-
Posts
344 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by golden_owner
-
[quote]Elitesse,jak to goldeny sa na dwoch ringach??[/quote] Cos mi tu pachnie zmiana sedziego dla mlodziezy... Czyzby P.Sobieszczanska? Dorota, wiesz cos na ten temat?
-
Ja uwazam, ze jednak powinno sie wystawiac psa na ringowce. Marne, bo marne, ale jednak jest to zabezpieczenie, a pies to pies i trudno przewidziec wszystkie jego zachowania. Moj pies jak ma dobry dzien (nieczesto, ale miewa ;) ), biega na zupelnie luznej ringowce. Nad tym pracuje i do tego daze, ale ringowki sciagac nie zamierzam. Ostatecznie wystawa to nie konkurs obedience :roll:
-
Ja raczej spotykalam sie z rekomendowaniem podawania preparatow takich jak arthroflex. Moj pies pil arthroflex chyba od 4. miesiaca zycia i ma sie dobrze (biodra i lokcie przeswietlone i zdrowe). Nie znam sie na weimarach, w zwiazku z czym to, co zaraz napisze moze byc zupelnie nietrafione, ale czy nei chodzi Ci przypadkiem o francuska postawe przednich lap? Moj pies np. ma francuza i raczej nie jest to wina podawania wapnia lub nie, nie jest to tez dla mnie powod do zmartwien, choc oczywiscie wolalabym zeby mial proste lapska.
-
PARSONRK - dzieki! :D
-
[quote]niech no mnie ktos oswieci: czy wystawa odbedzie sie na terenie Stadionu Olimpijskiego?[/quote] Czy ktos moze mi jednak odpowiedziec na powyzsze pytanie? Dla mnei oddzial wroclawski nie jest tak laskawy i potwierdzenia jeszcze nie mam, a hotel juz zarezerwowany tylko nie wiem czy w odpowiedniej czesci miasta :roll:
-
Goldenmanko, jesli cos Ci moge doradzic, to poszukaj raczej osoby, ktora moglaby pomoc Ci w wyborze szczeniaka. Samo skojarzenie jeszcze nic nie znaczy, jest wiele psow z fajnym rodowodem, ktore niestety sa niezbyt urodziwe, a wsrod szczeniat z pozornie przecietnego skojarzenia mozna znalezc jakis obiecujacy egzemplarz. Nie kazdy hodowca chce/potrafi wybrac najbardziej obiecujace szczenie z miotu. To wszystko oczywiscie ma sens jesli szukasz psa na wystawy. Jesli szukasz psa "na kanape", to mozesz sama znalezc hodowle. Grunt, zeby rodzice byli przebadani, a hodowca rozsadny.
-
Ok, niech no mnie ktos oswieci: czy wystawa odbedzie sie na terenie Stadionu Olimpijskiego? Czy znacie jakis mily hotel w okolicy, w ktorym mozna zatrzymac sie z siersciuchem? Potwierdzenia jak nie bylo, tak nie ma :evil:
-
Asiaczek, ja nie narzekam na Wroclaw (aczkolwiek brak katalogu na stronie uwazam za hmm... olewanie wystawcow), natomiast nie wydaje mi sie, zeby bylo za co szczegolnie chwalic. Dla mnie to, kiedy dostane potwierdzenie nie ma znaczenia, do Koszalina dostalam dluuugo po wystawie (na skutek nieporozumienia) i zyje :) Wiekszym problemem (jesli w ogole mozna tu mowic o problemie ;) ) jest dla mnie brak katalogu. Potwierdzenie z Sopotu dostalam rowniez ponad tydzien przed wystawa, natomiast potwierdzenia z Wroclawia nadal nie mam. I niekoniecznie zawsze winny jest zwiazek, nasza polska poczta ma to do siebie, ze czesto nie dziala tak jak powinna. Toller, az takich cudow nie ma ;) Slonca nie zapowiadaja, wiec nie wydaje mi sie, zeby cos mialo sedzine oslepic ;)
-
O rany, dopiero teraz zauwazylam :oops: zaraz Ci, Toller, odpisze, tylko musze szybko schowac auto do garazu. [quote] A mój straci uszyska, jak nie skończy Ch. Mł[/quote] Oj, biedny ten Twoj Foxik ;) Ja mam o tyle komfortowa sytuacje, ze sie nie ludze, ze cos wezme w stawce 19 psow - wiec jedziemy sobie dla przyjemnosci :D No i prawda jest taka, ze gdyby moj pies zrobil Ml.Ch to padlabym ze smiechu ;)
-
[quote] To ładnie ze strony O/Wrocław, że tak wcześnie wysyła potwierdzenia, prawda? [/quote] Szczerze? Nie powala mnie to na kolana, potwierdzenie na katowicka wystawe dostalam na dwa tygodnie przed (o ile nie wczesniej). Ponadto byl katalog przedwystawowy, a tu nawet przez telefon nie mozna sie dowiedziec jak wyglada stawka - dzwonilam 10 dni temu, teraz to rozumiem, ze nikt juz nie ma czasu, pani powiedziala, ze tyle tego, ze nie chce sie jej czytac. Nikt nikomu nie robi laski, placimy za wystawy i to niemalo, w zwiazku z czym nie wydaje mi sie, zeby wczesniejsze wyslanie potwierdzen bylo az takim uklonem ze strony oddzialu.
