Jump to content
Dogomania

Jura

Members
  • Posts

    949
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jura

  1. Niniejszym donoszę, że Zach z Ludwisiem szczęśliwie dotarli do Warszawy i szcześliwie udało się im wydobycie z pociągu, choć byl momencik grozy, kiedy drzwi zacięły się im przed nosem. Teraz zapewne Flaire i Zach ustalają taktykę wydostania się z naszego uroczego miasta, a Ludwisiowy grozi utrata precla, gdyż Locia ostro zabrala się za jego prostowanie. A może już całe towarzystwo padło ze zmęczenia? Co by nie było - szerokiej drogi (do podróżowania) i dobrych torów (do biegania). Martini, już wyrażam zaniepokojenie w imieniu Dakara. Czy nie nazbyt dużo uwagi poświęcasz temu bulikowi? ;) Jeżeli chodzi o smakołyczki, to wszystko dobre, ale w miarę.
  2. [quote name='zachraniarka']No ja mam wielką nadzieję, że komitet będzie :loveu:[/quote] Członek komitetu już się szykuje do powitania. [B]Bos[/B], Ty jeden zatroskałeś się losem mojej kończynki. Odpada mi lewa nóżka, widocznie te lewe są głupsze od prawych. [B]Rita[/B], na naszym osiedlu mieszka suczka, która ma stojące uszka, ale to są uszka, a nie uchole. Parys ze swoimi radarami wygląd kosmicznie. Poprosimy więcej fot (nieco większych). Fredzia już po EKG. Wet powiedział, ze na pierwszy rzut oka wygląd mu na to, że wszystko jest OK, ale jeszze musi to dokładnie przanalizować. W poniedziałek mamy się dalej umawiać. Wygląda na to, że będę miała trudny tydzień.
  3. :klacz:[B]Nitencjo[/B], to dla Ciebie. [B]Ali[/B], najważniejsza jest wola walki. Stawaj jutro mężnie na placu, a potem przy stole trymerskim. [B]Coztego[/B], uważaj: koty są wredne. W nocy przegryzają ludziom gardła ;)
  4. [B]Zach[/B], czekamy na podanie godziny przybycia. [B]Gosia[/B], szkoda, że z Twoim wyjazdem nie wyszło, ale trzymam kciuki, żeby to, co zle wyszło na dobre. Otrzymałam wyniki badania krwi Fredzi i wszystko jest OK (co oczywiście niewiele znaczy). Jutro EKG, a potem tniemy (chyba jednak w ograniczonym zakresie tzn. usuwamy guzek, który zostanie przebadany). Bardzo chciałabym mieć to już za sobą. Ale mamy opóźnienie, bo jestem kulawa. Sierota jestem - załatwiłam sobie pięknie nóżkę psią linką :angryy:
  5. W imieniu Fredzi dziękuję za kiuki, ale jak wiecie jeszcze trzeba je trzymać przez jakiś czas, bo podejrzane swiństwo będzie w niej dopóki trochę się nie ochłodzi. [B]Ali[/B], dobrze mnie rozumiesz. Stan mojego zdenerwowania nijak się ma do powagi sytuacji. [B]INA[/B], jakiś czas temu pisałaś o stronce poświęconej trymowaniu, link do której znajduje sią na Erdelkowie. Czy chodziło Ci o stronę po hiszpańsku. (Wygląda bardzo fajnie, tylko nic w ząb nic nie rozumiem). Zdjęcia z wystawy - super, szczególnie, jeśli się weźmie pod uwagę warunki, w których były robione. (To pisała ta baba z katalogiem w ręku [url]http://img472.imageshack.us/img472/3803/ipanema027zm5yy.jpg[/url])
  6. [quote name='zachraniarka'] no teraz to chyba umrę z radości.[/quote] I nigdzie nie pojedziesz. Zach, mnie chodziło o to, że spikanie zwykle trwa bardzo krótko.:sad: [B]INA[/B], dzięki za kciuki. Ja strzsznie sie denerwuję, że jakoś się nie denerwuję, a zwykle niepotrzebnie panikuję na zapas. Dzisiaj Fredzia miała pobiernaą krew. Jutro będzie EKG i omówimy z wetem, co dalej robić, bo operowanie w taki upał odpada.
  7. [B]Wojtek[/B], moje murzyniątko jest zdecydowaniej mniej czarne i ma, może niezbyt ostro, wyodrębniony czaprak. No i jest dużo większe i bardziej postawne. Jak poprawię mu fryzurkę, to w przyszłym tygodniu wstawię fotkę. [B]Zach[/B], jak to spinąć? Tylko spiknąć :mad: Jeżeli w Gdańsku Was (myślę też już o Gosi) ktoś załaduje do pociągu, to może w Warszawie znajdzie się ktoś, kto Was wyładuje. (Służę swoimi wątłymi siłami, poza piątkiem).
