-
Posts
538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Angelka
-
"W zasadzie wszystkie metody pracy J. Fishera można nazwać pozytywnymi — nie odwoływał się on ani do awersji, ani do stosowania przemocy." źródło : [url]http://cooldog.pl/articles/view/zgin-przepadnij-czyli-wiecznie-zywa-teoria-dominacji[/url] Olek no zjadła "k" co się czepiasz ;)
-
[quote name='Pies Pustyni']Ogladalem to w tv,ale poszukam. A co do reszty,to zwykla hipokryzja.Uwazasz,ze lider to nie ktos najwyzszy w hierarchii?Co ich rozni?Pozycje mozna ustalic bez uzycia sily. To co ta kobieta mowi,pisze a co stosuje to moga byc rozne sprawy.Przekonalem sie sledzac poczynania rodzimych "pozytywnych",z ktorych jeden(bardzo znany) posilkuje sie delikatnie krytykowanymi przez siebie metodami,zaczerpnietymi z td. Po prostu ktos twierdzacy,ze psy mozna wychowac tylko metodami pozytywnymi,malo o nich wie.Takie jest moje zdanie.[/QUOTE] ehh no i dlatego nie chciałam tego tłumaczyć ty wiesz swoje ja swoje... A tego pana też nie pochwalam ;)
-
[quote name='Pies Pustyni']Angelka,ja nie grzesze inteligencja i w zwiazku z tym poprosze o wyjasnienie,co to za chwyt. Ogladalas ten odcinek?Bo tak sie sklada,ze wlascicielka na polecenie V.S. [B]jadla,a nie udawala.[/B] [B]sugarr[/B] - zapewniam Cie,ze to nie byl blad w tlumaczeniu,bo ja ogladam to wszystko w oryginale.[/QUOTE] Pokaż mi linka do tego odcinka :) Ja mam książkę Victori w której jest to opisane mogę ci nawet zacytować : "Wykorzystaj pory posiłków,żeby wzmocnić swoją pozycję jako lidera. Zawsze napełniaj miskę na blacie, nie na podłodze przed nim. Jak już wczesniej wspomniałam,żeby przypomnieć mu o twojej przywódczej roli,możesz udawać,że podjadasz jego jedzenie,zanim je położysz. Jesteś cenniejszy, jeśli ty zarządzasz źródłem największej przyjemności psa" Proszę nie mylić tego Lidera jako kogoś najwyższego w hierarchii stada itp. Lider-przewodnik psa. Nie ktoś kto rządzi nim siłą i budzi w ten sposób respekt.
-
[quote name='Erica']Czy możecie mi powiedzieć jak to jest z dzieleniem pipet na mniejsze "porcje"? Spotkałam się z tym, że ludzie kupują pipetę na np. 40kg i dzielą strzykawką pomędzy kilka psów. Czy tak dzielony preparat działa? Czy jednak lepiej nie oszczędzać w ten sposób?[/QUOTE] Ja o tym pisałam parę stron wcześniej;) stosuje duża pipetę na jednego małego psa parę razy. Cały czas działa.
-
Oczywiście ta metoda nie działa na [B]wszystkie[/B] psy. Tak jak ktoś tu wcześniej wspomniał zastosowałabym szkolenie tradycyjne tylko i tylko wtedy kiedy wszystko pozytywne zostanie przetestowane z doświadczonym [B]dobrym [/B]szkoleniowcem a nie że się robi coś na własna rękę jeśli się ma naprawdę trudnego psa. Druga tak samo ważna rzecz to [B]MY[/B] trzeba umieć wyrobić sobie u psa autorytet należycie się zachowywać w stosunku do niego stworzyć z nim więź. Ludzie są różni i naprawdę wiele osób nie zdaje sobie sprawy szkoląc oraz mieszkając z psem, że duża wina stoi po ich stronie(w ich sposobie bycia i przekazywaniu emocji),po prostu psy takie osoby nie traktują "poważnie". ;) Co do tłumaczenia odcinków Victori też mam takie wrażenie że dużo rzeczy jest źle przetłumaczonych,dla przykładu odcinek z białym owczarkiem szwajcarskim był przedstawiony jako Onek ;)
-
