Jump to content
Dogomania

Daga_i_Oskar

Members
  • Posts

    7113
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Daga_i_Oskar

  1. witamy kolejną [b]Agnieszkę[/b] na forum i zachęcamy do pokazania swojego piesia wsyztskim Yorkofiołom :wink: jak i jego opisanie ...
  2. Ja także uważam, że nie tylko od tego jakiej wielkości jest York zalezy rośnięcie włoska, ale od tego jak jest karmiony, od pielęgnacji i od wielu innych czynników. Mnie osobiście nie podobają się te całkiem malutki Yorczki które nawet 1,5kg nie mają, bo wyglądają tak karłowato i cieszę się, że okres miniaturyzacji wreszcie się zakończył i potweirdzam słowa Malwinki, że powinny by c Yorki które nie przekraczają wagowo standardu, czyli te 3.2-3.5 kg, ale niestety jak sami wiemy zdarzają się i większe Yorkaski jak np mój Oskarcio, czy tez Axelek Gosieńki i sa to wg mnie bardzo ładne pieski i jest się czym pochwalić, a i włos mają łądny, lśniący ...
  3. [b]Beatko [/b]z tym się zgodzę!!! Sama mam Yorka który wazy nieco ponad 4kg, ale w ogóle i te z rodowodem ostatnio spotykam bardzo duże sięgające pod 4kg dokładnie tak jak piszesz. Na forum także jest kilka osób których pieski nie mieszczą się w tej normie tznważa więcej niż 3.2 kg. A co do koleżanki [b]magi18[/b] to może jej chodziło o Australian Terrier?? Jest bardzo podobny do Yorka z tym, że ma siersc, a nie włos i się nie wybarwia i jest większy??
  4. [b]JUlitko[/b], a jak przebiega rehabilitacja?? mały się nie buntuje?? Dobrzez, że z nim już coraz lepiej ... Klaudio :lol: , a mówiliśmy, że wszytsko będzie ok i jest. Całuski dla Jerrusia za wykupcianie sie :lol:
  5. [b]Alutka[/b] nam także jest miło gościć nową osóbkę na forum. Napisz koniecznie coś o sobie i o piesiu jeżeli już Go posiadasz:)
  6. a to jeszcze 3 foteczki Oskarka na świeżo zamontowanych schodach w Leżajsku : najpierw schodzi ... [img]http://foto.onet.pl/upload/25/92/_413100_n.jpg[/img] potem robi sobie małą przerwę ... [img]http://foto.onet.pl/upload/46/6/_413101_n.jpg[/img] i znowu wchodzi do góry ... [img]http://foto.onet.pl/upload/27/24/_413102_n.jpg[/img] no nic trzeba dbac o kondycję :lol:
  7. Piesia dzisiaj także od wszytskich, którzy byli z nami cały czas, wycalowałam, a za uszkiem go wytarmosiłam [b]Beatko[/b] :) [b]Aluś[/b], piesio dostał rano mięciutką jak nigdy dotąd wątróbkę i zjadł ją ze smakiem. Popołudniu dostanie jeszcze kurczaczka. Narazie nic mu nie dajemy z suchych i z tym poczekamy conajmniej do poniedziałku, ale najpierw zobaczymy dziąsęło. Oglądam je co chwilke, czy mu czasem krewka nie leci, ale wszytsko ładnie się goi i nie ma nic rozerwane. Dziękuję, że o tym wspomniałaś. [b]Aguś[/b], dziękuję bardzo za całuski dla mnie. W tym przypadku rolami z Oscarkiem się zamieniłam i to piesio mnie wycałował tak jakby mi dziękował. Ach jaka jestm radosna jak nigdy dotąd, a tak bardzo się bałam, a teraz wiem, że nie było czego ... ale mam nadzieję, że nigdy więcęj nie będzie nas takie coś czekało. Teraz tylko regularne mycie ząbków. Jak już jestem przy tych ząbkach to jak mam nauczyć półtorarocznego psiaka do szczoteczki, pasty, ogólem do mycia ząbków?? Dzisiaj idę zakupić szczoteczkę supper mięciutką dla dzieci, a jak jej nie będzie chciał uzywać to zakupię taką na palec. Naukę zaczynamy za 3 tyg jak dziąsełko będzie w zupełności zagojone. Teraz póki co Oscarcio ma zabeczki bielutkie jak śnieżyk bo pani vet je wyczyściłą ... Pozdrawiamy i jeszcze raz dziękujemy!!!
