Jump to content
Dogomania

Nanami

Members
  • Posts

    1034
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nanami

  1. Po kolejnej wizycie jeszcze jedna blokada, zapewne w poniedziałek ostatnia, bo wszystko póki co OK. Na szczescie tylko naderwanie lub nadwerezenie wiązadła, bo suka normalnie uzywa wszystkich konczyn i kuleje po zastaniu sie, po lezakowaniu. Krzesło spod okna usuniete, koniec lezakowania na meblach. Wielkie dzieki za podrzucenie linku do molosowego forum! Jestem juz prawie zdecydowana na leczenie zachowawcze, nie chce kroic suki bez wyraznej koniecznosci. Zamówiłam też maść końska rozgrzewajaca Krauterhof Pferdebalsam, wypróbujemy, bo oprócz tego napisanego na forum molosów moja niunia jest naswietlana żarówka taka specjalna nagrzewajaca ;)
  2. Ale skoro psy są w kagancach, to nic sobie nie zrobia, wiec nie rozumiem po co ingerencja w ich stosunki człowieka...? Im bardziej sie izoluje od siebie psy, tym gorzej.
  3. Właśnie tak zrobiłam, przekopałam i widze pozytywne całkiem wyniki, z jednej strony molosy są ciezsze niz ON i to pocieszajace, na czas leczenia i rekonwalestencji zapewne bedziemy klepać ślady, bo nawet piłeczka odpada :shake: Po wizycie u weta w porządku, bedziemy narazie bezinwazyjnie, gdyz wiązadło nie zerwane a naderwane badz nadwerezone tylko. Shado pewnie łupie w kosciach, bo zmiana pogody na deszczowa :cool1: Dziaduniu, trzymam kciukasy, niech tylko znów słonko wyjrzy i bedziesz znów ganiał jak glupi :loveu:
  4. No niestety jak przeszukałam net, to zerwanie tego wiezadła jest całkiem czeste, zwłaszcza u psów aktywnych, a potem wytłumacz takiemu ADHD, że ma rekonwalestencje i nie moze ganiac przez dłuugie miesiace :lol: Na szczescie u nas jednak tylko naderwanie badz nadwerezenie, ale i tak wszelkie sporty obciazajace tylne łapy odpadaja. Ja trzymam kciuki, by Was to nigdy nie spotkało i zebyscie mieli swietny ubaw na obozie :loveu:
  5. Zapewne jedna osoba sie ucieszy, gdyż mu musimy zrezygnować z zaklepanego miejsca... Zerwanie wiązadła krzyżowego mojej suczki wyklucza ją z takich wszelkich "szalenstw" do konca zycia :-(
  6. Najbardziej obawiam sie ew. ponownego zerwania wiązadła po rekonstrukcji, na dodatek mieszkamy na 3 pietrze. Porównałam objawy z innymi psami, które to miały, z Kaza jest o niebo lepiej, bo łapa cały czas "używalna" i ani razu nie podkurczała jej, tylko lekkie utykanie, na dodatek jak sie "rozrusza" to juz w ogóle nie utyka. Zaraz jedziemy na kolejna wizyte do naszego weta. Przekopałam net w poszukiwaniu informacji, generalnie są 3 mozliwosci: implant więzadła, TPLO (tylko w Olsztynie w Polsce) i nieoperacyjne polegajace na dłuuugim okresie rekownwalestencji, podawaniu srodów wspomagających - i chyba na ta ostatnia sie zdecydujemy.
  7. Teraz to już kompletnie zgłupiałam... Byłam gotowa zbierac kasiorke na operacje. Jednak moi rodzice są kompletnie przeciwni temu, a najlepsze jest to, ze upieraja sie, ze nic jej nie jest. Na operacje musielibysmy dojechac jakies 60 km w jedna strone i pewnie potem jeszcze wizyty kontrolne i ryzyko zarwana sztucznego wiezadła... Najgorsze jest to, ze mieszkamy na 3 pietrze, a suka za ciezka by znosic na rekach. Pocieszające jest to, ze staw chyba tylko naderwany, gdyz nie podkurcza łapy, tylko kuleje i ją odciaza nieznacznie, w przeciwienstwie do wielu psów, o których czytałam... Już sama nie wiem, dziś wypytam naszego weta co i jak, póki co to na "blokadzie" leci.