[quote name='olekg89']Angelka-a jak ty to odczytujesz??Bo ja jako kretyńską TD.Jakoś nie wyobrażam sobie żarcia płatków z psiej miski ,żeby pokazać psu "ja jestem Alfą ".Pomijam fakt ,że chyba dostałbym do głowy przy trójce śpiewaków.Miski w moich rękach-otwieranie pudeł z karmą=opera dosłownie.Kaja śpiewa ,Czarek skrzypi jak stare drzwi ,a Lucas lata ode mnie do kennela z dzikim piskiem.[/QUOTE] A gdzie wy widzicie ze ona karze jeść żarcie z psiej miski? To nie jest TD jak osoba która z tym walczy moze to glosic i pokazywac w swoich programach? [I] [URL]http://vimeo.com/7831488[/URL] [/I] Pokazywanie ze się je z psiej miski(tak widzi to pies, my udajemy że to robimy) to stary chwyt i ma na celu co innego. Nie chce mi się tu tego tłumaczyć bo zaraz będzie kłótnia kto jest inteligentny ten pojmie, tyle w temacie. Ps. Irytuje mnie że tak wierzycie w coś co kiedyś jakiś koleś podpiął pod teorie dominacji i niedoszukujecie sie w tej rzeczy innego znaczenia, to ze butelka służy do napełniania jej napojem nie znaczy ze nie może być wazonem ... kurcze to chyba zbyt skomplikowanie ujęłam :evil_lol:
-
[quote name='Pies Pustyni']Ja tam za nia nie przepadam.A kilka miesiecy temu tylko sie w tym utwierdzilem.Ogladalem przypadkiem odcinek,w ktorym robila cos z jakims malamutem(chyba podgryzal wlascicielke).[B]No wiec najpierw kazala tej kobiecie jesc z takiej samej jak psia miski,na jego oczach oczywiscie - cos dla tych,ktorzy krytykuja Millana za stosowanie TD[/B].Po jakims czasie (i zastosowaniu kilku technik),wlascicielka kucnela,zawolala psa,ten usiadl z nietega mina i skulil "polamane" uszy,co Victoria ocenila jako radosc. Druga czesc odcinka dotyczyla biszona obszczekujacego ludzi.Ida sobie ulica (V.S. i pani z psem) i w pewnym momencie biszon skacze z jazgotem do nogi przechodnia(zaskoczony facet sie przestraszyl).Victoria mowi pani co ma zrobic z psem,jakby nic sie nie stalo.On sie odwraca i mowi:"Nie trzeba przepraszac",a V.S. na to zdziwiona "Przeciez cie nie ugryzl!O co chodzi?".Bylo to malo profesonalne. Rzecz miala miejsce w Londynie,gdzie ludzie na ulicy czy w sklepie przepraszaja sie naprawde za drobiazgi.[/QUOTE] hahah a to dobre ludzie widza co chcą widzieć ;)
-
[quote name='olekg89']JA własnie oglądam ost. odcinek Victorii na necie i płacze ze śmiechu.Ludzie są durni jednak.Zawsze to wiedziałem ,ale teraz mam dowody.[/QUOTE] Wszystkie jej odcinki o tym świadczą, jeden przebija drugiego w głupocie ;)
-
:diabloti:On mnie też:p
-
smallpati nic nie jest mi straszne :P Monia zawsze możesz skorzystać z takiej opcji "gdzie jest dziecko?" heh ;)
-
Mojej nie odwiedzasz :eviltong: Nie, nic takiego nie ma na banerze ;)
-
[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]mi się wydaje że wiem, mój znajomy poznaniak kiedyś opowiadał że był w klubie o takowej nazwie :diabloti:[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] [quote name='olekg89']Fajnie tam jest [FONT=Georgia][COLOR=Olive][B] [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/diablotin.gif[/IMG] [/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] [quote name='sunshine']Właśnie... robiłam lidera w tych sprawach i latałam po szkole z lekcjami zapoznawczymi... ciężka sprawa, a stosunkowo łatwa do unikniecia... stosunkowo:( Swojego faceta nie mam,[B] jakos tak bardziej wolę psy...przynajmniej wierne są[/B] :D Zawsze jest fajnie do póki nie proponuja czegoś stałego, jakoś tak mnie przeraża ten fakt...zawsze muszą popsuć :D. Ja mamę ostatnio podpuszczałam apropo lezbijstwa:D Nie przejeła się za bardzo:( Mam tolerancyjna mamuskę:P Nie da się powkurzać :D Z reszta oswoiła się z tym faktem... zna moich znajomych:D[/QUOTE] Wiecie co tak sobie czytam tego bloga i Olku ja się nie dziwię że dużo ludzi tu nie wchodzi. Wygooglałam sobie tą Volierę i ludzie mogą mieć mieszane uczucia heh :evil_lol::evil_lol::evil_lol::eviltong:
-
Na tych spacerach robicie coś konkretnego czy tylko sobie beztrosko biega ?
