Jump to content
Dogomania

Shiva

Members
  • Posts

    74
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Shiva

  1. Ja w sprawie tej jazdy samochodem, może trochę późno... Diablo też nie lubił jeździć, pisałam o tym jakiś czas temu. Kiedyś zabrałam go ze sobą i (jesli są na forum policjanci, niech przestaną czytać!!!) posadziłam go na przednim siedzeniu. Jechałam płynnie,dosyć wolno, bez gwałtownego hamowania. czasem gdy popiskiwał podrapałam po karku. Po chwili spał i odtąd kłopoty skończyły się. Ale zauważyłam, że nie lubi otwartych okien (świszczenia wiatru) oraz radia. Ma być cicho i spokojnie, tylko silnikowi wolno mruczeć. Pozdrawiam, Shiva& Diablo
  2. Shiva

    Mała prośba

    :cry: Słów mi brak, ciężko czytać. Trzymaj się. Shiva
  3. Pięknie dziękuję za odpowiedź. Bardzo mnie cieszy, że operacja się powiodła. To może głupie - co powiem - ale z psem, to jak z małym dzieckiem, niestety nie potrafi powiedzieć gdzie boli i czy w ogóle boli, i jest to dla opiekuna bardzo trudne, bo chciało by się pomóc a nie wiadomo jak. Pozdrawiam raz jeszcze i drapię Lunę za uszkiem :D Shiva i Diablo
  4. Broń Boże, nie myślałam o Tobie. Raczej o kimś, komu może za bardzo zaśmierdzi :wink: Ale z pozostałych postów wyszło, że wszyscy temat dobrze mają obwąchany :P Shiva & :baddevil:
  5. Patrzę kiedyś ze zgrozą, skąd on ma tyle robaków w kupie, pełno białych kulek. Głupi, zeżarł styropian.... Zaraz się nam dostanie za te g..niane tematy :oops: Shiva :roflt:
  6. Też baaardzo sie cieszymy :multi: A ponieważ wszystko się dobrze skończyło, czego absolutnym dowodem jest dla mnie dokazywanie psiaka, to czy mogłabyś napisać, jak zauważyłaś zmiany u Luny, że wet postawił taką diagnozę ? Shiva
  7. Shiva

