Atena
Members-
Posts
1257 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Atena
-
Witam, Zauważyłam zdjęcie w gazecie z ofertą sprzedaży hiszpana. Wchodzę na stronę i widze, że Aqua została sprzedana! Trochę się zdziwiłam, bo jeśli dobrze pamiętam to miała pozostać w hodowli:hmmmm:. To znaczy, ze zostawiacie Amarillo czy żadnego psiaka? [B]Deidre- [/B]śliczna sunia:loveu:, a dowiedziałaś sie z jakiej hodowli i ile ma lat?
-
[U][URL]http://www.youtube.com/watch?v=DQuNy0BCqlw[/URL][/U] Filmik z zabawy moich wariatów ;)
-
Przepraszam, że nie pisałam... Jutro wstawie fotki, i z kąpieli Olivera, napisze co u psiaków i w ogóle. Teraz wpadłam by napisać, ze 30 Maja zmarła Kiara z Gemerskej Polomy- ciocia Roxy. Kiedy pojechaliśmy po małą, to ona nas przywitała, to ona z nami siedziała w domu, to ja głaskałam i karmiłam biszkopcikami ;( rak krwi.... juz kolejny pies z GP który zmarł nna raka... czy to dziedziczne? przez inbred? Wiem , że Roxie też to moze dosięgnąć. Wiedziałam o tym już przed zakupem, ale zakochałam się w tej klusce i nie zamieniłabym jej na rzadną inną. chce robić badania. Pilnować. sparwdzać, aby wykryć wcześnie to swiństwo, usunąć i dalej cieszyć się tym, że Roxy jest ze mną... W takich chwilach przytulam moje psy tak, jakbym robiła to ostatni raz... bo nigdy nie wiadomo...
-
A chcecie wiecej zdjeć jego poz? :D Coś napewno sie znajdzie
-
W moim podpisie są roślinki, wiec dam też roślinki ;) Z marca-kwietnia: [B]Stokrotka[/B] [IMG]http://img489.imageshack.us/img489/4992/p4020318fe8.jpg[/IMG] [B]Pelargonia Angielska[/B] czy też [B]Anielska [/B](jak kto woli) [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/9070/p4020370ye3.jpg[/IMG] [B]Bratek[/B] [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/5399/p4020407vc4.jpg[/IMG] [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/521/p4020429sh2.jpg[/IMG] [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/8855/p4020431ic2.jpg[/IMG] [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/5789/p4020438wm7.jpg[/IMG] "Atakują Klony! Będą nas MILIONY!!!":evil_lol: [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/5651/p4020446st3.jpg[/IMG]
-
[B]Oliver[/B] [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/6918/p5090154cs7.jpg[/IMG] [IMG]http://img106.imageshack.us/img106/2964/p5090053md7.jpg[/IMG] [IMG]http://img47.imageshack.us/img47/7743/p5090167iq7.jpg[/IMG] [IMG]http://img47.imageshack.us/img47/3881/p5090072pu1.jpg[/IMG] (nie przewrócili zdjecia:hmmmm:) [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/1086/p5090169kl1.jpg[/IMG] [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/310/p5090194fh1.jpg[/IMG] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/2568/p5090200ju8.jpg[/IMG] Oliver uwielbia portować i gryźc piłkę. Czasem mam wrazenie, że on nigdy się nie męczy:hmmmm: [IMG]http://img47.imageshack.us/img47/5332/p5090065hr4.jpg[/IMG] [B]Roxy[/B] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/8568/p5090063sv4.jpg[/IMG] PS: A Wy nawet nie wiecie, ze ja mam filmiki :cool3:
-
[quote name='Waxy'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=5341"]Toller-Fox fotka świetna :loveu: A Atena nie dziwie sie jej tak jak każdy retriever kocha w[U]od[/U]e ;) Mój West myśli że jest retrieverem :eviltong: Poluje na kaczory, kocha wodę, itp. :eviltong: Nie mogę pozbyć się tych lini :placz: [/URL][/quote] Ale Ja nie mam retrievera tylko Berneńczyka ;)
-
[B]Gratulacje za taki wynik w PT![/B] [B]:multi: [/B] Ja chyba w życiu się nie odważe, w tym startować. Jeśli chodzi o pływanie to ja myślałam, że moja Bernenka Roxy to jest dziwna. Ona kocha wodę i aportowanie w zupełnym przeciwieństwie do Igora. I ja nie wiem już czy ona napewno jest psem pasterskim. Przyzwyczajałam ją do wody jak jeszcze była malutka . Potem na podwórku stała duża wanna z wodą, gdzie wchodziła i łapki sobie moczyła. Niedaleko mamy rzekę gdzie wchodzi tam gdzie jest płytko. Wczoraj to pierwszy raz weszła do rzeki na głęboką wodę i popłyneła, aż na sam środek. Jeszcze w zeszłym roku to panikowała jak traciła grunt pod nogami. A dzisiaj uciekła z podwórka(nie wiadomo jak niewiadomo kiedy) i gdzie pobiegła? Nad rzekę do wody... Wasze Aportery też napewno niedługo polubią wodę ;) Należy przywyczajać. Ja Igora to nie moge przekonać. Taki z niego elegancik, że nawet łapki sobie nie moze zamoczyć.
