Jump to content
Dogomania

----------

Members
  • Posts

    591
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ----------

  1. [quote name='NigdyNigdy']Zresztą, czy na pewno wystarczy przesłać kliszę czy trzeba zrobić zdjęcie u tego konkretnego lekarza? :roll: Dziwne by to było, bo wtedy lekarz nie ma żadnej gwarancji, że zdjęcie należy do tego konkretnego psa....[/quote] My zdjecie robilismy u innego weta. Dostalo ono swoj numer katalogowy pod ktorym zostal zarejestrowany Laredo. Dla mnie dziwne jest, jesli lekarz robi zdjecie pod katem dysplazji i nie znakuje go w jakis sposob. Powiem Wam dziewczyny, ze jestem rozczarowana. Powinnismy dawac dobry przyklad, jesli chcemy aby cos sie zmienilo w kwestii chorob trapiacych rase. Tymczasem kolejny pomysl jest bojkotowany - jak ten z zalozeniem klubu rasy. Pamietacie dlaczego padl? Bo ja tak... jak tylko zaczely sie dyskusje na temat wprowadzenia obowiazku badan hodowcy podniesli raban...
  2. [quote name='Nitor-Nivalis'] I nadal nie uważamy by lekarz który widnieje na stronach zkwp powiedził mi coś więcej na temat zdjęć rtg moich psów skoro ja wiem że robi ich osoba która ma doświadczenie, znajomość i odpowiednie kwalifikacje.[/QUOTE] A jak zamierzasz ocenic te kwalifikacje? Z tego co wiem, to uprawnienia dostaja nie od ZKwP, tylko ze swojego stowarzyszenia.
  3. [quote name='Nitor-Nivalis'] Kasia tak samo pewnie jak i ja badała psiaki u swojego zaufanego weterynarza. Weterynarzy którzy doskonale robią RTG bioder i potrafią je właściwie odczytać jest znacznie więcej niż tych "uprawnionych do odczytu"[/QUOTE] Ewa, bardzo, ale to bardzo sie mylisz... odczyt zdjecia i ocena stopznia czystosci stawu to ogromna i mocno specjalistyczna wiedza. Czy dysplazja jest czy nie faktycznie oceni kazdy wet, ale stopien czystosci stawow to juz wyzsza szkola jazdy... Dziewczyny, jesli macie klisze to nic nie stoi na przeszkodzie, zeby dacje do opisu. Ewa, mozesz nawetpodeslac mi do Wawy a ja zawioze je doktorowi Narojkowi do odczytu. Koszt to raptem 50 zl, razem z wpisem do rodowodu... coz to za kwota przy cenie jednego szczeniaka..? Poza tym tu nie chodzi tylko o to, czy macie te wiedze dla wlasnej wiadomosci. Czy nie sadzicie, ze nabywcy szczeniat maja prawo zobaczyc dowod?
  4. Dolaczamy do grona przebadanych - Laredo HD:A, oczy wolne od chorob dziedzicznych :multi::)
  5. [quote name='Cyraneczka']Ale z opublikowanych w Niemczech wyników badań wynika, że kilka (nie jestem pewna ile, 2-3, 4) psów wywodzących się od dziadka i prababci Otta (ze strony ojca) miała problemy z oczami. Nie wiadomo jednak na 100% kto jest nosicielem i po których psach wada sie przenosi. Dlatego dobrzeby było zbadać Otta przed dopuszczeniem go do hodowli - tak dla pewności i spokoju.[/QUOTE] Widzialam skany wynikow badan tych psow. Z tego co pamietam w tej chwili, stwierdzono w nich katarakte. Warto by bylo, gdyby w koncu wlasciciele ojca Otta tez go przebadali. Z tego co wiem jeszcze tego nie zrobili. [quote name='Cyraneczka']Nikt nie mówi o wyciszaniu problemu. Podałam tylko przykłady psów, które z tym żyja i mają się dobrze i nie jest to dla nich wyrok, ani koniec świata i dla właścicieli też.[/QUOTE] No niestety probuje sie wyciszac. Kazdy tego typu temat, gdzie porusza sie kwestie konkretnych psow czy chocby koniecznosc przeprowadzania badan w ogole, jest ucinany. Oczywiscie nie mam tu na mysli Ciebie, ale wystarczy cofnac sie o kilka postow...
