Jump to content
Dogomania

Sabina1

Members
  • Posts

    1068
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sabina1

  1. [quote name='asher']Sabinko, odpisałam w wątku Biszkopta. Trzymam kciuki za słodziaka :kciuki: A Ty może ucieszyłabyś nasze oczy kolejną porcją zdjęć? :cool1:[/quote] Tak, znalazłam. Zawracam głowę , a jest taka długa lista. [B]Asher[/B], czy nie uważasz, ze najbardziej z tego wszystkiego 'skuteczne" jest wystawienie na "Allegro"? czytam często PwP i takie odnoszę wrażenie. Napisałm w kilka z tych miejsc wczoraj, dzisiaj jeszcze też napiszę, aż wyczerpię tę listę.;) [B]Małgosiu [/B]- na Psy w Potrzebie jest watek o malutkim.
  2. [quote name='Sabina1']Ja tylko mogę powiedzieć, że wczoraj wieczorem przeprowadziłam wnikliwe dochodzenie, po czym wnioskami podzieliłam sie z Mmbbaj. Mogę ujawnic jedno, że to [B]nie[/B] jest [B]ta osoba .[/B] Została nam tylko Asher ,o ile wrażenie, że ją ktoś podwiózł było jawą, nie snem.[/quote] [B]Hhmmm.....:hmmmm: No więc mogę tylko powiedzieć, że Asher swoimi sugestiami wprowadziła nas w błąd :mad::mad: i to faktycznie [COLOR=red]nie jest Hania! :lol: [/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]Skleiłam te dwie wypowiedzi, żeby widać było zgodność.:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [/COLOR][/B]
  3. Szaraduszko, masz zupełną rację. Mam kastrata Caro i sukę. Suka ma teraz cieczkę. Gdy na parę dni zamieszkał z nami maleńki wzrostem pieseczek i zaczął sie do Saby zalecać, Caro, który swykle niskie pieski radośnie wita, niedwuznacznie posunął do niego i gdybym nie była czujna, doszłoby do nieszczęścia. Masz rację, nie może być 2 psy i suka.
  4. Małgosiu, już od dawna masz pw. :mad:
  5. Ja tylko mogę powiedzieć, że wczoraj wieczorem przeprowadziłam wnikliwe dochodzenie, po czym wnioskami podzieliłam sie z Mmbbaj. Mogę ujawnic jedno, że to [B]nie[/B] jest [B]ta osoba .[/B] Została nam tylko Asher ,o ile wrażenie, że ją ktoś podwiózł było jawą, nie snem.
  6. Kochani, parę dni temu pytaliście mnie o beżowego pieseczka, a ja nieupoważniona do tego, nie bardzo chciałam na jego temat pisać. Teraz jednak już przyszedł czas, że nawet trzeba pisać o nim jak najwięcej, Historia jego jest na PwP w temacie "mały Biszkopt szuka domu". W związku z tym mam ogromną prośbę. Wiem, że istnieja różne miejsca, gdzie można umieszczać ogłoszenia. Czy mogłabym prosic o linki do takich miejsc? Będę bardzo wdzięczna.
  7. Pardon, o Bajanie ze Złota Kaczką.
  8. Aga, pointa, na która wszyscy czekamy, ma byc zakończeniem zupełnie innej historii pt."Kto podwoził Asherka i rozmawiał z nią o Mmbbaju !!!!!!!!!!!!
  9. Małgosiu, tajemnica moze być szybko rozwiązana. wszystkie trzy mamy gg i mozemy się wieczorem zapytac, czy podejrzana zna Asherka. Tylko tej 'prawie" Polki nie potrafię sobie wytłumaczyć, ale moze Asher zna przypadkiem korzenie osoby, o której Ty myslisz i ja też.
  10. Jakaś "nie do końca" Polka - coś jak syrena "nie do końca" kobitka
  11. Asherku, ależ co niemozliwe, to niemożliwe. Zakończenia obu opowieści znasz tylko [B]Ty . [/B]I to od Ciebie czytelnicy domagaja się dalszego ciągu. Moja wredna rola "wkurzacza Asherka" własnie sie skończyła. Teraz Ty...........
  12. Czy moge jako przeprosiny wysłać do Twojej galerii przepisik na faworki? :placz: :placz: :placz: Mogę tez wyjaśnic, co to jest radełko :loveu: :loveu: :loveu:
  13. [quote name='asher']Ja byłam dużą dziewczynką, kiedy ten przepis zaginął. Nie zżerałam juz rzeczy niezżeralnych :obrazic: [/quote] Asherku idziesz "w zaparte" :lol:
  14. Maga, labradory są genetycznie przystosowane do niskich temperatur. Nie aż tak niskich, ale one w przeszłości przeciez wyciągały ryby z lodowatej wody. Do tego były przeznaczone. I mają gęsty podszerstek, który ich grzeje i nieprzemaka. Uważam, ze psy gładkowłose, bezpodszerstka, powinny teraz wychodzić, tylko, aby się załatwić. I na litość nie powinny byc teraz kąpane, masz rację Maga, zmywa się natłuszczenie.
