-
Posts
7770 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sota36
-
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
UWAGA SA!!! Pokonalam lenia!!! Zdjecia pochodza z wiekiej kapieli- mozna zauwazyc mokrego mopa - to te ze sznurkiem w pycholu oraz z wyjazdu na weekend na wies - w koncu to pastuch, wiec na wsi czuje sie najlepiej - czyli w ogole sie nie slucha, ale raz sie zyje, nich smarkaczowi bedzie wolno. [img]http://img8.imageshack.us/img8/3383/dsc019231nz.jpg[/img] [img]http://img8.imageshack.us/img8/6295/dsc019274az.jpg[/img] [img]http://img8.imageshack.us/img8/7793/dsc019371lx.jpg[/img] [img]http://img8.imageshack.us/img8/743/dsc019569ed.jpg[/img] -
[quote name='Lisi'][b]sota36[/b] to naprawdę świetny lek. Miałaś rację :buzi: . Cieszę się, że zaczęłam mu podawać. [/quote] - to super - a to nie ja mialam racje, tylko moj wet!!! Ale najwazniejsze, ze sie sprawdzil. My rowniez naszemu mlodemu to jeszcze podajemy, bo rosnie, tak na "wszelki" wypadek.
-
Byl dzis Tomek, mowilismy o Tobie, znow tak stasznie mi Ciebie brakuje!!! Wszystko wrocilo na nowa, to takie swieze, pomimo niespelna 11 miesiecy.
-
Jak cudnie!!!! U nas jest skromniej, ale w przyszlym roku bedzie lepiej - nie wiedzialam jakie kwaity posadzic, co sie przyjmie, bo miejsce zacienione, wiec Tonio ma moja kochana bakope, studentki, margaretki, gusmanie i rozchodniki, z Julianowa, tak przynajmniej tyle moglam Mu przywiezc ze wsi, ktorej nie doczekal....
-
Jednak mamy miski na stojakach, od jakiegos pol roku chyba i zauwazylam, ze psu sie nie odbija po jedzeniu, wcina powoli (taka ma nature) . Wazne tez jest , by miski osadzic na odpowiedniej wysokosci w stosunku do psa. Jestem zadowolona z nich.
-
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
[quote name='Ania-k']boooziu jaki on słodki tej [b]Gutek[/b] i chyba mieszka gdzieś nie daleko mnie :o[/quote] noooo mieszka :):):) i to calkiem niezle, tak mysle, bo po prawdzie to on jest pierwszy w domu, a potem luuuuuugo nic, a na koncu my... :( - wychowal se nas nasz chlopok :) -
Dzis pytala o Ciebie Pani Grazynka od bokserki - wiedzial, ze Ciebie nie ma juz wsrod nas, pytala co sie stalo. Ona tez stasznie przezyla smiersc swego "Piotrusia"
-
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
Ala!!!! no wiesz... ;) -
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
O to Gutek bylby szczesliwy!!!! Zastanawiam sie nad anonsem w prasie - "chetny, mlody, ciciaty - umyje samochod dostarczjac ogladaczom tej czynnosci frajdy" - pozostalo ustalic z owym "ciciatym" cene za usluge - a ten to pewno ma wymagania!!! Jak to "francuski piesek" - :) -
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
Ano jakos nie mam weny do zdjec, a poza tym slabe jakies wyszly bo obiekt, czyli Gutek tylko auta pilnowal, bo Darek myl samochod, a to bardzo widac bylo dla psa absorbujace, wiec ile mozna??? Ale sie poprawimy!!! -
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
Juz!!!! Z 40 zdjec niewiele ciekawych, niestety, ale w zblizajacy sie weekned odbijemy - mam nadzieje... [img]http://img255.imageshack.us/img255/7499/dsc019119sz.jpg[/img] [img][url=http://img255.imageshack.us/my.php?image=dsc019100lg.jpg][img=http://img255.imageshack.us/img255/6865/dsc019100lg.th.jpg][/url][/img] -
My kupujemy wszystko u weta.
-
Mój kochany Harley a teraz i Ozzy :(
sota36 replied to Alicja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Alus - mysle, ze Teczowy Most jest wlasnie dla takich jak my. Nam trudno pogodzic sie ze smiercia Przyjaciela, jedni mysla, ze to TYLKO PIES, a my - ze to AZ PIES, pies, ktory zawsze byl z nami w najgorszych chwilach, pies- przyjaciel, ktory nasluchal sie nas, kiedy marudzilismy w Jego ucho, ze swiat jest zly, niesprawiedliwy, a najlepiej to zabilibysmy szefa - szefowa. Pies - przyjaciel, do ktorego Zawsze mozna sie bylo przytulic, wytarmosci, a ON to znosil, bo bardzo nas kochal!!!! -
Raid dziala na zywe pchly - mususz tez usunac jaja :9 a to doiero po wylegniecieu sie z nich pchelek , czyli szykuj sie na kolejna inwazje za jakies 7 dni.
