Atena
Members-
Posts
1257 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Atena
-
[quote name='Dobermania'] Wk...a mnie argument kretynów "nie będę płacił(a) 1000 zł za psa!" - skoro tak im nie zależy, to dlaczego, do cho...ry ciężkiej, tak zawzięcie odmawiają wzięcia psa w typie rasy ze schroniska? Przecież tam też jest pełno szczeniąt![/quote] No bo wiesz, to nie jest juz mały, rozkoszny szczeniaczek, a w schronisku jest tyle chorób, no i z takim są same problemy no i to jest w typie rasy, a jak kupią z pseudo to przecież będzie niesamowicie rasowy!:shake:
-
[quote name='Hania:)']Piesek przyjechal do weta w kocyku i na rekach, stół zostal odkazony i dokladnie wytarty, piesek postawiony na stole i dokladnie obejrzany. Minal prawie tydzien, piesek zdrow i wesol jak rybka. Wlasnie obgryza mi nogawke od spodni:) Na kolejne szczepienia nie wezwe weterynarza do domu, tylko zapakuje psa w kocyk na kolanka i do przychodni. To chyba dobrze?[/quote] No! To dobrze. Ja i tak jestem za tym, że tam za dużo zarazków:evil_lol: , ale jak odkażane itd.itp. to powinno być dobrze:loveu: Niech się maluch zdrowo chowa:loveu: A właśnie, gdzie tak wogóle jest zapisane , że wszystkie szczeniaki z miotu mają dostać rodowód? Niekiedy póki ludzie dokumentu nie zobaczą to nieuwierzą:roll:, a przydałby się taki fant.
-
ewelina- jeśli chodzi o krok hiszpański widze, że cwiczysz klikerem, tylko, że dajesz klik, klik, klik i bez smakołyka tak? Ogólnie sie mówi, że klik-smakołyk, qale ja moze sie nie znam ;) W każdym razie ja krok hiszpański, ze wzgledu na młode stawy, ćwicze b. rzadko i króciutko. Roxy juz robi na stojaco przedemną, ale musi dotknać, bo chyba jej za ciężko, tak na odległosć to z siadu. No i oczywiście pawą łape na prawą noge, a lewą łape na lewą noge, aby było naprzemian jak będzie juz stałą z boku ;) A pozatym, jeśli nieumiecie wegierskiego (mój pech, bo ja też nie) to jak nauczyć psa robic slalom tyłem? A i co do filmików, to moze na niedziele wyciagne koleżanke by zrobiła cyfrówka (bez głosu) filmiki to pokażemy co umiemy ;)
-
[quote name='Behemot']A co w tym dziwnego? A kiedy chce się zaszczepić szczeniaka, też zawsze trzeba wzywać weta do domu? Ja ze swoją Sonią poszłam po raz pierwszy do weta, kiedy miała ok. 8 tygodni - właśnie na szczepienie. No, ale to kundelek wzięty od dobrych ludzi, a nie z hodowli ;) Oczywiście wiozłam ją na rękach, na miejscu też trzymałam ją na rękach, a kiedy wet ją ważył, waga została najpierw odkażona, żeby Sonia nie miała kontaktu z ew. zarazkami pozostawionymi po poprzednich pacjentach.[/quote] Wlaśnie, w klinikach weterynaryjnych jest pełno zarazków. Nigdy niewiadomo co gdzie sie przyczepi. Dlatego niewarto ryzykować Do mojej suni, na ostatnie szczepienie co do kwaranntany przyjechał weterynarz i zaszczepił, ale do znajomy sąsiada i inna rozmowa bo wiadomo, ze niekażdy będzie wzywał. Ale szczepienie, a takie sprawdzanie to co innego. Wg. mnie hodowca powinien o to zadbać, ale wiadomo, nie zawsze sie da.
-
Co do ceny bezrodowodowców - moja ciocia sprzedaje takie westy za 1000zł. Matka z rodowodem, bez wystaw, nie trymowana, karmiona Royalem dla westów, warunki są itd, ciocia opiekowała sie szczeniakami, a gdy tam byłam to został tylko jeden szczeniak i było żywy, energiczny i wesoły. Nie pochwalam, próbowałam wybić z głowy - bo cioca miała jeździć na wystawy "ale jakos nie mogła sie zabrać". Tyle tylko, że szczeniaki poszły w niewiadome ręce. Raz sprzedała jakiejś pijanej kobiecie "dla wnuczki", drugiej która miała wyjechać i prosiła aby zatrzymać jeszcze 2miesiące, ale jak przyjechała zobaczyć to zabrała odrazu, z trzecim nie wiem dokładnie co było. Do tego kasa ze szczeniat miała pójsć na suke, trymowanie, wystawy - a poszłam na kostke na podwórku.... Drugie krycie było puste, mineły prawie dwa lata i nic mi o szczeniakach niewiadomo - wiec raczej juz nie będzie.