-
[quote name='mala_czarna']Nie da rady. Metraż mojego pokoju mi nie pozwala ;) Pierwszym przedmiotem jaki wpadł jej w zęby był pilot od tv, od tego momentu nauczyłam sie, że rózne drobiazgi leżą na półkach, lub parapecie. Co do odzieży pozostawionej luzem, no to przyznaję, zdarza mi się zapomnieć schować do szafy lub do komody, ale co zrobić? Jak się przed 6 rano wstaje to człowiek półprzytomny jest :)[/QUOTE] Powiedz mi jak wygląda jej codzienny żywot? I co dajesz jej do jedzenia? :)
-
Hej! Piszę w imieniu cocermaniaczki która na razie odcięta jest od internetu. [SIZE=5][COLOR=Magenta][B]Pilna pomoc dla jamnika 2 letniego ,trzeba go zabrać z dotychczasowego domu gdyż chcą go jak najszybciej uśpić :( Więcej na ten temat pod numerem 602 302 140 !!![/B][/COLOR][/SIZE]
-
Aj ! cudo ! Zauroczyłam się w tajach odkąd pierwszy raz zobaczyłam je na wystawie :)
-
No to niezła banda, ten ostatni to ten co wszystkich ustawia ale jeża się boi? Myślę. że kastracja cię nie ominie 2 szmyrglniete psy w jednym domu nie wróży dobrze. Coś z nim robisz? Bo teraz powinieneś nadrabiać stracony czas Lukasa, on nadal chłonie jak gąbka :)
-
Przeszłam tu bo tam to już się off zrobił, ciekawi mnie skąd masz te swoje psiaki, a ten z załamanymi uszami strasznie mi przypomina mojego Karata ;)
-
Wystawę można oglądać na żywo ze strony internetowej [URL]http://www.worlddogshow2010.dk/?GB.aspx[/URL] Wielkie gratulacje dla Polskich wystawców:klacz::multi::multi:
-
[quote name='ulvhedinn']Oleg dawaj młodego, KrA go wychowa ;) (KrA znakomicie pomaga w ustawianiu psów "do pionu", a szczenięta wychowuje wręcz koncertowo). Swoja drogą, ja sobie wypracowałam kilka sztuczek które pomagają u psów z problemami. Mój ulubiony numer, działający na psy ciągnące, bo tak się nauczyły- to założenie luźnej petli z linki/smyczy pod brzuch. Pies ma iść na obroży, w drugą łapkę bierzemy tą pętlę. Jak pies zaczyna ciągnąć bez kontaktu "mentalnego" przewodnikiem, pociągamy za pętlę. To nie boli, ma być dość delikatne, ale stanowi dla psa zupełnie nowy bodziec i nie tyle zmusza do zatrzymania, co powoduje u psa "zastanowienie". Ogólnie - wiekszość pomocy powinna służyć nie do fizycznego stopowania, co raczej do nauczenia psa, że ten człowiek na drugim końcu smyczy, to nie balast do ciągania, tylko przewodnik i ze należy pozostawać z nim w interakcji... ;)[/QUOTE] Ostatnio coś podobnego pokazywał Gałuszka, tylko to była jakby ringówka zakładana do normalnej obroży ,podobne działanie .. nihil novi ;) Heh byłam w galerii Olka no i jedna rzecz mnie powaliła pies w kolczatce kolcami na zewnątrz [url]http://www.dogomania.pl/threads/11840-Kaja-prawie-ON-i-Czarek-prawie-beauceron-%29/page474[/url] :diabloti::diabloti::diabloti: no comments... :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='olekg89']zmierzchnic-Czarek ,żeby wymusić nagrode potrafi przyatakować psa/samochód/motor po czym usiąść(ładnie sie rzuciłem teraz przestałem to daj amku) więc ta metoda sie nie sprawdziła.[B]Na kolcach nauczył się panować nad sobą i nawet jeśli się rzuca to na luźniej smyczy i to mi wystarczy.[/B] Teraz mam szczeniaka ok.5miechów ,który pobiega do psów z irokezem ogonem w góre jak guziec złowieszczym wzrokiem "no chcesz sie bić chcesz?".Skarcony przez moją suke za podprowadzenie piłki potrafi jej oddać.I to dopiero będzie milutki piesek w stosunku do piesków.Dodam jeszcze ,że od 2tyg. sika z uniesioną nogą i znaczy teren po Czarku.Staje ludziom na drodze z opuszczonym łbem i wymusza ustąpienie drogi.A jedyne coś czego się boi to jeże.Ucieka z podwiniętym ogonem aż miło.[/QUOTE] No to żabko ktoś tu musi zweryfikować prawdę, to rzuca się, czy się nie rzuca ;)