-
[B]Portrety i wspólne[/B] [B]Igor:[/B] [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/998/p4120004zc0.jpg[/IMG] [B]Roxy:[/B] [IMG]http://img206.imageshack.us/img206/6941/p5090032dn6.jpg[/IMG] [B]Oliver:[/B] [IMG]http://img384.imageshack.us/img384/4218/p5090168rm8.jpg[/IMG] [B]Igor i Roxana:[/B] [IMG]http://img206.imageshack.us/img206/6503/p5090042vj2.jpg[/IMG] [B]Oliver i Roxana:[/B] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/198/p5090044ne7.jpg[/IMG] [B]Trio- Roxana, Oliver i Igor[/B] [IMG]http://img71.imageshack.us/img71/2566/p5090060sd3.jpg[/IMG] [B]Inne:[/B] [IMG]http://img479.imageshack.us/img479/7427/p5010041xn2.jpg[/IMG]
-
Naprawde? Super! Kolejna kuleczka. A wiesz juz z jakiej hodowli czy cóś? Ja zaraz zabieram się za fotki i kilka wstawie ;)
-
Apropo, nieuzupełnima narazie, bo mam strasznie dużo nauki. Zrobie to w sobote bo nie bede miała roboty gdyż mam wybity palec. A co do skóry Roxty to lepiej. Odrasta jej podszerstek i w ogóle, ale musimy jechać na badanie kontrolne, ale przez ten palec to nie moge nawet na spacer wziasć bo jedna ręką se nie poradze. A co do skróy na zadzie, to jak wygryzła, tak łyso :/
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Atena replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/6683/obraz251uj0.jpg[/IMG][/URL] Świetny:loveu: Lubie takie futrzate yuuszaki, a jak latają to jeszcze lepiej:evil_lol: -
To Lucca? Jeju! Jak ona wyrosła! Wystraczy, że troche mnie nie ma! To jest chyba najgorsze w berneńczykach,, że ZA SZYBKO ROSNĄ! Wymiziaj MALUTKĄ odemnie ;)
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Atena replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
No, no, jak pisałam raz, rzadko komentuje ale wpadłam, bo mam czas i widze, ze nowa dostawa:loveu: Uwielbiam psie zdjecia w ruchu:cool3: , mi rzadko kiedy wychodzą. Wspaniałe psiaki, wiecej kropek i kudłaczy:multi: -
Witam, Dawno nie pisałam w galerii, nie wstwiałam zdjeć, wogóle był zastój! Ale już jest maj, nauka się konczy wiec postanawiam od nowa prowadzić galerie, w miare na bieżąco ;) Ładna pogoda, dobre oświetlenie, niezle tłe, piekne modele tylko fotogaf beznadziejny = zdjecia ;) Oczywiscie w tym czasie sie nie obijałam! A skąd! Sterta zdjęć jak sie patrz ;) Tak na zachete to kilka dzisiejszych. Format jaki jest taki jest, ale cóż- znacie jakąś strone, a najlepiej darmowy, legalny program do zmniejszania zdjeć abym mogła je zmniejszać do 500x500 by nie rozwalać kochanego dogo? Jak tak, to byłabym wdzieczna. Tak wiec, dzisiejszego dnia wracajac ze szkoły, Oliver swym błagalnym wzrokiem prosił mnie abym do niego przyszła, wpusciła go do bernów. Jako, ze pogoda nie dopisywałam, powiedziałam mu, ze przyjde pod jednym warunkiem , że nie będzie padać, obędzie słonce i nie bedzie tak mocno wiało. Gdy szłam z Roxy i Igorem na spacer, pogoda byłą srednia, mocny wiatr, a na szczerym polu bardziej odczuwalny. Jednak gdy już szłam po Olivera, była ładna pogoda, słoneczko, jasne chmurki, prawie wcale nie wiało. Oli jak chce to potrafi:cool1: Więc zaczeło sie tak: [B]Trio czeka na otworzenie bramki[/B] [IMG]http://img128.imageshack.us/img128/5862/p5090010df2.jpg[/IMG] [B]Oliver wypada jak torpeda zza bramki, a Roxy za nim.