-
Posts
66 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Chippewa1
-
Wiem , że termin zgószeń na tą wystawę upływa 15 marca...ale ( bo tak mi mówiono) można jeszcze zgłaszać psy do Opola na wystawie w Katowicach. Czy to prawda ? Może ktoś to potwierdzić na 100% , żebym się nie spóżniła...
-
Urzędowe , czyli od powiatowego lekarza weterynarii , tak?
-
Bardzo dziękuję rOOn7 za wsparcie - tego tlenu będzie mi chyba potrzeba od groma :) SH dla mnie to moje psiny są NAJ , NAJ...ale na szczęście ( albo nieszczęście) nie przesłaniaja mi widoku świata :)
-
Dzięki SH ...przewodniczący FCI mówisz.... :o , ło Matuchno Jezusowa... i jeszcze ta stawka...same gwiazdy :). Jak nie dostanę zawału to będzie już sukces :). Pozdrawiam wszystkich
-
Nie roon to czy lubi trunki i jakie nic mnie nie obchodzi :lol:
-
Mój wczorajszy post nieaktualny , okoliczności sprawy okazały sie inne niż mi przedstawiono. Ach te ploty.....
-
SH , a możesz mnie ( laikowi bądź co bądź ) podszepnąć conieco na temat Pana Hansa Mullera?
-
UPRZEJMIE DONOSZĘ , ŻE MÓJ KOCHANY CHŁOPAK - GOYATHLE KOŃCZY DZISIAJ ROCZEK!!!!! HIP , HIP HURAAAA DLA SOLENIZANTA!!! :new-bday: :drinking: :BIG:
-
Tak myślałam SH - no trudno :( Natura nie jest łaskawa dla nas tym razem :)
-
HUSKYTEAM ty to masz fajnie , zwyczajny dzień roboczy i do tego poniedziałek a ty sobie powozisz wózeczkiem??? Rany...ja też tak chcę !!! Chyba że wózek służy ci jako transport do miejsca pracy :)
-
W okolicy ulicy Strzeleckiej w Katowicach znaleziono psa rasy Siberian Husky ( przyplątał się do firmy Ergo Tel ) . Jutro będę wiedziała więcej , bo na razie wiem tylko tyle ( kumpela ochroniarza tej firmy pytała czy nie chcę trzeciego psa i tak sie o nim dowiedziałam ) . Ma potpytac meża o szczegóły więc przekażę jutro.
-
Mam pytanko malutkie do SH , wiem że jesteś związana z katowickim oddziałem ZKwP ( tak mi się przynajmniej wydaje:)) , wiec zapytam Ciebie zanim skontaktuję się ze związkiem...czy jest szansa na odzyskanie chociaż części kasy za wystawianie psa wycofując go? Moje biedactwo zaczęło gubić sierść i nijak mi prezentować go w tym stanie. Dodam , że zgłosiłam dwa do kalsy młodzieży i z jednym na pewno wystąpię.
-
ETM , a jaki masz rozmiar tych szorek ( szorków?) , ja takie potrzebuję w rozmiarze L a na polskiego przedstawiciela MM nie ma co liczyć , facet w kule leci od przeszło miesiąca. Chetnie odkupię bo są mi baaardzo potrzebne.
-
CLH , oglądałam TV i pokazywali że dziś i jutro ma u Was padać śnieżek :) Chyba że TV łże , co im sie niestety często zdaża :)
-
Psie przedszkole to takie wstępne szkolenie dla psa , a właściwie szczeniaka . Mogą na takie zajecia chodzić pieski już w wieku 3-4 miesięcy ( górna granica to zdaje się 7-8 miesiecy , ale widziałam też starsze psy które miały problemy socjalizacyjne). Moim skromnym zdaniem jest to jednak szkolenie dla właścicieli psa:) Można sie tam nauczyć czego i w jaki sposób wymagać od pieska , zeby chętnie wykonywał nasze polecenia. Taka nauka przez zabawę. Psiaki uczą się komend: siad , waruj , do mnie itp. , są także podstawowe zajęcia z obrony ( głównie zabawa w przeciąganie z pozorantem - dla tych które wymieniły uzębienie) , troche agility ( pokonywanie różnych przeszkód). No i co najważniejsze...pieski poznają swoich rówieśników i uczą się obcowania ze sobą , tak więc jest to wspaniała socjalizacja z innymi przedstawicielami swojego gatunku , szczególnie że to wszystko dzieciaki i nie są narażone z góry na "ustawianie" ze strony dorosłych osobników.
