-
Posts
78 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AZyja
-
[quote name='Dzidtka']mam prawo wyrażac swoją opinie i mam prawo nie lubić PONów z ogonem bo mi sie NIE PODOBAJĄ[/quote] Do takich opinii masz prawo oczywiście, ale pisanie takich rzeczy, cytuję "moje maluchy za kilka dni pozbędą się tego czegoś" (w wątku Galeria) jako hodowca i jak tu słyszę przyszły sędzia.... no no nie świadczy o Tobie dobrze... Ale cóż, za chwile skomentujesz tę wypowiedź jak zwykle w stylu że jesteś mądrzejsza, bo dłużej w tym siedzisz, tak jakby TO FORUM było tylko dla wystawców/hodowców/przyszłych sędziów, a nie dla miłosników rasy spoza "kliki" (Mościc: "klika" bynajmniej nie tyczy się WAS :-)) którzy wyrażają swoją opinię.
-
Z przyjemnością Cie zacytujemy...... "JASNE...."
-
[quote name='Dzidtka']ot ciekawostka przeważnie na końcu stawki :)[/quote] Jeśli 2-gi z pięciu to koniec stawki, to owszem, koniec stawki :-)
-
Przyłączam się do rad anabelki, dodatkowo z własnego doświadczenia dodając - najpierw samemu, lub indywidualnie ze 2-3 lekcje, a potem grupowo. Nasz Kędzior indywidualnie jest super, wykonuje wszystkie komendy bez mrugnięcia okiem, ale wystarczy chociaż jeden pies i już ma nas w ....... Podobno to normalne. Dlatego teraz staramy się, aby ćwiczył z innymi pieskami (lub choćby jednym), co (liczymy na to) nauczy go ignorowania "rozpraszaczy".
-
[quote name='mar']Na szczęście w przypadku PON-ów w grę wchodzą ogony szczątkowe (...). To ratuje sytuację i zawsze będzie można podziwiać na wystawach te typowe, zwarte sylwetki bez tego tragicznego frędzla... :)[/quote] Cieszy jednak że na wystawach już pojawiają się te "tragiczne frędzle" ;-)
-
[quote name='asher'][quote name='AZyja']Kastrowanie, żeby niedpowiedzialna wlaścicielka suki nie miała szczeniaków, które potem utopi albo odda do schroniska. Żeby pies puszczany na spacerek samopas nie bzykał na prawo i lewo (pomijając samo puszczanie psa żeby sobie pobiegał bez właściciela!!)[/quote] Ale czy okaleczanie psa tylko dlatego, że ma nieodpowiedzialnego własciciela jest etyczne?[/quote] Nie miałbym nic naprzeciwko okaleczeniu takiego właściciela. Tylko......prawo nie pozwala ;-) Zwierzaki są na trochę gorszej pozycji niż ludzie.
-
[quote name='Kamilapon']Ja bardzo chcę mieć długoogoniastego malucha, ale czy zacznie on falę długoogoniastych u mnie czy będzie jedyny tego jeszcze nie wiem. Czyli cały czas myślę jak przestepca - prawda AZyja :wink:[/quote] Za myślenie nie karzą. I całe szczęście, bo połowa ludzkości by siedziała za kratkami za niecne myśli .
-
[quote name='asher']A już całkiem zadziwia mnie gdy ci, którzy są przeciwni kopiowaniu, jednocześnie nawołują do kastracji niehodowlanych psów... Przecież to tez w pewnym sensie okaleczanie psa, które tak naprawdę nie ma medycznego uzasadnienia, bo suka może ropomaczicza dostać, ale może i nie dostać, jajeczny pies może miec na starośc problemy z prostatą, ale może i nie mieć... A kastroanie psa, tylko dlatego, że ma zbyt dominujący charakter? Kastrowanie suki, tylko dlatego, żeby nie meić problemu z jej cieczkami? Czy to etyczne?[/quote] Kastrowanie, żeby niedpowiedzialna wlaścicielka suki nie miała szczeniaków, które potem utopi albo odda do schroniska. Żeby pies puszczany na spacerek samopas nie bzykał na prawo i lewo (pomijając samo puszczanie psa żeby sobie pobiegał bez właściciela!!)
