Jump to content
Dogomania

Klaudia

Members
  • Posts

    61
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Klaudia

  1. :D Hania tez już mnie uspokoiła, że to normalne :oops: Taką miałam nadzieje, ale wolałam zapytać, nigdy nie miałam do czynienia z psimi chłopcami :lol: Mimo wszystko na kontroli uszek nie omieszkam spytać weta :)
  2. sprytko, miesiąc minie jak z bicza strzelił :D A słuchajcie, jak wygląda przepuklina? jestem trochę zaniepokojona, dzisiaj zauważyłam u Tarana zgrubienie, które tworzy się w pewnym miejscu na siusiaczku? :oops: dokładnie w miejscu tego przewodu, robi się on wówczas taki twardszy i w jednym miejscu robi się gulka :oops: :oops: :oops: przepraszam to trochę kłopotliwa sytuacja, może tak psy mają jak dojrzewają, a ja niepotrzebnie się martwię? w domu miałam kiedyś suczkę więc nie wiem :oops: to zgrubienie i stwardnienie jest a za jakiś czas znika, rano myślałam, że to dlatego że chce mu sie siusiu, bo po spacerze zniknęło, ale teraz znowu jest :roll:
  3. :D Układa nam się z Tarankiem coraz lepiej, coraz lepiej się rozumiemy :) Zaczyna rozumieć, że nie wolno skakać na mnie i widzę, że sam się kontroluje, nawet jak zdarzy mu się podskoczyć to stara się nie pacnąć mnie łapami (dwie kurtki poszły już do czyszczenia :wink: ). Na razie staram się mu za dużo nie kłaść do głowy, chcę aby nabrał jeszcze pewności siebie i takiej szczenięcej radości i swobody, której mu brakuje. Mam tylko nadzieję, że nie obróci się to przeciwko mnie :wink: Ale czasami sprawia wrażenie takiego zamyślonego wręcz zasmuconego, naprawdę, zwija się wtedy na swoim posłanku, wyciąga mordkę i tylko wodzi cielęcymi oczkami, wówczas nawet pieszczotliwe przemawianie nie chce pobudzić ogonka do merdania :( zazwyczaj jednak udaje mi się go jakoś rozruszać i rozbawić. Na spacerach mogę go swobodnie spuszczać ze smyczy, pięknie się pilnuje, ale tylko w miejscach spokojnych typu park. W samym mieście jest nadal przestraszony, dużo ludzi, samochody, to go przeraża. Z kotami jest prawie dobrze, już ich nie goni, czasami jak kot bzikuje i za szybko biega, Taran pobiegnie za nim, ale tylko go powącha, zamerda ogonkiem i zostawia w spokoju. Starsza kotka przestała nawet chyczeć na biednego pieseczka :wink: Najbardziej cykorzy królik, absolutnie się po nim tego nie spodziewałam, bo to znany "upierdliwy" podgryzacz koteczków, z młodszym kocurkiem potrafią się nieźle prać, a kotka w ogóle unika rozbójnika. Więc tenże właśnie wojowniczy król na widok wielkiego czarnego potwora zmyka ile sił w małych nóżkach :lol: Najzabawniejszy widok to króliczek skaradający się do śpiącego psa, by powąchać choć koniuszek ogona wielkiego zwierza :lol: (przy czym dokładnie wypatrzy kiedy pies ma na pewno zamknięte oczy, jak ma otwarte to nie podejdzie :) )A stosunek psa do królika? zazwyczaj ma minę wielce zdziwioną, cóż to za małe "coś" skacze po podłodze, przeważnie swoje zdziwienie kwituje merdaniem ogonka, stąd wnioskuje, że jest "dobrze" i szansa na "bardzo dobrze". Niech tylko cała ferajna przejdzie dobrze jednym zapachem :) Dziś Taran wywinął mi niezły numer... wczoraj wieczorem wykąpaliśmy w końcu budrysa, bo śmierdział przeokrutnie i dziś rano z pachnącym i błyszczącym psem wyszłam na spacerek. Poszliśmy w ciche miejsce tak by mógł troszkę pobiegać, w pewnym momencie straciłam go z oczu, wleciał za jakieś krzewy, ponieważ nie wychodził na wołanie, poszłam go poszukać... moim oczom ukazał się widok OPŁAKANY!!! Myślałam, że zamorduje gada :evil: wytarzał się w jakiejś qpie :lmaa: Nawet nie wiedziałam za bardzo jak go wziąć na smycz :placz: znalazłam resztki śniegu tak żeby zrubsza oczyścić i polecieliśmy do domu prosto .... do wanny :roll: Trochę się martwię bo zrobił na dworzu tylko siusiu, a teraz