-
Posts
66 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Chippewa1
-
Albo można , tak jak mój znajomy Szwed przewieźć psa przez Niemcy i Danię przez najmniejszej kontroli po drodze i bez żadnych dokumentów , paszportów , chipów itp.:)
-
Dziekuję w imieniu Goyathluszka zakla :) .
-
No i mam...: Goyathlay: 9 miesięcy ( dzisiaj kończy :new-bday: ) , 65 cm w kłębie, 72 w klacie i 30 kg wagi:) Anouk: 6 miesięcy , 57 cm w kłębie , 66 w klacie i 22 kg:) I co Wy na to?
-
Dzisiaj zważę i zmierzę swoje pieski i podzielę się z Wami obserwacjami:) Między moimi psami jest różnica wiekowa tylko 3 miesięcy a wygladają jak ojciec z synem:) Ciekawe jak mi te pomiary wyjdą...:)
-
Biedna Tajra ....jak mogłaś zrobić jej coś takiego:)))
-
Albo może zapytam WOLFa..może lepiej wie jak to sie stało
-
SH a co z tym psem , który zginął w sposób tragiczny?
-
WOLF... a komu ty to piszesz?
-
jest śnieg u Tajragi i to ile :) I ciągle pada , tylko ona jest chora i ma do niego zapewne ograniczony dostęp:)
-
A moim pieskom najwyraźniej jest wszystko jedno czy jest śnieg czy też go nie ma ( chociaż widzą go obaj po raz pierwszy w życiu). Zachowują się zupełnie naturalnie , chociaż starszego chyba troche wkurza to że ciągle sie ślizga . Może im kupię buty????
-
Zauważyłaś :evilbat: oraz :wink: ? Zauważyłam , tylko nie wiem czy to : :evilbat: dotyczy słowa "sędziego" , "zależy" czy może słowa "wszystko"
-
Poważnie?? Przemyśl to baaaaardzo dobrze .
-
To normalne - pies nagle przebudzony , może się po prostu przestraszyć , a objawem strachu w takim wypadku zazwyczaj jest agresja , nawet wobec ludzi mu znanych.Każdy szkoleniowiec radzi aby w stytuacji kiedy budzimy psa z głębokiego snu robić na początku trochę hałasu zanim wejdzie się do pomieszczenia w którym jest pies. Daje mu to czas na przebudzenie i ocenę sytuacji.
-
Oj kochamy , kochamy:)))
-
chaaaachaaaachaaaa:))) Proponuję następnym razem nagradzać pieska wylewnie na stojąco a nie w przysiadzie;))))) Powodzonka!;)))
-
A mnie dziś o świcie zbudziły wymiotne dźwięki wydawane przez naszego młodszego psa. Okazało się , ze zwrócił pół orzecha włoskiego ( cud , że się przy tym nie udławił). W głowę zachodzę skąd go wytrzasnął ( na spacerkach nie zjada nic oprócz trawy - a i to nie często) , a w domku orzechów już nie ma bo zostały zjedzone. Chyba , ze się jakiś uchował w jakim ciemnym kącie???
-
A ja jestem pewna , że to normalne zachowanie :) Suczka szkoli psi język i tyle. Zaufaj - gdyby te duże psy wyczuły , ze ona chce je dominować , dałyby jej szkołę , że ho ho! Jeżeli będzie chciała kogoś dominować to zacznie od Ciebie a nie od innych psów:)
-
Myślę , ze niestety jeśli się od razu nie reaguje na takie "zabawy" to potem odzwyczajenie psa jest o wiele trudniejsze. Ale nie można się poddawać.
-
Nie musisz zaraz na niego krzyczeć, żeby mu pokazać , że tobie się taki rodzaj zabawy nie podoba. Przerywasz po prostu taką zabawę natychniast po ugryzieniu i mówisz stanowczo NIE! ( albo coś w tym stylu).Potem odchodzisz i ignorujesz psa przez jakiś czas ( wiem , wiem - serduszko się kraje , ale trudno). Jeżeli pies nie zrozumie za pierwszym razem , to robisz tak do skutku. Polecam ten sposób bo wytrenowałam go na moim pierwszym psie a teraz dało to równie dobry skutek i na drugim. Polecam też mycie psu zębów , lub oglądanie stanu uzębienia - pies przyzwyczaja się , ze ktoś zaglada mu w paszczę i musi być spokojny , żeby nie zrobić krzywdy.