  8. właśnie wróciliśmy ze spacerku. Piesio się załatwił, ale widać że go dupka boli, bo ciężko mu się było wykupsiać i po schodach nie chciał wejść musiałam go na rączki wziąć, ale już jest OK bo chciał się bawić na śnieżyku :):)
  9. Oskarek wycałowany jak nigdy dotąd ;):) Dziękujemy za wszytsko. Szkoda mi Go, bo ciągle piszczy i piszczy a pierwszy pisiłek dopiero rano, a mu pewnie głód doskwiera ...
  10. Kochani jestem taka happy, bo caly mój koszmar zakończył się:):) Postaram się opisac wszytsko pokolei jak to było. Zajechaliśmy na miejsce i pani vet spytała sie ajpierw ile Oskarek waży szczelajac, że 2 kg :lol: miałam go na rękach więc mogła się pomylic. Na poczatku jednak dała dawke narkozy na 2kg, zastrzyk powedrował w dupke, ale dzielny Oskarek nawet się nie poruszał. Kazała nam z nim wyjsc na zewnątrz zeby piesio pochodzil i zwymiotowal zółcią, ale w małej ilości. Niestety po 10 min Oskarek nadal ledwo ledwo, ale utrzymywał się na nóżkach i pani vet dała mu drugą dawkę i w tym momencie zostawilismy go. Miałam łzy w oczach, ale sami to rozumiecie, bo dużo osób to przechodziło. Probowałam się opanowac, ale łzy same sie do oczu cisły jak widziałam, że on chodzi na pół przytomnie. Odebralismy go dokladnie po godzince o 17:11, zareagowal szczekiem, bo byl w osobnym pomieszczeniu. Nawet nas poznawal, ale dopiero co wybudzal sie z narkozy i ledwo na nóżkach sie trzymał. Jak go zobaczyłam to byłam taka szcześliwa. Pani vet powiedziala, ze o 22 moze dopiero dostac wode do picia, a tak to o suchym narazie nie ma mowy, dopiero w przyszlym ygodniu, zeby dziaslo sie zagoilo. Ma tylko dostawac dobrze ugotowane, mieciutkie miesko. Powiedziala takze, że muszę zacząć myć mu ząbeczki i za 3 tyg zaczynamy lekcje mycia zabkow. Przyjechalismy do domku i piesio ledwo tomny doszedl do pokoju i polozylismy go na mieciutkim, zeby bylo mu dobrze i cieplutko, ale on uparcie chcial sie polozyc na kanapie i moze dopiero wtedy zamknal oczka na doslownie 15 min, a tak to musielismy Go ciagle pilnowac. Teraz juz mija 3 godzinka odkad go przywiezlismy do domku i juz dochodzi calkiem do siebie tylko jest mi go strasznie szkoda bo piszczy, placze, prosi zeby dac mu cos do jedzenia. Dla niego caly dzien bez jedzenia to szok, ale jutro rano dam mu dobrze ugotowana, mieciutką, dobrze pokrojona watrobeczke zeby zaspokoil swoj głód. Jestem taka szczesliwa, ze juz jest po wszytskim i ze tak dzielnie to zniosl, ze same lezki plyna mi po policzku ... tak bardzo Go Kocham i nie widze zycia poza nim, on jest wszytskim dla mnie ... ok koncze bo zaniedlugo to juz nic nie bede widziala przez te lzy. Dziekuje wszytskim którzy mnie wspierali w tych trudnych dla mnie chwilach i ktorzy do konca byli ze mna. Chwala Wam za to. Niech Bóg w dzieciach Wam to wynagrodzi :*
  11. Daga_i_Oskar

