----------
Members-
Posts
591 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ----------
-
Wyniki z zagranicy (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
---------- replied to piotrjan's topic in Wystawy
[quote name='Nitor-Nivalis']nie zgodze sie z tym co napisalas[/quote] Ale z czym sie nie zgodzisz, bo nie rozumiem... Przeciez ja nie mowie nic na temat psow, ktore wygraly, bo zycie mi mile i nie zamierzam publicznie wypowiadac sie na takie tematy :] po prostu przytaczam to [B]CO POWIEDZIAL SEDZIA[/B], bo moim zdaniem odzwierciedla to jego znajomosc wzorca. -
Wyniki z zagranicy (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
---------- replied to piotrjan's topic in Wystawy
Szkoda, ze nikt tak nie dyskutuje z sedziami, jak wybieraja psy najmocniejsze ze stawki i najbardziej puchate, pomijajac proporcje i katowania, tak wazne u psow uzytkowych :eviltong: Dla mnie sa to tak samo beznadziejne przypadki, jak ten ze zbyt twardym wlosem, bo przez nie powoli dochodzimy do etapu, ze niektore nasze SH niewiele roznia sie gruboscia kosci od malamutow :] W Katowicach sedzia wprost i glosno powiedzial do wystawcow, ze bedzie premiowal psy mocnej budowy, i choc wzorzec jednoznacznie sie do tego odnosi, to jakos nikt z nim nie dyskutowal :eviltong: -
OK, to ja w takim razie jeszcze uzgodnie z Hania, bo ona ma chyba najlepsze kontakty z tym zrodlem ;) A statystyki mozemy jakos moze wspolnie przygotowac? Moze podzielimy sie materialami? No nic, to sprawa na pozniej... Jesli mialyby sie odbyc w tym czasie badania, to mamy w Lodzi Malwine, ktora na pewno pomoze w zorganizowaniu odpowiedniego miejsca :)
-
[quote name='NigdyNigdy'] Zatem, najprostsza forma "pomocy" to po prostu przygotowanie i wygłoszenie prelekcji. Kto chętny? :razz:[/QUOTE] Chcesz mnie zabic takimi propozycjami? :smhair2: :scared: :eviltong: A jak rozmawialas z Dr Garncarzem to nie zgodzilby sie na przyjazd i wygloszenie? Moze przy okazji znalazlo by sie pare chetnych psow na badanie, zeby mu sie wyjazd zwrocil..?
-
Nie ma problemu, jesli w czyms trzeba pomoc to ja oczywiscie sluze. Nie podsuwam gotowych pomyslow, bo po prostu nie mam doswiadczenia i wiedzy o tym, jak organizuje sie takie spotkania. Za to chetnie pomoge komus bardziej doswiadczonemu, jesli tylko mi powie, czego oczekuje :)
-
No prosze... alez sie rozrosla tabelka :) Milo jest widziec, ze jednak wielu wlascicieli posiada certyfikaty :) Jak tak dalej pojdzie, to Polska bedzie nie tylko zaglebiem husky w Europie, ale przede wszystkim zaglebiem przebadanych SH :) Podnosimy poprzeczke ;) Jak tak dalej pojdzie to niedlugo wstyd bedzie miec nieprzebadane psy w hodowli :p Mysle, ze przede wszystkim koniecznosc dokonywania badan zrozumieli Ci, ktorzy ostatnimi czasy nie mieli tyle szczescia i u ich psiakow stwierdzono chorobe... nie ma nic bardziej przykrego od choroby psiaka... Ale dzieki takim informacjom jestesmy w