pozdrawia Was psica Belka i kocur Kazik, oni dobrze wiedzą, co znaczy ostródzka bieda...
Belka adoptowana w maju 2003, Kazik w kwietniu 2004.
Zastanawiam się czasami, czy pamiętają... pewnie tak :(
A jakiś czas temu sama dostarczyłam tam sunię.. miała wątek tu na DGM, ale z tego co wiem - pojechała do nowego domku, nie wiem gdzie. Na wątku nawet nei napisałam, miałam problemy z netem...
chciałabym pomagać w wolontariacie, ale transportu sobie nie wyczaruję, heh...
poł. kolejowego nie ma w ogóle, autobus pierwszy o 8.58 :?
może jak wszystko pójdzie zgodnie z planem w październiku będę miała prawo jazdy, kto wie..
to naprawdę wspaniałe co robicie, tam naprawdę potrzebna jest pomoc... chociaż i tak jest już lepiej niż było, kiedy przyjechaliśmy po Belkę. mam nadzieję, że dalej wszystko będzie szło w dobrym kierunku :)