Jump to content
Dogomania

Nanami

Members
  • Posts

    1034
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nanami

  1. Kora Kalupus nie ma zadnego linebredingu ;) Sprawdzone. Szczeniaki po Ornie i Reutelu mają linebreeding:[LIST] [*]5 - 5...................... in [URL="http://www.pedigreedatabase.com/gsd/pedigree/46.html"]V Anett vom Noricum[/URL] [*]5,4 - 4................... in [URL="http://www.pedigreedatabase.com/gsd/pedigree/89.html"]VA 1 Jeck vom Noricum[/URL] [*]5 - 5...................... in [URL="http://www.pedigreedatabase.com/gsd/pedigree/226.html"]VA6 Odin von Tannenmeise[/URL][/LIST][B]Ayashe[/B] a jak się Twoja hodowla w ogóle nazywa?
  2. Mi to jednak wskazuje na zatrucie, gdyz sunia była przytomna całkowicie. Slinienie sie, porazenie układu nerwowego, podwyzszone próby wątrobowe... I wymioty, naturalna pożądana rekacja organizmu na usuniecie pozostałosci tokstycznej substancji z zoładka. Wymioty są niewskazane jedynie przy zatruciu srodkami zrącymi z oczywistych powodów. Nastepnym razem, jesli tylko sie podejrzewa ze pies mógł połknac cos toksycznego to krótko po domniemanym połknieciu podac wode utleniona rozcienczona z woda albo po odrobine dłuzszym czasie węgiel leczniczy. Dobrze, ze sunia ma sie juz OK :)
  3. Ja ostatnio sobie ot tak uzupełniam polskie linie hodowlane na [URL="http://www.pedigreedatabase.com"]www.pedigreedatabase.com[/URL] na podstawie www polskich hodowców :P Przynajmniej moge sobie rzucic okiem jakie to psy były niegdyś 'popularne' w Polskich liniach i co bardziej utytułowane psy, utrwalam sobie ;) [quote name='Ewa-Jo']Wsadziłam nosa w papiery Josha i jeżeli chodzi o linie matki to zarowno babka jak dziadek mają w przodkach tego Jecka von Noricum.No i jeszcze jest w rodowodzie Zamb v.d. wienerau.[/quote] A po jakich rodzicach jest Joshua? I z tego co pamietam pełne imie to Camarque Geslander? ;) Te dwa są jednymi z czołowych psów, w koncu oba mają tytuł VA1 z tym ze Zamb z 1992 roku, a Jeck z 1993. [quote name='hope']A Palme od Żeksa? Przejrzalem pobieznie watek i cos tutaj bylo chyba o niej [/quote] Z Palme spotkałam sie w liniach hodowli Satysfakcja. Dla zagranicznych ta suka sie zwie Palme ob Zeksa. Na ich stronie zle dali link, wiec nie działa, ale kanałami owszem :lol: [url]http://www.satysfakcja.com.pl/palme_pl_1.html[/url]
  4. Tak, pani Maria sprowadzia obedience do polski i bardzo dobrze zna sie na tropieniu ;) Ksiązke Górnego czasem mozna spotkac w Empikach, Merlinach i innych odrobine wiekszych ksiegarniach. Cena rynkowa to 40 zł. Na necie najtaniej mozna kupic za 38,50. Wladczyni, jesli nie zamierzacie zdawac egzaminów, to nie szkodzi jesli popełnicie jakies błedy ;) Ja mój pierwszy slad układałam spontanicznie na zasadzie "a moze sprawdze sobie czy to moją w ogóle zainteresuje". Zarcie jest dobre dla psów, które mają zdawac egzamin, a lecą jak szalone po sladzie i gubią go, smakołyki mogą wyhamowac je lekko.
  5. Trudno mi powiedziec, czy to samo miejsce, bo rok temu tez w wakacje jak ja byłam na obozie takie coś jej sie zrobiło, czarne, smolaste, bolące. Gdzies przy 1/3 długosci ogona od nasady, z górnej strony lekko po prawej. Weta na pewno zapytamy, bo w tym tygodniu wypada nam odrobaczanie, a potem kompleksowa szczepionka. Obejrzałabym to sama dokładniej z checia, ale suczka sie po prostu wyrywa, bo to miejsce jest bolesne.
  6. O ile u nas z kagancem skórzanym była masakra, bo suczka jezdziła pyskiem po czym sie dało byle to sciagnac, to kaganiec Maszera zaakceptowała prawie bezbolesnie dla nas i dla siebie ;) Troche poprzecierała, ale nie uciska jej to, nie ogranicza, wiec mozna dac sobie siana. To duży plus tego kaganca.
