Jump to content
Dogomania

MastJedi

Members
  • Posts

    53
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MastJedi

  1. heheh na szczęście nie... przeceiż się podpisywaliśmy. Pinokio to Maciek Janiszewski, a MastJedi to ja :) Mam na imię Adam a na nazwisko Bołtryk. To (chyba?) inne osoby... jak myślisz? A jeśli patrzysz po IP, to masz niewątpliwie słusznosć. Maciek siedzi 3 pokoje dalej. Pracujemy w tej samej frmie, czyli Z.B-W.T.R. B.M.Worona i łączymy się z netem za pomoca tej samej Ałtostrady :) Pozdrawiam Kowboj Adam adam@worona.pl
  2. Jak już pisałem wcześniej, ustalona była cena 27 PLN. O zmianie stawki na 35 i braku podziału na dzieci/dorosłych sami zostaliśmy powiadomieni w piątek rano. Była dostępna na działkach. Też już pisałem, że przesunięcie startu spowodowane było koniecznością poczekania na powrót ekipy przejeżdżającej trasę tuż przed startem. Podróże kształcą :) Grubo po zapadnięciu zmroku, gdy jeden z zaprzęgów nie pojawił się na mecie na tą słabo oznakowaną(aczkolwiek zgodnie z regulaminem) ;) trasę wyjechał nasz łazik. I jakoś nawet po ciemku stwierdzili, że trasa jest dobrze oznakowana.. O tym już było... A Górowski nie układał trasy... Pytanie do fundatora nagrody. 4. Dlaczego sędzia zwraca uwagę komuś kto wbiega przed psem na metę, a pomija fakt że inny zawodnik wjeżdża z nieprzytomnym psem wlokąc go przez linię mety. ... wedle regulaminu powinna być DS i to by było satysfakcjonujące lub unieważnienie 1 dnia, ... 10. Klasa SM: zawodnik z velo wjeżdża przed psem na linię mety, inny zawodnik wjeżdża na linię mety przed całym swoim zaprzęgiem, ale tylko jest jeden wybrany w klasie SM który za to samo przewinienie zostaje prawie zdyskwalifikowany. Ech, jednym za krótko, innym za długo.... Jeszcze się taki nie urodził... ;) Dlatego była prośba, żeby z psami czekac na steak outach w lesie ile sie da. Myslisz, że właściciel trawnika przed budynkiem byłby zadowolony, gdyby tak psy zaczęły kopać sobie dołki w wypielęgnowanym zieleńcu? Notabene jakiś tam wykopał... Można to odbić w drugą stronę - jeśli Ci się nie podobało, nikt nie ciągnie wołami na następną edycję... Zdajemy sobie sprawę, z większości mankamentów jakie wystąpiły. Wiemy, że poprzednie edycje były bardziej atrakcyjne. Ale nie wiem, czy zwrócileś uwagę na fakt, że praktycznie jedynym poważnym sponsorem, był... Organizator.... czyli firma Worona. A jesli organizujecie takie imprezy, to wiecie co ile i za ile można zrobić praktycznie _bez_ sponsorów. Pozdrawiam Kowboj Adam adam@worona.pl
  3. Jak już pisałem wcześniej, ustalona była cena 27 PLN. O zmianie stawki na 35 i braku podziału na dzieci/dorosłych sami zostaliśmy powiadomieni w piątek rano. Była dostępna na działkach. Też już pisałem, że przesunięcie startu spowodowane było koniecznością poczekania na powrót ekipy przejeżdżającej trasę tuż przed startem. Podróże kształcą :) Grubo po zapadnięciu zmroku, gdy jeden z zaprzęgów nie pojawił się na mecie na tą słabo oznakowaną(aczkolwiek zgodnie z regulaminem) ;) trasę wyjechał nasz łazik. I jakoś nawet po ciemku stwierdzili, że trasa jest dobrze oznakowana.. O tym już było... A Górowski nie układał trasy... Pytanie do fundatora nagrody. 4. Dlaczego sędzia zwraca uwagę komuś kto wbiega przed psem na metę, a pomija fakt że inny zawodnik wjeżdża z nieprzytomnym psem wlokąc go przez linię mety. ... wedle regulaminu powinna być DS i to by było satysfakcjonujące lub unieważnienie 1 dnia, ... 10. Klasa SM: zawodnik z velo wjeżdża przed psem na linię mety, inny zawodnik wjeżdża na linię mety przed całym swoim zaprzęgiem, ale tylko jest jeden wybrany w klasie SM który za to samo przewinienie zostaje prawie zdyskwalifikowany. Ech, jednym za krótko, innym za długo.... Jeszcze się taki nie urodził... ;) Dlatego była prośba, żeby z psami czekac na steak outach w lesie ile sie da. Myslisz, że właściciel trawnika przed budynkiem byłby zadowolony, gdyby tak psy zaczęły kopać sobie dołki w wypielęgnowanym zieleńcu? Notabene jakiś tam wykopał... Można to odbić w drugą stronę - jeśli Ci się nie podobało, nikt nie ciągnie wołami na następną edycję... Zdajemy sobie sprawę, z większości mankamentów jakie wystąpiły. Wiemy, że poprzednie edycje były bardziej atrakcyjne. Ale nie wiem, czy zwrócileś uwagę na fakt, że praktycznie jedynym poważnym sponsorem, był... Organizator.... czyli firma Worona. A jesli organizujecie takie imprezy, to wiecie co ile i za ile można zrobić praktycznie _bez_ sponsorów. Pozdrawiam Kowboj Adam adam@worona.pl
  4. Jeśli tak to odbierasz, to serdecznie przepraszam, nie było to moim celem.. Masz prawo tak sądzić. Big thx :) Czyli statystycznie rzecz biorąc jeśli 1 dnia była jedna wielka plama, a 2-go dobrze, to znaczy, że ogólnie było OK. I o to chodzi :) Życzę Ci tego z całego serca. Chciała byś ... :D:D:D Jeszcze raz przepraszam, jeśli poczułaś się urażona. Pozdrawiam Kowboj Adam adam@worona.pl
