Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. [quote name='malagos']Co to znaczy, kto opiniuje? Gmina, po wizycie w schronisku? Gdzie taki wymóg jest zapisany?[/QUOTE] Opiniuja organizacje zwierząt i wet powiatowy.Wymóg zapisany w ustawie o ochronie zwierząt.Więcej do poczytania rozdział pierwszy Ustawy o ochronie zwierząt,artykuł 11,podpunkt siódmy. [URL]http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971110724[/URL] kliknąć w "tekst ujednolicony".
  2. ech,to do moda juz trzeba. Lira była na prześwietleniu, wetka twierdzi,że tak zjechanego kręgosłupa nigdy nie widziała. Sterydy, preparaty, ograniczony ruch (akurat zima, więc spoko).Mówi, że pies jest bardzo dzielny, ponieważ jej zwyrodnienia powodują nieustany ból. Ostatnie kręgi ma już zrośnięte. W tej sytuacji jej chudość ma swoje plusy i przytyć może niedużo. Dobrze, że jedzenie nigdy dla Liry nie było priorytetem. O biochemii i reszcie dowiem się jutro, ale chyba juz gorszych wieście raczej nie będzie. Sunia była bardzo, bardzo grzeczna w czasie badania, ideał :) Tym razem oceniona na lat 7-8 i tej wersji się już trzymamy. Tutaj na drugi dzień po odzyskaniu,już po kąpieli,ale jeszcze niewyczesana .Zagnałysmy stadko do jednego pomieszczenia,bo sie rozłaziło,a tak możecie wszystkie te cuda poznać. Zagadka - którego stwora najlepiej w ogóle nie dotykać? [URL]http://www.youtube.com/watch?v=94CgbZIVoAs[/URL]
  3. nie,no czemu miałyby umrzeć?... żyją i mam nadzieję,że nigdzie sie nie wybierają.
  4. fajnie by było. Ile do tych 16stu? Zulko,w totka zagraj! I nie mów ,że nigdy sie nie spełni.
  5. w takim razie "ci dobrzy leśnicy" już są zajęci.Elitę poznałaś :) Nie ufam leśnikom,którzy są mysliwymi,a już myśliwym z bożej łaski zupełnie. Ciemna, tępa masa. Tych, co dbali o psy, mieli rodowodowe, wystawowe. Dla pozostałych pies musi byc przede wszystkim tani, żeby w razie czego kasy nie było żal. Miałam wujka myśliwego, wiejskiego, ale zrzeszonego i też swego czasu przez chwilę udzielałam się w kole łowieckim pod Starogardem. Ja i koleżanka uciekłyśmy z wrzaskiem, łapiąc w popłochu swoje psy, gdy pijani panowie zabrali się za strzelanie. Ich pieski do "naganki" to były takie kundelki, co tam który miał przy budzie, to brał, przerób mieli duży. Na forum wyżłowym myśliwym wszelkiej maści mówi się zdecydowanie NIE. No,ale na szczęście żadne polowanie Dzekiego nie dotyczy,bo on kulawy i łapy przesilać nie może.
  6. Doroślaki . Szczyli u nas zawsze mało i bardzo szybko wybywają do domu.
  7. Nie ,to był więcej przypadek,Kingo,i łut szczęścia,że udało sie na nią trafić i ją odzyskać. I jeszcze to, że Lirę polubiło tylu ludzi, ktorzy dla niej gotowi byli nawet znaleźc sie w kryminale, aby ją ratowac. Zaangażowali się nawet ci,którzy jej nie znali wczesniej. Vide Martasekret :) :) :) Kinga, zaczarujmy rzeczywistość i zmień tytuł, na jaki chcesz:) Teraz możemy byc o tyle spokojni, że każdy krok Liry będzie nam doskonale znany, bo jej opiekunka jest moją bardzo dobra znajomą. A jak bedziecie grzeczne, to byłam u Liry i nakręciłam filmik.
