-
Posts
4548 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AnkaW
-
Kąpać owszem, wyszorować wysuszyć wyczesać i tyle :evil:
-
[b]Agnieszka [/b]bardzo się ciesze że z Pusią wszystko w porządku. [b]Karka[/b] , z Gizmolem mam naprawdę święty spokój, dlatego też zdecydowałam się na łysola, bo znając siebie, sierściucha bym zapuściła i nie wyglądałby jak należy. Jakoś nigdy nie mialam pociągu do czesania, zabawa, spacery, całuski, wszystko tylko nie czesanie. :oops: :lol:
-
A kto mnie zabierze? Chętnie bym pojechała. :roll:
-
Witam. Jestem ugotowana na twardo. Mam dość tych skrajności. Albo leje bez przerwy i robi się zimno albo znowu grzeje i od 5 rano jest 30 stopni. O południu nie wspomnę. :evil: Tomek zabierzesz mnie do Przemyśla??? :modla: :modla: :modla: :buzi:
-
Z 1 lub 2 można jeszcze gdzieś pojechać ale z tyloma... no właśnie ile ich teraz masz? :o
-
Jestem Karka jestem. Zdjecia z Warszawy. Siedze jeszcze trochę bo próbuje moje dziecko do mycia i spania nagonić. :evil: A ona sobie jeszcze bajką włączyła i ogląda.
-
[URL=http://imageshack.us][img]http://img179.imageshack.us/img179/9692/ch12er.jpg[/img][/URL] To są siostry Metra [URL=http://imageshack.us][img]http://img186.imageshack.us/img186/6717/ch2sio3mi.jpg[/img][/URL] Jak je Gizmo zobaczył, to zatańczył na dwóch nogach, szybciutko podbiegł, powąchał stanął jak wryty i rakiem się wycofał. Myślał że to Metro stoi. [URL=http://imageshack.us][img]http://img128.imageshack.us/img128/5540/ch32pc.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img131.imageshack.us/img131/7940/ch48tg.jpg[/img][/URL]
-
Nagradzam go prawie zawsze chyba ze zapomnę zabrać, a żre wszystko co mu w morde wpadnie więc z tym nie mam problemów. [b]Alutka[/b], jak to zniknął bez śladu? Ktoś tu pisze o charczeniu i charceniu, no to zaraz zacharcimy, a co tam przecież mnie stąd nie wyrzucicie 8) [b]Tomek[/b] to ty nie wiesz że po 15 pada robotniczy, niebo płacze nad styranym ciężko pracującym ludem robotniczym.
-
Niestety wiem. Ale szkoda mi diabełka trzymać cały czas na smyczy, więc oczy mam dookoła głowy :roll: ale nie zawsze się uda :cry:
-
Ależ on przybiega na zawołanie, i normalnie jest posłusznym pieskiem, ale potrafi znikać i wtedy nie słyszy nikogo, dopóki nie sprawdzi tego co go zaciekawiło. Szczególnie psa.
-
U nas po 15 spadły wielkie krople deszczu z nieba. Padało calutką minutę, super, ale po tej 'ulewie' jak zaczęło wszystko parować to można się było wściec. Gosia, mnie nie przeszkadza żywiołowość Gizma, tylko jak złapie wiatr w nos i znika jak kamfora to mnie poty ze strachu oblewają. Wczoraj nad rzeką też nawiał, stał przy mnie, ja sięgnęłam po aparat do samochodu a jego już nie było i to nawet nie wiedziałam w którą stronę. Możecie sobie wyobrazić mój strach i wściekłość na niego. Dobrze że droga piaszczysta to po śladach zgadłam w którą pognał stronę. Znalazłam go jakieś pół kilometra dalej jak już "chyba wracał". Szczęśliwy, uśmiech od ucha do ucha, i co ja mam takiemu zrobić. pozostały czas spędził na smyczy. :cry:
-
Tomek w majteczkach chodzę, :oops: a przeciągi mi nie straszne, przyzwyczajona jestem. A tak poza tym to wymysliłam sobie mini klimę. Włączyłam farelkę na 1 i wieje chłodny wietrzyk. SUUUPEERRR
-
Tomek byliśmy na Burdzach. A lampa dziś niesamowita, dziękuje za współczucie, w pracy w wolnej chwili stoje na korytarzu w przeciągach bo tam ciut ciut chłodniej i coś wieje.
-
Karka dzięki, duet świetny, szczególnie jak Gizmo robi za zająca. :roll:
-
Karka, śliczne zdjęcia i piesek jeszcze piekniejszy. Ale ma wielki nochal. :lol:
-
My tez byliśmy nad wodą, piekło niemiłsierne, a woda taka przyjemna. :lol: Zdjecia na grzywaczkach.
-
A ja nawet kota wezmę :lol: :lol: a.
-
Nie mówiąc o tym, ze dostałam reklamówkę o wystawie z ZK Rzeszów i pisze jak wół że mile widziani sponsorzy nagród :roll:
-
deszczów, nawet niehuraganowych to ja tyż nie kce.
-
Zaraz zwariuję, ja kce do domu. W pracy taki zaduch :evil: że nie idzie wytrzymać, a nawet wiatraczka nie mam :cry:
-
Nie straszę i napewno będę grzeczna :wink:
-
Tomek. Czyżby mieli za dużo sponsorów??? :roll: No to do zobaczenia w Rzeszowie, tylko przede mną nie uciekaj.
-
[b]Alutka[/b] już odpowiadam. Tyle samo co do jednej. U nas to są stali bywalcy.
-
Witam w piekny gozący dzień. Tylko tak jak Tomek niestety spędzony w pracy. Gosia, czytam że masz teraz wesoło, ale ciesz się, że to tylko jeden adorator, u mnie pod blokiem do jednej suczki obecnie przychodzi sześciu, różnej wielkości i to bardzo upierdliwych. Nie boją sie, nie dają odgonić, a jak pani suni chce ich przepędzić to rozkładają sie na grzbiet i skomlą, ewentualnie wszczynają burdy miedzy sobą. :lol:
-
Dardzo dziękuję wszystkim za wspaniałe życzenia. Tomek gdzież bym śmiała Cie wyrzucić. A łysy był tylko jeden, ale może niedługo będzie i drugi.... ale nie zapeszam. Dla wszystkich :drinking: :tort: szkoda że tylko tak.