  5. System liczenia czasu składał sie z 2-ch elementów. 1-szy zegar startowy, 2-gi zegar końcowy podłączony do fotokomórki. Oba elementy połączone były do drukarki czasów. Jak zauważyłeś na starcie _nie było_ fotokomórki mogącej rejestrować _fizyczny_ start zawodnika. Stąd sędzia czasowy na starcie obserwujący "idący" zegar w swoim czytniku widząc, że zbliża się czas startu _ręcznie_ odpalał start czasu, który połączony był z sygnałem dźwiękowym. Na pewno wszyscy go słyszeli. I to od tego momentu był liczony czas. Stąd mogą wynikać drobne różnice czasowe, zaliczane przez np. Ciebie do falstartów. Jeśli znasz kogoś z dobrym refleksem, kto potrafi "wstrzelić się" z czasem co do dziesiątej części sekundy, to daj znać. Chętnie zatrudnimy go przy następnych zawodach :). Czas liczony był _jeden_ dla wszystkich. Żaden z zawodników nie miał indywidualnego czasu. Czas przejazdu liczony byl na zasadzie różnicy między czasem staru a czasem przejechania mety. Mam nadzieję, że teraz jest jasna zasada. Pytanie do komisji sędziowskiej, nie do mnie. Pozdrawiam Kowboj Adam adam@worona.pl
  6. Sorry, chodziło mi oczywiście o znajomość szczegółów.... Pozdrawiam Kowboj Adam adam@worona.pl
  7. W którym miejscu? Że użyłem stwierdzenia "...ludzie inteligentni inaczej ode mnie.." ? Wybacz, ale sugerujesz, że ja się uważam za inteligentnego, czego nie powiedziałem. Znów domysły.. A inteligentnym można być na różne sposoby. I dla mnie to wcale nie jest obraza. Zgadzam się w 100%. Każdy ma prawo do tego. Ale nie ma prawa do zarzucania komukolwiek nierzetelności, matactwa itp, nie uzyskawszy żadnych informacji u źródeł - opierając sie WYŁĄCZNIE na pogłoskach i tego co powiedzieli inni. Ja zanim wypowiem się w jakimkolwiek temacie jeśli nie byłem bezpośrednim uczestnikiem danego zdarzenia, to sie nie wypowiadam. Nikt nie bronił ZH zadać następującego pytania - "W tabeli wyników mam czas 13:40 , a byłem przy wpisywaniu wyników do komputera i pamiętam, że byl to na pewno inny czas." Wówczas dostałby grzeczną odpwowiedź i wyjaśnienie. A tak nawiasem mówiąc, to równiez nie zauważył, pytając o to czy ma zwrócić tabliczkę za 2 miejsce - bo w tabeli jest 3-ci, że wyprzedził go Junior. Nagrody i klasyfikacja wyścigów rozdzielała Juniorów o czym doskonale widział, będąc na rozdaniu. A Tabela pokazuje klasyfikację generalną, gdzie w klasie D seniorzy są połączeni z Juniorami... A czyją wizytówką są ataki bez znajomości tematu? Chyba polityków... A mi się wydaje, że pomijając całą moją zgryźliwość, ironię i co tam sobie jeszcze wymyślisz, staram się na pytania odpowiadać rzeczowo. Jeśli nie, pokaż na które pytanie nie odpowiedziałem. Poprawię się. Pozdrawiam Kowboj Adam adam@worona.pl
  8. Dla wszystkich niecierpliwych, informacja która ukaże się na oficjalnej stronie dopiero w przyszłym tygodniu. I to wcale nie z powodu ponownych pomiarów. Po prostu od jutra idę na urlop. Długości tras: 3 257 km 7 086 km 11 019 km Pozdrawiam Kowboj Adam adam@worona.pl
  9. thx, ale wiesz, drzaźnią mnie ludzie inteligentni inaczej ode mnie wpier... się do wszystkiego, szczególnie do tego, o czym nie mają zielonego pojęcia. To niestety tacy ludzie tworzą plotki i psują atmosferę. A jak mówiłem ma u mnie Ignora... Chyba, że znów rzuci jakieś bzdurne, bezsensowne oskarżenie...
  10. Bo do klasyfikacji liczył się czas z obu dni.... A jeśli nie pasuje Ci, wygrana Andrzeja, to zamiast rzucać jakiekolwiek podejrzenia, skompletuj i wytrenuj zaprzęg, pokonaj Andrzeja i wtedy Ty odbierzesz ten puchar. Nikt Ci tego nie broni i nic nie stoi na przeszkodzie. To, że Andrzej jest członkiem WoronaTeam, nie znaczy, że organizował zawody. Wiesz z Rabki do Szczecina jest jednak kawałek drogi. Również nie wyznaczał tras. Robiliśmy to we 3-ch - Maciek, Rysiek i ja z wydatną pomocą P. Leśniczego (big thx) oraz panów pracujących przy wycince drzew. Pozdrawiam Kowboj Adam adam@worona.pl
  11. Wiesz co, to Twoje wypowiedzi, począwszy od oskarżeń publicznych pod adresem SG, aż po tą powyższą świadczą o braku odpowiedzialności za słowa i tworzeniu oraz powtarzaniu plotek. Jeśli nie czegoś nie wiesz, to najpierw się dowiedz u źródła, a później możesz oceniać, a nie od razu rzucac kalumnie. Masz rację. Widziałeś inny czas wpisywany do arkusza, a inny widzisz na tabeli wyników. Jeśli tak bardzo chcesz, to moge Ci wpisać czas przyjazdu na metę z zegara - 1:03:29,74 Chcesz? tylko kochany dodaj, że czas startu miałeś 48:59,74... Tego to już nie zauważyłeś... Odejmij se jedno od drugiego i zobacz co wyjdzie... Chyba, że nie umiesz liczyć, ale to już nie mój problem. A jeśli nie rozumiesz pojcia czasów rzeczywistych i względnych, to wybacz. I znów będziesz musiał przepraszać i zwracać honor... Tylko po cholerę się najpierw rzucasz, a później prostujesz! Jak u mnie masz Ignor. Ale i tak pozdrawiam kowboj Adam PS. Wydrukami z zegara startowego zarówno w pierwszym dniu, jak i drugim służę do wglądu w każdej chwili...
