Jump to content
Dogomania

Magdalena1

Members
  • Posts

    776
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Magdalena1

  1. moja Jawa tez nigdy nie byla zadowolona z czesan,ale zawsze po nich dostawala nagrode i teraz jak zobaczy ze bedzie czesanie to stoi grzecznie bo wie,ze pozniej cos dostanie. a poza tym to trzeba byc cierpliwym,cierpliwym i jeszcze raz cierpliwym...nidgy pieskowi nie odpuszczac tylko robic to co trzeba,a w koncu zrozumie i bedzie sie poddawal.
  2. hehe tylko,ze jesli mialy byc rozne kuzynki i kuzyni to Jawa tez powinna do tego grona nalezec. ma sporo Bakaratow w swoim rodowodzie a dziadkiem byl piesek z Bakaratu Jenghisek. jednak mi sie wydaje,ze tu raczej chodzilo o pieski,ktore beda miec przydomek Bakarat :wink: 8)
  3. Agniecho,Sloneczko :( biedna ty jestes...slychac po tych wypowiedziach,ze juz nie masz sily. jednak zadne teoretyczne rady tu nie pomoga,sama musisz do tego dojsc.sprobowac wszystkiego.. ja tylko powiem,ze z obrazliwymi opiniami to sie jeszcze na szczescie nie spotkalam...moze wygladam tak groznie,ze nikt nie zaczyna ze mna tematu o moim bziku pt"YORKI" 8) jedyne to np znajomi ze studiow i inni mowia,ze naprawde mam chopla,ale nie komentuja niczego.. poprostu obcy czlowiek(jesli jest inteligentny) zrozumie,ze kazdy ma jakies swoje hobby i zainteresowania i glupie uwagi laikow sa calkowice zbedne i nic nimi nie wskuraja :wink: a te ich opinie,ktore maja rzekomo pomoc, dzialaja na odwrot... trzeba w sobie taka(moze to glupio zabrzmi) aure, dzieki ktorej ludzie (wyczuwajac ja) nie dyskutuja z nami bo widza ze jestes silna osoba i cie nie przegadaja :wink: a co wazniejesze nie wskuraja nic swoimi "radami"...tak ja robie 8)
  4. no...kazdy moze interpretowac jak co chce... ale szczerze mowiac pierwszy raz spotkalam sie z takim wyjasnieniem :wink: jak chodzilam na kursy (prowadzone przez zwiazek kynologiczny) PT to waruj i lezec bylo zawsze to samo 8) ale uzywalo sie zawsze waruj... no i znaczylo tylko to zeby sie polozyl normalnie. 8) no tylko ja chodzilam dawno temu wiec moze od tego czasu cos sie zmienilo :)
  5. witam wszystkich. coraz bardziej mi sie dusza raduje jak slysze o takiej odpowiedzialnosci zwiazanej z kupnem yoreczka,ze wszytko nie jest jednym.wielkim ruchem emocjonalnym. tak trzymajcie,a te upragnione maluchy,na ktore tak czekacie odwdziecza wam sie z nawiazka :D :wink:
  6. Zwiazek to niech sie schowa...poprostu nie chce im sie zajca taka sprawa.i taka grupa zajmuje sie psami?! czy rzeczami?! no nie wazne,na nich i tak sie nie da zadzialac..ale TOZowi wiercilabym dziure w brzuchu.. inaczej tez nie rusza sie.. przeciez nie mozna tej sprawy zostawic tak :( a samemu lepiej tego nie brac na barki,bo jeszcze wszystko odbije sie przeciwko i tobie wbija kare za nachodzenie ludzi. nie wiem co wymyslec,ale moze(choc watpie) jeszcze policja powinna zadzialac albo ta administraoirka domu...lub poprosic ja o przeszpiegi,ale takie dokladne 8) to wtedy ma sie jakies podstawy. i nie wierze ze te pieski jesli bylyby zabrane tym ludziom to trafilyby do zlych domow..pierwsza moja reakcja to byla taka,ze sie ucieszylam i ze ktos powinien zabrac te pieski a inni ludzie tylko przeciez czekaja na yoreczki(ile przeciez tych ludzi jest,co chwila ktos chce zaadoptowac pieska bo "cos tam").. prosze nie poddawaj sie...jak bede mogla fizycznie jakos pomoc to mow..a jak narazie wspieram cie duchowo..trzymaj sie i nie daj sie!!