  8. Własnie na dogomanii odkopałam temat i przekopuje ;) Narazie szukamy weta ortopedy na ślasku lub w krakowie, ale jesli potwierdzi ta diagnoze, to zapewne operacja rekonstrukcji wiązadła...
  9. Przeczytałam narazie początkową część tematu... Wahałam sie co do operacji, ale teraz chyba sie wiem, ze jednak musi ona sie odbyć. Nasz "domowy" wet po obmacaniu stwierdził właśnie, że to niestety zerwanie wiązadła. Powiedział, że u ludzi sie robi operacje, ale u psów to nie wie - podał mocny steryd tylko, jutro kolejny. [B]Takze szukam namiary na dobra klinike w odrebie Kraków - Śląsk[/B]. Niestety nie dość, ze mieszkamy na 3 pietrze, to jeszcze sunka ma lekka nadwage i jest ruchliwa... Ale na szczescie uzywa normalnie nogi, nie piszczy, jednyny objaw to krzywe siedzenie i trudnosci przy wstawaniu, lekka kulawizna dopóki sie "nie rozchodzi".
  10. Czy ktoś z Was spotkał sie z zerwaniem wiązadła krzyżowego? Jakie badanie jest potrzebne, by postawić 100% diagnoze, ze to akurat to? No i jakie wcierki dla koni rozgrzewające polecacie i jak dawkowac ONkowi "końska dawke"? :lol:
  11. ARSA Wolf Jar :diabloti: BARU Wolf Jar :evil_lol: I cała reszta: http://nanami.fotopic.net/c1484867.html
  12. Moje zdjecia: [url]http://nanami.fotopic.net/c1484867.html[/url] Zawartość (tylko niedziela) - trochę konkurencji finałowych - owczarek holenderski - parę belgów - całkiem sporo wilczaków czechosłowackich - parę briardów - collie długowłosy - chart wszelkie, saluki, afgany, borzoje - parę sztuk innych ras no i przede wszystkim owczarki niemieckie :diabloti:
  13. Dla informacji owczarek niemiecki nr 2 FANTA Wierny Druh, nr 3 XAVAIR v. Christinen Brunnen :diabloti: BOG X grupy FCI 1. chart afgański 2. chart polski 3. wilczarz irlandzki [IMG]http://img516.imageshack.us/img516/9642/katowice01di0.jpg[/IMG] BOG I grupy FCI 1. bearded collie 2. owczarek podhalański 3. owczarek holenderski [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/5369/katowice02bg5.jpg[/IMG] BIS [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/2989/katowice03ei3.jpg[/IMG] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/4706/katowice04gt5.jpg[/IMG] [IMG]http://img358.imageshack.us/img358/8113/katowice05sg0.jpg[/IMG] [IMG]http://img358.imageshack.us/img358/4047/katowice06jn6.jpg[/IMG]
  14. Kurde no, miałam Cie dorwać, bo w stresie przeszkadzać nie chciałam :diabloti: a jak juz nadszedł spokój, toście sie zmyli :lol: Ale relacja foto jest :cool3:
  15. Niestety jakbym chciała teraz cos zmienic w aukcji to licza sobie znów tyle samo za wystawienie ;) Mam nadzieje, ze drugiej aukcji juz nie bedzie potrzeby wystawiac! Ale jesli tak, to oczywiscie bedzie taki nowy nagłówek.
  16. Nie martw sie, udokumentujemy to na żywo :loveu: Możesz na nas liczyc :diabloti:
  17. Ależ nie ma za co, do góry slicznotko :loveu: W sumie sporo z ONka ma, a jej umaszczenie nazywa sie "wilczaste" ;)
  18. [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=336557565[/url] Sliczności, wrzuce ją jeszcze na forum ON.
