onia
Members-
Posts
68 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by onia
-
co prawda nie znalazłam odpowiedzi tu, ale przypadkiem na innym temacie i jednak wyglląda to na suchą skórę i przebiałkowanie (krostki).
-
Także z Avą trzymamy kciuki za Tofika, a Ava wręcz posyła buziaki.
-
Wind, i jak zaleczyłaś łupież. Moja Ava ma straszny - byłam u weta, bo myślałam, że to przebiałkowanie lub może pasożyt. Podobno łupież. :o Cała jest obsypana na główce, nosie i lewej stronie ciała. Za uchem i na łopatce ma nawet takie maleńkie krostki. Ostatni kąpałam ją 2 tyg. temu, używam szamponu i odżywki dla yorka, potem Hery Declat (Ava tego nie znosi - zresztą ja też, bo ma zapach ja gierkowskie produkty fryzjerskie) lub oleje norkowy. Co mam robić? Może ktoś inny miał taki problem? Aha, i Ava się drapie - głównie w te miejsca, gdzie ma krostki. Zywię ją głównie royalem , raz dziennie dostaje jakieś malutkie mięsko z jarzynami i wsadem kluskowo-grysikowo-ryżowym.
-
Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa. To bardzo miłe wchodzić do Towarzystawa, gdy jest się mile witanym. A odnośnie "zmiany kodu" - cóż, ja także mam to za sobą - i żyję!!! :lol: :BIG: Dla niektórych niestety, dla innych "chwała Bogu" mentalnie jest na dużo niższym poziomie, z czego może np. cieszyć Ava, bo razem "bzikujemy"-choćbyu na śniegu. i dobrze! :D :D :D
-
Dzięki - :D :D :D dobrze, że dowiedziałam się, że to nie tylko problem Avy-będziemy zatem uczyc sie od poczatku :wink:
-
Powrócę do tematu siusiania. Po przeczytaniu waszych postów kupiłam kuwetę (dla mojej wygody, bo nie chciało mi się ciągle prać szmatek na które Ava siusiała), która była częściowo wykorzystywana. W ogóle jak przyniosłam Ave do domu, od razu siusiała na te szkamtki, a tera, tak od 3 tygodni siusia gdzie chce i w dodatku w takimtempie, że nawet jak jej pilnuję, żeby zanieść do kuwety, to nie zawsze zdążę. Nigdy nie zdarzyło się jej zrobić kupki tam gdzie sika. Zresztą czasami załatwia się w nocy i nad ranem i nigdy nie zrobi w to samo miejsce - dopóki nie uprzątnę. Czy Wasze yoreczki też tak, czy tylko moja, to taka księżniczka? Nie wiem dlaczego przestała sikać na szmatkę a teraz do kuwety. Dostawał nagropdy i bardzo ją chwalimy, a teraz jak nasiusiała gdzie indziej byla karcona. Wie że źle robi, bo jak wydaje mi się że siusiała i szukam gdzie, to ona biegnie od razu do budy (ostatni bardzo ją skrzyczałam i za karę kazałam siedzieć w budzie przez chwilę więc wie że to jest kara). Brudzi więc i zaraz się karze :-? I co ja mam z nią zrobić? Nie wychodzę z nią co dzień, bo ostatnio jest fatalna pogoda, a poza tym Ava jest 8-9 godzin sama, jak my jesteśmy w pracy. Brudzi jednak także w nocy, gdy mnie budzi, żeby ją zsadzić z łóżka.