  8. Może uznacie to za głupie, ale ja chyba wskazałabym właścicielce na plusy załatwiania się na chodniku. Z chodnika łatwiej sprzatnąć. Ja chyba nastepnego psa nauczę kupać na chodniku. Nie widzę nic kręującego w sprzątaniu po psie. Oczywiście nie jedna osoba patrzy na ciebie, jak na idiotę, ale wiele osób ma bardzo życzliwe nastawienie do takich świrniętych właścicieli, bo wejście w psie g. nie należy do przyjemności, tak jak też posiadanie psiego wychodka pod oknami. Pamiętam jak kiedyś, gdy sprawa sprzatania po psach w ogóle nie była nagłaśniana, sprzątałam po moim szczeniaku, zatrzymał się przejeżdżający obok samochód, a jego paseżerowie zaczęli mi bić brawo.
  9. [quote name='borsaf']Włóczykij jeszcze Skrzetuski pełna gębą[/quote] borsaf, gębą to już raczej nie ;) Niedżwidzica, zdjęcia Cytrynki też nie zapomnij wstawić. A piesek z klasy uzytkowej (Benny Panda z Rózanego Dworu) dzień wcześniej startował w 1 obedience.
  10. No to klops. Pozostają stare lata bez psa :placz: Tanina, ja juz na mniej stare lata rasę wybrałam.
  11. [B]Apiszony[/B], musiała Was Flaire postraszyć, żebyście się ujawnili :evil_lol:.
  12. [B]zadziorny[/B], Ty chyba serca nie masz. Najpierw narobisz apetytu, a potem - jutro. No cóż, czekamy cierpliwie. Choć pewności nie mam, czy doczekamy, bo gorąco i duszno. Burza tylko gdzieś huczy, ale boje się, że deszcz nas może ominąć. Psa jakbym nie miała, tylko taka szmatka przewala się po pokoju. [B]Martini[/B], a fotek Dakara byś nie wstawiła? Dawno Cię tutaj nie było. Jak tam postępy naukowe?
  13. Żal im się psa zrobiło, bo zobaczyli, że głodzony.:evil_lol: Flaire, identyfikujesz którzy to?
  14. Ja się tu wymądrzam na temat uszu, a Flaire już mądrzej napisała (dogo nie pokazła mi wszytkich postów :crazyeye:). Ale jednak trochę miałam racji - stojące wzorzec wyklucza, choć nie explicite ;)
  15. [B]Gosia[/B], padnięty pies jest zdecydowanie bardziej plaski. [B]rita[/B], wzorzec AT wyklucza stające uszy (proszę, jakich fachowych informacji udzielam :evil_lol:). Napisz nam jednak coś więcej. Może któryś z naszych psów jest rodzinką Twojego Parysa. I nie narażaj się szefowi. [B]INA[/B], mam nadzieje, że jak napiałaś "boss", bos nie zorientował się, że to o niego chodziło ;)
  16. [quote name='Flaire']Apcia spisała się bardzo dzielnie[/quote] A Flaire jeszcze dzielniej (to nie Apcia prowadziła samochód). Morico, szkoda, że nie wybrałaś się do Krakowa. Stawka erdeli całkiem słuszna. tylko sędziowanie bardzo szybkie, że człowiek nie zdąrzył się napatrzeć, a wystawca ustawić psa, a już było po wszystkim. Ale tak być powinno, bo upał był okropny, a sędzina mnóstwo pracy. W sumie AT miały szczęście, że były pierwsze. Brawa i najlepsze życzenia urodzinowego dla Elmiastego. Chyba nastała jego era. Rita60, Tanina fajnie, że się ujawniłyście. Rita60, napisz skąd masz Parysa. Tanita, mops to mój pomysł na psa na stare lata.
  17. Ali, Aga, aleście biedną Czikę wymęczyli. Pływać to ona umie, ale wyraźnie tego nie lubi. Podobnie, jak Fredzia. Za to Deryś=wilk morski, czy raczej terier jeziorkowy. Niestety zaobserwowany u Fredzi guzioł nie zniknął, a powiększył się. Zostanie więc usunięty i zbadany. (Jeszcze się nie denerwuję). Nie wiem, czy "przy okazji" nie wytniemy jej też czego innego. (Proszę nie agitować. Wiem, że wszystko przemawia za i tylko ja mam jedną obawę - czy Fredzia nie przekształci się w bestię, która będzie chciała zeżreć wszystkie inne suki. Ja wiem, ze Wasze psice się nie zmieniły, ale bywają jednak wyjątki, a przy moim szczęściu... Fredzia ma i tak ma odchyły, których przeżycie traumy (ataku 3 dogów) nie usprawiedliwia :angryy:. Na razie umówiłam się na pobranie krwii i EKG we wtorek.