stanie tego typu przypadki ograniczyc. Poza tym zaczynamy miec pewien obraz, co "wedruje" w genach naszych psow... Szkoda tylko, ze jeszcze nie wszyscy upubliczniaja wyniki - wiemy przeciez, ktore psy pojawiaja sie na badaniach a jednak informacja o wynikach nie wychodzi na swiatlo dzienne... Przeciez to jest bardzo cenna wiedza dla wszystkich - nie powinno sie jej pozostawiac tylko dla siebie, choc rozumiem, ze czasem moze to byc przykre, jesli wynik nie jest pozytywny... Odrzucmy jednak egoizm i pomyslmy o tym, ze przyczyniamy sie dla dobra rasy i psiakow, ktore pojawia sie na tym swiecie. Widzialam tez w tabelce, ze Kasia dolaczylas do grona :) Nic sie nie pochwalilas... :eviltong: Gratulacje i usciski lapek dla Jaguski! :multi:
-
Aha, i jeszcze jedno... ze "starym" mmmmm przegadalam na temat szczeniat kilka godzin na gg. Nawet umowilismy sie wstepnie na wspolny spacer, bo chcial obejrzec moje huskacze... Dziwna sprawa, ze podal, ze mieszka w Lublinie i tam wlasnie mielismy sie spotkac... :crazyeye: Czy naprawde masz nas za idiotow? I zeby nie bylo, ze mam teraz jakies zwidy - to napisalam rok temu w odpowiedzi na Twoj post mmmmm, gdy chwaliles sie Psycho: [quote name='ReiMar']Miśka, kiedy "pan mmmmmm" zostal uprzedzony co do tego, ze nie powinno sie popierac pseudohodowcow... Rozmawialam z nim na gg, twierdzil ze rozumie... [B]bylismy umowieni na wspolny spacer i dalsza rozmowe, tyle, ze Laredo rozcial lape[/B], ma szlaban na chodzenie, wiec na razie spotkanie odlozylismy do czasu wygojenia sie rany... a tu taka niespodzianka...[/quote] Widzisz, i nie grzmisz... jakiz trzeba miec tupet, zeby tak klamac w zywe oczy!!!
-
Szamanko, czy moglibysmy Cie prosic o porownanie IP "nowego" mmmmm ze "starym"? Wtedy sprawa sie wyjasni.
-
Pomijam juz to co robisz, ale przepraszam bardzo - czy masz nas za idiotow? Ponownie potwierdziles moje zdanie na Twoj temat - egoizm w najczystszej postaci...
-
Zalezy od tego, jak daleko posunieta jest ta wada i jak duza jest dysproporcja. Czy to Twoj pies ma te wade? Czy do tej pory zauwazyles, zeby ta wada mu przeszkadzala? Jesli mozesz to zrob zdjecie jego zgryzu i wstaw tutaj - sa tu hodowcy, wiec ktos Ci cos doradzi.
-
Z Laredo tez mielismy problem z nauka czystosci. Karcenie niewiele dawalo, bo on jest z tych co nie lubia jak im ktos cos nakazuje lub zakazuje. Za to calkiem przyzwoicie dzialaja na niego nagrody. I wlasnie takim sposobem nauczylismy go czystosci - chodzilismy z nim po dworze dotad, az sie zalatwil, po czym bardzo szybko dostal smakolyk polaczony z wylewna pochwala. Dosc szybko zalapal, ze zalatwianie sie w domu nie niesie za soba zadnych korzysci, a to na dworze i owszem - zaczal wiec skakac na drzwi, zeby sie wydostac gdy tylko poczul, ze chce sie zalatwic, bo wiedzial, co za tym idzie. I tak jest do dzis ;) Moze Ty tez tak sprobuj?
-
Szukam handlera na wystawe w Legionowie - rasa psa - Siberian Husky.