-
[quote name='anabelka']w naszej ulubionej karczmie usłyszeliśmy, że "pies to też człowiek".Pozdrawiam.[/quote] Anabelko - a czy ta ulubiona knajpka, to Chata Wędrowca, gdzie można zjeść naleśnika giganta :-)? Byliśmy tam z przyjaciółmi i naszymi psami i nikomu nie przyszłoby do głowy wyganiać je na zewnątrz :-)
-
[quote name='Dzidtka']zapytaj hodowców jakie szczenie łatwiej sprzedać z ogonem czy bez a będziesz miał odpowiedź jakie PONy ludziom się podobają[/quote] Nie musimy pytać się hodowców o takie rzeczy, pytamy się ludzi....obracamy się w zupełnie innych kręgach najwyraźniej - bardziej rozwojowych. Ale oczywiście my się "nie znamy" według Ciebie, bo psa JESZCZE nie wystawialiśmy...... Z naszej strony EOT.
-
[quote name='AZyja'][quote name='Kamilapon']Hej a może zróbmy happening na światówce, [/quote] Może nie transparenty, ale na pewno jakąś koszulkę z ogonem na TAK będziemy mieli :D[/quote] Koszulki nie było, bo miał być żywy okaz. Niestety żywy okaz się struł, więc nie chcieliśmy go zamęczać jeszcze jazdą. Więc zamiast koszulki i żywego ogona jest chociaż nowy emblemat.
-
[quote name='Dzidtka']na szczęście i "świerza krew" w większości jest za cięciem [/quote] Oczywiście można by się spytać skąd masz takie statystyki, czy grupa badana była reprezentatywna, na jakim poziomie jest rzetelność Twoich badań – bo przecież to jest podstawa w badaniach społecznych......... jednak dyskusja ta jest jałowa. My nie przekonujemy nikogo do długich ogonów, my mówimy tu o prawie a widzimy że nadal są ludzie hołubiący przekonaniu, że prawo jest po to, aby je łamać...w sumie to dość smutne.
-
[quote name='Dzidtka']ciężko mi dyskutować z kimś kto ma do czynienia z PONami od kilku miesięcy (...)troche dłużej mam do czynienia z psami i rasami, które sie kopiuje...[/quote] Myślę, że ciężko Ci dyskutować z nami nie ze względu na to, że mamy mniejsze doświadczenie niż Ty, ale dlatego, że mamy inne zdanie. Zwróć uwagę na fakt, że nie mówimy tutaj o aspekcie wizualnym (rzeczywiście na wystawie bezogoniaste pony wyglądają super, jednak w życiu codziennym wygrywa ogon :-)), mówimy tu o aspekcie prawnym kopiowania ogonów. Jesteś jednak zbyt zatwardziałą konserwatystką żeby to zrozumieć. Nasuwa się skojarzenie z jakąkolwiek firmą, gdzie "świeża krew" jest nie dopuszczana do głosu przez zatwardziałych tradycjonalistów. A przecież, gdyby nie wspomniana "świeża krew" kobiety nie goliłyby sobie pach i nóg :-), w firmach nie byłoby rozwoju, a my nadal mielibyśmy komunizm
-
[quote name='Dzidtka']ble ble ble :) pozwij 99% wetów w Polsce :)[/quote] Zapomniałaś o " " przy słowie wet. Bo to do czego dzwoniłaś i chodzisz ze swoimi psami to jacyś killerzy a nie weterynarze. Ja wiem, żę weterynarz do którego chodzimy tego nie robi, i zapewne nie jest to tylko 1 %. Masz jakieś lewe statystyki, albo byś chciała żeby tak było. Coś co dla nas jest przestępstwem podlegajacym pod paragraf - dla Ciebie jest upiększaniem psa i rzeczą całkowicie normalną. Musisz zrozumieć, ze mamy XXI wiek i czasy, kiedy okaleczano zwierzęta mamy za sobą.