[/B] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/2059/p5090016ms6.jpg[/IMG] [B]Oliver po zwiedzeniu terenu, wpadł do stodoły(o stodolnianej historii opowiem później), a Roxy za nim wiec czekałam z aparatem, az wybiegną:[/B] [SIZE=3][SIZE=2][U]Roxy[/U][/SIZE][I]:" L E C Ę ! ! ! ! "[/I][/SIZE] [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/9661/p5090019ag2.jpg[/IMG] [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/9038/p5090020gk9.jpg[/IMG] [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/7514/p5090021na5.jpg[/IMG] [IMG]http://img264.imageshack.us/img264/2144/p5090022rp1.jpg[/IMG] [IMG]http://img480.imageshack.us/img480/8016/p5090023ev6.jpg[/IMG] CDN:loveu:
-
Również gdy obejrzałam tą reklamę poraz pierwszy oburzyłam się. Rozumiem, że mgł ogolić ta owce z wełny, ale zjeść? To po co ja ratował? Aby ją zabić? Jednak nie róbmy wielkiej afery o zwykłą reklamę. Dopiero sie nas uczepią, że dogomaniacy to fanatycy i oszołomy, dajcie spokój.
-
Witam, Nie pisałam przez ostatni miesiąc w ogóle i nie skończyłam historii, trudno. Przyczyną mojej nieobecności nie jest problem z psami. Wszystkie żyją, jednak u niektórych ze zdrowiem gorzej. Dalej przerabiamy problemy skórne u Roxy. Miesiąc temu byliśmy z nią u weta co opisywałam. Skóra jej sie oczyściła, sierść odrasta oprócz jednego miejsca. Nadal ma ta ranę na boku, gdyż co je się goiło to ta rozdrapywała strup, ale teraz już ja nie swędzi, ładnie sie goi i odrasta sierść. Jednak latając po ogrodzie znów zrobiła sobie ranę, tym razem na zadzie co ja swędzi i zaczęła ją wygryzać i wyrywać sierść. Przy nasadzie ogona ma po prostu łyso. Założyliśmy jej kołnierz i działało - ale przez jeden dzień. Kiedy Igor go nosił po zabiegu to bał sie poruszać, by niczego nie dotknąć tym kołnierzem. Ona natomiast jest żywa i raz dwa, ocierała a ściany, bramę itd. aż w końcu zepsuła. Więc pojechaliśmy jej kupić kaganiec plastikowy aby był lekki. Jednak kupiliśmy trochę mniejszy by nie mogła go tak łatwo ściągnąć, ponieważ ona musi go nosić na okrągło gdy nie jest pod nasza opieką, bo gdy jest w domu, czy tez biorę ją na spacer lub jestem z nią na podwórku to jej ściągam. Przez tą rane na zadzie i to, że wyrwała sobie sierść, nie pojedziemy do Opola na wystawę, tak samo do Jeleniej Góry. Do weta wybieramy się w poniedziałek ;) Po za tym zdjęcia mam, jednak na swoim komputerze gdzie nie mam internetu i z tego powodu nie było mnie przez tyle czasu i nadal nie ma. Ogólnie to mam ładnie ułożony dzień na spędzanie czasu z psami, jednak pory spacerów się przesunęły gdyż do 18 jest jeszcze za gorąco i berny nie chcą się ruszać, a ja łącze spacery ze szkoleniem. Ogólnie każdy bern ma 30 minut spaceru, Roxy czasami więcej gdyż ta musi schudnąć, następnie zamykam wszystko na podwórku i wpuszczam Olivera tak na 1h. Ponieważ jest to juz późno, bo ok. 20 to robi sie ciemno i zdjęcia nie wychodzą, a ze względu na sadzenie kwiatów nie mogę go wpuszczać na podwórko w dzień + to, ze i ja nie lubię gorąca, wiec zdjecia z Oliverem to nie mam sporo, bo Igor boi sie flesha, a nie będe psa stresować. Pozdrowienia, Aneta & Igor & Oliver & Roxana
-