-
A ja wcale nie uważam , żeby kupienie drugiego psa pomogło. Moje kłopoty od tego sie zaczęły. Wcześniej , kiedy był tylko jeden wszystko było ok. Pies był spokojny , spał sobie grzecznie , nie wył i nie szczekał. Odkąd pojawił się kolega wszystko runęło. Wyją , szczekają , leją się ( to zabawa , ale bardzo głośna) i sąsiedzi narzekają. A psy wcale nie zostają długo same - max. 4,5 godziny.
-
Mój pies w wielu miesięcy zaledwie 4 dopadł i zjadł w całości 3 gołębie upolowane na naszym osiedlu. Kiedy dorósł do miesięcy 8 , postanowił że taką małą zwierzynę ma gdzieś i rozgonił stado krów spokojnie pasących się na ogrodzonej wątpliwym płotem łączce. Krowy nie były uwiązane w związku z czym zabawę miał przednią . Nie chciał ich co prawda jeść , ale widocznie uznał że są za grube i przyda się im mały galopik. W życiu nie widziałam tak wysoko skaczących krów ( pokonywały ogrodzenie wysokości 1,5 m). Właściciele krów nawet mnie za bardzo nie ochrzanili - w takim byli szoku:) Odtąd , puszczany jest jedynie w dużym parku , w którym najchetniej zajmuje się rozkopywaniem krecich kopców.
-
Moje psy uwielbiają chodzić w odwiedziny do mojej mamy. Wpadają jak szalone , zwidzają wszystkie pokoje , po czym siadają w kuchni i nie wychodzą :) Moja mama , ze wzgledu na brak silnej woli , dokarmia ich co lepszymi kąskami ( tata wcale nie jest lepszy) , a potem sie wkurza , bo psiska nie dają jej przejść z jednego kąta kuchni w drugi. Sama chciała! Ponieważ w swoim domu nie mają takich luzów i nie żebrzą.
-
Jeżeli mogę coś dodać....CLH , zainwestuj w taką linkę z amortyzatorem ( nie wiem dlaczego nikt tego nie polecił - a może ja nie doczytałam) . Jest ona o tyle lepsza , że się nieco rozciąga i jak sama nazwa mówi amortyzuje szarpnięcia zarówno dla psa jak i dla rowerzysty .
-
coztego , zgadzam się , z tym że można psa czasem czymś pozachęcać:) Ja na przykład polewam karmę lyżką oleju słonecznikowego ,a lbo posypuje siemieniem lnianym lub wapnem z wiatminami ( to moje psy lubią najbardziej - kochają wszelkie leki) . To im nie zaszkodzi a czasem pomaga przełamać głodówkę. Chociaż , nie powiem żeby głodówki urządzały zbyt często - ale zdarza się. Co jest jednak dla nich najważniejsze to to , że z każdego posiłku robimy "przedstawienie". Biorę michy , opowiadam co to pysznego dostaną za chwilę , nasypuję żarcie , polewam po woli kroplą oleju , sama wącham i się zachwycam itd. - one siedzą jak słupeczki , albo przebieraja nogami , bo już by chciały jeść :) Po jedzeniu micha jest natychmiast zabierana i myta ( tak , tak ..musi byc umyta od razu , bo jak nie to plączą się że jeszcze coś dostaną i leją się jeden z drugim , który będzie pierwszy) . Po raz kolejny micha pojawia się dopiero w porze kolejnego karmienia. NIGDY nie stoi cały dzień , po pierwsze dlatego , ze wietrzeje i traci ważne składniki a po drugie dlatego , ze pies głupieje...jak to można jeść czy nie?
-
Drabster:) Jak to miło wracać do domu:)
-
Tak Myszka:))) I ta wykładzina to też sama , normalnie się oderwała , przecież to niemożliwe , żeby zrobiły to te dwa kochane pieski:))))
-
Moje na przywitanie wydają z siebie jakieś takie wycie w różnych tonacjach , jakby chciały coś powiedzieć ( pewnie jeden skarży na drugiego , że to gniazdko wydarte ze ściany to nie on tylko braciszek:)
-
Zresztą jak i połowa pozostałych...czy wy na prawdę jesteście tacy głupi?
-
Wega...idiotko..ach...., aż żal czytać...BOŻE...idiotyzm nie zna granic