  7. Ja tam jakoś nie moge sobie wyobrazic tego trójkąta... Chyba zapaszki z jednego kąta do drugiego leca i pies sie gubi? I nie rozumiem tej karmy - pies ma ją szukac czy po sladzie isc? ;) My sobie tropimy amatorsko, nie bedziemy podchodzic do testów. Pierwszy slad to był po prostu 10 metrowa prosta wydeptana podwójnie z wiatrem, wieczorem, srednia wilgotnosc, miekkie podłoze, na koncu slad przesycony moim zapachem. Młoda sunia sama z siebie zainteresowała sie gdzie ja polazłam i przyłozyła nochal do ziemi, wystarczyło chwalic ale nie zbyt entuzjastycznie by nie wytrącic z równowagi, jak natrafiła nosem na przedmiot komenda 'siad' i wielka radosc i zabawa jej ulubiona piłka. Nie było trzeba duzo czasu, jak moja sunia widzi, ze ją przywiazuje i odchodze by deptac, ze juz czuje co sie swieci, a jak odchodzimy na 30 minut by slad odlezał, to po prostu dostaje swira :) Chyba nie ma psa co nie lubi tropic, choc jedne są wzrokowcami a inne nosaczami.
  8. Moją sunke owczarka znów cos upitoliło w ogon... Jakas osa czy coś. Miejsce jest podraznione, bolesne i wokół jest zółtawa maź (ropa) slejająca włosy. Tymczasowo przemywamy gencjaną.
  9. Ania, pisałam ci o tym facecie w tym wątku pare stron wczesniej jak pytałas :lol:
  10. [quote name='$andwich']I na chwilę zrobiło się tak głośno, jak przy ringu owczarków niemieckich:eviltong:.[/quote] O wypraszam sobie, na ringu ONków było w miare cicho. Najwiecej jatki i jazgotów było chyba na ringu terierów szkockich :diabloti: A co do zbiorowego zdjecia to ja do Veron "no, leć tez im zrobic foto" :lol:
  11. Jakby ktoś nie wiedział, to do Polski jakiś czas temu został sprowadzony młody pies Razo Zorrazo (biały w brązowe łaty, nie wiem jak ta maść sie fachowo nazywa). Razo dorwałam na Katowickiej w marcu, a Tequille na Krakowskiej tydzien temu. Pani Ania poprosiła mailowo mnie o podsuniecie jakiegos pomysłu na przydomek hodowlany i co tu duzo mówic - udało mi sie trafić :razz:
  12. Czeskie Gappaya są odrobine tancze (30 zł) i mozna zamówic przez polski sklep [url]www.gappay.pl[/url]
  13. Podhalan byłby bardziej miskowaty... Cos jak golden :)
  14. Ostatnio było pare instensywnych burz, wiec napadło wody i w lasku utworzyły sie duuuze kałuze. Oczywiscie Kaza nie moze przegapic okazji i teraz z praktycznie kazdego spacerku wraca wygladajac jak swinka. A pancia dała juz sobie siana z odwoływaniem od wody. Seria "patyczkowo" Zaczyna sie niewinnie... Zwięszamy kaliber! Wystartowali...! Tak, tak kałuza jest płyciutka, ona LEZY nie stoi :| Trzeba sie wysuszyc wiec skoki! Ostatnio zrzucamy kilo i dbamy o linie... A na koniec niewiniątko. EDIT: Zamieniłam na linki, bo troszke duże były (600x450)
  15. Nie wiem, Maszera to chyba z aluminium jest, bo nie dosc ze leciutki to jeszcze jakos strasznie nie boli jak no nogach suczce zdarzy sie przywalic :lol:
  16. Ja moją sunie wysterylizowałam gdy miała 1,8 roku to znaczy po 3 cieczce i osiągnieciu dojrzałosci psychicznej. Z reguły zauwazyłam, ze czesto stadium psychiczne suczek zatrzymuje sie mniej wecej w wieku w ktorym zostały wysterylizowane, tak wynika z moich obserwacji ;) I tak jest z moją suczką, mimo "braku" czuje sie 100% kobitą, czasem zdarza sie jej nie dogadac z drugą suką, czasem szaleje jak szczeniak, a czasem totalnie oleje młokosa z góry do dołu. Ah i mimo, ze porcje zywnosciowe sie nie zwiekszyły (chyba :lol: ) to nam sporo kilo przybyło :oj: A tak to brak cieczek i ciąz urojonych.
  17. [quote name='Ludek']W ogóle jakos mało obfotografowane te zawody. Chyba upał zaszkodził fotografom:evil_lol: .[/quote] Zawody? Ja mam u siebie troche fot z obedience ale tylko z dwójki z niedzieli :eviltong:
  18. Nanami

    Hodowle ?