Wczoraj minął ROK odkąd Roxy jest u nas.:loveu: Ten czas tak szybko leci, że pewnego dnia nie zauważymy kiedy przeminął. Pamiętam, jak 17.03.2006 roku wstaliśmy o 3 nad ranem Tata, Mama i ja(bez brata i siostry) i wyruszyliśm. Byłam cała szczęśliwa a zarazem bałam się. Kolejny pies, obowiązek, wychowanie, socjalizacja, a jak cos pójdzie nie tak?, jak cos pomine w wychowaniu?, jak i ten pies będzie przysparzał problemy?, przecież to za wcześnie!, miało byc inaczej! należy najpierw pomóc Igorowi, z nim zacząć od nowa!, a jak i ten pies będzie uciekał?, przecież mielismy wyszkolic Igora, Olivera aby było jak kiedyś, mieliśmy naprawić wszystkie błędy... Cała sprawa z psem była wielką tajemnicą. Nikt z naszej miejscowości, rodziny, nawet dziadkowie co mieszakają pod nami - nie mógł sie dowiedzieć, że jedziemy taki kawał drogi po psa rasowego. Dlatego nie mogłam z nikim dzielić sie tym szczęściem i obawami, pozostał mi jedynie internet, co też nie było łatwe. Dopiero 16.03 wieczorem, tata poszedł do dziadkow i oświadczył im, że w nocy jedziemy po psa, wrócimy, jutro wieczorem i nikt nie mógł sie dowiedzieć gdzie jesteśmy:evil_lol: O dziwo spokojnie to przyjeli i pytali sie tylko gdzie (tata skłamał, że do Katwowic, bo na początku tamtad mieliśmy brac psa, ale później dziadkowie dowiedzieli się, ze na Słowacje), ale pewnie nas wyklinali w duchu:eviltong: , że juz przezemnie zupełnie zdziwaczeli- "zeszli na psy". W każdym razie jadąc autostradą z Wrocławia do Krakowa ciagle rozmyślałam, bałam sie, czułam, że to jeszcze nie teraz, za szybko - mówiłam, ze dopiero za rok, może dwa. Przeżywałam to, pamietam tak dokładnie, jakby było wczoaraj i znowu czuje te obawy powiazane z radoscią. Po 7 byliśmy już w Zakopanym, na granicy Polsko-Słowackiej. Większosć drogi na Słowacji przespałam, albo oglądałam krajobrazy ;) Pamiętam jak mieliśmy problemy z dojechaniem do Gemerskiej Polomki gdyz w naszym atlasie drogowymbyły dwie drogi i nie ma zanznaczonych tych gór dookoła tych miasteczek. U nas we Wrocławiu, połowa marca, śniegu nie ma od dłuższego czasu, jak popada to sie stopi - a tam! Te góry po ktorych jechaliśmy były całe pokryte śniegiem i ciagle pługi śnieżne jeździły. A my, zwykłe opony, dobra - raz tylko wpadliśmy w poślizg - bo to najpierw cały czas w górę - tu zakręt, tam za kręt- wkoncu po górach- a potem, cały czas w dół. Jakbyśmy musieli wjechać na góre i z niej zjechać, aby się tam dostać. A tu macie dowód, że była taka droga, a nwet bardziej zasnieżona, zależy czy padało i kiedy pług przejechał: [URL="http://img294.imageshack.us/my.php?image=pies1065gl2ts2.jpg"][IMG]http://img294.imageshack.us/img294/9787/pies1065gl2ts2.th.jpg[/IMG][/URL]. Kiedy udało nam sie pokonać góry z łatwością znaleźliśmy Gemerską Poloke, a za pomocą mapki Pani Gargusovej - również dom. Podjeżdzamy pod niewielki,co do szerokosci domek z boku z małym podwórkiem i z tyłu odgrodzonym drugim ogordzie skad dochodziły nas szczeki prawie całego, mokrego stada- Kenny, Lexa, Nera, Quinta . O dziwo tam miejscami był tylko śnieg, a psy były mokre od deszczu ;). Odrazu wyszła Pani Gargusov a i zaprosiła nas do domu. Zostaliśmy powitani przez Kiare i matke Pani