-
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
---------- replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
Ech... widze, ze nam klase pomylili... :cool1: -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
---------- replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
Laredo w Legionowie w posredniej. Glupio bylo nie zglosic jak to prawie pod samym domem... ;) Nie wytrzymam jak zwykle :P Ale temat dla mnie rownie wazny jak ten o badaniach :) Zaneta, nie wiem w jakim stanie sa psy Jacka, bo ich dawno nie widzialam, ale skoro tak wyrazna jest Twoja dezaprobata, to pewnie jest zle... Ja tylko dorzuce swoje trzy grosze, bo wg wzorca, husky to wlasnie pies na dystanse a nie na sprinty ;) Z tym ze w zadnym miejscu wzorca nie ma mowy o wyscigach, wiec moze nie powinno sie po prostu wymagac od husky-championa scigania sie ze slimami? :niewiem: Dla mnie wystarczajacym potwierdzeniem woli pracy u SH jest to, ze pewien dystans jest w stanie pokonac. Niekoniecznie przybiegajac na mete w tak krotkim czasie. -
[quote name='NigdyNigdy']Pamiętam, że coś się tu na forum mocno dymiło, ale szczerze powiem, dymi się tak często, że po mnie to spłynęło. Myślę, jednak, że gdybym złapała delikwenta na gorącym uczynku i [U]była w stanie[/U] udowodnić mu łamanie regulaminu (szczególnie w taki sposób, który odbija się na dobru psów, bo to mnie irytuje wyjątkowo) to nie ma mocnych- nie wyszłabym ze Związku póki bym swpojego nie dopięła. Ale ja jestem cholera- na codzień łagodna, ale z nadepniętym odciskiem- bardzo przykra. [/quote] Niestety mi zabraklo sily przebicia i troche czasu... Ale nadal mam ochote poprzyciskac kogo trzeba w tej sprawie. Przydalaby mi sie tylko pomoc, bo krecac sie przy ZG w takich sprawach lepiec byc ze swiadkiem, no i w grupie razniej. Jesli ktos z warszawskich czlonkow ZK reflektuje to zapraszam. [quote name='NigdyNigdy'] Ekhm... Ale ja pracuję i interesują mnie wyłącznie wieczory w niektóre dni. Anyway, kiedyś do niego w końcu dotrzemy.... [/quote] Ja tez i rowniez zalezalo mi na wieczornej wizycie, na szczescie pan doktor przyjmuje tylko wieczorami - od 17:00 do 21:00. Zadzwonilam jednego dnia i zapytalam o terminy - powiedziano mi, ze wystarczy zadzwonic dzien - dwa wczesniej. I tak tez bylo - zadzwonilam i umowiono mnie na wizyte nastepnego dnia na 20:30. Z drugiej strony pan doktor nie radzi pospiechu z badaniem. Najwczesniej jest sens robic je jak pies ma ok. 2 lata, wczesniej ponoc niewiele da sie zobaczyc.
-
[quote name='NigdyNigdy'] Jeśli coś jest na lewo (bo ten zarzut, chyba jako jedyny zrozumiałam) to są odpowiednie władze Związku, które się tym zajmują. Mam nadzieję, że zostały one w odpowiednim czasie powiadomione o ewentualnym złamaniu regulaminu hodowlanego. Jednak forum nie jest miejscem do załatwiana tego typu spraw. Chyba, że chodzi nam wyłącznie o ich rozdmuchanie, bez efektu końcowego..... [/quote] Kasiu, niestety nawet nie wiesz jak bardzo sie mylisz... ZK w zadnym, najmniejszym nawet stopniu nie jest zainteresowany zalatwianiem tego typu spraw... Pamietasz podmiane suk przez Jamrozego? Wyslalam do ZK pismo - listem poleconym - ze zdjeciami, skanami katalogow, wszystkimi dowodami jednoznacznie wskazujacymi okolicznosci. I wiesz co? Nawet nie odpowiedzieli!!!! Kiedy zglaszalam w lubelskim oddziale to, co robi wlascicielka hodowli An-Ramora, kierowniczka oddzialu dala mi wprost do zrozumienia, ze nie interesuja jej takie tematy. Moge mnozyc takie historie... [quote name='NigdyNigdy']Jeśli chodzi o badanie oczu Jagny, to zdecydowanie wybieram się do dr Garncarza- trochę terminy ma odległe[/quote] Odlegle terminy? Dr Garncarz Jesli jezdzi poza gabinet to w weekendy i nie wplywa to na jego pzyjecia w klinice. Nas przyjal z dnia na dzien. I takie sa u niego terminy. Dzwonilam z ciekawosci nawet przed chwila - na jutro mozna umowic wizyte. Byc moze cos sie zmienilo, odkad ostatnio sie dowiadywalas, bo teraz naprawde nie ma najmniejszych problemow z terminami wizyt. [quote name='NigdyNigdy'] P.S. Po przeczytaniu kilku ostatnich postów, ręce mi opadły już do samej ziemi :-( Ja tu chyba nie pasuję....[/QUOTE] To raczej te posty tu nie pasuja...