  7. coooooooooooooooooooooooooooooo!!!!!!!!!!!!!!!!!! bez dwoch zdan zglaszac gdzie sie da!!!! na policje takze. przeciez to CZYSTY SADYZM...az mi sie slabo zrobilo jak to przeczytalam. nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazic te KENELOWA RZEZ NIEWINIATEK... skad masz w ogole te informacje?....co to za ludzie... trzeba tym sie zajac i to od teraz.. :evil:
  8. a wystarczylo wpisac w "szukaj" - ALGI ..i by Ci sie wyswietlilo :D no masz np..na 192 stronie w galerii yorkow.. lub w przyklejonych w witaminach,odzywakch.... tam jest troche napisane o tym..
  9. Evelina usmialam sie,nawet mi to do glowy nie przyszlo (ja jestem zla mloda 8) ) ... ale mnei robawilas do lez... smieszna interpretacja,kto wiedzila,ze mozna to tak odebrac :lol:
  10. Daga hehe..dzieki za podtrzymanie na duchu...jeszcze beda championami 8) :wink: haha.. super ze oskarek sie wybarwia i tobie sie to podoba...jak widze oscarek jest z tych ciemniejszych yoreczkow(jak narazie :wink: ) bardzo mi sie takie kolorki wlasnie podobaja...
  11. jka widze,ni ebylo zadnego odezwu na zaspokojenie mojej ciekawosci.... ale chyba juz jest okej 8) przegladajac strony o yorkach z renomowanych hodowli zauwazylam ze wszystkie szczeniaki(a przynajmnej wiekszosc)wybarwia sie tak jak moje szczeniaki(obydwa zaczely miec troche wiecej rudych wlosko pod czarnym) i wysrataja pozniej na ladne kolorystycznie psy...czemu wczesniej tego nie widzialam :wink: wiec juz przestaja sie martwic bo widze,ze to calkie normalne,ze juz zaczynaja sie przebarwienia... to takw ramach odp na moje wczeniejsze pytanie :lol: hahaha.
  12. o matko...super sklep..wiem gdzie jest ta dzielnica...a mozeszmi podac adres sklepu....jka chcesz to na priva,ale nie wydaje mi sie zeby to bylo tajemnica:) a ma papiloty(tanie:P jelsi w ogole)
  13. Gosiek a czy moglabys zdradzic gdzie ow sklep ie znajduje,bo tez musze zaczac sie rozgladac za jakimis fajnymi kuwetami. z gory dziekuje
  14. dawno juz ten temat nie byl poruszany,ale moge cos dodac po ciazy mojej suczki... Jawa jest raczej z tych malutkich yorkow....ALE PODKRESLAM NIE JEST MINIATURKA!jej rodzice sa normalni,poprostu(tak jak ludzie) urodzila sie poprostu najmniejsza i najmniej urosla z rodzenstwa.nie jest z miniaturowej hodowli... oczywiscie jako suka z rodowodem zdobyla uprawnienie suki hodowlanej i chcielismy zeby jednak miala male(zeby cos na tym swiecie po Jawce zostalo :) ) probowalismy bardzo dlugo...po 3 latach udalo sie... a teraz kwestia zajscia w ciaze: czesto sie zdaza ze suczki same nie sa w stanie zajsc w ciaze(jednak my nie wiedzielismy z jakiego powodu sunia nie chce zajsc w ciaze) przy poczatkowej fazie cieczki poszlismy do weta zeby pobral jej krew..no i wszystko sie wyjasnilo!! Jawa ma za malo progesteronu we krwi..zaczelismy ja leczyc hormonalnie,no i efekty byly widoczne po samym zachowaniu suki.jak najpierw jezdzilismy do pieskow to suczka nie chciala,wrecz sie wyrywala..a po kuracji :o to byla poprostu orgia,ale w dobrym znaczeniu...Jawa i jej maz poprostu zakochali sie w sobie od razu i widac bylo uczucie miedzy nimi.to bylo poprostu cudowne. suczka jest malutka ale jak widac nie bylo przeciwskazan do ciazy(co swiadczy to ze dostala jednak uprawnienia suki hodowlanej i 2 lekarzy potwierdzilo,ze nie ma przeciwskazan) Jawa ma ok.20 cm i wazy 2.20 kg ale wbrew pozorom,okazalo sie ze ma bardzo pojemna miednice na tak mala ilosc szczeniat(byly 3)...komplikacje zaczely sie przy jednym malenstwie ktore jednak nie urodzilo sie zdrowe i trzeba bylo go uspic :cry: :cry: nie przezyl by nawet doby(to jest okropne przezycie) i przez to pozostale dwa malenstwa byly juz podduszone i lozyska sie poodklejaly...poprostu masakara...gdyby nie lekarz to nie wiadomo czy nawet suka by przezyla. nie mowie tego zeby kogos wystraszyc bo przeciez tak nie musi sie dziac,ale tylko uswiadamiam jakie sa czasem przypadki i czlowiek o slabych nerwach nie wytrzymuje takiej traumy...szczegolnie jak sie ma jedna suczunke i pierwsze szczeniaki.wiec ciaza i trzymanie szczeniakow to nie zawsze jest cos bajkowego..trzeba to sobie tez przyswoic. ale z biegiem czasu powiem,ze obrazek suki ze zdrowymi szczeniakami rekompensuje to co sie stalo i daje tyle pozytywnej energii ktorej sie nie da opisac.. poprostu trzeba sobie wszystko uswiadomic i przeanalizowac za i przeciw..TO NIE MOZE BYC DECYZJA POD WPLYWEM EMOCJI,tylko calkowicie zaplanowana i z mysla przyszlosciowa(co bedzie pozniej ze szczeniakami).no i oczywiscie czy my bedziemy przygotowani na ewentualne komplikacje ktore nie musza ale moga zachodzic.
