-
Posts
7770 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sota36
-
E tam "smiga, po terenie" - pewnie nie - pewnie Ala zapisala go na kurs fotografiki, czy tez fotografowania :) [size=2]p.s. ale rozneglizowany na zdjeciach - a czy on juz jest " pelnolat" , zeby tak po internecie takie zdjecia... z brzusiem i ..."ta cala reszta"[/size] :o :o :o :oops: :oops: :oops:
- 78403 replies
-
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
Ok WIELKA ALU!!!! :laola: -
Wrocilismy - byl roj meteorow - to pozdrowenia od Ciebie... :)
-
I tak wyglada milosc do psa - mysmy tez musieli nasze wypady sylwestrowe ograniczyc - albo z psem, albo ... tez z psem, tyle ze w domu. :)
-
No wlasnie - on nie lubi selera, wiec jesli zmiele i gotowana nac, to mysle, ze tego "zapachu" jest dla niego za duzo. Aha - i jak gotuje, zaczesm tak bywa, same warzywka, bo miesko jeszcze mam - to tym wywarem zalewam makaron.
-
Moze ja sie wtrace i powiem coja daje - u nas sa takie peczki warzyw - kapustka wloska, sel,er, piertucha korzen i zielona, seler, marchew i por. To wrzucam do gara z miesem i gotuje - potem daje, ale - jedynie wywalam kapustke i nac z selera.
-
J agotuje jak popadnie, potem mikser i ...
-
Obecnie mam ponad 13 miesiecznego briarda. Poprzednio tez pies byl na domowym, a kiedy zaczely sie problemy z watroba, niestety karma (RC Hepatic). Kiedy kupilam, o przepraszam - maz mi kupil - mlodego u hodowcy byl karmiony Eukanuba, dostalam zapas zarelka od tej kobitki. Przestawilam go na karme, po konsultacji z wetem - jadl RC Digest&Osteo, bo dobra karma, zbilansowana idt. Jadl - duzo powiedziane. Pierw to moze tak, jego dzienna dawka to bylo, o ile tak sobie przypomne - okolo 550 gram. Poczatkowo wsunal, az klapciuchy mu sie trzesly (jest niekopoiwany!!!), a potem - bunt. Wiec podawalam z tunczykiem, serkiem , miodem , miesem i innymi pierdolami. Efekt podobny. Zaczal sie buntowac . Potrafil 3 dni nie jesc i ... krasc w miedzyczasie chleb dla koni z kaloryfera. Przestal jesc suche, wiec jak ma sie dobrze rozwijac??? Telefon do weta - i zaczelam gotowac - warzywa , wolowine (dziekuje pani z miesnego - zostawia mi gulaszowe po 10 zlociszy za kilo0 , rybe, serki, watrobki, makaron (nie lubi ryzu). No i oczywiscie witaminy. I co ?? Mlody wazy ze 38 kilo, urosl fajnie - tzn, wzorcowo, kupy fajne - nie wielkie zielone i smierdzace!!! i miche wymiata!!! A zatem znow powiem - gotowane gora!!!
-
Sa pewne jak w kazdym temacie rozne szkoly, mnie powiedziano tak - zostawic psa!!! Nie tulic , nie glaskak, zapewnic mu (zreszta on sam wybierze sobie) spokojny kat ) i koniec! Glaskaniem, przytulaniem itd, tylko utrwala sie strach i pies w efekcie boi sie bardziej. Moj Staruszek strasznie sie bal, wiec kladlam go pod nogami, mowilam zdecydowanie, ze ma lezec, ze dobry pies, i koniec , nie reagowalam emocjaonalnie (choc caly czas serducho bolalo mnie :) ) i obie po jakims czasie radzil. Kiedy wyczuwal burze lub slyszal fajerwerki, kladl sie miedzy nami, fakt trzasl sie jak galareta, ale juz nie wlazil na kolana, nie szczekal itd. Mozna tez psu podawac - wet - nam polecil - kropelki homeopatyczne -- valeriano heel - do kupienia w aptece, ja to robilam zadko. Glownie w Sylwestra. Powodzenia.
-
Ryzy nie ryzy- fajny jest!! A co do Gajki - jak wiesz mam tez przezlo 13 miesiecznego zgrabnego - inaczej briarda. Ide sobie na spacer, na przewiko mijaja mnie ludziska z ledwie co chodzacym dzieciakiem. Jestem pewna, ze Agat niec nie zrobi> O moja naiwnosci!!! Mijam ich i ...slysze wrzask dziecka!!! Po glowie - tysiace mysli, jedna glupsza od drugiej, ze mlodemu odbilo, ze pozarl i td, ale zaraz , zaraz to wrzas, ale zadowolonego dziecka!!! Cio sie okazalo (dziekuje, ze rodzice mardrzy i nie przerwazliwieni sa, no i teraz naszi znajomi juz!!!), ze pies szedl obok dziecka i przechodzac majtnal ozorem po jego twarzy, od brody po czubek wlosow,a dzieciakowi to sie tak spodobalo, stad ten dziki okrzyk!!! Kamiec z serca!!!!