-
[quote name='NigdyNigdy']Na pewno by pomogło. Sądzę jednak, że bardzo ważne by było przedstawić znane już wyniki w Polsce, czy w innych krajach (stricte statystyczne). Dobrze by było połączyć obecność dr Garncarza i Janickiego (prezentacja problemu od strony medycznego) + seminarium przedstawiające statystyki. Pytanie tylko, czy ci lekarze znaleźli by czas i chęci, żeby w tym konkretnym czasie i miejscu stawić się, żeby wesprzeć tę inicjatywę. Może zaproponować dr Garncarzowi przeprowadzenie badań w tym czasie- zawsze byłby to jakiś czynnik przyciągający zarówno jego, jak i hodowców. [/quote] Sprobuje sie wywiedziec, czy bylaby na to szansa. [quote name='NigdyNigdy'] Tak obok tematu..... Długo jeszcze zamierzacie się w tym wątku opluwać? [/QUOTE] A powiedz mi, czy Twoim zdaniem powinno sie takie rzeczy przemilczec?
-
[quote name='flashka-g']Sie doczepie.. jak zwykle do słówek:diabloti: i spytam z czystej ciekawości;) [/QUOTE] A ja tez nie wytrzymam i sie rowniez doczepie, ale do czego innego... Czy poznanski oboz dobrze sie zastanowil z kim trzyma, kogo popiera, uznajac za nieomylnego i stawia za wzor? Caramba faktycznie ma wiele do powiedzenia o hodowli, rowniez o lewych szczeniakach pez papierow, prawda? Czy naprawde chcecie stawiac sobie za przyklad do nasladowania taki autorytet? Kasiu, co do Twojej propozycji - a moze udalo by sie zorganizowac polaczony wyklad dr-a Garncarza i np. dr-a Janickiego, na temat dysplazji i dziedzicznych chorob oczu u SH przed najblizsza klubowka? Znasz troche p. Jakubowskiego - czy sadzisz, ze to by pomoglo jakos na niego wplynac?
-
[quote name='NigdyNigdy'] A jeśli Klub wprowadzi nakaz robienia badań, to nikt- hodowcy hurtowi, producenci, czy zwykli posiadacze "jednej suczki"- nie będą mili nic do gadania. Spróbujcie tego, bo uważam, że warto.[/QUOTE] Kiedy chcielismy zakladac klub to Ci hodowcy, ktorzy mieliby cos do powiedzenia w ZK, byli zainteresowani tym, aby organizowac fajne wystawy i zapraszac fajnych sedziow. Tematy badan i prob pracy byly delikatnie mowiac marginalizowane. I teraz mi powiedz jakie widzisz szanse na to, aby ZK odwazyl sie przeciwstawic lobby tych najwiekszych?
-
[quote name='caramba']Przede wszystkim tym progiem jest IQ, bo ono odpowiada za pozostalosc[/quote] No wiec jaki minimalny poziom IQ dopuszczasz aby uznac dyskutantow za godnych polemizowania? [quote name='NigdyNigdy'] Jeśli naprawdę uważacie, że problem jest poważny (ja dokładnych wyników i statystyk niestety nie znam), to trzeba uderzyć tam, gdzie to ma sens, a nie tam, gdzie jest wygodniej.[/quote] Kasiu, zobacz jaki jest dym podczas dyskuzji z tymi o "wyzszym stopniu swiadomosci". I teraz pomysl co bedzie, jak uderzymy do tych, dla ktorych ilosc liczy sie zdecydowanie ponad jakosc... Ja juz sie boje... [quote name='NigdyNigdy'] No i tu pojawia się chyba główny problem- na chęci "wymuszania" na kimś róznych rzeczy. Nie jesteśmy do tego w żaden sposób upoważnieni.