-
Dobra, to ja mam pytanie czy ktos zna inne sposoby do nauczenia psa chodu bocznego? ja teraz bardziej sie przykładam do ćwiczeń na PT i Obedience, ale , zeby psa niezanudzić to mieszam z elementami DD, więc bardzo bym prosiła. Chyba, że ktoś zna węgierski:evil_lol: to niech sie zgłosi.
-
[quote name='Hania:)']Przed sprzedaniam mi pieska sama zabrała mnie i malucha do weta, zeby przy mnie ocenil stan szczeniaka. Była ok.[/quote] Wzieła kilku tygodniowego szczeniaka, ze słaba odpornością do klinki weterynaryjnej/weterynarza?? Ja bym sie na to nigdy nie zgodziła! Prędzej już sama ze sobą zaciagnełabym weterynarza przy odbiorze szczeniaka:evil_lol: Kiedy kupowałam suczke z rodowodem (fakt, Słowacja) to przyjechał weterynarz do domu hodowcy i sprawdził stan zdrowotny suni oraz oświadczył, że jest sprzedawana w dobrej kondycji i stanie zdrowotnym - tak jest do dzisiaj.
-
[B]lady_m[/B] - to tak jak u mnie. Mój dziadek sie ze mnie śmieje (ale tak uprzejmie):evil_lol: . W kazdym razie - jak już pisałam - u nas psy nie sa tak szanowane. Niektórzy żyją w nieświadomości i na starych poglądach. Co do ceny to wiadomo, są rózne mozliwości, ale ena to prędzej 1000-2500zł, zależnie od rasy, bo jak szukamy psa do kochania to szuka sie dobrej, a nie najlepszej hodowli :) [SIZE=1]Choć przyznam, że dla mnie też bywaja śmieszne przeróżne buciki, sukieneczki, kostiumiki dla psów- wkońcu jam ze wsi:diabloti: . Wiadomo, że u niektórych psów ubranka nawet są koniecznie, ale nie jakies wymyślne stroje :cool1: Ale wiadomo, o gustach sie nie dystkutuje[/SIZE] i nie o to sie tu rozchodzi.
-
casper- oczywiście mozesz mieć swoje poglady, ale przyjmij też zdanie na ten temat innych. Równie dobrze moge nazwać Twoja poglady jako idiotyczne i płytkie - więc jeśli nie chcesz aby Cie krytykowano, nie krytykuj innych ;) Chyba nie znasz całej istoty istnienia tej akcji, bo opierasz sie na starych poglądach " po co mi rodowód jak nie chce wystawiać". Ja też tak myślałam, ale jak widać dopuściłam do siebie zdanie innych i zrozumiałam ;)
-
[B]Zuzolandia[/B]- racja, nie zawsze, a szkoda. Planuje w przyszłosci hodowle i mam nadzieję, ze uda mi sie zostać "dobrym hodowcą" - pożyjemy, zobaczymy :) Zawsze miałam kundelki- jako, ze mieszkam na wsi - to wiadome łańcuch, ale te mniejsze czasami były spuszcane i na cała zimę. Wiadomo, nie było nastawienie na jakiego psa urośnie, czy duży, czy mały, czy płochliwy, czy energiczny. Teraz ludzie maja wymagania "bo do dzieci", "bo do miasta" - rozumiem to, sami pod tym wzgledem wybieraliśmy. Ale mimo rasowców nigdy nie zabraknie u nas kundelka ;) Co do zdrowotności kundelków - ten mit pochodzi ze wsi, bo ludzie nie pzrejmowali się zdrowiem psa, zył jak żył i nikt sie tym nie przejmował i nie jeździł zakażdym niepokojacym objawem do weta- jak to jest teraz. Jednak nie można powiedziec, ze tacy ludzie gorzej te psy traktuja, bo znam typowych, wiejskich ludzi którzy moze nie kupują zabaweczek, kokardeczek, smyczek i karm - ale szanują swoje psy i tęsknią za nimi kiedy odejdą.
