Nie masz się czym przejmować...
ja całe życie wystawiałam mopsy, a teraz bedę wystawiała yorka.
To zupełnie inna rasa i zupełnie inne wystawianie...
Ponieważ jestem osobą o dużych gabarytach i po złamaniu nogi to boje się, ze jak padne na kolana to już się nie podniosę... :)
Podziwiam Yoreczkę bo ona biega jak fryga po ringu i wstaje szybciutko...
Ja też się boję... ale ja dopiero bede wystawiało moją Tośkę w Łodzi. Do Katowić jadę tylko towarzysko.