Jump to content
Dogomania

Ricia

Members
  • Posts

    53
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ricia

  1. No tak, ze zdjęciami póki co u mnie bieda, bo jedyny "aparat fotograficzny" jaki mam to kamerka laptopa :(
  2. Kochani, przeczytałam w końcu cały kagowątek. Jestem zdumiona, jak wile osób włożyło serce, czas i pieniądze na to, żeby doprowadzić psisko do ładu i składu. Jestem Wam wszystkim bardzo wdzięczna. Obecnie mija drugi tydzień, kiedy Kango zamieszkał u mnie i stwierdzam, że to była doskonała decyzja. Od dawna chciałam psa, od dawna biłam się z myślami, ale może musieliśmy na siebie poczekać :) Życie się zmieniło, priorytety są inne, trzeba po pracy wracać pędem do domu, czasem wynająć ciocię, ograniczyć hulaszczy tryb życia ;) (albo raczej przenieść go na stacjonarne). I naprawdę nie żałuję. Wszyscy wiecie, jak się żyje z psem pod jednym dachem i że nie da się tego przeliczyć na nic innego. Dodatkowo nasz tryb życia świetnie się uzupełnia, on potrzebuje sporo wypoczynku, więc kiedy mnie nie ma to sobie leniuchuje i integruje się z kotami. W domu jest już ustalone status quo, mój tryb życia też się ustabilizował. Uczucia, kiedy patrzę jak cielak pędzi przez zarośnięte łąki nie da się porównać z niczym. Wątek pewnie niebawem będzie zamknięty, wiec póki mogę - jeszcze raz serdecznie Wam wszystkim dziękuję.
  3. Witam, tu nowy domek Kanga :) Zachęcona przez gosia7 składam niniejszym publiczną relację z pierwszych dni w nowym domku. Pierwsza nocka była rzeczywiście ciężka dla wszystkich, ale minęła. Obecnie psisko przesypia noce, w dzień szalejemy na spacerach. Faktycznie mieszkam na osiedlu otoczonym wieeelkimi polami, więc jest gdzie pobiegać, nawet mamy specjalną psią furteczkę :) Jest tez w miarę grzeczne psie towarzystwo, ale to go akurat najmniej interesuje. Świetnie reaguje na psy agresywne. Tzn. nie reaguje :) Ma wtedy taką minę - wiecie: "Ech, synku, my z Szarikiem w '42 to takich jak ty jednym machnięciem łapy..." Kanguś jest naprawdę świetnym psem, jeden z moich kotów polubił go od razu, kocica potrzebowała dwóch dni, żeby spokojnie spać już na krześle tuz koło kangowego pontonu. On kotami jest grzecznie zainteresowany, ale bez nietolerowalnej przez koty psiej wścibskości. O ile w domu jest bardzo spokojny (głównie śpi) to na spacerach zaczyna się rozkręcać. Wczoraj Bawiliśmy się Patykiem (z wielkich liter, bo podobno do tej pory się raczej nie bawił). A wieczorem przyszedł do mnie do łóżka na wieczorne pogłaskanie (na łózko mu nie wolno - decyzja Kocicy) i dopiero potem poszedł sobie spać. Wszystko wygląda naprawdę fajnie. Jestem bardzo wdzięczna gosi7 i Wam wszystkim, którzy pomagaliście w utrzymaniu i doprowadzeniu psiska do ładu. Będę się nim zajmować najlepiej jak potrafię.
×
×
  • Create New...