-
Hmmm, Tornado Miss Opolszczyzny to jest "moja" dalsza rodzina, bo z tego co widze, jego dziadkiem jest ojciec mojego psa - Fortune Teller Golden Erinor. Ten pies chodzi juz w posredniej i wedle moich notatek wygral w niedziele swoja klase, w sobote niestety nie pamietam ktory byl.
-
Bostonek, co sie stalo, ze Cie nie bylo w Czestochowie? Ja wrocilam baaardzo zadowolona, moj pies w sobote zgarnal Zw.Ml i NJwR, drugiego dnia byl trzeci. Jego brat w sobote trzeci, w niedziele Zw.Ml i NJwR :D A Tobie, Amika jak poszlo? Zerknelam sobie do zapisanych wynikow i... zobaczylam, ze posredniej nie zapisalam ;) wiem tylko, ze dwie suki nie dojechaly... Maciachowa, wyslalam Ci zdjecia Gamy mailem, mam nadzieje, ze dojda :)
-
Jesli mialabym wybierac z opcji, ktore podalas, to pierwsze skojarzenie. Radzilabym jednak poprosic o pomoc w wyborze szczeniaka osobe, ktora troche zna sie na goldenach, zwlaszcza jesli zamierzasz go w przyszlosci wystawiac.
-
Czy jakas dobra dusza moglaby zerknac do katalogu i podac mi stawke goldenow - psy mlodziez oraz napisac kto sedziowal goldki? Bardzo bede wdzieczna :fadein:
-
[quote] tym bardziej ze sedziuje Elke peper a ona ejst dosyć sprawna sedziną.[/quote] Wedlug informacji ze strony czestochowskiego oddzialu, w sobote sedziuje E.Rautala. Bostonek - nie bedzie goraco, zauwaz, ze ostatnio poranki sa dosc chlodne, cieplo zaczyna sie robic okolo 10. Wedlug mnie lepiej byc wczesniej, mozna zajac lepsze miejsce, rozejrzec sie, zapoznac psa z tlumem (choc jutro to raczej tlumow nie bedzie), samemu sie uspokoic - to wazne na pierwszej wystawie.
-
[quote]I problem wystaw masz z głowy...[/quote] A dlaczego? Mozna przeciez pojezdzic dla przyjemnosci. Z wykastrowanym psem nie bardzo, ale z wysterylizowana suka - czemu nie?
-
[quote] Sędzia ma obowiązek nie przyznawać ocen hodowlanych psom z wadliwą psychiką... a gdzie to zauważy jest sprawą drugorzędną. Bo czy umiejętne ukrycie takiej wady na ringu uniemożliwi przekazanie jej w genach?[/quote] Dobrze, sprobujmy na przykladzie: mamy dwa dorosle samce, obydwa "charakterne". I te dwa samce sciely sie przy ringu, bo jeden drugiemu wszedl w parade. Nazwiesz to wadliwa psychika? W jaki sposob sedzia - pracujacy na ringu - ma lustrowac rowniez psy znajdujace sie poza nim? W jaki sposob ma rozstrzygnac czy pies uzyl zebow dlatego, ze ma nierowno pod sufitem, czy tez po prostu pokazal innemu psu, ze sobie nie zyczy jego bliskiej obecnosci?
-
Gdyby moj pies kogokolwiek ugryzl, to powaznie zastanowilabym sie nad tym, gdzie popelnilam blad wychowujac go i prowadzac na co dzien. I nie, nie oznaczaloby to konca milosci. Mozesz uznac mnie za wariatke, ale owszem, kocham mojego psa bezgranicznie. Objawia sie to miedzy innymi tym, ze chodze z moim psem na dlugie spacery, staram sie urozmaicac mu czas, pracowac z nim i dbac o niego najlepiej jak potrafie. Spi w lozku i pieke mu watrobkowe ciasteczka. Kupuje gumiaki za gruba kase zebym mogla spacerowac po roznych chaszczach z psiurem, babram lapy w krwi ukladajac mu slady do tropienia. Zraniona lape smarowalam kilka razy dziennie roznymi masciami, zmienialam opatrunki i wymyslalam coraz to nowsze patenty na zabezpieczenie lapy na spacery, co wzbudzalo niemale zdziwienie wsrod okolicznych psiarzy ("pani, po co zawijac, wylize sobie"). Bywa, ze nazywam go swoim "syneczkiem" i nie oznacza to wcale, ze daje upust instynktowi macierzynskiemu (poki co sie nie ujawnil, dzieci nie lubie), tylko po prostu tak pieszczotliwie nazywam swojego psa. Nie wydaje mi sie, zeby tutaj wiekszosc osob traktowala psy jak ludzi.