-
Żeby nie ciągnąć wątku w Galerii. [quote]Warszawa, dn. 27 stycznia 2005 r. Inspekcja Weterynaryjna Główny Lekarz Weterynarii GIWz.III.401/AW – 16/2005 Wojewódzcy Lekarze Weterynarii - wszyscy - W związku z pismem Stowarzyszenia „Empatia” z dnia. 24 stycznia 2005 r., w sprawie kopiowania ogonów i uszu u psów, ponownie proszę o podjęcie kroków mających na celu wykonywanie przez organy Inspekcji Weterynaryjnej stopnia powiatowego obowiązku zadań związanych z nadzorowaniem przestrzegania przepisów ustawy z dnia 23 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2003 Nr 106, poz. 1002 z poźn. zm.). Treść ww. pisma wskazuje, że nie wszyscy powiatowi lekarze weterynarii świadomi są obowiązków ciążących na nich na podstawie art. 34a ww. ustawy. Jednocześnie przypominam, iż zgodnie z art. 27 ust. 1 ww. ustawy [u]dopuszczalne jest dokonywanie na zwierzętach zabiegów lekarsko-weterynaryjnych wyłącznie dla ratowania ich życia lub zdrowia[/u] oraz dla koniecznego ograniczenia populacji. Naruszenie powyższego przepisu, stosownie do art. 37 ust. 1 ww. ustawy, [u]podlega karze aresztu lub grzywny,[/u] a w razie ukarania jedną z tych kar można ponadto, w myśl ust. 3 tego artykułu, orzec przepadek narzędzi lub przedmiotów służących do popełnienia wykroczenia oraz przedmiotów z niego pochodzących, jak również można [u]orzec przepadek zwierzęcia[/u]. Zgodnie z ust. 4 tego artykułu można również orzec nawiązkę w wysokości 1000 PLN na cel związany z ochroną zwierząt. Ponadto należy podkreślić, iż na organach Inspekcji Weterynaryjnej ciąży obowiązek określony w art. 304 par. 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555 z późn. zm.), zgodnie z którym instytucje państwowe, w przypadku, gdy w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, obowiązane są niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, tak aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa. Główny Lekarz Weterynarii z up. dr Andrzej Rudy Z-ca Głównego Lekarza Weterynarii (podpis nieczytelny) Do wiadomości: 1. Stowarzyszenie Empatia 2. Krajowa Izba Lekarsko – Weterynaryjna, 00-565 Warszawa, Al. Przyjaciół 1 3. Departament Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii, MRiRW 4. Biuro Organizacyjno-Prawne, GIW 5. Biuro Kontroli, GIW [/quote] Czyli Dzidtka- niech Twoi "weterynarze" uważają co robią, bo skoro się tak obnosisz z tym, że tniesz to mogą mieć przez Ciebie małe problemy.
-
Prawie rok zajął nam wybór najlepszej dla Kędizora karmy, testował Eukanubę, Royal Canin, Hill's, Acanę - no i Bento Kronen. W jego przypadku najlepszą karma był Hill's i BK. Po pozostałych się drapał, wygryzał, lub miał rozwolnienie. Po Hill'sie przybrał za bardzo na wadze, natomiast po BK wagę ma idealną. Ale co jest dobre dla jednego psa, innemu może nie służyc. Metodą prób i błędów trzeba testoważ tak długo, aż w końcu dotrze sie do najlepszej karmy. Mam nadzieję że nie zajmie Ci to długo. Przy biegunkach trwających dłuzej niz 1-2 tygodnie eliminowalismy karmę...