[/quote] A jesli my tego nie zrobimy, to kto? Moze faktycznie lepiej bylo pozostawic to samym sobie, przynajmniej nie narazilibysmy sie na taka opinie, jaka sie nam teraz probuje przypisac. [quote name='NigdyNigdy'] Otórz, ReiMar, jedne z pierwszych badań oczu u Husky (a może nawet i pierwsze w Polsce- nie wiem, bo wtedy nikt tego nie rejestrował), wykonali moi rodzice, w roku 2001, na psie POOR LONESOME COWBOY of Baker Lake. I nie było to nic oczywistego, lecz właśnie odpowiedzialne podejście do tematu hodowli. Nowinka, o której dowiedzieliśmy się od naszych zachodnich sąsiadów- że coś takiego powinno się robić. A teraz czytamy o braku odpowiedzialaności..... [/quote] Kasiu, mysle, ze doskonale zdajesz sobie sprawe z tego, ze nie mialam na mysli Twoich rodzicow. Bardzo ich cenie jako hodowcow miedzy innymi za to, ze jako jedni z bardzo nilicznych potrafili glosno przyznac sie do tych mniej przyjemnych wynikow swojej pracy. Zdaje sobie tez sprawe, ze funkcjonowali w zupelnie innej rzeczywistosci niz my teraz. Mam za to ogromny zal do tych, ktorzy od kilku juz lat doskonale wiedza o chorobach i koniecznosci dokonywania badan, a nadal ich nie zrobili, jednoczesnie wydajac juz na swiat kilka miotow szczeniat. [quote name='NigdyNigdy'] Takie wypowiedzi nam raczej, ReiMar, w konstruktywnej dyskusji nie pomogą. Chyba, że to nie o nią Ci chodzi....? [/quote] No wiec powiedz mi co mam myslec czytajac posty typu: Tylko ty masz racje... tak, oczywiscie tylko ten i ten ma racje... - czyli co? kazdy kto ma inne zdanie z urzedu racji nie ma? no wybacz... gdzie tu meritum? Bo dla mnie to po prsostu akcja TWA... czy jak to Mirka nazwala obozu Poznanskiego. Ja jestem spoza obozu, wiec co do zasady racji miec nie moge? [quote name='NigdyNigdy'] Hmmmm.... Jeśli o mnie chodzi, to żadne z powyższych. Dla mnie to posiadana wiedza i pokora pozwalająca na przyjęcie do wiadomości nowych, dotychczas mi nie znanych argumentów i szczera chęć ich analizowania. [/quote] Powiedz mi wiec na jakiej podstawie niektorzy uzytkownicy forum przypisuja sobie prawo do uznawania kto posiada odpowiednia wiedze i pokore? [quote name='NigdyNigdy'] Moi Mili, jeśli naprawdę zależy nam na dojściu do konsensusu, to proponuję odłożyć emocje, obelgi i osobiste wycieczki na bok i zacząć używać wyłącznie argumentów (bez podtekstów, czy dwuznaczych wypowiedzi nie mających nic wspólnego z tematem).[/quote] Bardzo bym chciala dojsc do jakiegos porozumienia, bo na niczym innym mi tak nie zalezy jak na tym, aby psy uzywane w hodowli byly przebadane. Jesli cofniesz sie o kilka stron, to zauwazysz, ze przyjelam Wasze agrumenty, dochodzac do wniosku, ze moim zdaniem powinny zostac wpisane do tabelki rowniez te wyniki badan na dysplazje, ktore nie zostaly opisane przez weta z listy ZK, o ile zostaly opatrzone stosowna pieczatka z nazwiskiem weta i rodzajem jego specjalizacji. Jednak co do oczu nie dam sie przekonac, bo tego typu badania potrafi przeprowadzic tylko tych kilku wetow z listy.
-
A swoja droga to mam do Was, czyli Towarzystwa Wzajemnej Adoracji, pytanie - chcialabym sie dowiedziec jaki jest u Was prog doswiadczenia zeby mozna sie wypowiadac w dyskusjach - czy mierzycie to w ilosciach miotow, szczeniat czy moze chodzi o staz hodowli..?
