Nansi
Members-
Posts
53 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nansi
-
No to ja jestem chetna na podroz do Anglii z moja Niunia, tylko kiedy? Jestesmy juz za wszytskimi formalnosciami, wiec prosze o kontakt. Pozdrawiam
-
Miska! O czym myslisz piszac "niech tylko przypłyną do tego portu załogi z przeciwległych stron barykady"?
-
Z tym uciekaniem to tez nie tak do konca. Wszystko w zaleznosci czy nauczysz psa zeby do ciebie wracal. Ja przez rok wierzylam ludziom ze husky uciekaja i nie wracaja, teraz moja sunie moge spuscic w lesie i wraca. Wszystko sprawa treningu. Oczywiscie juz nie raz myslalam ze nie wroci, bo faktycznie jak cos poczuje to tylko kurz widac. Dlatego trzeba psa uczy wracania na zamknietym obiekcie. Dobrze tez zeby byl inny pies, ktory sie slucha. A tak to duzo cierpliwosci i smakolykow. Pozdrawiam
-
Twoj pies musie miec czip, paszport i szczepienie przeciwko wsciekliznie, nie wiem czy jest konieczne badanie krwi, na pewno 24-48 godzin przed wyjazdem musi byc odrobaczony i odkleszczony. A tak to masz szczescie bo Polsce nie ma zadnej kwarantanny i bedziesz mogl wrocic spokojnie do Anglii. Wszystkie szczepienia i odrobaczenia musza byc wpisane w paszport. Lekarz weterynarii w Anglii powie ci czy potrzebujesz badan krwi. Zycze udanej podrozy :lol:
-
WITAM!!! Obiecalam ze napisze wszystko co wiem o przewozeniu psow do Irlandii, aby nastepcom troszezke ulatwic. Zaczynamy: 1. czip 2. paszport 3. szczeponka przeciwko wsciekliznie 4. po miesiacu badania krwi w Pulawach, weterynarz moze wyslac probke krwi psa 5. nastepnie 6 miesiecy kwarantanny w polsc, bez opuszczania granizy panstwa 6. na 24-48 nalezy odrobaczyc psa i odkleszczyc wszystko oczywiscie musi byc wpisane w paszporcie podobno przed wyjazdem z Polski nalezy miec jeszcze zaswiadczenie od weterynarza powiatowego (czy cos takiego) ale przyznaje tego jeszcze nie sprawdzilam I dopiero teraz sie zaczyna Jezeli chcecie leciec w chmurach, na trasie Poland-Ireland (przepraszam ale jestem troche sarkastyczna - mam serdecznie tej biurokracji dosc) sy przewozi bezposrednio tylko LOT. Oczywiscie na stronach internetowych znajdziecie informacje ze centralwings i aerlingus przewozi zwierzeta, ale nie do Irlandii. co lepsze pani z centralwingsa poinformowala mnie ze to lotnisko w dublinie nie jest przygotowane na przyjecie psow. Zajme sie teraz LOT-em. Ja mam pecha, bo mam huskiego. Juz tlumacze na czym moj pech polega. Moja sunia ma 78 cm z podniesiona glowa. Transporter musi umozliwiac psu swobodne stanie, ale LOT Cargo - Warszawa ma luki tylko do 70cm. Przymknijmy oko na te 8 cm. Mimo to ze jest to cargo zycza sobie aby opiekun lecial z psem, nie wiem jak to robia, bo zawsze mi sie wydawalo ze cargo ma swoje osobne loty (sorry ale jestem tylko blondynka), co lepsze bilet na psa mozna zarezerwowac tylko na 2 tygodnie przed lotem. No i cena... Oblicza sie ja tak: dlugosc transporera * szerokosc transp. * wysokosc transp. / 6000 * 35zl W zwiazku z tym bielcik dla mojej niuni to koszt tylko 4200zl na dzien dzisiejszy, bo ceny do lutego (wtedy ja przywoze) moga sie drastycznie zmienic. Nsjlepsze