Gargusovej która była juz wtedy w ciaży i nie przebywała z reszta stada na dworze. Weszliśmy do salonu a tam - SZOK:crazyeye: . Nigdy nie wiedzieliśmy takiej ilości pucharów i medalów w jednym miejscu! Do tego pełno miśków, maskotek, kapci w postaci Berneńczyków! [SIZE=1]Będzie można je zobaczyc na zdjeciahc które zaraz pokaże. [/SIZE] Oprócz pucharów, medali, maskotek, dyplomów, ksiażek, nawet był obraz nieżyjącej już Jasanki - założycielki hodowli-"matki, babki i prababki" całej famili z Gemerskej. Zostaliśmy poczęstowani kanpkami, napojami. Przeprowadzonio z nami jeszcze krótką rozmowe, pokazano nam zdjęcia berneńczyków mieszakjacych w hodowli, oraz zostaliśmy zasypani opowieściami, dlaczego Berneńczyk. Potem hodowczyni poszła po wyprawke, poleciła karme i poszła po szczeniaki. Wpadły do pokoju i rzuciły sie nas. Niewiedziałam, że szczenaiki moga być tak piękne!:loveu: Wczeęsniej kupiliśmy psie ciasteczka aby na przywitanie dać sczeniaka, ale dostaliśmy biszkopciki + paczke do wyprawki gdyz one je uwielbiały. [URL="http://www.roxana.jpg.pl/?312058,15435,364738"][IMG]http://www.roxana.jpg.pl/jpg.php?312058,15435,364737,4bf70853d05d6ce496e755c0ef711e56,2,MTMuanBn[/IMG][/URL] Roxy i rambo ciagle sie bawiły, ganiały, łasiły, były strasznie ciekawskie: [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/626/jpgyd7.jpg[/IMG] Ciagle gryzły miśki, szalały, tylko czasem sie zatrszymywały i nam przyglądały. Roxy była taka jak chcieliśmy - żywa, zadziorna, wesoła. Wiadomo, miała zadatki na dominanta - ale wiedzieliśmy, ze sobie poradzimy ;). Teraz mykam wiec CD opowiesci N.:cool1:
-
Galeria BC - szalona BV zaprasza na codzienną porcje fotek ;D
Atena replied to BooBC's topic in Border Collie
[SIZE=6][COLOR=red]Wszytkiego naj, naj, naj, najlepszego dla jubilatki!!![/COLOR][/SIZE]:multi: :multi: :loveu: :multi: :multi: [COLOR=black]Świetne zdjęcia! Cała psiarnia:evil_lol: [/COLOR] -
Pytasz sie o kontakty z innymi ludźmi? Na spacerach Igor przeważnie nie zwraca na innych uwagi - jest tak zajety swoimi sprawami czyli obsikiwaniem i wąchaniem wszystkiego. Wogóle jest obojętny wobec ludzi - nie pcha sie specjalnie, tylko do nas po pieszczoty. Jeśli chodzi o Roxy to ją wszystko interesuje dookoła, ale nie pozwoli tak poprostu do siebie podejść. To jest taki chojrak - bura sie, szczeka, a jak ktoś chce się zbliżyć to ta się wycofuje, ale szczeka nadal. Czyli ogólnie to reaguje szczekaniem, jakby chciałą zaalarmowac czyjaś obecność. Zazwyczaj szczeka dłuzej gdy na podwórko weszedł mężczyzna, tym bardziej w czapce, bo mimo socjalizacji nadal nie jest do nich przekonana. Jak byli dwaj Panowie w czapkach robic u nas kominek niedawno, to przez 2 dni szczekała, ale jej przeszło. Tą ostrożność wobec ludzi ma akurat po mnie:cool3: , bo jak widzi psa, nie ważne czy w kagańcu, czy uwiazany, czy za bramką, czy na nią szczeka, czy ujada, czy jej grozi, czy poprostu se chodzi, to ta musi podejść i już! Czasem musze za nia warczeć na inne psy:diabloti:
-