-
[quote name='caramba'] Owszem, nieskromnie dodam, ze mam spora wiedze na ten temat. Dobrze rozumujesz - moje psy mialy, maja i beda miec badania nie tylko te wymagane. SH rowniez miala;) [/quote] Z ciekawosci - u kogo badalas oczy swoich psow? [quote name='caramba']w ogole a nie zastanawiac sie czy suke z wynikiem B kryc psem z A czy moze jednak ryzykowac i kryc B, bo blizej .....NIE KRYC WCALE!!!! To samo tyczy sie reproduktorow!!![/quote] A mozesz uzasadnic to merytorycznie i naukowo? Bo ja nie podzielam tej opinii. Ze swojej strony zasiegne opinii dr-a Janickiego - jednego z najwiekszych polskich autorytetow w tej dziedzinie. [quote name='caramba'] Wiec niech Wam sie nie wydaje, ze jestescie tacy do przodu z badaniami:) To temat stosunkowo stary, a tylko zle swiadczy o tych, ktorzy dopiero teraz sie za niego biora (czyt. za przeswietlenia stawow czy diagnostyke innych chorob, np oczu, kladu, mo, sas itd....oczywiscie wiadomo, ze niektore choroby towarzysza tylko nielicznym rasom, ale to juz w gestii wlasciciela czy hodowcy, by gruntownie przebadac temat). Pozdrawiam M.[/QUOTE] Wlasnie brzydko mowiac "dowalilas" osobom, ktorych tu bronisz. No bo w swietle Twojej powyzszej wypowiedzi masz bardzo jednoznaczne zdanie na temat kogos, kto hoduje psy od 1998 roku i jeszcze nie zrobil badan oczu...
-
[quote name='caramba']9 lat temu rowniez husky:) [/QUOTE] Uuuu.... to niewatpliwie masz doglebna wiedze na temat hodowli husky i chorob trapiacych rase... Rozumiem, ze 9 lat tem, jak hodowalas SH, to wszystkie Twoje psy mialy przebadane biodra i oczy? I jeszcze jedno - to, ze nie mam doswiadczenia bezposredniego w hodowli oznacza, ze problem dziedziczenia chorob nie istnieje?
-
Ewa, a ja zapytam przewrotnie - u kogo badalas oczy swoich psow? Bo akurat wetow-okulistow, ktorzy potrafia diagnozowac te schorzenia, mamy w Polsce tylko tych kilku z listy. Swoja droga, jesli masz wbity w ksiazeczke wynik badania na dysplazje, z [U]pieczatka i podpisem lekarza[/U], ktory dokonal oceny, oraz [B]wskazaniem kodu stopnia czystosci stawowo[/B] to nie sadze, aby byl problem z wrzuceniem go do tabelki. W koncu ten lekarz ponosi odpowiedzialnosc za to, co zdiagnozowal. Gorzej, jesli mialabys tylko sama klisze - wtedy nie wiem na jakiej podstawie mialabys dowodzic kupujacym szczenieta, ze stawy rodzicow sa prawidlowe.
-
[quote name='Nitor-Nivalis'] I tu nie chodzi i badanie u lekarza ktory tydzien temu zaopatrzyl swoja klinke w nowa zabawke i postanowil - o super od dzis bede tez robil RTG a co ! a o lekarzy z doswiadczeniem i odpowiednimi kwalifikacjami. [/QUOTE] A w jaki sposob zweryfikujesz te kwalifikacje? [quote name='Nitor-Nivalis'] Skoro tak czcicie tych wlasnie lekarzy prosze bardzo nikt wam nie brnoi, ale czy mnie ktos zabroni wybrac sie z psem i przy okazji wystawy cruft zrobic mu badanie oczu w angli ? i co wtedy wg was tez nie bedzie tak bo nie jest to lekarz " z naszej listy", a jesli zrobie rtg w niemczech przy okazji wystawy w berlinie to tez bedzie nie tak ...