jest to ze dziewczyny z aerlingusa i powiedzialy ze taniej byloby jakbym z psem poleciala do usa i dopiero do irlandii. Cena obu biletow dla psa to 800 zl. uwielbiam te paradoksy. Nie wspominan o warunkch transportera bo to juz bylo w jakims topiku. Jednak mam pocieszajaca informacje. Rozne Cargo w roznym miastach Polski zycza sobie rozne ceny. Podobno w Gdansku jest najtaniej i sa normalne warunki na wielkosc zwierzat, czytaj... wiecej niz 70cm. Po za tym istnieje inna mozliwosc. Luthansa przewozi rowniez psy ale z miedzyladowaniem we Franfurkcie. Pies spi w psim hotelu. Cena i warunki rewelacyjne - sprawdzone, ale nie znam dokladnych kosztow. no to nasz piesio jest na lotnisku w dublinie - przykro mi ale to jezcze nie koniec Nie wiadomo dlaczego, ale w dublinie (tam musisz dowiezc psa jak lecisz smolotem np.do Cork) celnicy upieraja sie ze pies musi przejsc 6 miesieczna kwarantanne. Dzieja sie dantejskie sceny. Wszyscy ktorych znam mieli wielkie problemy z odebraniem psa (czyt. klotnie, zazwyczaj to znajomi Irlandczycy odbierali zwierzeta). Sparwa konczyla sie na tym ,ze nalezy zafundowac w dublinie psu badania lekarskie za 250-300 euro No to teraz juz jest ok. Jezeli chcesz pojechac s psiakiem do Polski na urlop, nie ma juz takich problemow, musisz tylko pamietac o szczepieniu przeciwko wsciekliznie raz na rok, oczywiscie wpisujac go do paszportu. Po tym wszystkim co napisalm, ja zdecydowalam sie na kupno samochodu i przywiezienie psa droga ladowo-morsko. Mozna to zrobic albo przez Anglie (nie sparwdzalam tego, bo nie chce miec z angolami przejsc na granicy) albo z Francji bezposrednio promem do Irlandii. Z tego co wiem nie ma takich problemow z celnikami, wystarczy tylko paszport, czip i badania. Zycze wszystkim powodzenia, aby jak najszybciej zobaczyli sie ze swoimi pociechami, zreszta sobie tez tego zycze Mam tylko jedno jeszcze pytanko dotyczace badan krwi. Ja dostalam tylko jeden wynik (poziom przeciwcial 23.27), a nie jak czytalam wyzej 5 wynikow. Byl on od razu w dwoch jezykach (polski i angielski)
-
Sprawdzam jeszcze kilka informacji. Jak bede pewna na pewno napisze co i jak. Troszeczke cierpliwosci. Pozdrawiam
-
Mam sprawdzony sposob na niejadki. Na poczatku w to nie wierzylam, ale powiedzial mi o tym moj weterynarz. Jedzenie dobrze jest posypas zwyklymi otrebami. Moja Niunka wsuwala az sie uszy trzesly. Pozderawiam Chudzielcow.
-
Czesc Lema! Wszystko ladnie opisalas, z pominieciem jednej rzeczy - przelot samolotem. Ja chce przewiezc MOja sunie (syberian husky) i jedyne linie ktore przeowza psy to LOT CARGO i cena biletu ( w zaleznosci od wielkosci klatki) w moim przypadku to 4200zl!!!!!!!!!! Koszt mnie zastrzelil. Jezeli ktos wie jakie jeszcze linie biora psy (moze jako bagaz) niech mnie uratuje. Ja juz przeszlam etap czipowania, paszportowania, badania krwi, rozmowy z babka z rzadu irlandziekiego, i ... tylko zostal ten MALY pronlem z samolotem. Oczywiscie cena ta nie jest wysoka jednorazowo, ale ja chce latac z psem raz do roku do Polski i wtedy 8400 to troche ups!!!! Poradzcie.................. Ja bez psa jestem juz tu od 7 miesiecy.....