    No konno to sie trudno bez porządnego trenera rozwijac, bo sie siebie i konia kompletnie nie widzi :lol: Jakos z psem mi sie lepiej układa współpraca... Choc czasem trudn mi rozgryzc jak do niej dotrzec... Co do instynktu pilnowania swojego u onków, to owszem, tez zauwazyam, ze jest spory :lol: Stety niestety.
  19. [quote name='Ania i Salma']Chodziło mi własnie o kaganiec w stylu Maszera :multi: Co o nich sądzicie? Czy wiecie gdzie mogę dostac taki we Wrocławiu ?[/quote] [URL="http://www.pelna-miska.ehost.pl"]www.pelna-miska.ehost.pl[/URL] Własciciel tego sklepu mieszka we Wrocku i ma dwa psy - owczarka niemieckiego długowłosego Dorę i akite Edo. My mamy kaganiec Maszera od dwóch lat prawie juz i jedyny mankament, to ze lekko popekał pasek na kosc nosowa. Oprócz wielu zalet ten kaganiec ma jednak pare wad - pies nie moze sie w nim połozyc tak, zeby pysk lezał na ziemi (to znaczy da sie, ale mu strasznie niewygodnie) no i nie ma osłonek na podgarle i kosci policzkowe, wiec w razie wypadków z kagancem na pysku moze byc troche bolesnie. Ale tylko tyle zabserwowałam ;) My mamy niepowlekany, bo jak kupywałam był akurat tymczasowo niedostepne powlekane. Na początku sie ludzie dziwnie patrzyli, ale teraz jest spoko. [IMG]http://www.owczarek.pl/forum/uploads/HPIM1860.jpg[/IMG]
  20. O, Pascala kojarze, bo przed wystawa sprawdzałam czy z mojej miejscowosci jakies psy z rodowodem są w ogóle i czy są zapisane na wystawe... Dziwne, ze go jeszcze nigdy nie spotkałam :lol: A szkoda.
  21. Nanami

    Hodowle ?

    Ayshe sęk w tym ze trzeba jeszcze taka grupe miec :shake: a u nas nikt nie cwiczy z psem, bo po co... Czasem w miare mozliwosci sie wybieramy na spotkania szkoleniowe krakowskich owczarków, to kazdy cwiczy z kazdym a potem grupowe. Ale niestety jej to wsio ze inne psy mają swoje piłki i dalej z ryjem sie darła kiedy którys naruszył jej wielce prywatny teren :lol: No cóz, nie zrobie z niej psa, który chwyci jeden koniec kijka i zaprosi drugiego psa, by chwycił drugi koniec (a szkoda ;)). A najlepsze, ze zaden pies nigdy nie {zdołał} zabrac jej nic. Aśka a co mu po aportowaniu i przynoszeniu to JEST nudne ;) O wiele ciekawsze jest, gdy piłka na sznurku turla sie tuz przed nosem po ziemi, mozna sie poprzeciągac z przewodnikiem, czasem uda sie wygrac, poszarpac, a juz u nas hitem sezonu jest pętelke na koncu sznurka od piłki zapiac karabinczykiem od smyczy i taka piłke na sznurku + smyczy turlac po podłozu tuz przed psem... Zabawa przednia! A piłki na sznurku to nie polecam takich z np. Trixie ze tenisowa z dziura i bawełniany sznur, bo długo nie zyją. Ja kupiłam taki dosyc twardy niepleciony sznur z piłka odlewana z twardej gumy, na początku była be ale teraz trzyma sie bardzo dobrze ;)
  22. Nanami

    Hodowle ?

    Uwierz mi, ze czasem nie wiem co jest lepsze... Czy nie nakrecony pies, ale zawsze na smakolyki, czy pies tak nakrecony, ze patrzy ci pod nogi czy czasem szyszki przypadkiem nie kopniesz, jak zobaczy piłke tenisowa (niekoniecznie u mnie w rece) to leci zakrecona, jak pies (obojetne obcy czy swojak) podejdzie podczas nakrecenia albo nawet juz po zakonczeniu cwiczen, to wraau. Chyba czasem wolałabym miec przyjazne aczkolwiek nie nakrecone zwierzątko :lol: A próbowałas piłke na sznurku? Latwiej sie takową nakreca psa moim zdaniem ;) A i wygodniej dla własciciela.
  23. 15 czerwca miała 3 urodzinki... był i torcik! A potem spacerek
  24. [quote name='Aussie']A gdzie jest ta galeria, bo ja jej nie widze :( ?[/quote] Ten adres: [url]http://www.cracov2006.fotopic.net/[/url]
×
×
  • Create New...