Ja co prawda takiego problemu nie mam , bo mój psiaczek nigdy nie bronił swojej michy wobec domowników ( co innego obcych psów - to tak - trochę się kiedyś stawiał). Natomiast radzę ci spróbować takiego sposobu :
Stawiasz michę i po woli wsypujesz do niej jedzenie , udając że sama nawet coś tam podskubujesz , zachęcając psa miłym głosem do jedzenia z Tobą. I tak po trosze , po trosze - jak on zajmuje się konsumpcją tego co w misce , to ty wkładasz mu tam ręce i dodajesz jedzonka. On ma myśleć , ze to jedzonko jest Twoją własnością i łaskawie się tym z nim dzielisz. Jak będzie się buntował , warczał , szczekał itp. - zabierasz michę i odstawiasz ( bez krzyków ale stanowczo i spokojnie) . I tak w kółko Macieju , aż oswoi się z tym , że domownicy zawsze mogą odebrać mu michę w dowolnej chwili. Oczywiście na początku lepiej , żeby dzieci dały spokój psu podczas jedzenia , ale mogą się kręcić w okolicy , żeby pies wiedział , że ich obecność przy jego posiłku to nic niezwykłego.