-
[quote]Chociaż widziałam jak po za ringiem dwa labradory rzucają się na siebie z zębami, na co sędzie wogóle nie reaguje- a przeciez u labradora agresja nie jest porzadana[/quote] Agresja to jedno, a pokazywanie kto rzadzi (badz rozstrzyganie tego w sposob silowy) - to inna rzecz. Ten melancholijny wyraz hmm... twarzy wywolal u mnie jedynie usmiech - skandalem to nie jest na pewno.
-
Nagrody, nagrodami, a my nie mamy nawet zdjecia :( Naprawde nikt nie ma? :roll:
-
Odnioslam wrazenie, ze sam sedzia byl zaskoczony (Niemiec). Coz, na pewno przykro jest jak ktos przyznaje Ci lokate i nie dostajesz za nia nawet symbolicznego pucharu, podczas gdy I lokata dostala dwa puchary + 15kg karmy. Oczywiscie, zwyciezca jest zwyciezca, ale w takim razie wlasnie tak jak napisalas, Asiaczek - po jakiego grzyba przyznawac II i III lokate? :roll:
-
Dzieki Toller za fotki :D Pozwolilam sobie skopiowac :oops: A czy ktos ma moze zdjecia z BiSa juniorow - pieskow? :oops: Bo tak naprawde to nie mam zadnego dowodu na to, ze stalismy na pudle na tym BiSie i nikt mi nie wierzy ;) pucharow niestety za II i III lokate nie bylo :evilbat:
-
Toller, sa ludzie, ktorym zwisa co mowia o nich inni i moze wlasciciele tej suczki do takich naleza. Mnie by takie zwyciestwo nie cieszylo, bo nawet jesli mialabym w domu super piekne zwierze, to trudno byloby mi uwierzyc, ze wygralo nie dlatego, ze sedzia-hodowca popatrzyl laskawszym okiem, ale to juz moja natura. Oczywiscie, ze oburzajace jest to, ze hodowca, ktory przeciez czesto ma bliski kontakt z psem, ktorego wypuscil z hodowli, strzyze, przygotowuje go do wystawy (nie sadze aby tak bylo w tym konkretnym przypadku, bo odleglosc zbyt duza), sedziuje potem takiego psa na tejze wystawie. Gdybym byla sedzia, trudno byloby mi zdobyc sie na obiektywizm wobec psow i wlascicieli, ktorych znam i z ktorymi mam jakies powiazania. A z kolei trudno ich nie miec jesli sie hoduje, sedziuje, jednym slowem siedzi w kynologicznym swiatku... Ehhh, chcialaby dusza do raju ;)
-
Asher - tutaj nie wnikam. Jestem prawie pewna, ze suczki nie wystawiala wlascicielka i mam pewna teorie na ten temat, ale nie bede o niej pisac, poniewaz nie jestem w stanie poprzec jej dowodami. Czegokolwiek by nie powiedziec, to sadze, ze ta suka spokojnie moglaby dostac (i pewnie dostanie) CWC na krajowce u innego sedziego, wiec nie byl to jakis desperacki krok w stylu "zglaszamy, bo tylko tak zrobimy championat".
-
No i zupelnie niepotrzebnie dostalo sie Bogu ducha winnej suce ;) Postawiona w takiej sytuacji, nie zglosilabym psa na wystawe, na ktorej mialby sedziowac jego hodowca. Bo nie. Bo obawialabym sie, ze ocena nie bedzie obiektywna, bo uwazam, ze tak sie nie robi etc. Natomiast nie mozna zaprzeczyc, ze ta suka JEST piekna. I nie jest to tylko moja opinia, ja poki co jestem laikiem i nie czuje sie kompetentna zeby oceniac, czy dany pies/suka jest niemal wzorcowym przedstawicielem rasy czy nie. W Krakowie zeszla bez lokaty, poniewaz nie chciala biegac, kladla sie na ringu. W Rzeszowie to sie nie powtorzylo. I nie zapominajmy, ze nie byla to Bog wie jak obsadzona wystawa. Do porownania o rase stanal moj pies, pies, ktory wzial NPwR (o miesiac starszy od mojego, wiec rowniez jeszcze w rozwoju), suka z mlodziezy (rowniez mlodziutka) i ta, o ktorej mowa (we wrzesniu skonczy 2 lata). Jak juz wyzej pisalam - moja opinia nie jest fachowa - ale uwazam, ze nie bylo innej opcji, choc przyznam, ze i dla mnie jest to sliska sprawa - co nie znaczy, ze podwazam decyzje sedzi, bo tak nie jest. Jestem przekonana, ze ta suka potwierdzi swoja klase jeszcze na nie jednej wystawie. Nie zapominajmy, ze suka ta miala rowniez III lokate na BIS - tam juz nie sedziowala jej hodowczyni. Ale - jak pisalam wyzej - zdania nie zmienie odnosnie zglaszania psow do hodowcy - zawsze bedzie duzo emocji i niesmak wsrod przegranych jesli trafi sie wygrana. Czasem bedzie to jak najbardziej uzasadnione. Ja takiej wygranej bym nie chciala, byc moze wlascicielom to nie przeszkadza.