    YORK DAY

    a ja takze mimo checi niestety nie dam rady przyjechać do Wawy bo mam troche zadaleko ponad 300 km :(, ale na realcje będę czekała, a czy w TV bedzie transmitowane na zywo?
  12. hehs fajne te fotki piesiów z kotkiem. Taki czarniutki kochaniutki i do przytulania widzę jest ten Kotek :):) Oskarek też nie dawno miał okazję poznac kotka. Troche sie bał, ale kotek szybko zwiał hihi i zdjęc też nie mam bo nie uchwyciłam ich razem ;( Pozdrawiamy
  13. dziekuję [b]Aguś[/b], ale to dzięki Tobie :*
  14. ja w sumie sama nie wiem czy zostane czy nie wszytsko okaze sie na miejscu. Ale chyba postapie tak jak Ty to zrobilas i bede czekala chocby te 4 h :P
  15. mogłabym w poczekalni na niego czekać, ale vet powiedział, ze nie wie jak długo to wszytsko bedzie trwalo i ze lepiej zebym pojechala do domku, a jak piesio sie wybudzi z narkozy to zadzwoni, ze mamy przyjechac odebrac piesia
  16. będę wszytsko pisała na bieżąco :):) będę tez z ni ecierpliwością czekała na telefot od veta, że moge odebrać psiaczka. Boje sie troche o niego bo on jest nieufny do obcych i bedzie to dla niego szokiem, ze go zostawie wsrod obcych :( Mam nadzieje, ze dzielnie to zniesie i ze sie nie wystraszy, ze nie spanikuje, bo Bóg wie co takie male pieseczki mysla sobie w tych swoich główeczkach
  17. dziękuję [b]Marcelko[/b]
  18. Hejka. Dzwonił dzisiaj pan vet i przesunął zabieg na 16sta. Jak dla mnie to lepiej bo szybciej to bede miała za sobą, ale i tak juz od rana boli mnie głowa :(:( Jestem dobrej mysli, wiem ze sie wszytsko dobrze powiedzie. Całuski i 3mac kciuki od 16 ...
  19. [b]Julitko[/b] to supper, cieszymy sie razem z Tobą. najwazniejsze ze Toffik radzi sobie z dnia na dzien lepiej. Zobaczysz, szybko to wszytsko minie i pozniej bedziecie tylko o tym wspominac :):)
  20. [b]Violus[/b] i my z Oskarkiem bardzo serdecznie i goraco Ciebie i [b]Maxika[/b] witamy na zakręconym, ale jakze przyjaznym forum :):) Zdjątka szybciutko nauczysz sie wklejac a my bedziemy je podziwiac :):)
  21. [b]Klaudio[/b], niech no Jerrus wraca szybciutko do zdrowka bo jak nie to tam przyjade i go wylecze :):) Może rzeczywiscie jestes przewrazliwiona ... a moze sprobuj isc do innego weta i zobaczysz co ten powie?? W kazdym badz razie ja zycze szybkiego powrotu do zdrowia Jerrusiowi. Wielki buziak dla niego na poprawienie nastroju
  22. Hurra [b]Marcelko[/b]!!! dziekuję bardzo, że po namowach postanowiłaś sie wreszcie przedtswić reszcie Yorkofiołom. Buziak za to dla Ciebie. Mam nadzieję, że już niebawem się poznamy:):)
  23. [b]GEZES[/b] - podobasz się, podobasz nawet bardzo :):)
  24. ooo to na pewno też tutaj zajrzę. Bywam tutaj rzadko bo większośc czasu spędzam na Yorkach, ale tutaj doskakuje od czasu do czasu. Przyjemnie się spedza czas oglądając tak wspaniale pieseczki :):)
  25. szaraduszko, masz świetną psią gromadkę, z którą na pewno nie masz czasu na nudy. Zanim kupiłam Yorka byłam nastawiona na beagla -> strasznie mi się podobają te pieseczki i ich śliczne umaszczenie, a Twoja suńcia jest wyjątkowo śliczna. Podrap wszytskie pieseczki ode mnie za uszkiem i łapeczka od Oskareczka
×
×
  • Create New...