    Mała prośba

    :buzi:
  8. Co do koszy wilkinowych - sztuk 2. Stały sobie, nikomu nie wadziły. Co dzień jednak, po powrocie z pracy "wydawało" mi się, że są jakby mniejsze. Myślę sobie, mam coś z oczami... jesień jest, za mało witaminy E, a może błąd Matrixa :o Prawda jest o wiele prostsza, kosze były rozbierane codziennie, patyczek po patyczku. Dowody sprzątał po przyjściu mój syn, a kosze malały, malały w oczach. Jeśli zaś chodzi o wchodzenie na kanapę, to faktycznie kuperek czasem nie chce sam wejść. Wtedy tak długo drapiemy łapką aż choćby jeden pazurek zahaczy o nitkę, jest dźwignia i już się jest na górze, uff :P :diabloti: Shiva & Diablo
  9. Ja jestem dla Diablo NAJWAŻNIEJSZA, mnie się słucha, na moje każde wołanie się przybiega - ale nie mam złudzeń, w końcu jestem tą OSOBĄ, która robi te wszystkie MAGICZNE/SMACZNE RZECZY W KUCHNI. Generalnie, gdy jestem w domu, ciągle jestem pod kontrolą. Mój syn raczej się nie liczy. To starszy brat, którego można zaczepić i namówić na zabawę. Gdy mnie nie ma, podobno chwilkę popiszczy i idzie tarmosić jakąś ofiarę. Michał wtedy zajmuje miejsce OSOBY NAJWAŻNIEJSZEJ OD RZECZY MAGICZNYCH. Powiem Wam, że bardzo mnie cieszy właśnie ta cecha retriverów. Kiedyś miałam kundelki, które całe psie serce mi oddawały i ciężko to było udźwignąć. Każde rozstanie to był straszny dramat, nie wiem do dziś dla kogo większy. Nie jestem zazdrosna o te wszystkie wdzięczenia się do ludzi. To bardzo miłe. Pies to też pretekst, żeby porozmawiać z zupełnie obcymi ludźmi na ulicy. Nawet ci najbardziej posępni, na widok takiego ogona uśmiechają się. To jest właśnie MAGIA :) Pozdrawiam, SHIVA & EL DIABLO
  10. Matko! Wasze Psy są PRZEPIĘKNE :hand:
  11. No to tak pokrótce mój typ charakteru labradora, który cenię najbardziej. Mój Hugo nie jest idealny, ale jest baaaardzo bliski ideału. Co najważniejsze zawsze jest przy mnie, w każdej sytuacji, zawsze chętny by coś razem zrobić, nieustraszony pies o WIELKIM sercu, na którym można w pełni polegać :D No właśnie.... Wczoraj byliśmy z Diablo z wizytą, oczywiście był w centrum zaiteresowania. Gdy spadało, szybko przywracał wszystkich do porządku, żeby było jasne, kto tu jest najważniejszy. Ale mój syn Michał zadał mi pytanie, czy Labrador przywiązuje się do swoich państwa? Czy odczułby rozstanie? Bo z zachowania widać, że kocha wszystkich bez wyjątku. Co zaś się tyczy poczucia humoru, to zgadzam się całkowicie. Robienie psikusów i zaczepki są na porządku dziennym. Dziwne, bo gdzieś czytałam, ze poczucie humoru to cecha wyłącznie ludzka :D Pozdrawiam seredecznie, Shiva i Diablo PS. Wczoraj właśnie, dzięki uprzejmości kolegi, który ma aparat cyfrowy zrobiliśmy kilka zdjęć, więc wreszcie będe się mogła pochwalić Diabłem (gdy tylko otrzymam płytkę :D
  12. Melduję, że my (Shiva i Diablo - 100% biszkopt :wink: ) też jesteśmy ze Śląska. Do Gliwic mam tak około 35 km. Nie lubię tam jeździć, bo miasto jest praktycznie nieprzejezdne. Jesteś z Glwic więc sama wiesz :) A tak na marginesie, to po co ci ta statystyka? Ktoś tu już napisał, że jest tu cała Polska. Po apelu "dla Bei100" widać, że odległość nie ma żadnego znaczenia :D Pozdrawiam, Shiva i Diablo
  13. Sorki ARGO - miałam na myśli ARGĘ, jeszcze mi się mylicie... Argo ma Ogoniastego :P a Justyna ma Argę :lol: Uff....
  14. ...a ARGO za skromność też 4 :ices_bla: Shiva i Diablo
  15. Ja to wszystko czytam w pracy, więc proszę Was, litości.... Jak mam wytłumaczyć szefowej te chichy??? Jakby tu konkurs był na najlepszy post w tym temacie, to daję MARSO 4 łapy (max.) Shiva i Diablo
  16. Mam niewielkie doświadczenie w obserwacji - jak wiecie, Diablo jest u nas od 1,5 m-ca. Z waszych listów wynika mi jednak, że wiele zależy od płci retrivera. Mój Diablo jest zadziorny i ma "charakterek". Uwielbia być w centrum zainteresowania. Gdy rozmowa schodzi na nie psie tematy, głośnym szczekaniem przywołuje ludzi do porządku. Co do żarłoczności - wszystko się zgadza. Boję się, że mógłby zajeść się na śmierć :o Spacery - uwielbiamy. Na hasło "spacerek" już stoi przed drzwiami. Jestem ciekawa jak u waszych pupilów z reagowaniem na komendy ? Diablo w ciągu 10 minut załapał "siad" , "leżeć". Następne dziesięć minut zajęło mu nauczenie się "podaj łąpę" i to ze zmianą "nie tę - drugą". Teraz pracujemy nad " zostań" - ale coś nam nie idzie. Z lektury wiem, że to bardzo sprytne pieski. Jeśli moglibyście coś podpowiedzieć, a propos szkolenia - czego go uczyć i jak, lub odesłali na jakąś stronę - będę wdzieczna. Muszę dodać, że mieszkam w małej miejscowości. Ale dla Diablo to prawdziwy raj : wokół lasy, łaki i stawy, lecz do ewentualnej "szkółki" bardzo daleko. Pozdrawiam: Shiva & Diablo.
  17. Ryzyko niewielkie :wink: NA PEWNO CAŁA DOGO TRZYMA!!! Trzymam i ja Shiva z Diabłem
  18. Dzięki wam - dziewczęta - za odpowiedzi. Maryglu, rozumiem że pod słowem "cukiereczek" kryje się jakieś smaczne przekupstwo. Proszę Was, powiedzcie czym przekupujecie swoich pupilów. Ja póki co stosuję zwykłą suchą karmę Acana, tę którą Diabeł dostaje na codzień. Wybredny nie jest, jak to Labrador, cieszy się z wszystkiego. Ale tak sobie myślę, że jakby mnie chciał ktoś nagrodzić chlebem naszym powszednim, to bym na niego kichała.....Być może są jednak jakieś specjały, które są smaczne. Argo, ty masz swoje kulinarne doświadczenia, może jakaś podpowiedź - pliz :hand:
  19. Dzięki, też myślę, że najważniejsze, że rośnie miarowo, jest wesół i zdrowy. :) A przy okazji zapytam: ja Wasze pieski znoszą jazdę samochodem? Diablo każdorazowo skowyczy jak nie wiem co, miejsca sobie znaleźć nie może, mimo że trzymam go na kolanach. Czy to może być choroba lokomocyjna ? I czy sam z tego wyrośnie? SHIVA i DIABLO
  20. Poszłam wczoraj z moim Diabłem na III szczepienie. Zapewne pamiętacie, że radziliście mi odkarmić mojego Labka-nie Labka, bo zabiedzony strasznie - biedactwo. Więc dostało mi się od Weta. Że niby tuczę psa. Ma 2,5 m-ca i waży teraz 6,30 kg. Według niego za szybko przebiera na wadze (1 kg na tydzień). Brzuszek ma duży itd. Zbyt duży przybór wagi może spowodować choroby stawów. Masz babo placek! Zakazał mi kontaktów z WAMI :wink: Podobno mnie ogłupiacie :lol: Ja tu zostanę - pies go trącał - bo tu pozytywne fluidy są... Choć czasem bywa smutno (pozdrawiam Lunę i jej Panią serdecznie). Z tym ogłupianiem, to odrobina racji jest. Jestem słabą jednostką, dość wpływową i lekko histeryczną :o Więc jak się naczytam o tych wszystkich chorobach, to trochę głupieję. Co się tyczy wyjaśnienia rasy mojego Diablo, to wet nie ma wątpliwości, że to Labrador. Kazał mi umieścić na forum zdjęcie, żeby Was przekonać. Kłopot w tym, że nie mam aparatu cyfrowego i nie wiem czy zeskanowane zwykłe zdjęcie będzie dość czytelne. Potrzymam Was jeszcze w niepewności jakiś czas :P Pozdrawiamy Shiva i Diablo
  21. To wszystko bardzo, bardzo smutne. Ale Lunia młoda jest, poradzicie sobie - jestem pewna. Shiva i Diablo :P
  22. Shiva