  15. Bo to pierwsze jest nieprawdopodobne, a to drugie jest prawdopodone. Moje dziecko, kiedyś, obdarowane św. obrazkiem przez 'ksiądza z kolendą" - zeżarło obrazek w całości. A w Toyocie jechałas nie ze mną, tylko podobno z jakąś Czeszką :crazyeye:
  16. Asherku Kochany, na pewno Cię nie szkaluję, na pewno.:mad: przecież sama pisałaś, że mama przepis........................zgubiła.
  17. Asher, będąc małą dziewczynką, ujrzała, pewnego pogodnego, mroźnego poranka swoją mamę krzątającą się energicznie w kuchni. Na stole leżały różne produkty w paczuszkach, mama miesiła coś zawzięcie w dużej misce, a na kuchni skwiertczało cos w rondlu, pachnąc niezwykle przyjemnie. Mamo, co robisz? - spytała malutka Asher. Faworki, odpowiedziała jej zaaferowana mamusia, zobaczysz, to jest coś pysznego. A co to jest? - spytała dziewczynka, wskazując na pożółkłą kartkę papieru, leżącą obok miski i wypełnioną pięknym kaligraficznym pismem. No, właśnie mówię , faworki - odparła mamusia, nie patrząc na dziecko. Biedna malutka Asher zjadła więc , niewiele myśląc kartkę papieru, co nie dość, że nie dało jej żadnej satysfakcji smakowej, to jeszcze wywołało później potężne niesnaski w rodzinie, bo był to jedyny , najlepszy przepis, używany od pokoleń. Dorosła już Asher, od wielu już lat próbuje odtworzyć przepis, degustując co roku w karnawale, u znajomych różne faworkimając nadzieję, że trafi na ten właściwy, nastąpi zgoda w rodzinie i mama, która nie zapomniała jej tego nigdy, znowu będzie szczęśliwa. Jeden przepis Asher już dostała, zdaje się od Agi1215, ale to mało. Kochani, pomóżmy biednej Asher !!!!!!!!!!!!!!!!!!
  18. I ja czekam. Dalszą część zna tylko Asherek. Gdzie ONA jest Czy na pewno dojechała ? Chyba tak, bo ostatnio obwieszczała, że zamierza robić faworki. Chyba po powrocie.
  19. Ja juz wszystko wiem. Asher, w zeszłym tygodniu łapała okazję, na katowickiej szosie, niedaleko W-wy. Po długim czasie, zatrzymała się biała Toyota i Asher zdecydowała się wsiąść, bo już była zmarznięta, ale ignorowała zwalniające liczne pojazdy, bo Ona w byle co nie wsiada. Przemiła osoba, prowadzxąca ten elegancki samochód, swoim zachowaniem i nobliwym wyglądem ,dawała pewną nadzieję, że Asher bezpiecznie dojedzie do stolicy. Asher zapadła więc głębiej w wygodny fotel, rozejrzała się po wnętrzu i zauważyła nad lusterkiem kierowcy przyklejoną fotografię ślicznego, czaprakowatego psa z kaczuszką w zębach. Oniemiała. Pies był jej doskonale znany, kaczusia (tfu) również....... Rozmowa potoczyła się wartko........ Resztę dopowie Ci Asherek :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  20. Ale sie zaraz porobi..........dlaczego Czeszka ?
  21. Uważaj Małgosiu, bo Asherek bedzie Cie teraz dreczył. Ja go znam jak własną cioteczna siostrę (b. podobne charakterem), kochanego zgreda. Myśle, że biała Toyota jest Ci doskonale znana, albo też jechała nia osoba która Ciebie zna. I z pewnoscią wychralały Cię z Asherkiem do nieprzyzwoitosci, ale ona Ci chyba tego nie powie :lol: :evil_lol: :lol: :evil_lol:
  22. Mnie się w Harrym tylko jedna rzecz podobala, ale za to bardzo. Jak sowy poczte roznosiły. Świetny pomysł i czekałam na tę scene w kinie.
  23. Sabina1

    zakoceni.pl

    Tylko nie śmietnikowych. To kot warszawskich kloszardów. Co tak pusto? Ja myślałam, ze w takie mrozy to wszyscy będą siedziec w domu i [IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/po_sieci.gif[/IMG]
  24. Sabina1

    zakoceni.pl

    I dlatego są takie śliczne i oryginalne. Bo kto to widział mieć takie oczy jak niebo. Niejedna dzieczyna by chciała.
  25. Sabina1

    zakoceni.pl

    Oczywiście, że ma, błękitne, śliczne oczka i nakrapiany pyszczek. Dymcio ma takie same, bo pamiętam, ze na którymś zdjęciu wstecz "rzucił mi sie w oczy" ten błękit. :lol:
×
×
  • Create New...