[/QUOTE] Certyfikaty badania oczu sa miedzynarodowe i jesli dostaniesz je od weta, ktory ma uprawnienia do dokonywania ich to w czym mialby byc problem? No moze tylko w tym, ze to zrobione w Polsce jest o wiele tansze... po co wiec takie kombinowanie? :niewiem: [quote name='Nitor-Nivalis']Mysle ze wy do konca nie wiecie z czym chcecie walczyc i co propagowac .... bo jesli propagujemy zdrowie to to jest wlasnie to o czym ja i Kasia piszemy - jesli bawimy sie w to kto z nas wie lepiej kto jest specjslita badz nie wydaje mi sie to bez sensu. Bo dla mnie naprawde nie ma znaczenia czy ktos umiesci moje psy w tabelce czy tez nie bo nie mam wpisu w rodowod od wet akceptowanego przez zk, a wpis mam naa kaartce albo w ksiazecze zdrowia, powtarzam po raz kolejny NIE PO TO BADAŁAM PSY !!! I mam nadzieje ze wy rowniez. [/QUOTE] Problem jest wlasnie w tym w jaki sposob stwierdzic, czy wet ktory dokonal oceny zdjecia faktycznie ma odpowiednie kwalifikacje. Czy czytalas gdzies w jaki sposob dokonuje sie oceny stopnia czystosci stawow? Nie jest to tak proste jak Ci sie wydaje. Wyobraz sobie, ze ortopeda, ktory przeswietlal Laredo przyznal sie od razu, ze nie potrafi tego zrobic. Potrafi nam tylko powiedziec, ze nie ma dysplazji, ale czy stawy sa A czy B to juz wyzsza szkola jazdy - wiedza, ktora zdobywa sie latami na waskich specjalizacjach z radiologii weterynaryjnej. I wlasnie to chcemy propagowac. Zebys dazyla do tego, by byc swiadoma tego, ze Twoj pies choc nie ma dysplazji, to jego stawy moga byc B, co oznacza, ze lepiej bedzie, jesli bedziesz nim kryla tylko suczki z A. Wiedza elementarna dla kazdego hodowcy - przynajmniej moim zdaniem. [quote name='Nitor-Nivalis']Kolejna kwestia jest propagowanie badan - proponuje zaczac od hodowli w ktorej liczba miesiecznych miotow jest znaacznie wyzsza niz u co po nie których ich ilosc roczna. Z czystej ekonomi ta szkodliwosc jest znacznie wieksza. [/QUOTE] No my postanowilismy zaczac od hodowli, w ktorych naszym zdaniem swiadomosc jest troche wyzsza... Mam nadzieje, ze sie nie pomylilismy... Moim zdaniem, jesli stworzymy pewien standard, to w ten sposob wymusimy na tych z nizsza swiadomoscia dostosowanie sie do niego. [quote name='Nitor-Nivalis'] Tym bardziej że znam sporo histori o tym jak za odpowiednia kwote lekarz z listy z wyniku D zrobil wynik A...[/QUOTE] Nie znam osobiscie wszystkich wetow z tej listy, mialam jedynie kontakt z doktorem Narojkiem i doktorem Siembieda. Gwarantuje Ci... nie bylabys w stanie niczego na nich wymusic ani wykupic :) [quote name='NigdyNigdy'] Zapytam Was, gdzie dobro Waszych własnych psów?[/QUOTE] Widzisz Kasiu... problem w tym, ze dla nas nie tylko dobro naszych psow jest wazne, ale rowniez dobro ich potomstwa! Ja sie niesamowicie martwie o kazde szczenie, ktore przyjdzie na ten swiat za moja sprawka, nie ograniczam sie przy tym tylko do pierwszego pokolenia. Oprocz przekonania sie o stanie zdrowia mojego psa, chce dac innym zrodlo jakze cennej informacji, ktora moze przyniesc ogromne korzysci w kolejnych pokoleniach. Chce tez miec kolejny argument w walce przeciwko pseudohodowcom, ktorzy - nieobrazcie sie - ale zawsze twierdza tak samo, jak Wy teraz - ze badali pieska u lokalnego weta i stwierdzil, ze jest wszystko w porzadku a im zadne wpisy i certyfikaty nie sa do szcezscia potrzebne. Ot, taka wrodzona troska o losy swiata... I gwoli scislosci - ja nie mam nic przeciwko "zaprzyjaznionym" wetom i nie podwazam niczyich kwalifikacji. Jesli ktos w trosce o swojego zwierzaka podda go badaniu u swojego weta a ten stwierdzi, ze stawy sa zdrowe, to chwala mu za to. Ale jesli ktos chce sie brac za hodowle, to powinien podejsc do tego [B]profesjonalnie[/B]. Bo ja nadal uwazam, ze pomiedzy umiejetnoscia stwierdzenia braku dysplazji a ocena stopnia czysosci stawow jest droga daleka...