-
Posts
3019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ludek
-
Faktycznie dziwne to tłumaczenie.:roll: Bo o ile właściciel może chcieć podnieść czynsz za psa? Ja to bym sobie w takiej sytuacji nowego lokum szukała, a nie pozbywała sie przyjaciela.:shake: Paulino rozważ. Dwa psy lepiej sie chowają niż jeden.:evil_lol: Ja tam mam m-3 (ok. 40 m2), dziecię, męża, 2 psy, w tym jeden wielkości kucyka, 2 koty i akwarium 220 ltr.:evil_lol:
-
Widzę, że pojawiły się M0, tylko Milo się nie załapał :placz: .
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Ludek replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Propozycja wózka ode mnie jest cały czas aktualna, tylko musze się zebrać i go zawieźć.:oops: -
A mi właśnie odrzucili nazwy przydomków z informacją, że są już zarejestrowane. Na spisie FCI ich nie ma, w necie też szukałam czy przypadkiem nie ma jakiejś hodowli i nie znalazłam. A tyle się "namyśłam":placz:
-
Gratuluję wystawcom i zwycięzcom :). Życie tu trochę zamarło, bo pewnie część osób przeniosła się na nowe forum i nie chce im się 2x pisać tego samego, a do tego majówka :).
-
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Ludek replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
bardzo, bardzo się cieszę, że Kruch znalazł swój dom. Wkrótce się zaaklimatyzuje i będzie brykał z pannami :). Liczę na regularne relacje i zdjęcia z życia Krucha i jego nowej rodziny :) -
Ja też dołączam się do podziękowań. Wróciłam wczoraj bardzo zmęczona, ale i zadowolona. Torki bardzo mi się podobały. Nie były skomplikowane, ale zawierały haczyki :). W sobotę zawody się przeciągnęły, ale trochę winy jest tu też samych zawodników. W niedzielę za to pogoda dała nam się we znaki, ale agilitowcy są twardzi więc daliśmy radę. :) A wszelkie niedogodności wynagrodziły mi nasze starty. Milo na żadnych zawodach nie biegał tak dobrze i nigdy jeszcze nie zdarzyło mu się ukończyć wszystkich biegów więc są to dla nas historyczne zawody. :) [quote name='Marysia_i_gończy'] I to jest (chyba) K*O*N*I*E*C moich zdjęć.[/quote] Ja się nie zgadzam.:placz: [quote name='Tusek'] [jestem fanką zdjęcia Pipi z palisadą :lol:][/quote] Ja tam w ogóle jestem fanką Pipi i Iwony :)
-
Ano cisza. W każdym razie w Cywilu nie bedziemy uczestniczyć :)
-
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Ludek replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
:klacz: :klacz: :klacz: -
Czy ktos wie, gdzie w okolicy można zaparkować? W zeszłym roku parking przy wystawie wynosił 30,00 zł/dzień więc to trochę dużo.:roll:
-
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Ludek replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
Kruch pewnie juz sie wygrzewa w nowym domku.:) Z niecierpliwością czekamy na wieści od światowego chłopaka. -
Starachowice - Piękny Morus mix Belga już u siebie! kocha jest kochany
Ludek replied to KamaG's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki. -
Dzień dobry synku :)
-
[quote name='Dorothy']Sunia lepiej, juz sie nie trzesie, i nawet dzis kawalek podbiegla. Siedzi sobie w domu i jest bardzo zadowolona. Niestety mimo sterylki nadal podsikuje mi w domu :-( ma od poczatku taki zwyczaj, wedlug behawiorysty wynika on ze strachu i braku poczucia pewnosci siebie, Sunia jest najstarsza, najslabsza w stadzie, i choc bardzo chcialaby to zmienic (na poczatku bardzo gryzła się z Hossą probujac ją sobie podporzadkować, niestety Hossa jest mloda, wielka, silna, odwazna...) wiec dla dodania sobie pewnosci podsikuje meble, na zewnatrz sprzety, narozniki, ploty, auto, robi to jak pies, zadzierajac nozke. W domu to tragedia, jedna noc i kanapa obsikana, stolik obsikany, pufy obsikane.. dlatego teraz spi ze mna w spypialni gdzie nie ma odwagi tego robic.Jak dotad nikt nie znalazl na to rady :-( [/quote] Ja niestety mam podobny problem z tym, że 2 samce w mieszkaniu. Chałupę obsikują na zmianę :(. Też nie znalazłam na to rady. Objawy neutralizuję specjalnym płynem rozkładającym amoniak. Przynajmniej nie śmierdzi w mieszkaniu.
