----------
Members-
Posts
591 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ----------
-
dziala w ok. 70% :wink:
-
Od kilku dni moja Reina rzuca sie na psy, ktore do mnie podchodza :roll: Dzis malo nie dostalam zawalu jak rzucila sie na amstafa, ktory do mnie podszedl, bo chcial, zebym go poglaskala :o Zaatakowala w ten sposob juz kilka psow, z ktorymi zna sie i bawi od szczeniaka. Nie wiem co mam robic i gdzie popelniam blad, ze tak sie zachowuje. Boje sie, ze to sie kiedys zle skonczy. Doradzcie mi prosze... :(
-
qmam o co chodzi, dokladnie tak zamierzam zrobic, strasznie jestem ciekawa czy zadziala :) trudna ta nasza milosc :wink: ale taka bardziej sie docenia :D
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
---------- replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
A czy ktos z was spotkal sie kiedys z haszczakowym plecaczkiem? Usilnie poszukuje i namierzyc nigdzie nie moge... :( -
Z epitetami jeszcze nie probowalam, raczej zawsze staralam sie wolac ja bez okazywania zlosci... jutro sprawdze i dam Ci znac co z tego wyszlo :wink: Dzieki za rady :D
-
Problem polega na tym, ze ona nigdy nie rozrabia jak jest w zasiegu mojej reki czy nawet kilka metrow ode mnie. W zasadzie nie chodzi tylko o polowanie, ale tez o inne psy. Kiedy jest kilka metrow ode mnie to wystarczy, ze spokojnym glosem powiem jej "zostaw" i nawet sie nie ruszy. Ale jak tylko jest na tyle dalej, ze musze krzyknac, zeby ja zawolac, to juz sie nie poslucha, a kiedy juz biegnie, to gluchnie na moje wolanie. Wyglada to zabawnie, bo jak zawolam do niej "do mnie" to ona od razu rozglada sie co tu moze byc ciekawego, za czym mogla by pobiec, skoro ja wolam. Jesli nic takiego nie ma, to przyjdzie, jesli jest to na bank za tym pobiegnie. I drugi problem jest taki, ze nawet jak sie poslucha i zostanie, to odczeka kilka minut i kiedy to cos zniknie juz z horyzontu to wykorzystuje chwile mojej nieuwagi i biegnie za tym nawet sie na mnie nie ogladajac :roll:
-
a czy gwizdanie pomaga w odwolaniu psa od pogoni za zwierzakami? bo mi w zasadzie tylko o to chodzi... kiedy Reina zapedzi sie, to zupelnie nie slyszy mojego wolania, dlatego zastanawialam sie nad gwizdkiem
-
ja tez... :cry: w dodatku juz jestem zupelnie skolowana z tym gwizdaniem :shock: z jednej stronu kuszace ulatwienie, ale z drugiej... a jak ktos zauwazy, w jaki sposob gwizdze na psy i zechce to wykorzystac? glosu nie oszuka, a gwizdanie i owszem...
-
Masz racje, psiak moze pobiec za "cudzym" gwizdkiem... No to mnie przekonales, poswiece moje gardlo :wink:
-
kto tu mówi o łamaniu popędów, czy jak uczysz swojego psa pracy w zaprzęgu to przecież szkolisz go. A jaki musi być lider w zaprzęgu? - pies bez szkolenia? Pozdrawiam nauka pracy w zaprzegu to nie jest absolutnie lamanie popedu... :roll: wrecz przeciwnie!
-
Jesli sa to urojenia to ja tez je mam :wink:
-
metros, swiete slowa!!! :D
-
A ja wlasnie za to kocham te rase - za ten ich niezalezny charakterek, za nieposkromiona ciekawosc swiata i za to, ze kombinuja co by tu zrobic, zeby nie wykonac polecenia :wink: I nie zamierzam tego zmieniac w moim psiaku. Kiedy decydowalam sie na haszczaka, wiedzialam ze to bedzie uklad przyjacielski a nie uklad pan - pies i wlasnie to mi odpowiadalo :D Nie przeszkadza mi to, i mysle ze jej tez, ze chodzi na smyczy. Gdybym chciala bezwzglednie poslusznego psa, kupila bym ON-a :wink: Nie zgadzam sie z tym, ze maszer, majac kilka psow, nie jest w stanie pelnic roli przywodcy... wydaje mi sie, ze dobry maszer wrecz powinien :roll: I zycze Ci, zeby Twoja Cedra nigdy nie wykrecila Ci takiego numeru, jak ten psiak z historii o zaufaniu :( A znawcow stadnych zachowan bardzo prosze o wypowiedzenie sie, czy w stadzie, gdzie jest ustalony przywodca, zdarzaja sie przypadki nieposluszenstwa?