-
dzięki za miłe słowa. Ava faktycznie jest słodka (z wyjątkiem momentów, gdy morduje mnie lub próbuje udawać, że nie ma sprawy, że nasiusiała w przedpokoju)
-
a nie mówiłam - mąż mi zaginął - więc go dorzucam
-
ponownie stwierdzam, że bardzo miło sie rozmawia z osobami, które się zna i może jak spotka, to rozpozna. Spróbuję wkleić swoje zdjęcie i męża z naszą Avunią (spróbuję, bo za każdym razem przekombinowuję). i mój mąż, który stracił dla Avy głowę ( o sobie nie wspominam)
-
wielkie dzięki :D - może jak byłoby cieplej Ava starłaby sobie pazurki o chodnik, ale teraz nie wychodzę z nia co dzień (dzisiaj też nie - jeszcze 3 godziny temu jak jechałam z pracy było piękne słońce, ale jak dojechałam do domu, to nie mogłam już wejść do domu, tak mna wiatr rzucał). Cóż, zima dociera na południe. Może jak spadnie śnieg, to jutro z Ava po nim pobiegamy, może nie zetrze sobie pazurków, ale obie będziemy miąły dużo radości. Magda-spróbuję obciąć - zobaczymy, ale skóra mi cierpnie. :-?
-
jak się włączyłam do rodziny yorkomaniaków, to widzę że aktywnie. Skoro jednak jest tyle osób, które mają już długo pieski, to wolę Was pytać, niz uczyć się na błedach, których nie ja będę ponosiła skutki. Chodzi mi obcinanie lub piłowanie pazurków. Skąd wiecie gdzie usiąć????? Wet powiedział mi , że same się stępią, ale ja nawet specjalnie chodziłam z Avą po chodnikach i nie zauważyłam, by były dużo krótsze. Strasznie się boję, że mogę zrobić jej krzywdę, a ona już mocno drapie. Patrzyłam nawet pod świtło, gdzie jest pazurek ukriony i nie widzę. To chyba marzenie, ale może jest jakiś sposób, że odkryć miejsce gdzie można ciąć i jakie długie powinny byc pazurki. Dodam, że u nas nie ma żadnego fryziera psiego a wet (ciekawe jak zrobić liczbę mnogą od weta)erynarze się do tego nie palą.
-
dzięki wszystkim - spróbujemy zastosować te sposoby. Fe juz łapie, więc chyba zostane przy tym. Co do polizania - jak przychodzę z pracy, to Ava mało ze skóry nie wyjdzie. Ponieważ naczytałam się o dominacji psa (moja Ava i alfa - hm, brzmi dziwnie, choć musze powiedzić, że jak może, to istotnie uwielbia postawić na swoim, ale z drugiej strony doskonale znam to z autopsji - jaki pan, taki kram), więc jak przychodzę do domu, to próbuje nie zwracać przez chwilę na nią uwagi. Po czym rzucam się na ziemię i przytulam moją kuleczkę, która az popiskuje z radości. I bardzo, bardzo mnie liże - jeśli jest szybsza niż ja. Znajomych uprzedzam, że liże i może ugryźć - co zrobia ich sprawa. Nasi rodzice (moi i męża) odkąd jest Ava podejrzanie często wpadają do nas! na chwilę! bawią się z nią (pozwalają się lizać) i znikają niekonieczie pijąc nawet herbatę.
-
Mam pytanie odnośnie gryzienia - czy Wasze yoreczki też tak gryzły (moja ma 14 tyg) i to nie buty czy rzeczy, tylko Was? Ava potrafi tak dziabnąć, że mi świeczki czasem staną. Faktem jest, że w zabawie i staram wtedy sie ją wyciszać, ale jak się z nią przeciagam lub rzucam piłke i nie może dostać się do upragnionej rzeczy, to potrafi rabnąć w rekę. jak mocno ugryzie, to rzecz puszczę i jest jej. Karcić tzn uderzyć w tyłeczek (obrazanie się i odchodzenie od niej nic nie daje - chodzi za mną krok w krok - zresztą jak zawsze - i piszczy, liże mnie po nogach, więc się z nia bawię i sytuacja się powtarza). Właśnie przed chwilą ugryzła mojego męża do krwi - fest. Czy miałyście taki problem? i jak go rozwiązaliście? A druga rzecz to skacze do twarzy i stara się ugryźć w nos lub ucho - czasem tez zaboli.