  8. [quote name='egradska']a co sie stalo? Zawsze sie boje wejsc na watek odswiezany po dluzszym zawieszeniu, malo kiedy jest optymistycznie[/QUOTE] Bingo:( Ludzie okazali sie gnojami niewykłymi. Była wizyta poadopcyjna,moje telefony,a wolontariuszka mieszkała niedaleko i w pewnym momencie dała znać, że nie spotyka Liry. Kilka razy debile mieli mówione,że w każdej chwili moga nam Lire zwrócic, że tylko do nas, że..że..."ależ my jej nigdy nie oddamy". Starczyło, żeby tylko ja przywiązali u nas pod schronem, nie kazalibyśmy jej zabrać, zajelibyśmy sie nią, wdzięczni,że chociaz tyle dla niej zrobili. Az mi sie nie chce opowiadać wszystkiego,co sie działo...w każdym razie Lira obecnie jest w stanie dokładnie takim samym,jak wtedy,kiedy Kinga ja zabierała. Plus zjechane niemożebnie stawy. Ma dom, u pani, która ją zna, która pielęgnowała ją po amputacji ogona. Co do opieki i zaangazowania,to trafiła do raju. Ja mam tylko jedna obawę, że Lira przyatakuje któregoś z dwóch pudli, które tam mieszkają. Jest co prawda niezwykle grzeczna,tolerancyjna (widziałam) i nigdy nie zostanie z nimi sam na sam pod nieobecność opiekunów, ale gdzieś tam zawsze mój niepokój będzie. Wiecie, gdyby ten pies był walnięty, jakiś nadpobudliwy, szarpał na smyczy, wymagał pracy, to jeszcze bym zrozumiała to wszystko,co ja spotkało. Ale ona jest marzeniem; reaguje na każde słowo, napomnienie, konkursowo chodzi na smyczy, pięknie akceptuje mieszkanie w mieście, nie skacze, nie gryzie, nie niszczy, jest czysta, ustępuje kotom. Nawet kagańca nie zdejmuje, nie boi sie wytrzałów, wsiada do tramwaju, do samochodu, nie piszczy, nie ziaje, nie gryzie weterynarza i piłki oddaje do ręki.
  9. [quote name='Itske']no to chyba jakieś jaja, o takiego wyżła? Ślepi ci ludzie, a może go "wywiesić" w nadleśnictwie? i w regionalnej dyr lasów? i porozsyłam po leśnikach, no kurczę, wyżeł w schronie?????[/QUOTE] żadnych mysliwych i zadnego nadleśnictwa! Nawet specjalnie, gdy w schronie jest wyżeł, piszę ,że do polowania sie nie nadaje,bo boi sie strzałów. Niech Dżeki "kibluje" (w sensie nawet dosłownym) w ST,do czasu znalezienia dobrego domu, niż ma trafic na odstrzał do myśliwego
  10. [quote name='brazowa1']W niedzielę Lira zostala adoptowana. Bylam chyba troszkę zbyt natarczywa przy adopcji,na zasadzie "dlaczego chcesz Lire i dlaczego ją skrzywdzisz"..[/QUOTE] nie,nie byłam zbyt natarczywa wtedy. Historia Liry nie zakonczyła sie na tej adopcji.
  11. Gratulacje babciu! aaaa,royal!!!!!!!! a to sie nasza karmicielka schroniskowa ucieszy!!!!!!!!
  12. słyszę. Na FB co chwila widzę,a to Wojtyszki,a to Radysy. Ludzie ,nawet ci spoza psiego świata znaja juz te miejscowości.
  13. Gminy muszą mieć zopiniowanie schronu,z którym maja umowę. Tyle,że w ustawie nie zapisano,że nie może to być opinia ZŁA. Ważne,że jest szum wokoł mordowni,zobaczcie ile lat prowadzili biznes spokojnie i nie nękani przez nikogo?
  14. Ech,zazdroszczę tych m2. Jak zawsze ,pierwsze kroki na Dogo również kieruje do Was. Dobrego dnia!
  15. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/532/a0edc533e2615697med.jpg[/IMG][/URL] Na prezenty w tym roku psy nie mogły narzekać:) dla każdego było coś dobrego :)
  16. przy czym o ile w Ruskiej Wsi miały większe szanse na przeżycie,to w Radysach już nigdy nikt sie nie dowie,co ich tam spotkało. Nie znoszę,gdy ktoś daje sie omamic ładna fasadą i droga brama wjazdową. Trzeba PATRZEĆ. I MYŚLEC. Przecież jak jest informacja,że psów trafia kilka tysięcy,to jak tam ma być?
  17. o Ile mnie pamięć nie myli,to jakies psy z Ruskiej Wsi,w ramach interwencji zostały przewiezione do Radys?
  18. to dobrze,takie akcje bardzo wykańczaja organizm. Ech,Dinusiu,Dinusiu
  19. brazowa1

    Metamorfozy

    Piękne,tez sie uśmiecham :)
  20. może jutro bedziesz miała trzy wesołe królice
  21. dobrze,że się toleruja i nie dochodzi do rozlewu krwi. Pozdrawiam serdecznie!
  22. zawsze mam nadzieję,że ktos sobie ten głupi łeb odstrzeli.
  23. Mam nowe fotki,obiecuje ,że będą i to fajne. Na FB Matti dziękował panu Mattiemu z Niemiec,który przysłał mu paczkę swiąteczną. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/524/36c23affe8cbdd73med.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...