_n.jpg[/img] :wink:
  3. [quote]Pytanie do mieszkańców Śląska.Czy ma ktoś z Was doświadczenia z psim przedszkolem p.Henryki Korkus w Katowicach?[/quote] Czy ten ośrodek znajduje się w Szopienicach? ,bo jeśli tak to odradzam! Byłam tam z moją suńka na psim przedszkolu tylko raz i w czasie przerwy wyszłam z nią,bo została tak wyszarpana ,aż pękła jej skórzana obróżka :evil: (tylko dlatego ,że nie chciała wykonać komendy 'siad').Poza tym metody jakie tam stosują nie bardzo mi odpowiadają(np. komendy 'siad' uczą kładąc rekę na tyłek psa i przyciskja pupcie do ziemi jednoczenie szarpiąc smycza do góry :evil: ). Jak ja tam byłam to szczeniaków w grupie było ok. 15 z tym,że były to malce,które przyszły na przedszkole 1 raz,niedaleko nas szkoliły się jeszcze ze trzy grupy (czyli psiaków było ok. 40 może i więcej)jak nadszedł czas wolny i wszystkie rozbrykane szczeniaki zostały wypuszczone to moja sunia nie wiedziała gdzie uciekac :( Wyłowiłam z psiego tłumu jeszcze kilka takich przerażonych maluszków(w Gostarze grupy są 12 osobowe ) Opinie na temat tego ośrodka są różne... Co do Gostaru to gorąco polecam :wink: Ludzie znają się na rzeczy(przynajmniej moim zdaniem)i co najważniejsze stosują pozytywne metody szkolenia 8) W Gostarze szkoliłam moją suńka na PT1 a teraz w kwietniu wybieramy się na PTT :lol: Porównując te dwa ośrodki za Gostarem przemawia jeszcze cena...jest większa ilość godzin(na PT1) niż w ośrodku w Szopienicach a różnica jest tylko 50 zł. Słyszałam równiez o ośrodku na Muchowcu u p. Marka Fryca-też podobno dobry(szczególnie jeśli chodzi o szkolenie IPO).
  4. [quote]To całkowicie normalne! Frontline NIE odstrasza kleszczy! On je zabija, gdy się już wczepią w skórę psa - wtedy frontline zaczyna działać i "zasusza" kleszcza... [/quote] Mała poprawka...on je POWINIEN zabijać po wbiciu w skóre :wink: ,ale niestety w moim przypadku się to nie sprawdziło :evil: Nie raz znajdowałam u Diory wbitego kleszcza ,który nadal żył i doił z mojej suni ile wlezie :evil: [quote]ile kosztuje taki frontlin w kropelkach lub obroża na to paskudztwo.a i gdzie to można kupić czy w sklepie zoologicznym czy u weterynarza? [/quote] W piątek kupowałam u weterynarza Expota i płaciłam 30 zł. za dwie saszetki(1 saszetka jest na 15 kg.)Jak jest z obrozami to nie wiem,bo nie uzywałam...
  5. W moim przypadku Aviomarin nie działał...zawsze na dłuższa podróż dawałam Diorze 1 tabl. i zawsze miałam zapaskudzone siedzenia :evil: Sunia przestała wymiotować odkąd zaczełam wozić ja autem na spacerki(nawet do lasu ,który mam pod samym nosem i cała wyprawa czasem trwała dłużej niż gdybym wyszła na 'normalny' spacerek) . Wcześniej kojarzyła jazde głównie z wizyta u weterynarza...nie chciała wsiadać do samochodu musiałam ja na siłe wsadzać :evil: Po krótkiej 'kuracji' :wink: problem zniknął :lol:
  6. W tamtym roku używałam trzech srodków . Pierwszy był Frontline-ale niestety chyba juz stracił swoją moc,bo Diora po każdym spacerze przynosiła na sobie po kilka kleszczy... Następny był Advantix i rzeczywiście jest dobry z tym,ze moja suńka miała na niego uczulenie i strasznie się drapała przez pierwsze 3-4 dni po zakropieniu...słyszałam,ze taka reakcja alergiczna po Advantixie pojawia się dosyć często dlatego nie polecam. No i w końcu trafiłam na Expota i jak dla mnie rewelacja ! Żadnych uczuleń,skutecznie odstrasza kleszcze i inne pakudztwa :evilbat:
  7. :o :o :o Juz... tak szybko... :o A własnie sie zastanawiałam kiedy zakupić kropelki na kleszcze :-? Myślicie,że to już najwyższy czas żeby zacząć zabezpieczać nasze piechy?