-
Właśnie dziś sprowadzili mi Royala - i kwestia czy mieszać z eukanubą, czy nie jest w zasadzie zamknięta (dzięki Adiraja) - bo Ava przez cały dzień, aż do do 17 nie zjadla w ogóle eukanuby. Za to gdy dałam jej spróbować royala - tylko śmigła i jojczała przez następne 30 min, żeby dac jej więcej. Poszłam do sklepu zważyć - ile to jest 55 g (dzienna dawka dla takiego szczeniaka) i to tylko cztery i pół łyżki. CZy to nie za mało? Rzeczywiście tyle dajecie pokarmu, ile zaleca producent? Co do uszu - ja się nie przemogłam. Kiedyś kupiłam i w drodze do domu w samochodzie byl taki smród, że wyrzuciłam. Zapytam o te kości z prasowanych jelit - zobaczymy.
-
To ja pisałam o kozim mleku. Ava jest w tym samym wieku co Muszkieter (ma 3,5 miesiąca) i kiedy brałam ją od hodowcy, to pani powiedziała mi, że po krowim mleku dostaje rozwolnienia, więc takiego nie próbowałam jej dawać. Ale dostałam w wyprawce kozie mleko w proszku - Ava go uwielbia!! A niedawno mąż kupił jej takie mleko z kartonika - to wypiła wszystko natychmiast i chodziła z miską (tak robi, gdy chce więcej). Przy czym, jak Ava była mniejsza, to bardzo chorowała i dostawała antybiotyk, więc żeby jej chronić brzuszek, dawałam jej trochę actimela lub łyżeczkę jpgurtu i nie było wielkich sensacji. Generalnie jednak nie dawałam jej pić mleka krowiego.
-
Dołącze znowu do dyskusji. Niezupełnie jest tak, że Ava ma takie różnorodne jedzenie - wypisałam wszystko co jadła - bo w zasadzie wszystko lubi, ale 90 % jedzenia to sucha karma. Je teraz eukanubę (u pani od której ja wzięłam już tak jadła - w wyprawce miałam zreszta eukanubę) więc nie ma problemu, tylko niedawno przeczytała i jak widzę poniżej także, że to eukanuba może uczulać. Bo Ava jest przebiałkowana - ale na Royal może przejdę dopiero jutro (u mnie wszystko muszą sprowadzić, bo prawie nic nie ma), więc jeśli to eukanuba - mam nadzieję że będzie poprawa. Po powrocie z pracy jak my jemy - Ava dostaje łyżkę tego innego jedzenia - lubi jeść wtedy, gdy my jemy - więc jej gotuję lub daję owocka. Ale zgadzam się - sucha karma jest dobra, bo obawiam się, że ja nie byłabym w stanie zawsze odpowiednio procentowo dobrać proporcji. Do picia Ava dostaje przegotowana wodę i kozie mleko, które uwielbia!!!! (ale rozpuszczane albo z kartonika). Z krowim nie próbowałam, bo czytałam i słyszałam, że yorki źle je znoszą - chociaż widzę, że niektóre piją.
-
Na prawdę dobry pomysł. Zaraz jak będę miała zdjęcie w komputerze - prześlę. I razem z moją Avą należymy do grupy "przedwyzłoceniem się"
-
Cześć ode mnie i od mojej Avuni (na innym temacie próbowałyśmy się przedstawić fotograficznie :oops: Ava (ma 3,5 miesiąca) je także makaron (ale go kroję lub "dziabię" widelcem), naleśnika (j.w.), palucha/kopytko (j.w.), nawet pieroga ruskiego. Tylko te wszystkie elementy muszą być mocno maczane w jakimś mięsku - mieszam wątróbkę, kurczaka, indyka itp z jarzynkami i to z kluseczkami. Zjada - zresztą ona wszystko zjada. Przestałam jej dawać tylko banana, bo znajomej pies miał ciągle robaki i wet powiedział jej, że to może od tego. Ava znowu miała robaki - więc wyłaczyłam. Zobaczę.