  15. ja tez cos mam...jes to genialny srodek w czasie ciazy,ale NIE TYLKO. ja juz bede Jawie podawala to caly czas...jest to preparat witaminowy dla psow i kotow z dodatkiem makro- i mikroelementow.. WITA-VET SKLAD: witamina A,D3,E,K3,B1,B2,B6,B12,PP,C,pantotenian wapnia,kwas foliowy, cholina, cysteina, glicyna, metionina, histydyna, lizyna, Co,Cu,Fe,Mn,Zn. WSAKZANIA: okres wzrostu,ciazy,karmienia,rekonwalescencji,zaawansowanego wieku,zwiekszonego wysilku,niedoboru zywieniowego. wskazane by podawac pieskom,ktore jedza inne jedzenie niz sucha karma(choc przy suchej tez polecam).. moge powiedziec,ze Jawa nigdy w tak krotkim czasie nie miala tak widocznych efektow..jej wlos bardzo sie ozywil,zaczal soczyscie swiecic i stal sie o wiele bardziej jedwabisty niz byl.. polecam,ja jestem bardzo zadowolona..na Jawie bylo widac efekty juz po 1.5 miesiaca..oczywiscie organizm tez bardzo sie wzmocnil.Jawa po ciazy wygladala tragicznie(przez jej komplikacje)...strasznie schudla...ale dzieki tym witaminom bardzo szybko odzyskala dawny entuzjazm i radosc zycia no i figure.
  16. hej czytajac ten topic...niestety nie znalazlam zadnych wiadomosci,ktore moglyby mi pomoc...tzn wyszcy pisali ze ich yoreczki pozno sie wybarwaily lu po paru miesiacach...Jawa wydaje mi sie ze wybarwiala sie normalnie i szybko przybrala kolory,ktore teraz ma..na pewno zanim ukonczyla dwa lata byla juz calkiem wybarwiona(mozei o drobnych smoleniach np na glowce)...ale teraz gdy sa szczeniaki i mam jakies doswiadczenie na Jawie...dziwi mnie jeden fakt?! wydaje mi sie ze szczeniaki raczej nie beda z tych jasniejszych (bo wnikliwie przegladalam drzewo genealogiczne ich przodkow i zapoznalam sie z jako tako z genetyka wybarwien).. ale nie rzecz w kolorze tylko w czasie!!!!???? sunset oczywiscie narazie jak to szczeniak jest normalny czyli umaszczenie typowo rotweilerowe...ale sunrise?! pierwszy raz cos takiego widze(zreszta nigdzie indziej niemoglam tego przeciez zobaczyc 8) ) ona zaczyna sie juz wybarwiac w wieku 2 tygodni...tzn sam lepek..naszczescie bardzo mi sie jedna rzecz w tym podoba,ze to o dziwo nie jest kolor siwy tylko od razu ZLOTY?! sam kolor to teraz nie problem(bedzie jaka bedzie i tak juz ja kocham ponad me zycie :wink: ) tylko o to ze to tak wczesnie jak dla mnie(moze sie myle)...moze ona bardziej sie nie wybarwi,tylko jej siersc bedzie proporcjonalnie do jej ciala rosnac i w wieku np 2 miesiecy bedzie tak samo w stosunku do tej chwili wybarwienie wygladalo... mam nadzieje,ze ktos zrozumie to co napisalam(przepraszam,ale ja zawsze mialam problemy z pisaniem :oops: 8) )
  17. no to moze jeszcze ja cos doloze do tego tematu..bo jak was slysze to smiechu mam nie miara. Jawa zachowuje sie podobnie... 8) Jawa ma jeszcze jeden nawyk....zawsze jak skonczy jesc to biegnie do miejsca gdzie psy maja swoje smakolyki i stoi tam dotad i piszczy az w koncu dostanie cos na zab,tak po obiadku..ciekawe po kim to ma(ja tez jem po obiedzie cos slodkiego :wink: :lol: )..poprostu musi czyms zajesc ten swoj malutki obiadzik...no i po czesaniu i pielegnacji(choc nie przepada za nia) czeka wytrwale do konca by uslyszec mojj slowo,ze juz "koniec" i znow leci do swojej spizarni zeby cos dostac...a jak ja za nia nie nadaze i w ciagu 5 sek tam nie dojde to wraca po mnie i patrzy takim zwrokiem myslac :"ej co ty tam jeszcze wyprawiasz,przeciez mi sie nalezy nagroda!!no dawaj,dawaj,choc szybko!!!"