-
[quote name='Dzidtka']ale oczywiście co kto lubi jak ktos chce zostawiać prosze bardzo byle by się nie mieszał do tego, że ja nie zostawie czegos takiego[/quote] ale oczywiście co kto lubi jak ktos chce ciąć prosze bardzo byle by się nie mieszał do tego, że ja zostawie coś takiego
-
[quote name='Kamilapon']Hej a może zróbmy happening na światówce, [/quote] Może nie transparenty, ale na pewno jakąś koszulkę z ogonem na TAK będziemy mieli :D
-
I że się jeszcze trochę poczepiam :P [quote name='Dzidtka']oj nie, zdecydowanie nie będziemy [/quote] Ktoś Ci dał prawo odpowiadania za innych? [quote name='Dzidtka']moje maluchy za kilka dni pozbędą się tego czegoś :P[/quote] To COŚ nazywa się ogonem i jest wspaniałym wyrazem uczuć i intencji psa i żadne kręcenie kuprem tego nie zastąpi. I mogłabyś przestać traktować wszystkie psy przedmiotowo/wystawowo/tytułowo. One są przede wszystkim do kofania. [img]http://img235.imageshack.us/img235/9230/a200505031711080vy.jpg[/img]
-
[quote name='Dzidtka']oj nie, zdecydowanie nie będziemy się przyzwyczajać do takich widoków PONów w Pl, z Polskich hodowli :)) ale oczywiście kto co lubi :)) moje maluchy za kilka dni pozbędą się tego czegoś :P[/quote] Sadystka!!
-
[quote name='mar'][quote name='JustynaJK']ale ma imponujący ogon!!!![/quote] Dziwny to jak dla PON-a komplement... :-?[/quote] No to się przyzwyczajaj do takich widoków :P
-
[quote name='moscic']Ale, ale, proszę mi tu nie najeżdżać na Rokitkę! Roki zupełnie bez entuzjazmu przychodzi na miejsce czesania, zawsze cwaniaczy jak by tu się wymigać, ale ZAWSZE przychodzi!!! A jeśli to przychodzenie zbyt długo trwa - wystarczy że pokażę mu szeroko otwartą rękę (jakbym chciała złapać go za kark), przyspiesza momentalnie i pokornie poddaje się czesaniu. Kędzior gdy się przekona, że ZAWSZE musi przyjść na określone miejsce z pewnością to zaakceptuje![/quote] Ależ my nie najeżdżamy na Rokiego, gdzież byśmy śmieli, szacunek ojcu się należy za tak fantastycznego syna. A sporo winy jest w nas - brak doświadczenia wyłazi przy tak prozaicznej rzeczy jak czesanie. Kędzior tego nie lubi, a my tak naprawde bardzo poważnie zajęliśmy się czesaniem mniej wiecej w wieku 5-6 miesiecy (wcześniej był przeczesywany po wierzchu) :-(........ i wiemy niestety z poprzednich postów, że to raczej zbyt późno. No i niestety - prawdopodobnie byliśmy za mało stanowczy na początku.... ale jeszcze się nie poddaliśmy! Wierzymy i w Kędziora i w nas!! Może nie polubi, bo na to już z naszej winy na pewno za późno, ale zacznie tolerować :-D I żeby nie było, że chodzi zapuszczony. Może trochę w patyczkach, ale czesany. [img]http://img279.imageshack.us/img279/6598/102ne.jpg[/img]
-
[quote name='alimak']uuuuuu to nie zazdroszczę. Może jeszcze się nauczy?[/quote] Jakbym w to nie wierzył to juz bym go rozstrzelał ;-) Nagródki, odwracanie uwagi od grzebienia wszelkimi sposobami. A przed czesaniem oczywiście szalona zabawa. Ledwo po niej żyje (Kędzior oczywiście nie ja). A jak tylko zobaczy grzebień albo szczotkę............:-( Ma dopiero rok. Powiedzcie, że się jeszcze nauczy, że nie wszystko stracone .....
-
[quote name='alimak']Od razu się nie da, czekamy aż przeschnie i potem ją czeszemy. Ona zresztą to bardzo lubi[/quote] Jak ja zazdroszczę. Nasz znosi czesanie jak jego ojciec Roki. Czytałem na stronie hodowli o czesaniu Rokiego i jakbym o naszym czytał. Wyje, wyrywa się, nie uleży spokojnie 5 minut :-( A czesać trzeba.
-
[quote name='Dzidtka']nie gafa :) na drugiej fotce Arak... [/quote] No tak, jak sie przyjrzałem to widać różnice :-)