-
Wiem, ze ten temat byl drazany i mordowany, ale umieszczam te informacje jeszcze raz. Wiele osob nie moze ich znalezc, albo nie sa pewni. [i]Wwóz zwierząt domowych. Jeszcze do niedawna w Irlandii obowiązywały jedne z najbardziej restrykcyjnych w całej UE przepisów dotyczących przywozu zwierząt domowych, przewidujące półroczną kwarantannę dla każdego wwożnego zwierzęcia. Zwierzę należało zgłosić do specjalnego ośrodka, w którym za określoną opłatą przebywać miało przez okres 6 miesięcy. Jeżeli w tym czasie nie nastąpiły żadne poważne problemy ze zdrowiem zwierzęcia, po upływie okresu kwarantanny można je było odebrać. Jednak od 3 lipca 2003 r. dla obywateli UE wprowadzono drugą możliwość - tzw. paszport UE dla zwierząt (EU Pet Passport). Procedura ta obejmuje następujące kroki: wszczepienie zwierzęciu mikrochipa identyfikacyjnego, zaszczepienie przeciw wściekliźnie, wykonanie badania krwi w miesiąc po szczepieniu. Po spełnieniu tych warunków zwierzę można przywieźć do Irlandii po upływie 6 miesięcy od daty przeprowadzenia badania krwi, wciągu których było odpowiednio zabezpieczone przed kleszczami i tasiemcem. Ponadto zwierzę musi być wwiezione przez wskazanego przez władze Irlandii przewoźnika i przez wskazane przejście graniczne. Ze względu na fakt, że takie same przepisy obowiązują w Wielkiej Brytanii, zwierzęta, które przeszły całą procedurę przy wjeździe do Wielkiej Brytanii, mogą z terenu Wielkiej Brytanii zostać przywiezione do Irlandii bez konieczności powtarzania całej procedury. Szczegółowe informacje można uzyskać pod numerem telefonu: (+353) 1 607 28 27 lub na stronie internetowej: [url]www.agricultu-re.gov[/url]. ie/pets [/i] [i]Osoby podróżujące z psami, kotami i fretkami do Wielkiej Brytanii obowiązane są zadbać o to, by zwierzę miało paszport, było oznakowane przez mikrochip. Warto mieć ze sobą oryginał świadectwa szczepienia przeciw wściekliźnie i badania krwi określającego poziom przeciwciał przeciw wściekliźnie (zwierzę może być przewożone do Wielkiej Brytanii po upływie sześciu miesięcy od daty pobrania krwi do tego badania). Badanie to zastępuje kwarantannę. Psy, koty i fretki mogą być wwiezione do Wielkiej Brytanii tylko uprawnionymi drogami i tylko przez uprawnionych przewoźników. Psy określonych ras nie mogą być w ogóle wwożone do Wielkiej Brytanii. Podstawowe warunki podróżowania ze zwierzętami są dostępne na stronie internetowej Ministerstwa Rolnictwa Wielkiej Brytanii: [url]www.defra.gov.uk[/url].[/i] Jestem Przeszczesliwa - Moja Nansi juz niedlugo bedzie ze mna w Irlandii
-
Ponawiam problem. Wyjeżdżam do Irlandii i chce zabrać ze sobą moją bestię. Próbowałam sie dowiedzieć jakie są zasady przewozu zwierząt i mam 3 wersje: 1. Pół roku przed wyjazdem pies musi być zaczipowany, z paszportem i po badaniach na przeciwciała na wściekliznę. Przed samym wujazdem jeszcze raz badania i odrobaczenie. 2. Pies musi być zaczipowany, z paszportem i po badaniach na przeciwciała na wściekliznę i może jechać już. 3. Po przybyciu do Irlandii pies przebywa na 6 miesięcznej kwarantannie w boksie. Proszę Was jeżeli wyjeżdżaliście z psem do Iralndii napiszcie coś. ja wyjeżdżam 12 marca i chciałabym wiedzieć kiedy będę miała ją ze so
-
Dzięki za odpowiedź. Byłam przekonana że sa takie same zasady co w Anglii. My lecimy w marcu do Shannon, jak na razie bez psa. Musimy się tam urządzić i wtedy ją chcemy zabrać (przeżywam to niesamowicie). Napisz proszę jak wygląda kwarantanna i na czym polega. Czy musimy robic badania krwi itd. Jestes na miejsce to więc masz orientację. Tutaj z kim nie rozmawiam, to każdy mówi coś innego. Pozdrawiam gorąco!!!