  18. GORACA WITAMY CIEBIE I TWOJEGO MEZA :D Jaka Avunia jest slodziuuuutka,tylko schrupac 8)
  19. Jawa robi dokladnie to samo co GOFER po kapieli...wyciera swa lepetyne we wszystko co jej podejdzie pod grzbiet czy glowe(nawet o szafke,choc to jej zbyt duzo nie poamaga) tylko,ze ona to robi z radoscia,a nie zali sie...ona poprostu czeka na to by po kapieli moc sie wytarzac 8)
  20. ja wiem,ze moze zbyt mocno..przeprasza,ale dziwnie sie poczulam...a tamten topic byl tak dawno i nawet jak patrzylam na nie to jakos nie skojarzyl mi sie w zaden sposob z tym o co ja pytam....przepraszam jeszcze raz.... super wind....tak bedzie najlepiej... czikuniu..jednak tam tez tych inf nie moge znalezc..albo jestem glupia albo slepa :( czy naprawde nikt nie moze mi odp na male pytanie dotyczace klsy babay od kiedy mozna na nia sie zglaszac?!?!?!!? chliiiip
  21. przepraszam,ze pytam... :( wiesz jednak troche wyrozumialosci dla nowych by sie przydalo...zrobilo mi sie jednak nie milo,a nie uwazam,ze osoba taka jak ty(obeznana)przez moje "zasmiecanie" nie polapie sie na tym forum... przeciez nie zrobilam tego specjalnie...i do tego nie mam tyle czasu zeby kazdy topic przeczytac dokladnie...wystarczy wykasowac taki team jak az tak przeszkadza...trudno moze w inny sposob sie dowiem... przykro mi ze az tak sie atakuje osoby ktore dopiero sie ucza poruszac na tym forum... wystarczylo pokazac co powinnam zrobic a nie komentowac...jeszcze raz mowie ze przeciez specjalnie tego nie zrobilam...
  22. przepraszam,nie sugerujcie sie wystawa w bydgoszczy bo tam pewnie nie bedzie klasy baby.... informacje jednak dotyczace tej klasy bardzo mnie interesuja...wiec czekam na odp
  23. jak juz wiecie mam szczeniaki...i mysle o ich przyszlosci a dokladnie o zaprzyjaznianiu ich z ringami.chcialabym zeby uczeszcaly na jak najwieksza ilosc wystaw jak najwczesniej bo tylko to pomaga w przyszlosci(na sucho tak sie przeciez nie da)..dlatego znow zaczelam sie interesowac wystawami...wlasnie znalazlam info ze bedzie bydgoska wystawa w lutym...i mam pare pytan,bo ja juz z kregu wystawiania wypadlam pare lat temu(przez obciecie jawy) i nie moge doszukac sie paru informacji... po pierwsze i najwazniejsze...chodzi o klase baby...od ktorego miesiaca ona sie zaczyna bo rozumiem ze do 6... no i czy ktos wie jaka jest mniej wiecej pani Anna Wniarska w ocenianiu? z gory dziekuje za jakiekolwiek informacje :wink:
  24. tyle jus sledze i udzielam sie na tym forum,a nawet nie opowiedzialam historii mojej Jawy...mam nadzieje,ze was nie zanudze :oops: jak juz wiecie mam tez suke collie,ktora dostala na powrot do warszawy po krotkiej przeprowadzce z innego miasta,bym nie czula sie samotna byla decyzja o kupnie psa(ZA CO BARDZO DZIEKUJE MOJEMU CHRZESTNEMU,KTORY NAMOWIL MOICH RODZICOW)sonia jako moj pierwszy pies(no nie zupelnie bo jak bylam malutka to mialam jeszcze charta afganskkiego,ale go nie pamietam)byl kupowany z nieswiadomoscia z ogloszenia..szczerze gdybym wiedzial ze to tak bedzie wygladac to bym sie dwa razy zastanowila..jak przyjechalam ja odebrac to w sumie nie przypominala malej futrzastej kuleczki tylko szczupaka na wysokich nogach,ale od razu sie w niej zakochalam.na poczatku chorowala sporo,ale z czasem jej przeszlo...jednak po paru latach czulam ze jednak