-
Plastikowy zwykly czy ultradzwiekowy?
-
Ja tez sie nad tym zastanawiam... A co lepsze - zwykly gwizdek czy ultradzwiekowy?
-
A ja bardzo gratuluje tym, ktorzy maja tak posluszne haszczaki i chodza z nimi bez smyczy. Moze faktycznie my nie mamy wystraczajacego doswiadczenia i odpowiedniego podejscia... :roll: Ale w takim razie moze warto skorzystac z rad tych, ktorzy maja ogromne doswiadczenie, znaja wiele psow i zaimuja sie ta rasa od dziesiecioleci :-? http://www.siberescue.com/Common/Leash/leashTRUST.html http://www.shca.org/shcahp2b.htm http://www.siberianrescue.com/senecadetails.htm#obedient
-
No wlasnie, tego jestem bardzo ciekawa... czy ktorys z waszych haszczakow daje sie odwolac od pogoni za jakims zwierzem? Bo moja Reina chodzi pieknie przy nodze i jest wyjatkowo posluszna do chwili, kiedy na horyzoncie pojawi sie cos ciekawego. I o dziwo, najgorzej jest, kiedy zobaczy jakiegos psa :-? Wtedy dostaje malpiego rozumu... :roll:
-
a ja uwazam, ze to w 90% zalezy od charakteru psa. Znam naprawde duzo huskich, i bywaja bardzo nieposluszne, jak i owczarkowate. Ja tez uwazam, ze to przede wszystkim zalezy od charakteru psa. Oczywiscie bez odpowiedniego szkolenia i wlasciwego podejscia wlasciciela nawet te, ktore z charakteru maja tendencje do posluszenstwa, posluszne nie beda. Ale tez tego, ktory jest urodzonym uciekinierem, to zeby nawet na glowie stanac, uciekania sie nie oduczy. I nic tu nie pomoze ustalanie przewodnictwa w stadzie :(
-
Ja tylko wycieram zboja wilgotna szmatka a zapach za jakis czas sam znika. Na szczescie nie zdarza sie to czesto i jeszcze nigdy nie wysmarowala sie tak bardzo, zeby to nie wystarczylo :D
-
Datą decydującą o wieku psa jest dzień przed wystawą, 17-09 twoj psiak bedzie mial 5 m-cy, a "najmlodsza" klasa szczeniat jest od 6 do 9 miesięcy, wiec niestety jeszcze musisz poczekac :(
-
Moja po Eukanubie miala uczulenie i ciagle sie drapala. Teraz jest na Nutro Choice i jej przeszlo. Dobrze bylo tez po Bewi-Dog, ale tego trzeba kupic od razu 15 kg, a to na razie na takiego malucha za duzo i dlugo by lezalo, a czytalam gdzies, ze po pol roku przechowywania sucha kama traci niektore wlasciwosci. Z Purina tez nie bylo zadnych problemow, ale trzeba jej podawac wiecej niz innych karm, a Reina to niejadek, wiec wole wybierac te, ktorych podaje sie mniej.
-
SH, a jak szkolilas swoje psiaki, zeby uzyskac takie posluszenstwo? Moja jak za czyms biegnie, to "zachety kulinarne" ma w glebokim powazaniu...
-
Mi jak jest zal Reiny, ze jest ciagle na smyczy, to sobie mysle, jak bardzo by mi bylo zal, gdyby cos jej sie stalo, przez to ze byla bez smyczy :( I zaraz mi ten zal przechodzi. Zreszta, wydaje mi sie, ze dla niej to nie jest jakas tragedia, ze jest do mnie ciagle przypieta. Dla niej najwazniejsze jest to, zeby sobie pobiegac, a czy ja bede na drugim koncu smyczy to juz maly szczegol. Niedawno czytalam fajny tekst o chorobie, na ktora zapadaja wlasciciele husky. Ta choroba to zaufanie. Ja tez czasami zauwazam u siebie jej objawy, ale staram sie od nich opedzac...
-
Oj wiem cos o tym... ja na druga sunie musze jeszcze czekac ponad 4 miesiace i malo nie wyjde z siebie... :wink: a jakby mi ktos powiedzial, ze mam jeszcze czekac rok... :evil:
-
Podobno czasami po takich zastrzykach sunia moze dostac ropomacicza, wiec uwazaj na nia przez jakis czas po cieczce i zajrzyj od czasu do czasu do weta na kontrole.