  6. [quote name='Cyraneczka']Rzeczywiście przykra sprawa i co gorsza dotyczy naszej rasy i to psów z dość popularnych linii hodowlanych. Ale moze to być również dysplazja nabyta. [/QUOTE] Wiesz, tu nie chodzi juz o to skad sie to swinstwo w tym przypadku wzielo, tylko o to, skad moze sie brac i co mozemy zrobic, zeby sie jak najrzadziej przytrafialo. Wyciszajac i bagatelizujac problem na pewno tego nie osiagniemy.
  7. [quote name='fallada']Moim skromnym zdaniem jednak przesadzacie troszkę z tymi badaniami oczu...:cool1: Jeśli znane mi psy spokrewnione z moimi nie wykazują objawów chorobowych to uważam te badania za niekonieczne. :lol: A przy okazji... może porozmawiajmy o modzie, która ma panować w roku 2007 na ringach:p Sądząc po zdjęciach panowie nadal garnitury, krawaty ogólnie rzecz biorąc strój weselny, a co dla pań ??? :lol: ;)[/QUOTE] Brak mi slow... :angryy: Suczka mojej kolezanki, Ice-T'offee Eskimoski Domek, dostala wlasnie wyrok dozywotniego kalectwa i bolu... ciezka dysplazja, nie do zoperowania. A Wy tu kwestionujecie koniecznosc robienia badan!!!! Czy wiecie jakie zycie czeka teraz tego psa? Husky z kompletnym zakazem ruchu, ryzyko powaznych kontuzji itd... Wklejam Wam tresc listu jej wlascicielki, moze To Was troche otrzezwi... "Szczerze mówiąc.. Nie chce mi się żyć.. Ogólny wniosek jest taki, że nic się nie da zrobić, jest za późno. Po raz kolejny wielkie zdziwienie że nikt nie zrobił zdjęcia w wieku2msc.. Zalecają zabieg odnerwiania czegoś tam, nadcinania mięśnia? (wybaczcie, nadmiar pojęć weterynaryjnych), który ma zmniejszyć bolesność... Mówi, że to kwestia czasu aż wypadnie panewka i będzie konieczne obcinanie główki.. Wówczas pies będzie chodził tip top'ami.. Ma zupełny zakaz biegania.. chodzenia, bawienia się.. może po prostu wegetować. Nie wiem co to za życie w związku z czym nasuwają mi się zupełnie różne rozwiązania.. Zwłaszcza, że nie wiem jak mam psu powiedzieć "nie biegnij za tym pieskiem, nie baw się.. ". Jestem po prostu dobita psychicznie, wybaczcie.. Mówił, że dysplazja to w 80% choroba dziedziczna, że po wolnych rodzicach rodzi się od 19-39% szczeniąt dysplastycznych.. Po rodzicach, którzy mieli dysplazję chyba ok 70 czy 90%, nie pamiętam.. Wniosek taki, że jednak warto badać i nie dopuszczać dysplastycznych psów, bo zmniejsza się ryzyko zachorowalności. - badajcie psy , to nie jest duży koszt , jest niczym przy fakcie, że obecnie mój pies nie może chodzić po schodach, nie może biegać, nie powinien też chodzić na smyczy, bo ciągnie tak, że obciąża to nadto jej stawy.. Nie może się też bawić.. Właściwie może tylko siedzieć lub leżeć, ewentualnie wolno dreptać . Jeśli ktoś ma trochę wyobraźni albo Husky o charakterze dynamitu (bo taka jest Toffee) to się domyśli, że dla takiego psa jest to wyrok niemal śmierci." Czy nadal uwazacie, ze kolor kiecki to wiekszy problem? :angryy: :shake:
  8. [quote name='HUSKYTEAM']najlepiej na danej rasie wyznaje się ktoś, kto taką rasę hoduję[/QUOTE] Niekoniecznie... Hodowczyni mojej Reiny hoduje husky juz od kilku lat, od niedawna nawet na swoj przydomek. To, co z tej hodowli wychodzi, niewiele ma wspolnego z husky - no, moze kolor oczu jak wyjdzie niebieski. Niemniej pani Jedut uwaza sie za znawce i jest w trakcie robienia asystentury. Wkrotce wiec zostanie sedzia. Jak sadzisz, jak beda wygladaly jej oceny na ringu? Marza mi sie czasy, kiedy w Polsce oceniac na waznych wystawach beda prawdziwi znawcy rasy, jak np. Michael Jennings. Jego ksiazki i artykuly czyta sie z zapartym tchem i wprost nie sposob odmowic mu trafnosci spostrzezen. Wielka szkoda, ze ich lektura nie jest obowiazkowa dla wszystkich sedziow, oceniajacych SH... Mnie nurtuje jeszcze jeden problem. Czy powinno wsytawiac sie do oceny psa u sedziego, ktory jednoczesnie go wyhodowal?
  9. Dzis Pegaso lok. II, CAC i R.CACIB Innisfree's Insider Trade, CACIB Robin Hood del Karraces. W sukach Kristari's Tequila Sunrise CAC, Abby dos Campos da Rainha CACIB i BOB.
  10. [quote name='Cyraneczka']Wy tak o tych podróżach, to i ja się przyłącze ;). Nam się wcale fajnie nie jechało, bo Piotrek 2 razy zasnąl po drodze i zahaczył o krawężnik :roll: i ja z oczami na zapałki i paroma procentami, które po tym zahaczeniu wyparowały natychmiast musiałam go zmienć, bo stracha miałam... Ale dojechałam na adrenalince. O 12 byliśmy już w domku, a o 6 ramo pobudka i do pracy... Ale byłam nieprzytomna... [/QUOTE] No to ladnie... lepiej sie glosno nie przyznawaj :p ;) [quote name='Cyraneczka']A co do bankietu, kto by nie był, to i tak niewiele osiągnął :lol:, poza Ewą, ale ona raczej nie była bo gości miała. My tam sobie własny bankiecik u Loczka zrobiliśmy przed wystawą, więc nas też nie było z sędziami :p .[/QUOTE] Wlasnie Ewa do mnie napisala, ze przyjmowala Gosci, wiec nawet gdyby chciala to nie mogla by byc.
  11. [quote name='NigdyNigdy'] :lol: Nam się tak dobrze jechało autostradą, że obudziałm się prawie pod Łodzią :diabloti:[/QUOTE] Nam tak przyjemnie jechalo sie w tamta strone. Przyjemnosc dopiero zepsul fakt, ze kazano zaplacic nam przed Poznaniem za kolejne 100 km, choc do pokonania pozostalo zaledwie 20. Ot nasza rzeczywistosc :p Natomiast co do samej wystawy, to obiegla swiatek wystawowy wiadomosc, ze niektorzy wystawcy pojawili sie na bankiecie dla sedziow. Ponoc byl tam tez ktos z wystawcow haszczakow. Nie wiem o kogo chodzi, ale uwazam, ze to bardzo nieetyczne... :nono:
  12. Przede wszystkim gratulacje dla Ewy i Muminka! :) :terazpol: :klacz: I dla wszystkich innych, ktorzy zalapali sie na lokaty :) Ja juz zapowiedzielam w rodzinie, ze jakbym znowu cos przebakiwala o jakiejs wystawie, to maja mnie zwiazac i posadzic az mi przejdzie :eviltong: Nie dosc, ze wydalam te kilka stow na to, aby dowiedziec sie, ze moj pies ma za mala glowe i za krotka kufe a jego ojciec jest za niski :p to ktos sie "poczestowal" nasza suszarka, ktora jeszcze nawet do konca nie jest splacona :p do tego zrobili nam zdjecie po drodze i malo nie zabraklo nam paliwa na autostradzie (to chyba fenomen w skali Europy, zeby na takim odcinku drogi nie bylo ani jednej stacji benzynowej...) Jedyna chwila radosci i satysfakcji to ta odrobina szczescia na ringu hokkaido ;) Swoja droga ciekawa jestem, czy wiecej bylo tego typu "kwiatkow" w opisach psow sedziowanych przez finskiego sedziego :)