  18. Borsaf, jesteś okropna. Piszesz [quote name='borsaf'] Mam awersję do wchodzenia do zimnej wody[/quote] a biednego psa chcesz zmusić. Fredzia też pływać nie lubi. Moczenie brzucha jej wystarczy.
  19. [B]Wind[/B], Ty to jesteś jednak wielbicielką upałów, sypiesz postami, "dręczysz" w sprawie planów wakacyjnych... A ze mnie (przepraszam z nas, bo z psa też), jakby kto powietrze spuścił. Złości mnie to, bo powinnam być pełna energii, a tu szkoda gadać... Dzisiaj jeszcze muszę trochę energii wykrzesać, bo mam wątróbke na ciasteczka i musze je upiec, a wczesniej włączenie piecyka byłoby samobójstwem. Jeżeli chodzi o plany wakacyjne - to w lipcu wybieram się na wystawę w Warszawie. :evil_lol: No i w najbliższą niedzielę, która zalicza się do okresu wakacyjnego, będę w Krakowie :multi:. [B] Bos[/B], okropaśna sprawa z tą Twoją nogą. Zdrowiej. [B]Gosia[/B], kciuki to powinniśmy trzymacie teraz nie za Ciebie, ale za rozsądek egzaminatorów. Wyrazy uszanowania dla Matki Pana Magistra.
  20. Podobnie, jak borsa nie mam nic przeciwko zaoffowaniu erdeli, ale chciałabym więcej zrozumieć z fachowych pogaduszek np. [quote name='Mokka'] Zresztą Whiskacz jest chyba niezłym przykładem, że te belgowe schizy są dopuszczalne tylko u nas.[/quote]
  21. A u nas nie było, nie ma i chyba nie będzie żadnej burzy. Po prostu można zdechnąć z gorąca. Fredzik totalnie przekształca się w dywanik. Tylko po jedzeniu trochę poskakała i na tym koniec aktywności. Ja też mam tyle energii, co wyładowana bateria. To niesamowite, jak mamy podobne upodobania (i charakterki :evil_lol:). BTW, czy ktoś może wytłumaczyc mojemu psu, że po jedzeniu to pies ma odpoczywać. Ona jak tylko odejdzie od michy, przy której przebywa bardzo krótko, to zaraz dostaje głupawki. Pomysł ze spotkaniem na Wybrzeżu bardzo mi się podoba, ale nie wiem, czy będę mogła w nim uczestniczyć, bo Fredzia na sierpień ma zaplanowaną cieczkę.
  22. Chyba się Ola zawiodła na nas. Mam nadzieję, że już znalazła imie, które jej przypadło doserca. A ja chyba bym nazwała westika: "Westik".
  23. gosia, Zach, najpierw pomyślałam, "Co Wy tyle erdli spotykacie?", a potem zrobiłam listę erdli mieszkających w naszym poblizu i wyszło mi, że na 5 psów conajmniej 3 są zatuczone. Fredźka jest najchudsza, choć nie przypuszczam, żeby była największym niejadkiem ;), i najwyższa. Ostatnio do tych tłuściochów dołączył nasz najbliższy sąsiad :placz:. Ja mam świra na punkcie tuszy psa, więc zawsze mówię właścicielom, że cosik psa im przybyło. Zwykle udają zdziwionych taką informacją.:megagrin: Flaire, nie chce mi się wierzyć, że Fredzia jest tylko o 1 cm wyższa od Misi. Czyżbym nawet nie umiała zmierzyć psa:angryy: A jeżeli chodzi o wielkość rosyjskich AT, to czy one naprawde generalnie są większe, czy to taka wieść gminna.
  24. [quote name='fringillav']Decyzję jednak podjęłam.[/quote] Decyzję o przyjęciu do domu psa powinni podjąć rodzice dziecka, bo to oni wychowują dziecko i na nich będzie spoczywał obowiązek opieki nad psem. Fringillav, dziwi mnie, że nie uważasz za stosowne skorzystanie chociażby z konsultacji u specjalisty. Wprawdzie jesteś pedagogiem, ale w tej sytuacji jesteś tez członkiem rodziny i siłą rzeczy Twoja ocena zachowania i emocjonalności Bartka nie jest obiektywna. BTW Twoja wypowiedź, że mieszkanie w kawalerce wyklucza możliwość posiadania psa wskazuje na to, że niewiele wiesz o psach i ich wychowaniu. Psu, który wybiega się na spacerze, naprawdę wystarczy jeden pokój. Oczywiście Ty może nie masz czasu na właściwe zajęcie się psem i to jest właściwy powód, dla którego nie masz psa.
  25. [quote name='Ali26762'] Po powrocie do domu Derylek nie jadł, nie pił, tylko wskoczył do swojego pałacu i spał do rana [/quote] Bo taki wypoczynek jest strasznie męczący. Ale Wam było fajnie... Serdeczne życzenia dla jubilatki Diuny :bday::bday:
×
×
  • Create New...