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
Chippewa1 replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
To nawet nie to....po prostu nie umiałabym się rozstać z żadnym z tych szkrabów :) ( zresztą z żadnych z " dorosłych" także , gdybym miała takowe :) -
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
Chippewa1 replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Basia...kurde , dokładnie tak samo myślę! Ja też sie chyba nie nadaję na hodowcę . Z jednej strony sama kupiłam psiaczka i dziękuję hodowcy , że mi zaufał - bo inaczej nie miałabym mojego kochanego urwiska , a z drugiej strony ja nie wiem czy bym komuś oddała ( czy sprzedała - wsio ryba) psa , bo bałabym się czy nie będzie mu w życiu źle. -
A ja tu czegoś nie rozumiem...to mama zostaje z psem do 12,00-13,00 i nie może z nim iść na spacer????? Na taki długi , długi , długi spacerek??? O której wracasz ze szkoły??? Mam wrażenie , ze trochę olewacie tego pieska ( a 7 miesięczny haszczak ma bbbaaaaaaaaardzo dużo energii). Ja mam psa w tym samym wieku a mój dziń wygląda tak: 06,00 - 07,00 park ( pies biega , ja biegam trochę mniej :) ) , 09,00 - 15 minutowy spacerek , 11,00 - 12,00 godzinne bieganie po parku + zabawa z kumplami , 13,00 - 18,00 - pies sam w domu:) 18,00 - spacerek ok. 30 minut , 20,00 - godzinny spacer po parku ( ciemno jest , więc go nie puszczam ). W sobotę i niedzielę rano - trening z rowerkiem , potem dłuższy odpoczynek i wypad za miasto do lasu . albo na działkę. Zawsze jak po pracy wracam do domu to on się budzi , przeciągając się na wszystki możliwe strony. Zdażyło mu się rozbroić drewniane części mebli na kawałeczki , ale zawsze była to wina tego , że na skutek różnych komplikacji psina nie była dostatecznie wybiegana rano. W związku z czym pretensje mogę mieć tylko i wyłącznie do siebie a nie do niego.
-
A ja wiem ( bo dzwoniłam do kilku i sprawdzałam) , że można już chodzić z takim 8 - 9 miesięcznym psem i próbować roweru , czy pulki - tak się to chyba nazywa ( bez dodatkowego obciążenia). Oczywiście pies nie biega na czas i wyścigi z innymi ,ale uczy się " jak to się robi" , a tempo dostosowuje sobie sam. A poza tym ReiMar - co w takim razie robić z haszczakiem , który ma mnóstwo energii ? Samo spuszczenie ze smyczy i hulaj dusza to żadna atrakcja dla takiego psiaka. Biegać ...mój pies się nudzi biegając ze mną , bo zwyczajnie nie mam z nim szans :) Jasne , że należy dbać o kości a przede wszystkim stawy psiaka , ale nie przesadzajmy. Mój pies biega przy rowerze ( a nie Z rowerem - rozumiesz różnicę) już od jakiegoś czasu ( 1-2 razy w tygodniu) i baaaardzo to lubi. Oczywiście zdaję sobie sprawę , że nie mogę go forsować zanadto , ale coś mu się od życia należy , prawda?:)
-
ReiMar? dlaczego dopiero od roku??? Wydaje mi się , że roczny husky to już w pełni ukształtowany osobnik . Zresztą kluby zaprzęgowe przyjmują psy od 8 miesiąca życia . Rozumiem , ze może nie powinny biegać 40 kilometrów dziennie , ale wogóle? Możesz mi to wytłumaczyć?
-
Goyatlucha ma do wody stosunek różny :) Jeżeli to deszcz to nie lubi , jeżeli to woda do biegania ( kałuże , brzeg jakiegokolwiek akwenu) to uwielbia , jeżeli to woda do pływania ( dalsze rejony niż brzeg) to nie wchodzi :) - za żadne skarby. Hałasu w postaci grzmotów się nie boi , tylko jak słyszy karetkę to wyje (ale nie wyje np. na dźwięk radiowozu na sygnale)- dziwne , dla mnie to taki sam sygnał , ale dla niego pewnie nie:)