  12. Jest, jest :) tylko dobrze popatrz... piętro niżej, niż "Informacje ogólne" i "Plan imprezy" i tak bardziej po środku .... :roll: Aaa, chyba, że mówiąc o stronce Worony masz na myśli www.worona.pl.... tam nie ma i nie będzie. Szukaj na www.wyscigi.worona.pl Pozdrawiam Kowboj Adam
  13. heheh nie wrobił, nie wrobił. Po prostu wydał polecenie. Wiesz, jest moim przełożonym w pracy... hehehe A z drugiej strony to wszystko się tak ślimaczy, bo z jednej strony robię to po godzinach (bo w godzinach praca niestety nie zaczeka), z drugiej strony ze mnie taki łebmaster, że.... heheh A z trzeciej siedze godzinami i odpisuję na forum, zamiast składać strony :) A jeszcze toto trzeba napisać tak, żeby miało ręce i nogi i dało się czytać.... Pozdrawiam Kowboj Adam adam@worona.pl
  14. Chyba mamy różne definicje tych wyrazów. I tego Ci nie bronię (...) (...) a o to właśnie mi chodzi. Trochę mniej emocji i waż siłę słów. Jeśli uważasz, że traktowaliśmy widzów jak śmieci, napisz oficjalne pismo/skargę/zażalenie, podpisane z imienia i nazwiska z podaniem KONKRETNYCH sytuacji, zachowań i ludzi uczestniczących w zajściu/ach. Jeśli nie, lepiej ugryź się w język, zanim cokolwiek powiesz. Jeśli tak, to znaczy, że albo niczego sie nie nauczyłaś, albo miałaś to szczęście, że Ci wszystko sie udawało załatwić, nikt Ci nie wycofał się w ostatniej chwili z usaleń, nie trafiłaś na ani jednego upartego do bólu widza. Jesli tak, to miałaś cholerne szczęście. Pozazdrościć. Jeśli tak źle czułaś sie na naszej imprezie obiecuję, że na następną edycję nikt wołami nie będzie Cię zaciągał. Z mojej strony EOT Niezmiennie pozdrawiam Kowboj Adam
  15. A kto mówi, że się nie liczymy ze zdaniem kogokolwiek? Czy wymianę agrumentów uważasz za przejaw nie liczenia sie z adwersarzem? Bingo! O to mi właśnie chodziła... Więc niech się wypowiada na temat tego co widzi, a nie usłyszał od innych. To to już lekka trąci plotkarstwem. To jest Twoje zdanie. Gdybyśmy traktowali widzów tak jak mówisz, spokojnie zrobilibyśmy zawody w Ińsku, jak 4 poprzednie edycje. Tak, tylko widzisz, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. To co dla jednego (np. widza) jest błędem dla drugiego jest działaniem/zachowaniem jak najbardziej normalnym i pożądanym (np. organizatora). Gdyby wszyscy postępowali tak, jak inni im każą, nie mając własnego zdania, to zawody psich zaprzęgów nigdy by sie nie odbyły, bo wiesz doskonale jakie zdanie o tego typu imprezach mają "prawdziwi znawcy i miłośnicy zwierząt". Nie dopuścili by do takiego "znęcania" się nad psami.
  16. AnTu, Dziękuję za Twój głos "w temacie" Pozdrawiam Kowboj Adam
  17. Uprzejmie informuję, że 15 min temu wstawiłem (w końcu mi się udało - heheh) wyniki. Wszystkich zainteresowanych zapraszam - www.wyscigi.worona.pl Pozdrawiam Kowboj Adam
  18. PaYooK Thx, za głos “w sprawie” Twoje zdanie, masz prawo oceniać. Dzięki, jeśli jeszcze kiedyś zdecydujemy się na podobny ruch, postaramy się to lepiej zorganizować. Aczkolwiek z drugiej strony czy KRÓTKA prezentacja, mająca na celu jakąkolwiek formę promocji ma sens? Im dłużej trwa, tym więcej ludzi ją zobaczy. Wiem, że jest bardziej męcząca dla występujących, ale... Po prostu zabrakło jednego słowa, a właściwie trochę inaczej powinno brzmieć zdanie „Wyścigi podzielone są na 2 etapy w terenie płaskim, w większości zalesionym.” Powinno być „Wyścigi podzielone są na 2 etapy w terenie zalesionym, w większości płaskim.” Bywa i tak, ale czasami ciężko znaleźć miejsce, gdzie będą ładne trasy, piękny duży parking i wielka łąka na steak outy. Nie kojarzę o co chodzi. Rozwiń temat, jeśli już zacząłeś. Bingo. Też tak myślę. A gdyby tak jeszcze odezwali się wegetarianie albo weganie, że dla nich nic nie było.. Heheheh chyba żartujesz..... Ale się nie zgubiłeś? Czyli IMHO wszystko w porządku. Zresztą według moich informacji poza jednym zaprzęgiem, który wyjechał hohoho :roll: prawdopodobnie nie zauważając prawidłowo oznakowanego skrętu, z którym nikt inny nie miał problemu (w końcu wszyscy przybiegli) oraz jednym zawodnikiem, który musiał się trochę cofnąć, ale odnalazł trasę nie doszły do mnie żadne inne informacje o złym oznakowaniu trasy. Stanowi to zagrożenie. Ale podając wraz z Maćkiem przykłady innych, znacznie lepszych imprez nie mieliśmy za cel przechwalanie się tylko uświadomienie w jakich warunkach odbywają się tego typu zawody na świecie. A z drugiej strony i to, że nie