  13. [B][CENTER][FONT="Verdana"][SIZE="4"][COLOR="Red"]Wczoraj na hali nr 7 (wystawiane byly na niej haszczaki i malamuty) zaginela suszarka Metro Master Blaster (wersja o mocy 4.0). Ma charakterystyczny i latwy do rozpoznania wyglad, mozna ja rowniez rozpoznac po numerze seryjnym. Ponizej wklejam zdjecie. Uczciwych znalazcow, lub osoby, ktore moga cos na ten temat wiedziec, uprzejmie prosze o kontakt. Za pomoc w odnalezieniu przewidziana NAGRODA!!![/COLOR][/SIZE][/FONT] [IMG]http://www.dog.com/Prod_Images/P23281.jpg[/IMG][/CENTER][/B]
  14. [COLOR="Red"][B][CENTER]Jesli ktos jeszcze nie ma transportu na jutro z Wawy to wyjezdzamy o 2 w nocy i mamy jedno wolne miejsce dla osoby z psem![/CENTER][/B][/COLOR] W razie czego prosze dzwonic na 600 266 344
  15. [quote name='Nitor-Nivalis']Tak dokładnie tak.[/QUOTE] To super :) Dzieki za info ;)
  16. czyli na te jednodniowa karte wjazdu spokojnie we czwartek wjade i zaparkuje obok hali?
  17. [quote name='Savannah'] * jednodniowa karta wjazdu 30, - zł* * karta parkingowa / samochód osobowy 60 ,- zł* [/QUOTE] a nie wiesz czym sie rozni jednodniowa karta wjazdu od karty parkingowej? bo ja przewertowalam strone WDS i nic nie znalazlam...
  18. [quote name='J.J.K.']szukaj cudu i coś wykombinuj[/QUOTE] Cudu szukac nie musi... wystarczy zeby zacisnal zeby i przezyl role pasazera, bo transport to sie akurat znajdzie :p
  19. I jeszcze jedno - jesli ktos jest zainteresowany, to mam wolne miejsca w samochodzie. Wyjezdzam z Warszawy w czwartek w nocy i wracam tego samego dnia. Chetnych zapraszam na pw.
  20. Ponawiam ogloszenie - mam wolne miejsca w samochodzie z Warszawy do Poznania i z powrotem - jade w czwartek w nocy, wracam tego samego dnia. Chetnych zapraszam na pw.
  21. Lidka, dopisz w sukach w posredniej Russian Roulette of Nordica a w weterankach Love Me Do of Nordica.
  22. Nie no juz za samo to masz :mad: :lmaa: :chainsaw: :2gunfire: :eviltong: ;)
  23. [quote name='Miśka']ja tam kilka jednak roznic zauwazam, niekoniecznie w umaszczeniu ;-)... dosc znacznych nawet.[/QUOTE] nie no spoko :) mam nadzieje, ze wszystkie na korzysc Laredo :eviltong: ;)
  24. [quote name='Bajon']Ciekawe w jakiej klasie. bo hodowczyni mnie wypytywała o klasę pośrednią w Poznaniu??? Pozdrawiam[/QUOTE] No to pieknie... :) kubel zimnej wody na glowe :p ;)
  25. My w psach posredniej mamy nr 12740, ring 51 :) Zastanawiam sie, co beda w stanie dojrzec sedziowie przy takiej ilosci psow :p Tak czy inaczej - zabawa szykuje sie przednia :)
×
×
  • Create New...