  8. [b]Magdarynka[/b] Moja sunia ma bradykardię spowodowana niedoczynnością tarczycy. O tym ,że Diora ma problemy z serduszkiem i tarczycą dowiedziałam się przez przypadek(tutaj jest mój topic na ten temat [url]http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=20042&highlight=krztuszenie[/url]) wcześniej nic nie wskazywało,że psica choruje.Nie sapała ,nie dyszała,nie śliniła się ani się szybko nie męczyła :roll: Teraz po podawaniu leków stan serduszka znacznie się poprawił i pracuje parwie normalnie(wiadomo,ze nie będzie w 100% dobrze).Leczymy się już ze 2-3 miesiące i poprawa nastąpiła bardzo szybko i mam nadzieje ,że Diora nigdy nie odczuje,że serducho jej troszke nawala. Też mam ogromny dylemat czy wysterylizować suńcie czy nie :-? Mam mnóstwo wątpliwości i jeszcze nie wiem co zrobie(jak na razie planuje zabieg na czerwiec,ale nie jestem tego jeszcze pewna w 100% :oops: )zobaczymy. Napisz jak ma się Chester i jakie leki dostaje! Ile właściwie on ma latek? Trzymam kciuki za psine :kciuki:
  9. [quote]U mnie, w Gliwicach (najlepszy wet na Śląsku ), nie zostawiałam Kreski wcale Przyprowadziłam, podali jej głupiego jasia, czekaliśmy razem aż zadziała, potem wspólnie z wetami przenieśliśmy sunię do sali przedoperacyjnej na stół, tam w moim towarzystwie założono jej wenflon, dostała kolejną porcję środka usypiającego i dopiero wówczas opusciłam salę[/quote] Ja tez tak chcem :lol: :wink: [quote]maniol_ka, szukasz weta, a skąd jesteś, dokąd jesteś w stanie jechać na zabieg na Śląsku? Na pewno kogoś pomożemy Ci wybrać [/quote] Jetem z Katowic :roll: Moge pojechac praktycznie wszędzie byleby vet był naprawde dobry!!!Diora ma problemy z serduszkie(pisałam o tym kilka stronek wcześniej),więc obecność kardiologa na sali to konieczność...no i narkoza wziewna. Trzymamy kciuki za wszystkie psiaczki :kciuki:
  10. [quote]Przecież zostawisz ją samą dopiero po podaniu "głupiego jasia". Wtedy już jej będzie wszystko jedno kto i co z nią robi... Nie będzie paniki ani walki... [/quote] Właśnie-możecie opisać jak wygląda zostawienie psiaka u veta? Czy czekaliście ze swoimi psinkami do momentu podania głupiego jasia i zabrania na sale czy psinki były odbierane od właściciela i oczekiwały w samotności na zabieg??Ja osobiście nie wyobrażam sobie żebym mogła zostawić przerażona Diore sama :( Ostatnio jak byłam na wizycie kontrolnej u naszego veta przyszła jedna pani z kicia...pani 'recepcjonistka' wzieła kicie i zaniosla na 'sale oczekujących' - powiedziała,że jeszcze kilka pacjentów jest w kolejce :-? Domyślam się ,że owa kotka musiała czekać w klatce na swoją kolej :-? Jak tak ma wyglądac sterylka mjej Diory to chyba jednak poszukam innej klinki :roll: Może jest ktoś z okolic Katowic i może mi polecić dobrego veta u którego mogłabym 'ciachnąć' suńke? P.S Trzymam kciuki za wszystkie pieski,które w najbliższym czasie będą sterylizowane :kciuki:
  11. [quote]W ramach przygotowań proponuję zajrzeć tutaj.[/quote] Śledze ten topic bardzo uważnie...ale mimo wszystko na sama myśl o sterylce przechodzą mi ciary wrrr :-? [quote]kiedy zostawiałam Zare na zabieg zaczekałam aż wezmą [/quote] Uff to mi ulżyło ,bo już myślałam,że psiaki czekają w jakiś klatkach :evil: [quote]najgorsze jest oddawanie wystraszonego psa, który błaga Cię wzrokiem, żebyś go nie zostawiała w klinice.... [/quote] Nie wiem jak ja to przeżyje...przecież Diory nigdy nikomu nie zostawiałam,zawsze i prawie wszędzie jest ze mną... :( [quote]dzisiaj Zara nie trzyma moczu...[/quote] A co vet powiedział na popuszcanie moczu...z tego co mi wiadomo to tak szybko po zabiegu nie występuje.