jesteśmy lamerami w tej dziedzinie. No, przynajmniej Maciek, Beata i paru innych organizatorów Szkoda, ale bywa i tak… a co do poślizgu, to odpowiadałem już we wcześniejszym poście... Heheh, no cóż. Radisson to to na pewno nie był. Ale też nikt nie obiecywał Radissona. Od początku było wiadomo, ze Camping i domki. A z Campingami i domkami bywa różnie. Wiesz, pierwsze koty za płoty. Następnym razem (o ile będzie) będzie lepiej .... Bez przesady. Odległości wcale nie były duże. Poczytaj w moim wcześniejszym poście informacje nt. Pireny... Tam to dopiero były odległości... Cieszę się, że możesz nas porównywać do innych, niewątpliwie lepszych. Podaj w takim razie co na tamtych zawodach zapewniał organizator dla uczestników w ramach opłat i ile one wynosiły. Może jednak u nas było coś, czego inni nie mieli? Może nie będziemy do końca tacy be ;) Dyplomy – tak, ale dodaj ilu zawodników nie dostało żadnej nagrody... Jeszcze raz dzięki za konstruktywną krytykę. Przyjmuję ją i wezmę pod uwagę, jak będziemy organizować następną edycję. I jeszcze takie pytanie jako do zawodnika. Z wypowiedzi wynika, że byłeś na wcześniejszych edycjach. Zostawiając na boku wszelkie bolączki organizacyjne według Ciebie – atrakcyjność, trudność tras itp – lepsze w Ińsku, czy w Szczecinie? Gdzie lepiej Ci się biegało? Gdzie wolałbyś biegać w 2005 roku? Pozdrawiam Kowboj Adam
  19. cyt: .... i wszyscy by się wyżywali na bogu ducha winnych organizatorach.... koniec cyt. Na organizatorach mogą się wyżywać. Na zdrowie. Ale nie na bogu ducha winnym SG..... Cyt: Bo przed zawodnikami odpowiadasz tylko ty, nie firma, z którą podpisałeś umowę. koniec cyt. Zgadza się, ale nawet skazaniec ma prawo się bronić i sąd może przyjąć jego wersję jako obowiązującą, nie sądzisz? Dziękuję w imieniu wszystkich organizatorów za zrozumienie i docenienie. Widzisz, w wypowiedzi Wery zaskoczyło mnie i poniekąd sprowokowało wypowiedź to, że będąc pierwszy raz na tego typu imprezie i w dodatku jako kibic, a nie zawodnik, ocenia, krytykuje i wytyka. Cenię głosy tych którzy albo uczestniczyli aktywnie w samych zawodach albo organizowali inne imprezy podobnego typu. Nie znaczy to, że Jej całą wypowiedź wyrzucę do kosza. Ale sama powiedz, jak może wypowiadać się na temat trasy, nie będąc na niej? Przyjmuję wszystkie zastrzeżenia co do miejsca startu, steak outów itd. Ale trasa? Dobra, jestem zmęczony idę spać.
  20. ZH Cieszę się, że wyjaśniliśmy sprawę z SG. W gruncie rzeczy o to mi głównie chodziło. Reszta to dla mnie betka. Uciążliwa, bo uciążliwa ale betka. Często kwestia gustu, przyzwyczajeń itp Może i Maciek wiedział o Waszym istnieniu - ja nie http://www.dogomania.pl/modules/PNphpBB2/images/posticons/image_6.gif 6 ale już wiem i jest OK. Dobra, idę spać, a jutro zrobię te wyniki. Obiecuję... Chyab, ze znów mnie zagadacie i będę pół dnia odpisywał http://www.dogomania.pl/modules/PNphpBB2/images/posticons/image_10.gif 10 PS. a propos warunków to przypomniała mi się informacja z prasy jak na poligonie w Drawsku ćwiczyli Włosi. No i do łez rozbawiła mnie informacja, że największą przeszkodą czy też uciążliwością są dla nich ... komary. I specjalnie dla nich były zwalczane. heheh salonowe wojsko... Powiedziec to naszym chłopakom na poligonach.. pzdr...
  21. Wera: Cyt: Sądzisz, że dla psów to było przyjemne? Koniec cyt: Nie wiem, spytaj psów heheheh Cyt: to że kolumna wyglądała tak a nie inaczej, to wina policjantów. Koniec cyt. Uwaga!! Pagaj!! To nie ja zwalam winę na osoby trzecie– czyt. policjantów!! To Wera buahahahaha Ja uparcie twierdzę, ze to nasza wina! Cyt: Dobra start z takiego czy innego powodu mógł zostać przesunięty, ale należało chyba poinformować o tym zawodników, bynajmniej nie kartką na samochodzie, ale np. megafonem lub w inny sposób. Koniec cyt. Byli poinformowani. W końcu byłem przy samym starcie i mniej więcej wiem co się działo i co mówiło. A co do megafonu – qrcze – znów osoby trzecie... No ale w niedzielę Pan ze sprzętem nie nawalił hehe. Ale przyznaję. Nasza wina.... Cyt: Nie pisz, że było dojście do startu, bo nie było... koniec cyt. Dobra, przyznaję bez bicia, że nie było mnie na początku tych dróg. Ale z ilości osób i to bynajmniej nie zawodników ani pomocników znajdujących się przy starcie/mecie nadal uparcie twierdzę, że przejście było... Tyle razy co mi wleźli w fotokomórkę... Cyt: Nie można tak było tak zrobić od początku??? Koniec cyt Można