Jump to content
Dogomania

Camara

Members
  • Posts

    4091
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Camara

  1. Elso... a nie wzięłabyś Belki na naukę asertywności?????? :roll: wczoraj u Kasie przerządzała, aż mi :oops: oj nie jest to dobry przykład dla Dunaja :shake:
  2. nooo... chyba musze powalczyć z moim wrodzonym lenistwem :eviltong: i powklejać trochę fotek z dogomaniackiego spotkania u Kasie :roll: do wieczora ;) Kinga... Belka ostatnio przerzuciła się z jakości na ilość, kopie małe dołeczki... ale w dużej ilości (średnia to 3 dołki na 1m2) :mad:
  3. Witaj na dogo, Joanno :loveu: czy masz w planach wydanie powieści o perypetiach maleńkiego szczeniaczka :evil_lol: jezeli nie - to natychmiast zmieniaj plany. To będzie bestseller !!! Ja zamawiam kilka egzemplarzy na początek na podarunki dla adopcyjnych pańciów moich podopiecznych jako lekturę na dodanie otuchy... że Garet nie trafił się właśnie im. A to co ja im wcisnęłam to bardzo grzeczniutkie pieseczki :evil_lol: no o co chodzi??? każy w świetle poczynań Gareta wygląda na aniołka :roll: a przy okazji... na pewno sprzeda się tyle egzemplarzy, że starczy na generalny remont domu :cool3:
  4. a wiesz Kinga... tak sobie czytam... i w zasadzie jestem pewna, że powinnyśmy podesłać na ten wątek do Dorothy i tuxmana... niech zobaczą jaki z naszej Hoski aniołek :cool3: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  5. hahehe :evil_lol: miałam wstawić zdjęcie Aszota do wątku Serwa irmy... ale bałam sie Kasie :roll: a chłopaki jak bliźniaki :evil_lol: Aszot przyjął Dunaja z właściwą sobie... obojętnością :lol: Z całej czwórki czworonogów najlepiej zgadzał się Aszot z Borysem :lol: Jacyś tacy podobni charaterologicznie ;)
  6. Na wstępie proszę o brawa... bo odbędzie się prezentacja nowego tryndu :cool3: w podejściu do pielęgnacji sierści owczarków kaukaskich... wszelkie skojarzenia z: foczką sznaucerem owieczką skinem inne są nie na miejscu :diabloti: Tego lata wszystkie kaukazy winny wyglądać tak: Prosze zwrócić uwagę na prostotę tego uczesania. Jaki szyk!!! a jaka wygoda :lol: I jak lekko psu na spacerku :p Kobietom się podobało :cool3: tiaaaa.... całkiem interesujący facet ;) ale okazało się, że ta baba to po prostu blondynka... i nawarczała na Aszota, więc dostała bana :mad: Aszot... wśród pól i łąk zielonych...
  7. lupe... jak z innymi zwierzakami??? Jeżeli chodzi o psy... to kiepsko to widzę. Ale nie beznadziejnie. Dunaj jest w dalszym ciagu oszołomiony zmianami w życiu i reaguje troszkę nerwowo na konkurentów do żarła. Na moją sukę poszczekał ale tak bez przekonania. A ona nie była nim zainteresowana więc to raczej niczego nie przesądza. Dunaj na parę dni przed odebraniem został pogryziony przez innego psa... może mieć jeszcze uraz na tym tle. Poza tym jest jeszcze w takim stanie i fizycznym i psychicznym, że trudno cokolwiek wyrokować :cool1:
  8. nie wiem, czy wszyscy są w stanie uwierzyć, ale Borys jeszcze 1,5 roku temu wyglądał jak Dunaj... więc i Dunaj będzie kiedyś taki :p Próby poznania obu chłopaków... nie wypadły zbyt dobrze, spójrzcie na bojową postawę Dunaja: to moja buda i mój teren :diabloti: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img65.imageshack.us/img65/6521/1b6eh.jpg[/IMG][/URL] Borys... zrejterował :evil_lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img394.imageshack.us/img394/1644/1c2pk.jpg[/IMG][/URL] smakusie rozdawane przez Kasie... rozładowały atmosferę ;) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/9641/1a7il.jpg[/IMG][/URL]
  9. oj troszkę cierpliwości, dogomaniackie spotkanie w liczbie 6 dogomaniaków i kawałek (niemowlak Amelka :p) + 4 psy conieco się przeciągnęło :eviltong: Dunaj - jest lepiej niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Je nadal bardzo łapczywie (ryż+kurczaczek+marchewka - gotowane przez mamę Kasie, przekochaną kobietę) 5 razy dziennie, choć niewielkie porcje i co najważniejsze już nie wymiotuje. Nie ma biegunki, choć koopka troszkę rzadkawa. Dużo pije - trzeba będzie zrobić badania, szczególnie pod kątem nerek - choć mam nadzieję, że to tylko odwodnienie. Jest słabiutki i wywraca się na zakrętach - to wina osłabienia i... zaniku mięśni. Ta chudzina składa się wyłącznie ze skóry i kosteczek :-( Ale jest wesolutki, ciekawy otoczenia, broni swojego terytorium głośno szczekając - jak prawdziwy podhalan :lol: Inna sprawa, że jak już się wejdzie do kojca to podstawia grzbietek do głaskania i macha ogonem jak szalony. Słodziak :loveu: Jest malutki - wygląda jak 6 -7 miesięczny szczeniak. I to pomijając jego koszmarną chudość... Nie mał chłopak łatwego życia :shake: Przy szukaniu domu trzeba to koniecznie podkreślić. Dunaj nawet po odkarmieniu zostanie raczej takim... podhalanem w wersji midi... to skutek niedokarmienia w fazie rozwojowej :cool1: zanim ustawiłam aparat... było już wylizane do ostatniego ziarnka ryżu.. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img63.imageshack.us/img63/2858/11cw2.jpg[/IMG][/URL] takie jestem chudziątko... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img474.imageshack.us/img474/4060/42ec.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img418.imageshack.us/img418/2849/58ng.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img60.imageshack.us/img60/6871/70vi.jpg[/IMG][/URL] troszkę mi doopiną zarzuca.. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img528.imageshack.us/img528/8830/61tv.jpg[/IMG][/URL] ale taki mam śliczny pysio [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img47.imageshack.us/img47/8930/22cp.jpg[/IMG][/URL] czy ktos mnie pokocha??? [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img129.imageshack.us/img129/8412/38yv.jpg[/IMG][/URL] cdn....
  10. a dzisiaj został wyczesany, Kasie powycinała kołtuny z ogonka i jeszcze raźniej nim macha :p za chwilę jedziemy z moimi białasami w odwiedziny do Dunaja. Zdjęcia wieczorkiem!
  11. dobrze, że dopiero teraz miałam chwilkę żeby tu zaglądnąć.... bez tej ostatniej wiadomości od Baronka to ciotka camara sama by na zawał zeszła :mdleje: Baronek... bez takich numerów :mad:
  12. Elso... to na pewno nie są ludzie, na których podziałają jakiekolwiek formy nacisku. Dunaja oddali dobrowolnie... i to jedyna rzecz, dobra rzecz którą zroblili dla tego psa. Szkoda nerwów... wydaje mi się, że raczej w jego miejsce nie będą brali następnego... obym się nie myliła...
  13. Ja tylko dodam, że żadne z tych zdjęć nie oddaje tego jak Dunaj wygląda. To trzeba zobaczyć, żeby uwierzyć Dla tych co wiedzą: Dunaj wygląda jak kiedyś...Borys... albo Benia... choć nawet Beńka lepiej trzymała się na łapinach :cool1:
  14. irmo... jakby ci to powiedzieć :hmmmm: może lepiej... omijaj ten salon piękności... jakoś urodzie on nie służy :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ech... dobrze, że uroda naturalna śmierdziuszka broni sie sama, wbrew zapędom tych upiekszaczy :evil_lol:
  15. ja powiem krótko... uffff!!! to oczywiście dotyczyło Hoski i jej brzusia. Wiedziałam, że będzie dobrze... ma sie to doswiadczenie... kilka suczek się juz u mnie kurowało po zabiegu... łącznie z moją własną ;) ale wiem, jaki to niepokój :roll: tuxman - miszczuniu, proszę o wiecej :loveu: ech... nie udało mi się dziś zobaczyć programu o Mazaku :cool1:
  16. Sytuacja wstępnie opanowana - jutro po południu piecho przyjeżdza do Krakowa :p
  17. Już jestem po rozmowie z Frotką :p Wieczorkiem dowiem się kiedy będzie można białaska przewieźć. I pewnie wieczorkiem Frotka zaglądnie na wątek - bo teraz jest jeszcze "poza zasięgiem netu" ;) to po zapoznaniu sie z sytuacją, rozważy co dalej z psiakiem. Póki co, Kasia - wieszaj te firanki w budzie :cool3: Ivory - podhalanka z Łodzi raczej nie jest sterylizowana. Ale jeżeli cos by sie dla niej sensownego znalazło - to koszty sterylki pokrywam.
  18. [quote name='da-NUTKA']Tutaj tez ponowię pytanie do Camary. A co z podhalanką z Łodzi? Czy ma już dom? Skoro jest już tylu chętnych na podhalana, to może i tej biedulce można pomóc? Danka[/quote] w sprawie Eskimy niestety nikt się nie odezwał :shake: Aaliyah1981 poinformowałaby, gdyby bieda opuściła schron :cool1:
  19. jessssuuuuu !!!! nie moge pisać bo siem popłakałam ze śmiechu !!! P. Joanna jest cudowna :loveu: Dla tego kudłatego facecika z temperamentem - całuski :p
  20. Ivory - spokojnie :razz: nikt się nie wypowiada, bo na razie nie możemy skontaktować się z Frotką. Jak tylko się do mnie odezwie, to jadę po niego!!!! Choć myśle, że lepiej będzie jak chłopaka podleczy i podtuczy się u Kasie... ale decyzję musi podjąć Frotka
  21. Camara