  12. Na szczęście na osiedlu jest więcej takich 'wariatów' jak ja :lol: Ja tam do wstydliwych nie należe :wink: ...od jutra na spacerki będe brała kawał kiełbachy pod pache i zobaczymy kto wygra . Dzisiaj zakupiłam mini sznur do przeciągania(taki dla yorków :lol: )wszędzie się zmieści ,więc będe go używać na zmiane z kiełbaską... Jak już będą jakieś postępy to planuje wybrać się z Diorą w miejsce gdzie jest dużo ludzi i tam poćwiczyć....,ale to chyba nie prędko nastapi :evil:
  13. Oczywiście będziemy trzymać kciuki i łapki za parówa :kciuki: :bluepaw: :bluepaw:
  14. coztego-Pewnie masz racje,ale szkolenie się skończyło i już nie było z kim ćwiczyć :( Zebrać ekipe kilkuosobową to jeszcze się da zrobić,ale organizować spotkania tak często żeby były naprawde skuteczne to już większy problem :-? Ja już robie wszystko co moge żeby odwócic jej uwage od ludzi-kiedyś chodziłam z kiełbasą i jak zbilżała się 'ofiara' to na oczach Diory rwałam kawałek kiełbachy :lol: Oczywiście pomagało,ale za to ludzie patrzyli na mnie jak na wariatke :o :hmmmm:
  15. Ciesze się ,że sunia ma się już lepiej :D Faktycznie,coraz częściej się słyszy o ropomaciczu u młodych suczek... Jak na razie uważnie obserwuje Diore-psina ani wiecej nie pije,ani nie ma podwyższonej temp. ze sromu nic jej nie leci(sprawdzam chusteczką :wink: ),więc mysle ,że wszystko jest w porządku. Jak byłam u veta to dokładnie obmacał jej brzusio i nic nie wyczuł...chociaż nie wiem jak szybko może się zbierać taka ropa? Diora będzie sterylizowana,ale dopiero w czerwcu,więc mam jeszcze troszke czasu żeby się na to przygotować :roll: [b] laursko [/b] jak oddawałaś sunie na zabieg to czekałaś razem z nią,aż ją wezma na sale??
  16. A jaki to wyciek z narządów rodnych? Moja sunia też /ma/miała podejrzenie ropomacicza... Jak na razie ja obserwuje i wydaje mi się ,że wszystko ok! Możecie mi opisać jakie są jeszcze objawy wystepujące przy ropomaciczu??? [b]laursko[/b] jak tam Twoja sunia :roll: ?
  17. [b]coztego[/b]to świetnie,że już lepiej... Życze dużo zdrówka dla psinki i ludziów też 8)
  18. [b]sota36[/b]Diora ma w tej chwili 22 miesiące-czyli jest już praktycznie dorosłym psem a jej nadal w głowie takie numery wrr :evil: Jak była młodsza to już w ogóle była tragedia...skakała na kogo popadnie. Wynika to zapewne z tego ,że jak była słodkim szczeniakiem to wyglądała jak taki misiu do przytulania i nikt nie mógł sie oprzeć jej urokowi...mała na nich skakała(wtedy nawet nie sięgała im do kolan)a oni ja za to głaskali :evil: I na nic moje prośby czasami i grożby ludzie są tak upierdliwi,ze nie da się od nich opędzić :-? Teraz rzadziej skacze na przchodniów,ale jednak nadal skacze... boje się koło kogokolwiek przechodzić,bo nie wiem czy teraz skoczy czy zajmie się wąchaniem trawki i zignoruje ludzia...a może ona wyczuwa tez mój strach??? [b]tomcioch[/b]To rzeczywiście dobry sposób,ale wiesz jak trudno zgrać taką ekipe ...szczególnie ,że wśród moich znajomych jest niewielu psiarzy . [b]Agnieszka[/b]Najlepsze jest to,że my już mamy za sobą PT1 . Po szkoleniu było już troszke lepiej,ale nie całkiem dobrze...Ćwiczyliśmy tam przechodzenie przez grupke ludzi i odwracanie uwagi psa od przechodniów....z czasem nieżle nam szło,ale póżniej problem znowu się pojawił... Teraz w kwietniu idziemy na następne szkolenie i mam nadzieje ,że na nim już do końca zlikwidujemy to skakanie... :wallbash:
  19. Pytałam veta o Eltroxin i powiedział ,ze to wcale nie za duża dawka i jak dla mojej psicy jak najbardziej odpowiednia :lol: (podobno niektóre psiaki biorą większe) :( A tak poza tym z Diorkowym serduszkiem jest coraz lepiej ...już jedne tableteczki nam odeszły :B-fly: Coztego-a jak tam Twoja psinka??? Z czego był ten kaszelek?