było. Dlatego, w niedzielę już było. I jak nie zapomnimy przez rok, to w przyszłym roku też będzie od pierwszego dnia... Cyt: Organizator obiecywał, że trasa będzie uprzątnięta z dużych gałęzi, a nie była. Koniec cyt Tu będę złośliwy, ale mam pytanie – jechałaś, czy tylko powtarzasz za innymi? Jeśli nie jechałaś, to pozwól wypowiedzieć się tym, którzy jechali. Dlatego nie mam pretensji do ZH i tego co twierdzi. On był na trasie. On ma prawo. Ty – wybacz - nie bardzo. cyt: Wiesz w życiu wszystko jest ryzykowne w pewnym stopniu i każdy o tym wie, ale ciekawi mnie przyczyna tych wypadków... koniec cyt. Wow, to już mamy liczbę mnogą - wypadków... A co powiesz na takie dictum, że weterynarz nie stwierdził ANI JEDNEGO przypadku urazu psa? He? A może to była po prostu jednak zbyt wysoka temperatura, początek sezonu itp.? Gdyby były jakieś urazy, to wierz mi, byłoby to w protokole weterynaryjnym. cyt: Zadzwonić do drugiej koniec cyt. Hehehehehehe na 60 czy 30 min przed imprezą? Żartujesz.... Cyt: Nie mam nic do sprzatania po psach i jestem jak najbardziej za, ale po ciemku przy świetle czołówki, ciężko było znaleść odchody psa. Koniec cyt. Jeśli uczestników nie obchodzi dlaczego organizator nawalił w tym czy innym punkcie, to powiedz mi, co organizatora może obchodzić to, że właściciel nie potrafi pozostawić porządku po swoich psach? Vide – Pirena. Tam nie ma wytłumaczenia. Ma być czysto i guzik organizatora obchodzi jak właściciel to zrobi. Cyt: chęcią bym wystartowała jako zawodniczka, (...) ale kontuzja nadal mi nto nie pozwala. Koniec cyt. Uuu, współczuję. I życzę szybkiego powrotu do zdrowia (szczerze - bez żadnych podtekstów i złośliwości) Cyt: bo mnie nie znasz i nic o mnie nie wiesz. Koniec cyt Podobnie jak Ty o mnie. Cyt: Wyraziłam tylko i wyłącznie swoje zdanie na temat imprezy. Koniec cyt OK., ale tezy stawiane w wypowiedzi, zabieranie głosu za innych (np. zawodników), ocenianie bez żadnej skali odniesienia i znajomości tematu uważam za niepoważne. Cenię głosy ZH i Pagaja. Gdyby się wypowiedzieli inni ZAWODNICY lub osoby które mają jakiekolwiek doświadczenie w organizowaniu imprez o podobnej skali, to proszę bardzo. Ja widzisz się właśnie zastanawiałem nad Twoją wypowiedzią, i dlatego Ci odpisałem na posta. Ciągle myślę co zmienić na lepsze. Ale, mam nadzieję, że Pagaj to potwierdzi, wierz mi, że przy takiej imprezie są rzeczy nie do przeskoczenia. I to często są sprawy które na pierwszy rzut oka powinno dać się załatwić bez problemu. Ale życie jest życiem, a ludzie ludźmi. Ktoś powie Ci, że „Nie bo nie” i koniec. Umarł w butach. Wali się cały misternie ułożony plan. Ja nie tłumaczę SIĘ tym jak inni organizują zawody, tylko daję przykład jak to wygląda gdzie indziej. A to, że wzorujemy się na innych? I to według nas – najlepszych? Czy Ty uważasz to za błąd?! To ja już nic nie rozumiem.... Ale widocznie jestem za stary. Zresztą gdyby tak było, gdybyśmy dokładnie kopiowali to co robią na naprawdę dużych imprezach o wiele wyższej randze od naszych skromnych wyścigów, to nie byłoby grochówki, za noclegi musieliby wszyscy uczestnicy płacić z własnej kieszeni i po 80 zł od łba, nie mówiąc, mogliby zapomnieć o wieczorze maszera. Cyt: Jak bym miała możliwości to na pewno bym takie zawody zorganizowała, koniec cyt. Daj Ci Boże. I jak zorganizujesz, to przypomnij sobie te posty, dobrze? Cyt: Niemniej chętnie pomogę przy organizowaniu kolejnej worony, na której mam nadzieję powyżej wypisane błędy nie będą miały miejsca. Koniec cyt. Jesteśmy szczerze wdzięczni, i przyjmujemy Twój akces do pomocy. Przyda się na pewno każda para rąk, głów, nóg i oczu. Będziesz mogła osobiście zobaczyć od kuchni jak to wygląda. Może wtedy nie będziesz taka surowa w ocenianiu innych. Tylko mała, szczera prośba. Ty będziesz za rok pamiętać, że chcesz pomóc. My w ferworze dni codziennych możemy przeoczyć ten fakt. Dlatego zaglądaj od czasu do czasu na www.wyscigi.worona.pl i jak znajdziesz tam informacje o kolejnych zawodach, to daj nam znać. Wszystkie dane adresowe znajdziesz na www.worona.pl Zresztą wszyscy, którzy będą chcieli pomóc, będą mile widziani. A na zakończenie, przepraszam za sposób moich wypowiedzi, ale taki już jestem. Bardzo spokojny, ale jak mnie coś ruszy i się zaangażuję, to odpowiadam ironicznie i prześmiewczo, ale zawsze staram się, żeby to były rzeczowe wypowiedzi. Z mojej strony zakopany topór i EOT. Hehehe zaraz idę spać...