-
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
Ludek replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewatr']chyba nie bedzie wyjscia ;) tylko trzeba bedzie Depisia wziążć na przejażdzkę :p bo pan jest bardzo nim zainteresowany ale ma właściwie 2 domy w których przebywa i Depis musiałby jezdzić samochodem dośc często ................[/quote] Nawet jeśli nie umie jeździć, to przecież nie problem. Jak tylko zobaczy na czy to polega, i że to nic złego to się przyzwyczai. Ponad 3 lata temu przygarnęliśmy wtedy prawie 3 - letniego CTRa, który całe życie spędził w budzie. Do samochodu ładowaliśmy go w trójkę, 15 km wieźliśmy go ponad godzinę, auto i my zapluci. A teraz jak tylko zobaczy otwarte drzwi, to się ładuje.:evil_lol: Do tego mieszka w bloku, a jak jesteśmy na działce, to i tak siedzi z nami w chałupce.:evil_lol: -
Podpinam się pod pytanie. A może ktos coś wie na temat szkoły Cywil.
-
[quote name='zakla'] Ewentualnie kogoś, kto ma wolne miejsce w pokoju w nocy z soboty na niedzielę, bo może będziemy mieli jak pojechać, tyle że na obydwa dni, a noclegu nie ma.[/quote] Pogadaj z Karoliną.
-
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
Ludek replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję. Poryczałam się czytając. Dziewczyny podeślijcie mi adres Pani Irenki. -
Łódź-spanielkowata sunieczka...MA DOM ;)))))!!!!!!!!!!!!!
Ludek replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Śliczne zdjęcia i śliczna modelka :) Tylko zmniejsz trochę zdjęcia, bo są nieregulaminowe i mod się przyczepi. -
[quote name='sleepingbyday']zalatana byłam, ot co. z agility to jest tak, że pomijając finanse, to zajęcia są w weekendy (przynajmniej te, które sprawdzałam wtedy, jak pierwszy raz o tym rozmawialiśmy)- a ja mam studia podyplomowe i teraz nie dam rady. poza tym z tego, co przeczytałam, do agility potrzebne jest posłuszeństwo - hmmm, hmmm - ja nie umiem jej nauczyć tak porządnie:oops: , więc jej posłuszeństwo nie jest pokazowe, wręcz przeciwnie. może najpierw zwykły trening? ale uwaga uwaga- ostatnimi dniami biegała z zapoznanymi psami przez chwilę :crazyeye: !!! a poza tym zazdrośćcie nam wszyscy, bo jedziemy na suwalszczyznę na dłuugi tydzień i między innymi będziemy spływać czarną hańczą. zosia będzie stała na oku i wypatrywała gałęzi w wodzie :evil_lol: . ciekawa jest jak jej sie spodoba rzeka, a raczej i czy szybko przestanie się bać. ps- zosia jest de best :loveu:[/quote] Treningi faktycznie zazwyczaj są w weekendy. W tygodniu ciężko zebrać grupę, a poza tym praca. Fajnie jest jak psiak jest posłuszny, jest wtedy dużo łatwiej. Natomiast jeśli piesu sie spodoba, to i z posłuszeństwem jest łatwiej, szczególnie na torze. Psy lubią pracować, a żywiołowe psiaki zazwyczaj bardzo lubią agility, a żeby wiedzieć co mają robić muszą patrzeć na przewodnika.:evil_lol: Koszt też nie jest zaporowy. Zazdroszczę Wam tego spływu:)