  20. Mam 'mały' problem z moją psicą... Diora skacze na ludzi :evil: I nie chodzi tu o skakanie przy powitaniu. Jak idziemy sobie na smyczce np. po osiedlu gdzie jest dość dużo ludzi to psina ni z tego ni z owego skacze na przechodnia. Już boje się koło kogos przechodzić i tylko jak widze nadchodzącego człowieka to staram się uciekać gdzie się tylko da a jak już człowiek się zbliza a my nie zdążyłyśmy zwiać to musze ją trzymać przy obróżce(a i tak się wyrywa do ludzia)żeby nie skoczyła.A jak już ktoś rozmawia przez telefon(Diora myśli ,że do niej :wink: to wtedy wpada w taka euforie...wrr Już kilka razy dostałam ochrzan...i właściwie rozumiem,bo gdyby na mnie skoczył ponad 30 kilowy cielaczek to też bym się wkurzała :-? Teraz jest zima i psina jest w miare czysta,ale jesienią to jest tragedia. Nie mam pojecia jak ją tego oduczyć...juz próbowałam odwracać jej uwage np. zabawką,ale to niewiele daje :cry: Prosze o rady co z tym zrobić ,bo już niedługo naślą na nas Straż Miejską :evil: 0X :help1:
  21. To nie musi być koniecznie 'katowicki' vet może być też z okolic...:wink: Chętnie się przejade gdziekolwiek byleby weterynarz był dobry 8) Słyszałam o dr. Gierku wiele dobrego z tym ,że ja poszukuje raczej kardiologa :roll:
  22. [quote]hmm nie wiem co mam o tym myśleć... [/quote] Ja teraz tez nie wiem co mam o tym myśleć...:niewiem: już kompletnie zgłupiałam :roll: Z jednej strony ufam mojemu vetowi zna się na tym i wie co robi(taką mam nadzieje)a z drugiej ...hmm. No faktycznie Twój psiór ma gorsze wyniki od mojej suńki i ma o tyle słabszy lek-i to jeszcze po połówce dostaje :-? Ja Diorze podaje całą tabletke 1 raz dziennie....vet powidział,że jeżeli psica będzie za bardzo pobudliwa lub gdy zauważymy cos niepokojącego to mamy się do niego zgłosić i wtedy zmniejszy dawke...ale jak na razie nic takiego nie ma(lek bierze dopiero 4 dzień)
  23. Robiliśmy badania w ludzkim laboratorium tylko i wyłącznie na tarczyce... T4 wynosi 2,63 :-? Nie znam się na tym kompletnie... Za trzy tygodnie robimy powtórne badania i tym razem krew będzie wysyłana do psiego laboratorium i wtedy będe miała pełne wyniki... Zwróć uwage,że mam goldenke ,która waży 33 kg. :wink: to może dlatego taka duża dawka....hmm. Wydaje mi się,że mamy setke,bo to jeszcze bardzo młoda sunia i vet chce jak najszybciej wyrównać poziom hormonów żeby polepszyć prace serduszka ,a póżniej pewnie będzie dostawać 50 lub 25... :hmmmm: Karsivan też jej podaje...więc strasznie dużo tych leków :(
  24. [quote]Oooo, to musicie kiedyś wpaść do Zabrza na "Spotkanie Hanysów" [/quote] Bardzo chetnie się kiedyś wybierzemy :lol: Suńke mam zamiar ciachnąć w klinice na ulicy Brynowskiej :roll: Wiem,że są naprawde różne opinie na temat Brynowa,ale wydaje mi się mają tam bardzo dobre doświadczenie i w razie czego(tfu tfu) będą mogli pomóc Diorce :roll:
  25. Jesteśmy z Katowic :lol:
×
×
  • Create New...