-
[quote name='Lisi']Mój Conny dostaje Arthroflex. Przez 28 dni dostawał leczniczo po 5 ml, a teraz profilaktycznie po 2,5 ml. Jestem zachwycona tym lekiem. Conny tryska energią. Już nie ma problemów ze wstawaniem i kładzeniem się. Skacze, biega :Dog_run: , niestety nadal bardzo szybko się męczy. Mam go już 16 miesięcy, ale nigdy nie był taki ożywiony :P . P.S. Za 0,5 l Arthroflexu zapłaciłam 137,00 zł.[/quote] Bardzo sie ciesze, ze pomogl!!!! A nie mowilam :):):). A propos ceny - u nas tez taka :(
-
Tak to prawda - zapomnialm o tym dodac - wiec dzieki Zdzisek Ja u weta kiedys kupilam taki srodek, do wsypywania do odkurzacza - PURALYL - kuplam tez jednorazowe worki . Wsypalam Puralyl, dokladnie odkurzylam podloge, kanapy i fotele - wszystko, worek wyjelam i spalilam. Powtorzylam to po tygoniu i znow po tygodniu, trzeba to powtarzac, by przerwac lancuch rozwojowy pchel, ktory o ile dobrze pamietam wynosi 7 dni - co 7 dni z jajeczek porzuconych gdzies wylegaja sie nowe pchly - zapoznaj sie z rozwojem psich pchel (w necie znajdziesz) i zobaczysz - wszystko bedzie jasne. U nas byly kocie pchly, ale chyba to nie taka duza roznica.
-
Pieknie i madrze napisane!!! Kiedy usypialismy Atosa tez myslalam, ze nie dam rady, ale to nie jest prawda - jest taki moment, kiedy zbiera sie wszystkie sily i wie sie, ze RAZEM trzeba te ostatnia droge pokonac. Za milosc, jaka pies obdarzyl Cie za zycia, teraz Ty nie mozesz pozwolic na to, by cierpial, czy odchodzil sam.
-
Tonieczku moj - wczoraj 4 minuty po 5 nad ranem odeszla nasza papuga, ta samiczka z nami byla prawie tak dlugo jak Ty. Pamietasz jak zawsze skrzeczala na Ciebie??? Teraz zaczynam bac sie o krolika - to juz staruszek... on nam pozostal, co pamieta Ciebie. To taka zmiana pokolen - jedni odchodza, przychodza mlodsi - zycie...
-
My uzywamy i na ewentualne pchly i kleszcze obrozy Killtix - u nas to sprawdzone, co prawda zaraz uslysze, ze wycieraja siersc - bez przesady!!! obroze nie takie straszne, kiedy dobrze zalozone.
-
W przypadku agresywnych psow mozna pomysliec o ograniczeniu mu dawiki testosterony - czyli ...kastracja
-
Brawo!!! Choc to bardzo smutne doswiadczenie, ale jestem rowniez dumna z tego, ze nie pozwolilam, aby moje Szczescie cierpiala, kiedy nie bylo juz dla Niego ratunku. Mysle, ze na tym polega swiadoma opieka nad zwierzakiem., Jestesmy z nini na dobre i zle.
-
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
Jak sie czuje Gucio? Hmmm- chyba niezle, choc lebkiem co jakis czas potrzasa, ale juz ne "capi" tak od ucholi, mimo ze dopiero 3 razy zakraplalismy mu uchole. Jestem pelna optymizmu - bedzie dobrze - zdjecia nowe wieczorkiem, to sama Alu zobaczysz, ze na chorego psa to nie wyglada, tym bardziej, ze badolem dal w leb Darkowi i to Darek on wyglada na bardziej poszkodowanego. -
To sie ciesz!!! U nas haszcze - lasek bulonski, albo Puszcza Bialowieska!!! jest co robic!!!
-
Pochwale sei - zaczelismy skubac! Nie boli! A wiec - ludzie skubcie psom uchole!!!
-
Witaj - masz klopot. Mysle, ze ten topic przenies na wychowanie. Co moge poradzic? Sadze, ze pies "szuka" swego miejsca w stadzie, choc jest juz dorosly (4 lata i dalej takie poszukiwania-???) jest zagubiony, stalo sie to m.in. przez rozpieszczanie go, nie zrozum mnie zle, nie jestem fanem wychowywania psa twarda reke, ale pies powinien wiedziec co mu wolno, a co nie. Pies musi znac, gdzie jego miejsce i wtedy i Wam i jemu latwiej jest funkcjonowac w takiej grupie. Mysle, ze tez MOZE opiekunowie jego nie zawsze byli w jego wychowaniu konsekwentni, wiem ze to trudne :( Dlatego przede wszsytkim polecam szkolenie - do mojego szkoleniowca zglosila sie dziewczyna, ktorej pies zaczal wykazywac agresje do niej samej, a do innych czlonkow stada nie. Sunia - nota bene - Presja :) - chciala nad nia dominowac. Wiec wolala zadzialac zawczasu i uniknac ewentualnych klopotow. To pomoglo. My robimy tyle wychowawczych bledow, ze nawet nie zgajemy sobie z tego sprawy, niestety, a taki treser - szkoleniowiec patrzy na psa chlodno. Proby dominacji nie polegaja tylko na tym, ze pies zaczyna gryzc opiekuna. Wszystko zalezy od jego psychiki, czy jest silny, czy tez moze slabszy psychicznie - wtedy stosuje rozne inne proby pokazania, ze chce tu rzadzic, nie jest to zawsze kasanie. Nie pytam z jakiej howodli jest pies, czy ma papiery, czy nie - nie beda wypisywac, ze nazlezy kupowac psa "sprawdzonego" po zrownowazonych rodzicach - bo teraz takie uswiadamianie Ciebie nie ma sensu - tu trzeba sie zastanowic nad konkretnym zachowanie psa. Stad polecam dobrego szkoleniowca, ktory juz pracowal z ta rasa! To wazne! Pytasz, czy to moga byc powiklania po chorobie - nie wiem, nie mam doswiadczenia na ten temat, ale mysle, ze najlepiej porozmawiac z weterynarzem. Przeciez mozna to sprawdzic przeprowadzajac odpowiednie badania. Ale mysle, ze to nagromadzone bledy wychowawcze, ktorych jednak cierpliwoscia i konsekwencja mozna sie pozbyc pod okiem szkoleniowca, czego Wam serdecznie zycze.