A ja mam dwie kotki i jednego malutkiego kociaka ktory rosnie jak na drozdzach. wszystkie kociaki zostały w domu moich rodzicow kiedy sie przeprowadziłam do bloku, nie chciałam im odbierac tej wolnosci ktora tam maja i drzew i wogole wszystkiego. Jedna koteczka jest czarna ,a druga i mały maja umaszczenie takie pregowane(tygrysie). Wszystkie to dachowce. Reaguja na wołanie, nigdy ich jakos specjalnie nie układałam a i tak są grzeczniutkie i same jakos sie nauczyły co im wolno a co nie tylko mały jeszcze nie bardzo wie :) najfajniej jest jak sobie drzemie na huśtawce albo na kocyku i przychodza do mnie i sie przytulaja i drzemia ze mna.
Niestety nie umiem wstawic zdjec, ale zaraz sprobuje sie nauczyc to wstawie.