asiuniap
Members-
Posts
2191 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by asiuniap
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Co się stało :crazyeye: -
[quote name='emir']dziś zjadła 1 kawałek ciasta drożdżowego; pije bulion i wodę.[/quote] Bosz :placz: ciasto drożdżowe zjadła :placz: Jak ta śliczna psinka ma inaczej reagować na człowieka? Myślę, że ona nie wierzy w to co się teraz dzieje. Przecież do tej pory człowiek kojarzył jej się jedynie z bólem i strachem. A tu taka odmiana. Ciasto, kurczak, głaskanie. Wg niej to nie może być prawda, to sen :bigcry: Wzruszyłam się.
-
:megagrin: :megagrin: :megagrin: Dobry pomysł. Nic nie dostałam. Wyślij jeszcze raz.
-
Oby jak najszybciej znalazł dom! Azzie postaraj się trochę uformować :cool3: jego futro, bo strasznie zarośnięty jest :crazyeye: Fona pisałam do Ciebie e-maila, że nie mogę wydrukować plakatu, który mi wysłałaś, ale nie odpisałaś. Mogłabyś wysłać go w Wordzie?
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
asiuniap replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
A może on ma złe doświadczenia "z tyłem". Elu podczas wizyty niech wet może zbada co z jego prostatą. -
malutka Agata, doświadczona przez człowieka, Warszawa MA DOM!!!
asiuniap replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Hopsiaj malutka. Były telefony w twojej sprawie, ale to nic pewnego. -
[Warszawa] Cudowne psy do adopcji z Azylu pod Psim Aniołem.
asiuniap replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='mariolka']yyy co dla Ciebie oznacza najwyższy?[/quote] Za bardzo skupiasz się na szczegółach. Nono, jest pozwoleństwo, niesamowite :mdleje: -
[Warszawa] Cudowne psy do adopcji z Azylu pod Psim Aniołem.
asiuniap replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='asik89']Prosimy O Allegro!!![/quote] :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Jest pozwoleństwo od najwyższego??? -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
asiuniap replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='wanda szostek']Zaniepokoił mnie Mąż. Wynika z listu, że do końca nie jest zdecydowany. Mój mąż też nie był przekonany, kiedy adoptowałam psa ze schronu. Nawet puszczał teksty, czy pies umie latać, jak go spuści z balkonu :razz: , a teraz jest jego oczkiem w głowie. Może już jest odpowiedni czas, żeby ta pani zalogowała się na dogo z mężem :p -
Martusiu posłuchaj. Postaraj się teraz skupić na Salomonku. Jeśli możesz, nie wsłu**** się w swoje ciało. Pomóż mu. Pozwól mu odejść. Z tego co piszesz on bardzo cierpi i chyba chce odejść. Jeśli dasz radę bądź z nim do końca. Trzymaj go za łapkę, głaszcz, mów do niego spokojnie. To mu bardzo pomoże. Psiaki wówczas odchodzą bardzo spokojnie. Staraj się nie rozpaczać. On już i tak będzie z Tobą i przy Tobie na zawsze. Kocham Was, to bardzo trudne, ale zrób to dla Niego...