-
Witam serdecznie. Czytałam wasze wypociny ichcę przedstawić swoje zdanie i "doświadczenie" na ten temat. Jak stałam się szczęśliwym posiadaczem huskiego chciałam się podzielić jej mordeczką z kimś potrzebującym. Myślałam że wygląda to tak: Ja daję swój czas, sowjego psa, ktoś znający temat pracuje ze mną i z psem pokazując mi jak z nim trenować. Po pewnym czasie (uważałam że potrwa to przynajmniej rok) zacznę dzielić się tym wszystkim z dzieciakami. Pomijam, że miałam świadomość, że czeka mnie dużo pracy, spokoju, cierpliwości, że niczego nie można być pewnym itd. I teraz niespodzianka, co usłyszałam w fundacji do której się zgłosiłam: KURS KOSZTUJE 1500 ZŁ!!! Chwileczkę coś nie tak! Przecież ja chcę pomagać bezinteresownie chorym dzieciakom, oferuję swój czas (któy też można powiedzieć, że kosztuje) i mam za to płacić? Owszem można dyskutować o tym, że wiedza specjalistów kosztuje, dobrze, ale w takim wypadku dlaczego nazywają się fundacją, dlaczego pobierają kasę od swoich przyszłych wolontariuszy i co gorsza zarabiają WIELKĄ KASĘ na rodzicach chorych dzieci, którzy zrobia przecież wszytko aby pomóc sojej córeczce czy synkowi. Pozdrawiam gorąco i Szczęśliwego Nowego Roku!! ps. Śmiać mi się chce, że nikt nie odzywa się na forum właśnie z takich fundacji. Odwagi moi drodzy.
-
Wiem, że była o tym mowa nie raz, ale prosze o dokładne informacje, co musze zrobić by móc wywieźć psa do Irlandii w czerwcu. Planujemy wyjazd na 2 lata i nie chcemy jej tu zostawiać. Proszę o pomoc. Wilekie dzięki. Ps. Czytałam, że pies musi być zarejestrowany przynajmniej przez 6 miesięcy w kraju unii (czyli obnecnie w Polsce już można), ale czy zarejestrowany tzn. z czipem? Jeżeli tak to gdzie mama się zgłosić?
-
Wizyty u weterynarza prosze bardzo, nie ma problemu, tylko jak widzę jak mój pies cierpi przy wyciskaniu. Szkoda słów.
-
Dogtor w Warszawie - poszukujemy wolontariuszy
Nansi replied to Rafka's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Czeneka specjalizuje się w Malamutach i Samojedach. Husky to nie to. -
Mam wielki problem. Moja sunie 22 miesięczny Husky ma problemy z gruczołami okołoodbytowymi. Same się nie oczyszczają i musimy je wyciskać co miesiąc. Ostatnio wdał się stan zapalny i zakłądaliśmy jej czopki Distreptaze i Hemorectal. Nie pomogły (po 4 dniach znowu miała wydzielinę) i miała założony przez lekarza antybiotyk bezpośrednio do zatok. Czekamy na wynik jeszcze przez 4 dni i idziemy na kontrolę. Wiem, że wcześniej lekarze usuwali gruczoły, teraz tego nie popierają. Ja nie wiem co robić. Bo to nie jest przyjem,ne jak pies saneczkuje, albo z piskiem gania się za ogonem. Co robić?