-
zaba14 dzięki za sprostowanie , nie wiedziałam o tym ze czarek był wzięty do domu jako dorosły pies to zmienia postać rzeczy co do relacji pies - olek ;) Chętnie bym was odwiedziła w tym Poznaniu :) Wracając do Victori jedno co mnie smuci i wiem dlaczego tak wiele jest niepowodzeń to te techniki nauki psow np na nie rzucanie se na inne psy musisz mieć parę znajomych psów które są łagodne i na nich ćwiczyć, powiedzmy sobie szczerze kto ma taka możliwość, kolejna rzecz to np ta technika z kawiarnia co ludzie sobie rozkładają stolik i udają ze jedzą a obok ludzie przechodzą z psami. Już widze jak potencjalny klient codziennie lata to kawiarni albo sobie taka inscenizuje no i takie rożne kwiatki.
-
A to już na leży do psiej obserwacji, którą dopisałam do wcześniejszego postu. :) ehh odbiegliśmy chyba od tematu ;)
-
marta9494 heh a jak można wytłumaczyć zachowanie psa który wyczuwał kiedy chce wracać do domu (napychał sobie pysk konarami żebym mu nie zakładała kagańca i ich nie oddawał za nic ) choć chciałam go robić w konia i wracałam się w środek parku ? Normalnie myślałam sobie hmm teraz go zapnę podchodziłam lub wołałam a on w popłochu łapał za coś, a przez cały spacer mogłam go zapinać i odpinać wiele razy i tylko wtedy kiedy miałam prawdziwy zamiar on to robił. Porozumiewanie się z psami nie leży tylko po naszej stronie one tez patrzą na nas i to głownie dzięki intonacji i ruchom naszego ciała one tak dobrze nas rozumieją,potem kojarzą z danym słowem miejscem itd
-
[quote name='marta9494']Chwila moment,Angelka,ja też nie używam kolczatki,ani kantara.Ale moje psy wiedzą,że jak k..wą rzucę ma być tak jak ja chcę.Moje psy nie są ,nie były i nie będą bite.Nigdy.Ale jakimś cudem wyczuwają kiedy jestem zła,albo poirytowana.I wtedy jak rzucę "magicznym" słowem ,choćby były w szale zabawy ,w moment się uspakają.To samo się tyczy.,kota.Ostatni przykład,gdzie ewidetnie wina była po stronie mojego syna,lazł,nie patrzył pod nogi,Lila przystanęła,a on się potknął i przewrócił.Wystarczyło,że zrobiłam hyyyyyyyy,nie musiałam klać.[/QUOTE] Ha! No i właśnie o to mi chodzi !! Widzisz twoj pies ma wobec ciebie respect a nie ożywałaś nigdy wobec nich takich metod (kolczatkaitd.)wiec się da. Ja tez nie jestem za pitu pitu do pieseczka , bo wiem że się nie da tak do każdego :) Tylko ja zamiast się drzec opatentowalam sobie krótkie dźwięki które służą za te nasze krzyki :D O dziwo bylo to na długo przed Victorią w Polsce :) Świetnie sprawdza się przy małych psach, bo na przykład gdybyś tak wydarła się na papillona to już po ptokach, kiedyś gdy pierwszy raz szkoliłam moja sunie miałam te nawyki po poprzednim psie no i mi się wymsknęło ,pies momentalnie skurczył sie 10 razy a próby pokazywania mu ze jestem cool spełzły na niczym, smaczki mogłam sobie zjeść, potem przez długie 15 minut robiłam wszystko żeby to odkręcić. Te psy uczą cierpliwości zen(w przypadku ludzi nerwowych) i bycia wiecznie wesołym :):razz: