Byłam ostatnio z moimi dwoma suczkami w sklepie spożywczym nieco dalej od mojego domu, stanęłam w kolejce przede mna stały dwie panie pierwsza pania spojrzała na moje śliczne, swieżo wykapane panienki z kokardkami, skrzywiła sie i powiedziała głośno: Fu! Jak śmierdzi!
Pani stojaca bezpośrednio przede mną popatrzyła na mnie, ja na nią i ja nie wytrzymałam i powiedziałam: Chyba sie pani rano nie podmyła?!