-
[quote name='goldenka245']Ja też miałąm, ale jeśli ktoś chce uzyskać dane cechy u psa powinien brać rasowca, bo wtedy sie m/w na co wyrośnie.[/quote] Też tak uwarzam, ale z tego co wyczytałam, to Hania szukała odpowiedniej pseudo z dobrymi warunkami i dobrze zsocjalizowanymi szczeniakami. Moze chodziło o kase, może o niewiedze czy przekonania- ale zrobiła dobrze, ze sprawdziła - czego przeciętny człowiek nie robi nawet przy hodowlach. Po za tym, to prześli jej tą strone o RR bo moze rzeczywiscie byc nieświadoma, a to może cos pomóc. Tylko wiesz, całkowita uprzejmość i żadnych na rzuceń, bo wychodzi na to, że "nazywamy się miłosnikami psów, a uważamy, że sy z pseudo nie mają prawa żyć i sa gorsze" - raz nawet zostałam nazwana rasistką:roll: choc nie wiem co ma wspólnego rasizm z psami.
-
[quote name='goldenka245']Też jestem ciekawa...... Czy kundelek nie może być mały, akywny, energiczny?!:razz:[/quote] Ale wiesz, to inna sprawa. Ja też patrze na charakter psa przy wyborze rasowca, ale też na predyspozycje (psie sporty itp.) no i wygląd. Wymagam takiego i takiego zachowania, a rzeczywiście z kundelkami nigdy nic nie wiadomo ;) Do tego włosy jest wazny jeżeli komuś przeszkadza to, ze pies sie leni. Wiem bo miałam kilka:cool3:
-
[quote name='Hania:)']Z domowej mam. Kundelek nie jest gorszy, to jasne. Ale nigdy nie wiem co mi z takiego kundelka wyrosnie. A nie lubie loterii. chcialam yorka, bo to maly, aktywny, energiczny psiak, pelen temperamentu, nie gubiacy wlosa. Tego kundelek nie ma.[/quote] Przy zakupie z pseudohodowli też tej gwarancji nie ma. Choc wiadomo jak sie wszystko sprawdzi, przypilnuje itd. to można takich "kotów w workach" ominąć. ja chciałam raodsnego, pełnego życia stróża domu i przyjaciela dzieci - kupiliśmy z pseudohodowli(niewiedza 5 lat temu to było) i mamy płochcliwego psa. Kupiliśmy rasową suczke - mamy to co chcieliśmy, a teraz pies wzoruje sie na suczce :loveu: i powraca radość z życia.
-
Nitencja-marzenie.... Kiłi- co do utrzymania, to nie ma problemu, to ciagły, czasem nawet niezauważalny wydatek. Gorzej z leczeniem. Kupiłam psa z rodoowodem, ale mam też bez rodowodu i kundelka- więc ja kupuje im akcesoria i wszelkie potrzebne rzeczy, a rodzice karme i trzymaja kase na tą "czarną godzinę"
-
[quote name='Hania:)']Ludzie drodzy, no jak Was prosze, czasem mam wrazenie ze atakuje sie tu na slepo, na samo haslo "bez rodowodu". Tym bardziej nie ma dla mnie sensu kłótnia o nomenklature (hodowla - pseudohodowla - rozmnazalnia). Prosiłam tylko zeby wszystkich hodowli psow bezpapierowych nie wrzucac do jednego wora bo sa ludzie i ludzie. Hodowcy i hodowcy. Zreszta wcale nie zamierzam nikogo przekonywac zeby kupowal psy bez rodowodu, bo nie kazdy bedzie mial takie szczescie jak ja. Mnie tez podobne ogloszenia na allegro denerwuja. Ale ogromnie nie lubie napadania na kogos tylko dlatego ze ma psa bez rodowodu. A jak juz psa rozmnozy (czego robic nie powinien) to juz kaplica. Dla mnie jesli ktos dba o psy, poswieca im mnostwo czasu, zapewnia ciagla opieke, troszczy sie o zdrowie, to nie popelnia przestepstwa. Gaanic i tepic nalezaloby bardziej tych, ktorzy tego nie robia. I o to mi tylko chodzi.[/quote] Haniu- nikt Cię tu nienapada ;) Przepraszam jeśli tak to odebrałaś:oops: Sama mam psa bezrodowodu. Chce Ci tylko wytłumaczyć, że pseudohodowla to poprostu rozmnażanie psów bez papierów- przez te dobre, tworzą sie i te złe "no bo biznes". Nie ważne jak, gdzie i po co. Wiadomo, że nie każda hodowla jest cacy i nie kaza pseudohodowla jest be - ale hodowla polega na polepszaniu rasy - a tego pseudohodowca nie robi -"dlatego tak się zwie":evil_lol:
-
[quote name='Hania:)'] Nie pakujmy wszystkich do wora z etykietka "pseudohodowla". Mam psa bez rodowodu (yorkshire terrier) - jest fantastyczny. Jestem zachwycona ludzmi ktorzy mi go sprzedali - sluzyli fachowa porada, pomoca, pieski w swietnych warunkach, rodzice super. Kazdemu zyczylabym zeby jego szczeniak byla tak dobrze socjalizowany i zadbany w pierwszych dniach zycia jak moj. Teraz to owocuje. Wiec nazwalabym pseudohodowla raczej hodowle tylko dla zysku, klatkowa, kojcowa, w ktorej produkcja szczeniat jest na wielka skale, w ktorej sie nie dba o socjalizacje, a tylko o to by pieski jak najszybciej sprzedac - a takie moga byc czasem rowniez hodowle "papierowe". Wiec walczmy z pseudohodowcami, ale tylko z tymi naprawde pseudo. I tak np. moj pies nie jest z pseudohodowli.[/quote] Hodowle o których piszesz, że tylko dla zysku, klatkowe itp. - to rozmnażalnie. Pseudohodowle to hodowle psów nierasowych, przypominajacą tylko dana rase i to nieważne jak traktują szczeniaki - nie są w żadnej organizacji (boją sie regulaminu? nie mają "kasy" na te trzy wystawy?śmieszne) i szczeniaki nie maja rodowodu czyli nie są rasowe. I Twój pies jest z pseudohodowli - i to bez dyskusji.;)
-
A ja twierdze, ze gdyby nie było pseudohodowli tylko hodowle rodowodowe, to byłoby sporo małych hodowli gdzie szczeniaki sprzedawane byłyby za kilkaset, a nie tysiac złotych - byłoby dużo hodowli więc wiadomo ;) Jednak w tym przypadku ZKwP musiałoby zaostrzyć regulamin hodowli psów rasowych, sprawdzć i pilnowac warunków- aby była większa kontrola. Ale w sumie, byłoby coraz mniej, naszych ukochanych kundelków.
-
[B]orlana[/B]- taniec z psem jest w Polsce nieznaną dyscypliną i nie ma spejcjalnych szkół ani zawodów - ponieważ jest za mało chętnych. Niektóre kluby psich sportów organizują jakieś zajęcia - ale jak nie ma chetnych to nie ma szkół, zajęć, zawodów itp.
-
Ja chce własny ułożyć, stosując sie do regulaminu. Kto wie, moze kiedyś weźmiemy udział w jakimś konkursie- choc wątpie ;) Jednakże brakuje nam chodu bocznego i kroku hiszpańskiego.
-
[B]Marta[/B]- co do filmiku- ja też szukam muzyki:evil_lol: Musze dobrać odpowiednia do Roxy i zrobić układ. Ale ważne by się nie powtarzać, więc szukam i szukam :)
-
Canis Marinus - pierwsze szczenieta HPD w Polsce
Atena replied to Anna Rapp's topic in Hiszpański pies dowodny
No to każdy już sobie wybrał szczeniaka:evil_lol: Piękne maluszki:loveu: Mam nadzieję, że ktoregoś kiedyś spotkam np. na wystawie:loveu: Wygłaskac tam mi mamusie i szczeniaczki:cool1: A Kufel niech pilnuje jak na Berna przystało:razz: -
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=10119[/URL]
-
Może nie mam dużo do gadania ale twierdze, że hodowca który dopuszcza swoją suke przy każdej cieczce i łamie regulamin nie jest godny zaufania. Skoro nie jest uczciwy wobec ZKwP to dlaczego miałby być wobec przyszłych właśćcieli szczeniąt? Dobry hodowca chce rozwinąć rase, polepszyć, wkłada w nią sporo i dba o swoje psy - tego nie można powiedzieć o kimś kto kryje suke przy każdej cieczce i liczy tylko na zysk. A najwazniejsze jest wziecie psa z dobrej hodowli, nie koniecznie najlepszej czy najdroższej -ale dobrej. Oni są pseudohodowcami, a szczeniaki (bez metryk) mimo wszystko nie są rasowe. Hodowca se może wmawiać, że jest po takim i takim chempionie, a żeby pies był rasowy brakuje mu tylko metryki potwierdzającej to. No właśnie, ale przecież mógł pokryć suke znajomym pseudorasowcem tej samej rasy - nigdy nic nie wiadomo.
-
Tu chodzi o wybór - czy jeśli pies rasowy to z rodowodem czy też bez ;)