    Metamorfozy

    [quote name='amstel'] i na swojej miejscówie , chociaz z ledwoscia sie tam miesci :loveu: [IMG]http://i65.photobucket.com/albums/h214/setello_album/Obraz047.jpg[/IMG][/quote] och !!! co za okrutni ludzie :diabloti: taki malutki fotel dla cudnego psiaka, no przecież on się tak męczy :shake: amstel.... oczywiście, że żartowałam :cool3::cool3::cool3: :evil_lol:
  22. [quote name='irma']czy ktoś jeszcze pamięta Perraszka ????:-([/quote] Dopiero co o Perraszku myślałam... przy okazji oglądania zdjęć Śmierdzielka ;) z Łodzi - nowego lokatora Perraszkowo-Śmieszkowego kojca... i tak mi się zatęskniło za białawym futerkiem... :roll: oczywiście za uśmiechem Śmieszka również :p
  23. [quote name='Alaa']Tak Was czytam - i widze, ze sama nie jestem z moja zamknieta w sobie Wandzia - ona nawet na swoje imie nie reaguje.... Stanowilaby z Borysem Camary niezla pare, obydwa przestraszone - przy czym moja zupelnie bez kontaktu.[/quote] nie Alaa... nie jestes sama :roll: Czy ja dobrze kojarzę, Wandzia to duży biały miś?
  24. Ja się zastrzelę… Napisałam taki długaśny wywód i mi go zeżarto :angryy: To teraz już w skrócie… Jak poczytałam o Suni, to jakbym o swoim Borysie czytała. Lęki, natręctwa i obsesje. Ten pies trochę w swoim świecie żyje. Kompletnie nie nadaje się do szkolenia. I to wcale nie dlatego, że jest głupi. On ze strachu ma trudności w koncentracji. A strach wywołują u niego drobiazgi… do niego nie wolno mówić nakazująco. Jak „ćwierkolę” to potrafi skoncentrować się na… parę minut. Tym sposobem po 1,5 roku potrafi już wykonać „siad”. „Zostań” jest absolutnie niewykonalne – on wie o co chodzi, ale nie potrafi wytrwać. Nagródki jedzeniowe nie pomagają w szkoleniu, wręcz przeciwnie. Jak zobaczy żarcie to NIC się nie liczy. Za to całkiem dobrze „nakręcił mi się” na piszczące zabawki. Tym sposobem odwracam jego uwagę od „rzeczy niepożądanych”. Bo skarcić go absolutnie nie można. Zauważyłam jedną sprawę. Borysa niepokoi każda zmiana rytmu życia. Przybycie gości, nowy pies „na tymczasówce” – np.: po Gali było z nim kiepsko… Dlatego od momentu jak Gala poszła do domu zaczęłam życie z zegarkiem. O jednej porze karmienie, spacery, zabawa.. itdp, itd. Są pierwsze efekty – od 2 tygodni Borys nie „tańczy” przy misce z jedzeniem, nie robi rundek, nie przybiega do mnie, żeby go nakarmić. Wychodzi do ogródka po zmroku. Niestety tak było jeszcze 3 dni temu… bo na czas malowania pokoju wyniosłam legowisko Borysa w inne miejsce. I mamy kryzys. Ten incydent utwierdza mnie, że chyba znalazłam drogę do „oswojenia” Borycha. Ja Borysa porównuję do autystycznego dziecka… troszkę poczytałam o metodzie pracy z autystykami i staram się (pewnie nieudolnie) przełożyć to na psi język. Wiem, że psa z niego nie zrobię… ale mam nadzieję że jakoś pomogę mu poukładać „świat”. I od wielu miesięcy wreszcie widze jakieś światełko w tunelu… Rozpisałam się tak o Borysie, bo tak mi się nasunęło… przybycie Hoski i Buni całkowicie rozsypało z takim trudem poukładany ‘swiat” Suni. Ona się denerwuje, bo nie potrafi się odnaleźć … może wprowadzenie dużej systematyczności do jej otoczenia wyciszy ją??? Ten incydent z jej posłaniem… no zachowała się podobnie jak Borys po „przeprowadzce” – no oprócz sikania. Ech.... czasem tęsknię z "wychowywaniem" agresora w typie mojego Czarka- Killera. Tam przynajmniej wiedziałam co robić... a tu motam się od 1,5 roku i dopiero niedawno wpadłam na jakąkolwiek sensowną metode pracy z Borysem... Fisher, Fennel - absolutnie zgadzam się z Zofią. Jak głupia zaczęłam stosować ową metodę u Czarka to... o mało co by nas zeżarł na dobre. Po roku stosowania własnych metod (łącznie ze spaniem z psem - choć w określonych porach :cool3:) doszliśmy do całkiem zadawalających efektów... choć aniołkiem to nigdy się nie zrobił :diabloti:
×
×
  • Create New...