  22. Ech Pagaj, a tak fajnie było przy ognisku hehehe A na serio. cyt: Hmmm... MastJedi - powoływanie się na zawody w Piernie jest trochę jakby bez sensu - zawsze myślałam, że równać trzeba do najlepszych....koniec cyt No przecież właśnie to robię!! Pirena jest jednym z najlepszych wyścigów! gdyby tak nie było, to nie startowali by w niej najlepsi maszerzy Europy... Zgadzam się z Tobą że "co to obchodzi zawodnika". Tylko chciałem zwrócić uwagę na WAŻKOŚĆ zarzutów. Gdybyś przy ognisku mi nie powiedziała o tym forum, prawdopodobnie do końca świata widniało by na nim, że Sędzia Główny zawodów udziela dezinformacji!! A przecież Maciek się przyznał, za co należy mu sie 5 pkt za cywilną odwagę (o którą trudno dziś u wielu ludzi...) Maciek Mam nadzieję, ze wybaczysz hehehe Ja jestem również "świeży" jeśli chodzi o staż w temacie piesków. Ale poruszył mnie pierwszy post ZH, w którym praktycnzie nie było nic pozytywnego - sama krytyka. I ktoś czytający z boku wypisuje później banialuki, że praktycznie wszystko było do d... A przecież tak nei było. Zresztą dzięki ZH za ostatni post. Trochę poprawił w moich oczach Twój wizerunek... hehehehe Zresztą jesli jeździsz na zawody to wiesz co dają, co zapewniają, jak to jest zorganizowane. Piszesz Pagajq, że Maciek poprosił o słowa krytyki. Zgoda. Ale odpowiedz mi na pytanie - gdybym Mackowi nie pokazał tego forum, JAK miałby odpowiedzieć na zarzuty tutaj stawiane, co? Bić to można każdego , a jak przychodzi do walki na argumenty to się w końcu okazuje, że nie, no było całkiem OK, tylko drobne potknięcia. Piszesz, że rzeczowe słowa krytyki (nie wyssane z palca, nie przesadzone i nie złośliwe) rzeczowo zostały podane. Bzdura. Pierwsza z brzegu i jak dla mnie sprawa najbardziej bulwersująca to sprawa Sędziego Głównego. Nikt się nie wypiera "co złego to nie my". Ale jest takie pojęcie jak "dokonałem wszystkich znanych mi i możliwych czynności aby sprawa była załatwiona pozytywnie". Jeszcze raz powtarzam - nikt ani ja, ani Ty, ani nikt inny nie ma wpływu na tzw. osoby trzecie. I za kogoś zawalającego mam dostawać po głowie? I Ty to nazywasz infantylnością? Wybacz. Cieszę się, że rozumiesz i (mam nadzieję) doceniasz wysiłek organizatorski. A moja jak to określiłaś agresja spowodowana była wyłącznie tonem wypowiedzi ZH z pierwszego i drugiego postu. Nie odpycham odpowiedzialności. Jestem na prawdę daleki od tego. Zresztą uważam się za poważnego faceta i mogę rozmawiać na rzeczowe, konkretne argumenty, a nie pierdoły. Chociaż z drugiej strony zawsze diabeł tkwi w szczegółach. Dogaduje się duże sprawy czasami zapominając o drobnych, które później rzutują na całość.... ale, ces't la vie.... ZH - jeszcze raz thx za ostatni post....
  23. Odpowiadając ZH na post będę się powoływał na Pirenę – imprezę którą znamy, ponieważ WORONA TEAM był obecny na niej w osobie Andrzeja Górowskiego. Dla nie wtajemniczonych bliżej kilka słów o imprezie. Liczba wyselekcjonowanych załóg – 40-50 Nie każdy, kto chce może wystartować. Uczestnicy - najbardziej liczące się załogi z całej Europy. Organizatorzy _nie zapewniają_ wody dla psów – każdy maszer dba o swoje psy sam. Wpisowe 700 euro / zawodnika dodatkowo ok. 600 euro za każdego pomocnika. W cenie wyżywienie i noclegi (w tym m.in. nocleg w samochodzie na płaskowyżu na wysokości 2500m - zero drzew i można zapomnieć o jakiejkolwiek toalecie). Długości tras - 30-50 km dziennie. Czasami po 2 etapy dziennie. Przykładowe odległości – parking – steak out 300 m, steak out - start 800 m nie zamkniętą drogą wśród ludzi. Różnica wzniesień poszczególnych etapów dochodząca do 300 m. W sumie długość wyścigu ok. 2500 km. Czas trwania 14 dni. Informacja na odprawie od komisarza zawodów, że trasa jest tak łatwa, że jego babcia by ją pokonała beż żadnego problemu, a w trakcie przejazdu większość maszerów (jakby nie było doświadczonych) pokonuje ją z duszą na ramieniu, gdyż przebiega zjazdowymi trasami narciarskimi... Jeśli komisarz zawodów zauważy brudy po psie – udziela pierwszego ostrzeżenia. Za drugie jest DS.... to tyle... Jakiś bliżej nieznany (mi ) ZH napisał: ...przedstawię więc stanowisko moje własne, nie wszystkich zawodników, ... Całe szczęście... cyt: do rozpoczęcia akademi godzinka, OK, nie tak wiele. (...) Po zakończeniu akademii też czekaliśmy ponad pół godziny, (...) Zawody też były, głównie było czekanie. koniec cyt. W centrum Saragossy na Pirenie czekaliśmy 5 godz... bez wody, bez toalet, temp. 15-18 stopni w plusie..... i jakoś ani organizatorzy się tym nie przejmowali, ani nikt z Maszerów się nie skarżył... szczegół... Cyt: Zgodnie z info z odprawy (pierwszej) decyzją konserwatora przyrody mieliśmy nie wyciągać psów na Jasnych Błoniach. (...) była jednocześnie prośba, aby po numery startowe podchodzić z psami - mała sprzeczność, koniec cyt. Nie widzę żadnej sprzeczności. Jeśli dla Ciebie nie ma różnicy między prowadzeniem psa na smyczy (jak duża ilość mieszkańców Szczecina podczas spacerów po Jasnych Błoniach) a praktycznie rozbijaniem steak out-ów na trawnikach to wybacz. Zresztą jasne Błona jest jednym z najbardziej reprezentacyjnych miejsc Szczecina i rządzi się swoimi prawami, ma swoje obostrzenia, zakazy itp... cyt: strażnik w UM się wkurzył i zamknął