    Ukłony....

    Kochani, Bardzo Wam wszystkim dziękuję za posty. Przejrzałam wiele zdjęć piesków tu na WASZYM forum i na wielu innych stronach Internetu. O Labradorze marzyłam od 100 bez mała lat. I sorki - Kochani Hodowcy, 2 tys. za psa (a parę lat temu, gdy dowiadywałam się 3,5 tys.) to ciagle jeszcze dla niektórych z nas w tym kraju - dosyć dużo, stąd też kupiłam psa bez papierów, bo bardzo chciałam go mieć. Wracając do tematu - O'key, być może mam kundelka :D , też go będę kochać! Jeśli jest kundelkiem, to "spadnę" do GRUPY EXTRA, żeby Was moja pospolitość nie raziła :P Póki co, ARGO - dziękuję Ci za miłe słowa. Ktoś powiedział mi, że Labrodory sa szczególnymi psami, również dlatego - że ich właściciele należą do wyjątkowych osób. Tak patrzę na te posty i coś mi się nie zgadza......
  23. Shiva

    Ukłony....

    Dziękuję Wam za odpowiedzi. Czy mam Labradora? Faktycznie, kupiłam go bez rodowodu. Sprawdzając jednak wg wzorca kynologicznego, ma wszystkie cechy Labradora i żadnych odstępstw. Być może jest po prostu młodszy i zostałam oszukana co do jego wieku. Wyglądał na dość zabiedzonego, bo był bardzo malutki, a karmili go karmą - zdaje mi się - dla dorosłych psów. Ja teraz daję mu Acanę Puppy Large 2 razy dziennie wg przepisu producenta. raz dziennie dostaje ryż z kurczaczkiem i warzywami. Jest strasznym głodomorem, jak wasze :) Przybiera na wadze ok. 1 kg tygodniowo. A że rośnie, to widzę po koszyku. Na kolanach też mi się już nie mieści. Obróżka co tydzień o jedno oczko przesuwana. Chory na pewno nie jest. Ma świetną kondycję i humor. Już dwukrotnie był odrobaczany. Myślę, że może był ostatnim szczeniaczkiem, który się urodził. W tym tygodniu zrobię mu zdjęcia, to je umieszczę.
  24. Shiva

    Ukłony....

    Witam wszystkich, Przedstawię się, jestem Panią 8 tygodniowego Labka, który nazywa się DIABLO; EL DIABLO. Jest u mnie dopiero od tygodnia i zmartwień mam bez liku. Martwi mnie między innymi to, że waży tylko 3,7 kg, gdy tymczasem przeczytałam że 2 miesięczna sunia waży 7 kg. Czy waszym zdaniem mój Diablo jest zabiedzony?
×
×
  • Create New...