-
Ja z całego serca polecam Tomasza Seweryna - położnik. Przyjmuje na Bemowie. Klinika nazywa się chyba MAXI-WET, ul. Lancewicza 2. Cudowny człowiek. Ptzyjmują tam również wspaniałe kobietki. Gdy moja sunia nie chciała wyjść z samochodu po 24 h po operacji, one zrobiły jej zastrzyki i wyjmowały welfron w moim małym autku. byłam pod ogromnym wrażeniem. Dziękuję IM BARDZO!!!
-
Cudeńka!!! :angel: :angel: :angel:
-
Dogtor w Warszawie - poszukujemy wolontariuszy
Nansi replied to Rafka's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Do kogo można się zgłosić w Warszawie z psem? Jestem tym bardzo zainteresowana. Moja suczka to 22 miesięczny Husky bardzo łagodny do psów i ludzi. Proszę o podpowiedź. -
Mam wielką prośbę. Pisaliście, że do roweru można przymocować rurkę. OK. Ale jak to ma wyglądać. Proszę wyślijcie mi zdjęcie. Dzięki
-
Mam wielką prośbę. Pisaliście, że do roweru można przymocować rurkę. OK. Ale jak to ma wyglądać. Proszę wyślijcie mi zdjęcie. Dzięki
-
Dartek Ty siedzisz teraz na internecie?! Witam Ciebie i pozdrawiam!
-
Aga zauważ, że wiele rzeczy na zawodach było niezorganizowanych. Jeżeli chopdzi o punktację w sobotę, rozmawiałam z wieloma osobami i nikt, na prawdę nikt nie słyszał o tym, że czas się nie liczy. Uwierz mi, że jeżeli to by była nasza wina, że sie nie dowiedzieliśmy o zasady, nawet bym nie pisneła. Ale my pytaliśmy się przed startem, jak to będzie wszystko wyglądało. Dopytywaliśmy się cały czas o regulamin, którego nie było. Jeżeli mowa o pucharze, owszem masz cały czas o tym mówiłam. Ale jeżeli na prawdę by mi tylko na tym zależało, to sama bym startowała. Was było tylko 3 więc miałabym większe szanse. Nie zależało mi na narodach, wiesz dlaczego. Kolejna rzecz niedopracawana, to brak jakiejkolwiek informacji w piątek przed zawodami. Olka nawet nie wiedziała, gdzie jest hotel proponowany przez organizatorów. Przykro mi ale ona jako przedtawiciel, powinna udzielać takich informacji. Ale to, że miałam ochotę na zawody to fakt. Do zobaczenia! Ps. A propozycja zorganizowania zawodów jest bardzo kusząca, bo można coś fajnego zrobić. Gorzej chyba być nie może.
-
Witam Ciebie Darku! Chyba się źle zrozumieliśmy i chuba trzeba zakończyć wreszcie temat zawodów, bo to nie ma sensu. Jeżeli ja płacę organizatorowi 50 zł to czegoś oczekuję i liczę na zawody, czyli na rywalizację, adrenalinkę itd. Bo jeżeli chcę pobiegać z psem i spędzić miło z nim czas, nie muszę wydawać kasy, tylko umawiam sie ze znajomymi i idziemy do lasu pobiegać. Pozdrawiam. Asia
-
Cześć Agniaszko! Jeżeli wszyscy wiedzieli, że w sobotę nie biegnie się na czas, to dlaczego jeszcze po zawodach w sobotę wszyscy zastanawialiśmy się jak będą liczone punkty karne w stosunku do czasu. Twoi harcerze też nic nie wiedzieli, że czas się nie liczy. Jakby to było jasne, to masz rację, że nie było by problemu z czekaniem przy przeszkodach aż inni skończą. A tak wszyscy się spieszyli i wiele było pretensji o korek przy szlabanie. Pozdrawiam! Asia