-
Masz racje - postaram sie o probki i przetestuje. Teraz aktualnie splukuje mojego psa korzeniem mydlicy i jstem narazie zadowolona, choc nie jest to doskonalosc.
-
No to dobra Twoja - tylko jak z takim babsztylem zyc!??? Zacznij wiec od spoldzielni, moze inni tez rozpoczna procesje skarg na owo kobiete. p.s. fajny masz opis - adekwatny do Twojej sytuacji. Baba jest wredna!!!
-
Tak, tak - polecam marchwianke - ile wlezie, jak sama nie chce to na sile!!!
-
Wgruncie rzeczy to zal mi tej baby, ona musi byc bardzo zgnusnila (o - co za ladne slowo) i przegrana, ma pretensje do calego swiata pewnie o zmarnowane zyce...
-
Skoro bedzie ostra dawka antybiotyku, zapytaj o oslanianie ewentualne watroby, trzustki itd.
-
No wiesz - jakie sex randki - to tylko maly wyskok "na kobitki"
- 78403 replies
-
Ala napisala "'przeciez u Joli jest Gutek chłopczyk , oni razem będą na dziewczyny wypad robić " - no, no , a moj zna kika "fajnych" dziewczynek - on ma wziecie!!! I to coraz wieksze!!!
- 78403 replies
-
A na ulotce pisze , ze dla briarda BANANOWY i tak na wystwie powiedzial mi tez przedstawiciel tej firmy. I co teraz????
-
Witam wszystkich zostałem przez przypadek dogo- "prawnikiem". Na początku powiem, że sprawy dotyczące zakłócania nie są wcale takie oczywiste. Nie istnieje magiczna godz. 22. Zakłócenie spokoju może być nawet w dzień, np przez szczekającego psa, głośną muzykę, bawiące się dzieci. Wierzcie mi, takich zgłoszeń jest bardzo dużo, a są to bardzo trudne sprawy do rozwiązania. Nie ma dokładnego określenia, jak może szczekać, pies, jaką głośnośc ma byc ustawiony telewizor, czy jak głośno mogą bawić się dzieci na podwórku. Jest to subiektywna ocena zainteresowanych osób. Osobiście miałem do czynienia z osobami, którym przeszkadzało to że sąsiad oddychał, i dzwonili na Policję. W ocenie sytuacji trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem. Lazy Twoja sąsiadka nie ma prawa wylewać wodę na balkon i to bez znaczenia czy tam jest pies czy nie ma. swoim zachowaniem może doprowadzić, do np. zniszczenia mienia na balkonie, ktore tam moze w danej chwili wlasnie byc ("prawda"???) - wystawione meble, pomalowaną ścianę , wystawione kwiatki. O jej zachowaniu, możesz zgłosić administorowi budynku. jest też kwestia, czy Twój szczekający na balkonie pies przeszkadza tylko jej, czy też innym lokatorom. Jeżeli inni lokatorzy też się skarżą na Twojego psa, to radzę Ci nie wypuszczać go na balkon. Dowiedz się od sąsiadów, czy im to przeszkadza, a może Twoja " ulubiona" sąsiadka utrudnia innym. Sprobuj najpierw zalatwic sprawe w administracji. Aha - i dokladnie przeczytaj regulamin "korzystania" z budynku - tam moze cos znajdziesz ...
-
Cortina - juz wiem - otoz - umiesc kilka tabliczek ostrzegajacych, ze po podworku biegaja psy - typu "Uwaga pies" - umiesc je (nawet kilka - hahaha) po stronie owej baby. To wyeliminuje agrument, ze psy ja strasza. Reszta na priv, bo nie moge tego oficjanie napisac....
-
A jak mam byc szczera to szczekajacy pies w nocy sie bardziej przyda, niz wyjacy dzieciak.... przynajmniej ostrzeze przed zlodziejem.
-
Cortina - wiem i rozumie Cie, ale niestety jak masz taka "babe zza plota" to lepiej uwazaj, bo sie mozna wszystkiego spodziewac. Caly czas powtarzam , ze gdyby wszyscy byli do siebie zyczlowsi, zycie byloby lepsze!!! Ale ta zyczliwosc musi isc z dwoch stron, a nie tylko od Ciebie. I jak juz powtarzalam wiele razy - "Milosierdzia Bozego i glupoty ludzkiej na swiecie bedzie zawsze w nadmiarze" .
-
Alu - a jak tam zrrowko dzis Twego Killera (hihihi - czytaj: "zalizywacza") ???
- 78403 replies