kibel. Podszedłem do karetki, ale nie chcieli mnie zcewnikować koniec cyt. Napisz petycję / żądanie do władz miasta o wybudowanie ogólnodostępnej toalety publicznej w pobliżu i po kłopocie... cyt: Ale jako organizatorzy zaprosiliście nas z psami w miejsce, które było dla psów niebezpieczne koniec cyt. Jeśli, jak stwierdziłeś, to miejsce jest tak niebezpieczne dla spacerujących psów i bawiących się dzieci to może lepiej w ogóle je zamknąć i nie wpuszczać nikogo? cyt: Nie na miejscu była w takim razie informacja o "zorganizowanym przejeździe na miejsce startu, pod eskortą policji" koniec cyt. A przepraszam, czy wyjazd nie był zorganizowany? Czy policja go nie eskortowała przejazdu? Cyt: Można zamiast tego było dać szkic dojazdu koniec cyt Owszem, tylko jak powiadomić na czas zawodników o miejscu startu, jeśli Zarząd Parków Krajobrazowych na 4 dni przed zawodami zmienił nam lokalizację startu / mety? Podalibyśmy wcześniej, nie czekając na zorganizowany przejazd pojechałbyś na poprzednie miejsce i wtedy to dopiero byłyby pretensje... Cyt: albo szerokość/długość miejsca zawodów koniec cyt Rozumiem, że chodzi o współrzędne GPS... odpowiedź j.w. cyt: Czemu więc na odprawie podano informacje, że stajemy na miejscach oznaczonych naszym numerem z auta? koniec cyt Nie było mnie na odprawie, nie wypowiadam się. Wiem jakie były założenia i ustalenia. Cyt: Dalej, chyba jest dość przewidywalne ile miejsca potrzeba na konkretną ilość samochodów, w większości z przyczepami koniec cyt. Zaproponuj w pobliżu bardziej sensowne miejsce na parking. Mając na uwadze incydent z ZPK i czas... Cyt: ale parking był jakby za mały. koniec cyt. Czyżby? Podaj ile samochodów ZAWODNIKÓW stało na parkingu, a ile poza? Bo według mnie – tak na oko, to jeśli nie wszystkie, to przynajmniej zdecydowana większość. cyt: Na miejscu startu byliśmy przed czternastą, jak dojechałem, to większość (wszyscy?) organizatorów już była, do szesnastej było sporo czasu. Koniec cyt. Jak widać jednak za mało czasu, żeby objechać jeszcze raz trasy. Cyt: ...była o tym mowa na odprawie o 15:30, jakbym był, to bym wiedział". Fakt, nie byłem na tej odprawie, koniec cyt. I tu był Twój błąd. 5 pkt za odwagę obywatelską i przyznanie się do nieobecności na odprawie. A tak nawiasem mówiąc odprawa była jedna. Reszta to były spotkania informacyjne. Równie dobrze mogliśmy wywiesić informację na szybie samochodu. Ciekawe, czy byś to przeczytał... Cyt: Musiałem się nieco poawanturować, żeby dwie osoby weszły ze mną na start, koniec cyt. Ciekawe, czy to tylko Ty musiałeś się awanturować o wejście, czy większość zawodników.... Cyt: Za to na trasie nie było problemów, kibice, koniec cyt. Thx. Choć jedno dobre słowo heheh Cyt: ... nawet jedno autko się na trasie znalazło... koniec cyt. Wiesz, jeśli jesteś kierowcą, to na pewno widziałeś znak drogowy „Droga dla pieszych i rowerzystów”, a że kierowcy tego nie przestrzegają... Z drugiej strony na końcu drogi stał żołnierz, który miał nie wpuszczać. Ale pojawił się kierowca ze stałą przepustką żołnierz zwątpił no i przepuścił.... Czy miał puścić serię z kałacha za samochodem? Cyt: Gałęzie są OK, tylko po co było mówić że ich nie będzie? koniec cyt. Mówiąc o uprzątnięciu gałęzi mięliśmy na myśli usunięcie dużych, niebezpiecznych i tych stwarzających zagrożenie. Czy według Ciebie mieliśmy puścić Rethmanna? Bez przesady. A drogę bez gałęzi – zupełnie – to miałeś na końcu trasy. I również bez stromych zjazdów, podjazdów itp... Cyt: Ty objechałeś i nie widziałeś, koniec cyt. Widziałem i jeszcze raz powtarzam. Przyznaję się, że nie jestem maszerem, ale jechałem razem z Ryśkiem Borawskim i jego zdanie było dla mnie „święte”. Jeśli On powiedział, że jest OK., to znaczy, że jest OK. Cyt: jeśli przy omówieniu trasy mówi się o ostrych podjazdach, to można też wspomnieć o zjeździe. Tym ponad 50m, ... itd. Koniec cyt Odsyłam Cię do mojego Prologu nt. Pireny. A tak a propos, czy trasa nie była oznakowana? Czy może była źle oznakowana? cyt: Była co prawda Maltańska Służba Medyczna, ale o poziomie... koniec cyt. Czy wiesz kto jest w MSM? Czy wiesz kto był na zawodach? Jeśli nie, to ja na Twoim miejscu nie odważyłbym się wypowiadać na temat kwalifikacji kogokolwiek, a tym bardziej oceniać. Cyt: ... niech świadczy fakt, że dziewczynie która złamała rękę do unieruchomienia użyto.... palika od numerka stake-out.. koniec cyt. Wiesz, pierwsza pomoc w takich wypadkach polega na UNIERUCHOMIENIU kończyny. Przynajmniej tego uczono mnie na obozach harcerskich dawno, dawno temu. A tak się składa, że owe – według ciebie – całkowicie nieodpowiednie paliki od steak out-ów zakładał lekarz, w dodatku chirurg z Akademii Medycznej w Szczecinie. Do szpitala był rzut beretem. Cyt: Wiesz, trzeba było zapytać, zwykle mam pregips przy sobie. Koniec cyt. Ba, tylko nie było wśród nas wróżki, żeby wiedzieć że go masz. Mogłeś sam zaproponować jego użyczenie, choć pewnie i tak zostałbyś pogoniony przez lekarza-specjalistę wiedzącego, że za naprawdę niedługi czas poszkodowana znajdzie się w szpitalu. I co, Założyć i po 30 min pruć? Całkowicie bez sensu. A do unieruchomienia listewki były w zupełności wystarczające. A że nie było szyny kramera... cóż nobody’s perfect. Cyt: Tak więc pomimo świadomości