  19. Chodsky pes ;)
  20. Ja nie za bardzo lubie pozowane zdjecia ;) a flasza nie uzywam praktycznie w ogóle. Z grzecznosci wypadałoby zapytac, ale robie to tylko jak jakis pies wpadnie mi "w oko", a tak to lece od jednej strony do drugiej, niemal w locie coś łapiąc.
  21. Z psem niezgłoszonym na pewno nie wpuszcza - miejsca i tak jest malutko, a w tym roku jeszcze wiecej psów niz w ubiegłym. Na bilet ulgowy (6 zł) czasami trzeba miec potwierdzenie co do swojego wieku jak legitka, ale jak ja byłam to nie sprawdzali (rok temu miałam 17 lat ;) ). Aparat oczywiscie baardzo mile widziany, ja zazwyczaj nie pytam włascicieli o zgode na zrobienie zdjecia, ale oczywiscie nie podchodze zbytnio blisko do psów i nie próbuje ich głaskać bez pozwolenia. Z tym, ze nigdy nie zdarzyło mi sie, by ktoś próbował ukraść mi coś, ale oczywiscie trzeba byc uwaznym. Tak jak pisze Talagia, najwiecej psów jest od 10 do około 13, potem sie powoli coraz wiecej psów wykrusza. W sobote i w niedziele jest zdecydowanie wiecej psów, niz w piątek, który jest dniem pracującym w koncu. W niedziele bardzo warto zostać na finałach, niezapomniane przezycie i te psie pieknosci :loveu: Na hali głównej są dwa ringi i obok ring z pokazani róznymi - psów ratowniczych, flyball, frisbee. Warto zajrzec i podglądnac ;) Na dole na zewnetrznym półkolu są sklepy. Jesli chcesz cos kupić, to wpadnij tuż przez 10 - sprzedawcy zazwyczaj juz maja wyłozony towar, ale jeszcze nie ma tłumów klientów. Albo po 14 ;) Na wyzszym półkolu są małe ringi. Jesli chcesz zwiedzic wszystkie zakątki, to dokładnie te półkole obejdz, jest mała salka w lewym rogu i kącik w prawym. Potem jest główna płyta. Stamtad mozna wyjść na podwórze i po lewej jest wejscie na lodowisko z kolejnymi ringami, a po prawej wejscie na hale gim z ringami. Jak widać, jest gdzie łazić i mozna sie pogubić :cool3:
  22. No nie do konca na temat, bo ta mała nie jest już z hodowli a Posse ad Esse... :diabloti: A co do kątowania, dysplazji i czego tam jeszcze, to w każdej rasie są skrajności. Poprawne kątowanie w niczym nie przeszkadza. Dochodzi tu jeszcze kwestia rodowodu lub jego braku - gdzieś pewnie 1 na 10 "owczarków niemieckich" mijanych na ulicy ma potwierdzone pochodzenie, reszta to owoce rozmnazaczy, domowych "chodoffców", którzy maja parki w ogródku i szczeniaki same siem robiom i tak dalej, którzy kompletnie nie znaja sie na anatomii i potem tak jest.
  23. No i oczywiscie jak już zdecydujesz sie wyciac ta zmiane, to koniecznie do badania ją dać! :cool3: A plan wyglada bardzo zachęcająco, więc musi być dobrze!
  24. Zanim sie podejmie jakiekolwiek działania lecznicze trzeba postawic diagnoze, a zeby to zrobic trzeba wykonać badania - zapewne biopsja bedzie bardzo miarodajna. Dopiero potem sie kwalifikuje czy trzeba wyciac czy moze da sie jakos inaczej. Biedni jestescie, ciągle się coś doczepia Was... :-( Trzymam kciuki za końskie zdrowie dla Sabinki i Bugajskiego! A my zaś nabawilismy sie kontuzji. Gdy skoczyła za piłeczka "nie trafiła sobie" i mocno obciazyła lewa tylna łape. Póki była w ruchu, to OK. Ale jak sie wieczorem zasiedziała, to ledwo wstała. Bolesność chyba w biodrze. Aj. I pewnie w pon do weta jesli nie bedzie poprawy, a z treningu w niedziele znów nici.
×
×
  • Create New...