Ta, puchata to ona jest ale tylko na karku, krawat i portki. Wczoraj pojechałam z nia i tatą do weterynarza, spędziliśmy tam z 2 godziny a pojechaliśmy przewaznie tylko dlatego,bo łazawiły jej oczy. Naxchodziła jej również trzecia powieka i bałam sie, ze ma zapalenie gruczołów trzeciej powieki czy cos w tym stylu, bo miała objawy. Jednak jak mieliśmy jechać do weta to jej siecofneła i oczy sie uspokoiły. P. wet sprawdziła czy nie ma zapalenia rogówek, ale na szczęście oczka zdrowe. Okazało sie, ze tata przez ostatnie dni dwaał jej kasze, a w kaszy i makaronie jest duza ilość Glukenu na którego zwierzęta źle reagują i to prawdopodobnie spowodowało łzawienie. Tez sprawdziłą uszy, bo Roxy ostatnio nimi trzepała - i co sie okazało? Grzyby i bakterie sobie wyhodowała:mad: . Po za tym, jak wspomniałam o tym włosie na począku, to Roxy na grzbiecie ma przezedzony włos, w jednym miejscu "wyaplony' i coś nietego ze skórą. Były trzy mozliwe powody : hormony czyli cos z tarczycą, alergia, albo grzyby.Pani pobrała próbki z e skóry, z ran i strupów które nie wykazały grzybów. Potem pobrała krew by sprawdzic cholesterol- w normie, czyli to nie tarczyca. czyli zapewne alergia. Roxy dostała zastrzyk, krople do oczu, 2 rodzaje kropli do uszu, szampon którym mamy ja kapać dwa razy w tygodniu(tragedie, ale gdzie??), tabletki, do tego dwać tran rybny w tabletkach, no i oliwe z oliwek do jedzenia, do tego super diete "cud"-jak to mawia mój tata, dla alergików gdzie ma wymienione czego nie moze, a co moze jeść i taką "przeczyszczajacą" organizm. Śmiejemy sie w domu, że ten pies po kazdym cos ma :evil_lol: - po bracie odziedziczyła alergie i złośliwosć:mad: . Jak wróciliśmy do domu, a brata nie było to sie śmialiśmy, że ta dieta mogła by być dla brata, bo na kartce pisze "dla pacjentów z alergią" - ani słowa, o zwierzętach. Ten przychodzi do domu, a My, ze mamy dla niego nową diete. Ten czyta, czyta a tam pisze ze nie moze jesć cebuli, pory, wieprzowiny, kaszy, makaronu, kości tylko ryż, warzywa i białe mięso:evil_lol: Ale miał mine:evil_lol: A tak wracajac do Roxy, to nie wiem czy ja zgłaszać do opola, bo nie wiem ile będzia trwała ta kuracja na tą skóre i nie wiem czy to sie opłaca zgłaszać:shake:
-
Taka mini Roxankowa sesja ;) [URL="http://img340.imageshack.us/my.php?image=p3130099no3.jpg"][IMG]http://img340.imageshack.us/img340/9100/p3130099no3.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img412.imageshack.us/my.php?image=p3130103ce5.jpg"][IMG]http://img412.imageshack.us/img412/7677/p3130103ce5.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img294.imageshack.us/my.php?image=p3130104fx9.jpg"][IMG]http://img294.imageshack.us/img294/2200/p3130104fx9.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://img154.imageshack.us/my.php?image=p3130110ei0.jpg][IMG]http://img154.imageshack.us/img154/4042/p3130110ei0.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img143.imageshack.us/my.php?image=p3130111nk1.jpg][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/8553/p3130111nk1.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://img154.imageshack.us/my.php?image=p3130112zq2.jpg][IMG]http://img154.imageshack.us/img154/9291/p3130112zq2.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img86.imageshack.us/my.php?image=p3130114kh3.jpg][IMG]http://img86.imageshack.us/img86/3435/p3130114kh3.th.jpg[/IMG][/URL]