stopnia ryzyka jakoś nikt się nie przejął zabezpieczeniem, koniec cyt. Gdyby tak było, nie byłoby żadnego zabezpieczenia medycznego. cyt: Mnie też nic nie wiadomo.. o tym żeby była. Koniec cyt. Pisząc odpowiedź miałem na myśli to, że nic mi nie wiadomo na ten temat, że MIAŁA być.... Cyt: Za to w niedzielę faktycznie była grochówka z wkładką dla zawodników. koniec cyt Dzięki za zauważenie chociaż jednego pozytywu. Hehehehehe Cyt: Był też jeden termos z herbatą, w niedzielę. Koniec cyt. Ooo, i drugi... Nadmiar szczęścia. Heheheheheeheh Cyt: Na miejscu startu żadnego zaplecza żeby coś zjeść. Koniec cyt No tak. Na imprezy zjeżdżają same dzieci i nieudacznicy którym trzeba wszystko podać pod nos. Jasne. Poprawimy się na następny raz. Tylko czy Ty to zobaczysz? Bo pewnie nie przyjedziesz na przyszłoroczną edycję... Cyt: przy poparciu takiej ilości władz, koniec cyt Jak widać poparcie czasem nie wystarcza.... Cyt: ...różne rzeczy w życiu robiłem (czytaj "różne głupie rzeczy")... koniec cyt. Rozumiem, że mogę do nich zaliczyć Twój post...hehehe Cyt: ale jeśli trasa "D" była przewidziana jako etap nocny, no to zmieniam moje podejście do słowa "extreem" koniec cyt. A propos extreem. Odsyłam do wstępu nt. Pireny... A właściwie nie. Odsyłam Cię na wyścigi Lodova Jizda w Czechach organizowane bodajże po raz 17. Trasy wiodą przez nie wyłączone z ruch trasy zarówno spacerów ludzi jak i jazdy narciarzy, maszerzy mają ZAKAZ spania i pożywiania się w jakichkolwiek gospodach, czy domach, mogą tylko tam pić wodę i piwo (sic!) heheh Jeść mogą tylko to, co mają na sankach, spać mogą w namiocie wożonym również na sankach, o wodę dla psów muszą sami zadbać no i żywić psy mogą też tylko tym co na sankach... To jest dopiero extreme... Dlatego Niemcy wycofali się po pierwszym starcie... cyt: Co jeszcze mogę dodać... zdaża się oczywiście, że zawodnicy nie znają dokładnie regulaminu, koniec cyt. Ktoś kiedyś powiedział, że - Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności. Jeśli Twój znajomy policjant powie, że możesz śmiało jechać na czerwonym świetle przez skrzyżowanie to po zatrzymaniu będziesz się tłumaczył, że policjant Ci tak powiedział? Nie, bo jeśli jedziesz to Twoim obowiązkiem jest znać przepisy. Cyt: ... jeden z zawodników (...) spytał Sędziego Głównego koniec cyt nie napisałeś O CO spytał – a pytanie było o to, czy może wypiąć psa z zaprzęgu dalej cyt. i dostał odpowiedź, że musi wystartować z dwoma psami, potem może jednego zostawić. Koniec cyt. Tylko według moich wiadomości informacji NIE UDZIELIŁ Sędzia Główny. On był przy tej rozmowie, co znów nie oznacza, że jej się przysłuchiwał i wiedział o co chodzi. Biorąc pod uwagę fakt, że miało to miejsce lekko biorąc ok. 12- 1 w nocy, a jak sam zauważyłeś piwa trochę było.... I jeszcze raz powtarzam, informacji nie udzielił Sędzia Główny. Spytaj samego zainteresowanego, a potem opowiadaj banialuki.. Cyt: Ciekawostką jest również, że jakoś zaprzęgi w któych wózki jechały przed psami na DS się nie łapały, zaprzęgi nie, ale w SM chyba komuś się przydażyło. Koniec cyt. Sprawdź wyniki zanim zaczniesz rozsiewać takie plotki i ferment. NIKT, poza tym jednym przypadkiem nie dostał DS. Odsyłam na stronę www.wyscigi.worona.pl Tam będą oficjalne wyniki i wyjdzie na jaw ileż to osób dostało DS. A właściwie, to zamiast tutaj siedzieć i odpowiadać na bzdury wyssane z palca powinienem właśnie tworzyć te strony... dlatego ich jeszcze nie ma... ale jutro na pewno je zrobię i umieszczę... cyt: odwiedziłą nas Komisarz Zawodów z uwagą, że psy nie mogą być w domku. (...) Dziwne tylko że jakoś wyjątki były, zarówno jeśli chodzi o psy w domku jaki i obok domku. Koniec cyt. Takie były ustalenia z właścicielem Campingu. Jeśli ktoś zrobił inaczej to po prostu złamał zakaz i mu się upiekło. Ty miałeś tego pecha, że Cię przyłapano... Cyt: Opłata za dodatkowy nocleg miała wynosić 27 zł, wyniosła 35, niby nie duża różnica... koniec cyt. Zajrzyj na pierwszy post. Tam widnieją informacje skopiowane z naszej strony bodajże we wrześniu. I widnieje jak byk cena 40 zł. Czyli obniżki nie zauważyłeś, ale podwyżkę to i owszem... A tak nawiasem mówiąc, to zmianą ceny z 27 na 35 zł również zostaliśmy zaskoczeni w czwartek czy piątek rano. Kiedy mieliśmy poinformować zainteresowanych? cyt: Na jego trasie był podjazd z kolejką teoretycznie jak dojechał w to miejsce, miał prawo krzyknąć "DROGA" i wyprzedzić wszystkich którzy tam stali i czekali w kolejce koniec cyt Miał prawo. Nie skorzystał... Jego strata. Mógł znaleźć inną drogę z boku. Cyt: - no, ale do trasy nikt nie miał uwag przecież, nikt z organizatorów. Koniec cyt. Nie mówimy, że jesteśmy debest, że było och i ach. Ale do łez nas rozśmieszają problemy z jakimi się obnosisz. Przyjmujemy każdą uzasadnioną uwagę, krytykę. Ale konstruktywną. cyt: Organizacją jestem zniesmaczony... koniec cyt. Rozumiem, że nie będziesz obecny na następnej edycji? Pozdrawiam... Adam adam@worona.pl PS. Ognisko było super heheh
  24. cyt: Więc kiedy organizujesz zawody na których pokażesz całemu krajowi jak powinno to naprawdę wyglądać? Z przyjemnością zobaczę (a potem skrytykuję bo to jest najłatwiej robić koniec cyt heheh trafiłeś w sedno. Sam lepiej bym tego nie ujął thx
×
×
  • Create New...