mi czegos brakuje(ja tak w ogole to zawsze mialam swira na pkt psow)przekonalam sie ze potrzebuje tez takiego psa do ktorego bede musiala ambitniej podchodzic...czyli psa rodowodowego i wystawowego ..najpierw (nie wiedzac jaki jest mi przeznaczony pies)chcialam znow duuzego(moi rodzice byli przerazeni ze w mieszakniu to sie tak przeciez nie da :lol: )a moja genialna sasiadka z doga niemieckiego przerzucila mnie wlasnie na yorka(choc na poczatku myslalm ze to taka mala glupiutka zabaweczka,ktora caly czas szczeka)..rodzice byli zachwyceni bo mysleli ze w takim razie wyperswaduja mi wogole psa z glowy 8) ale niestety moja yorkowa choroba trwala rok zanim rodzice zmiekli(tzn najpier mama chcial a tata nie,wiec pojechalismy do naszych znajomych ktorzy maja 3 yorki z misja przekonywania taty..ale mam teraz smiechy przypominajac sobie to).w koncu sie udalo...tata jest jednak taki miekki(tzn tata kocha zwierzeta,ale tak jak ja na poczatku nie byl wcale przekonany do yorka)..naszczescie mialam juz jakies tam doswiadczenie i orientowalam sie w psich sprawach,wiec od poczatku wiedzialam ze chce kupic suczke wystawowa :D naszczescie ci nasi znajomi mieli kolezanke z rodowodowymi yorkami...poprosili by specjalnie dla nas zaplodnila swoja DASTI..no i sie udalo...odwiedzalam co tydzien szczeniaki(jak skonczyly 3 tygodnie),by moc wybrac tego najpiekniejszego(nawet imie jej wybralam..judee-zeby wolac deedee-"didi").wszystko bylo super..jednak ktoregos dnia,dostalismy tel,ze jest spory problem z deedee bo matka podrapala jej oczka(nie chcacy)wiec bedzie dlugie leczenie,rehabilitacja i czy w takim razie na pewno ja chcemy,bo nie wiadomo jakie beda efekty koncowe,skoro chcemy psa wystawiac..po dlugim namysle nie zaryzykowalismy kupnem chorego pieska,bardzo sie balismy ze jak cos sie stanie to sobie nie poradzimy..no wiec znow akcja wybiearnie pieska.wybralam tydzien przed odbiorem najmniejsza i najczarniejsza suczke....poprostu zakochalam sie od razu i nie wiem czemu wczesniej jej nie zauwazylam.odebralismy ja i przyjechala z nami tydzien pozniej do domku..po paru miesiacach miala tragiczny wypadek i myslalam ze mam juz po wymarzonym psie(skoczyla na murek i myslala ze dalej jest trawa jak u nas na podworku a tu byl zjazd do garazu-u mojego chrzestnego-i spadla na beton z 2 metrow na plecy).pojechalismy do weta od razu wystraszeni,wyrzucajac wszystkich tam obecnych z psami drac sie ze my z wypadku(ale jaja) po czym lekarz stwierdzil,ze nie ma nawet siniaka(a jak spadla to tak sie darla-jeszcze takiego wrzasku bolu nie slyszalam)...i tyle moich dziwnych sytuacji zwiazanych z kupnem JAwy i poczatku pobytu u nas.a deedee trafila do dobrego domu.tylko raz ja spotkalam na wystawie i bylam w szoku jak ona wyglada byla strasznie jasna a pyszczek miala dluuugi na metr prawie,choc z miotu najlepiej rokowala na przyszlosc :wink: choc mysle ze jakbym sie zdecydowala na nia to tez bym ja kochala calym sercem jak JAwe ..przepraszam ze tak duzo :biggrina: :oops: WYBACZCIE,ale inaczej tego sie nie da opowiedziec
  25. Magdalena1

    pazurki

    oniu naprawde obcinanie to nic strasznego...na pewno dasz rade tylko pamietaj,zeby obcinac tylk to co jest poza poziomem opuszka(tylko tez nie za malo bo nie bedzie efektu :biggrina:
×
×
  • Create New...