musi wytrzymać z qpką aż wyschnie, ale jakby co to wyskoczymy szybko przed dom :roll: W weekend zobaczymy jak Taranek zareaguje na autobus, pojedziemy przedstawić go teściom :) gdzie będzie zostawał w razie naszych jakichkolwiek dłuższych wyjazdów. Jeszcze tylko kupimy kaganiec. Mam nadzieje że poprawi się pogoda, bo na razie cały czas pada i spacery nie są zbyt przyjemne :-? nie można nawet za bardzo pobiegać, jest tak mokro. A Taranek lubi biegać :D czasami dostaje takiego speeda i zaczyna tak szaleć, że aż strach stanąć mu na drodze :) Co do uszek, to trudno mi coś powiedzieć :roll: dzisiejszą kąpielą mogłam mu troszkę zaszkodzić, nie wiem czy woda nie poleciala troszkę do uszu.. wczoraj kąpaliśmy go we dwójkę to było delikatniej, a dzisiaj nie dość że sama musiałam go utrzymać w wannie, to jeszcze musiałam dokładnie wymyć z mordki qpe :-? No ale systematycznie ładujemy do uszek maść i mam nadzieje, że będzie dobrze :roll: Uff.. się rozpisałam :) Podsumowując, powoli powoli, wychodzimy na prostą, na szczęście nie mam teraz za dużo pracy i jestem większość czasu w domu :) a ubaw z tym zwierzyńcem mam nieziemski, obserwowanie ich jest bardziej interesujące niż jakikolwiek program w tv :lol: Pozdrawiamy serdecznie całą futrzastą ekipą :D :D :D
  4. [quote name='puz']Wyjdzie z tego dziwi mnie brak wscieklizny, Puz tez miał czarne ucho i dostalismy takie krople na bazie ziół na S i przeszło od razu nie wrcaja zapalnnia ucha[/quote] Puz, mnie, po tym co widziałam w tej "hodowli" , prawdopodobnie mało rzeczy by zdziwiło :-?
  5. [quote name='bea100'][quote name='Klaudia']...Wczoraj byliśmy u weta, Taranek ma dość poważne zapalenie uszek :( Dostaliśmy maść, na razie obejdzie się bez kłucia, mam nadzieje, że pomoże :-? ...[/quote] Jak poważne? Czy wet wziął wymaz do przebadania? Jaką maść dostaliście?[/quote] Wymazu nie było, uszy całe zaklejone na czarno, przedawniona sprawa :-? Dostaliśy Oridermyl.
  6. [quote]Ja wiem, ja wiem :D Kaszankę na pewno wrąbał...królik :lol: [/quote] :lol: [quote name='puz']HAHA dobry chłopak, co do kaszanki ostatnio Bohun sprzatnał taka ze stołu w kuchni miała byc do wyrzucenia bo stara on ja wmucił 4 laski , a najsmieszniejsze jest to ze ona była wyciagnieta z zamrazalnika :lol:[/quote] A myślałam, że tylko mój taki urwis :wink: Wczoraj byliśmy u weta, Taranek ma dość poważne zapalenie uszek :( Dostaliśmy maść, na razie obejdzie się bez kłucia, mam nadzieje, że pomoże :-? Jak tylko wyzdrowieje, uzupełniamy szczepienie o wścieklizne.. :roll:
  7. Przed chwilką skończyłam odkurzać pokój i udałam się z odkurzaczem do kuchni..... nie wiem, może ktoś z Was pomoże mi rozwikłać tajemnicę zaginionej kaszanki, którą miałam zjeść na obiad? a po której zostały nieliczne okruszki na ziemi :roll: :niedowia: ide do sklepu :evil:
  8. [quote name='sprytka']Hej Klaudio! I jak tam Twoj Taranek spedzil te 8 godzin sam w domu? Bardzo jestem ciekawa....? :lol: Jak przeszedl taki chrzest bojowy?[/quote] Własnie przyleciałam żeby się pochwalić :megagrin: Zrobiłam jak zamierzałam, rano mój budrysek nie dostał nic do jedzenia i był na godzinnym spacerku, gdzie załatwił wszystko co możliwe :lol: Efekt? rewelacja! w domku ani sioosioo ani qpki :D zaraz z nim poleciałam na trawniczek gdzie wszystko pięknie zostawił, za co został sowicie nagrodzony :) teraz pałaszuje aż mu się uszka trzęsą. Ależ jestem szczęśliwa :megagrin: O fakcie iż pies był sam świadczą jedynie złota plama na czarnej pupie Taranka... z rozgryzionego długopisu ma się rozumieć :lol: oraz rozwalone po całej kuchni rachunki, wizytówki i inne niepotrzebne rzeczy trzymane przez pańcię w koszyczku w przedpokoju 8) Wygląda na to że nam się udało! :D Choć wiem że wpadki mogą się zdarzyć :roll: Pozdrawiam Was :)
  9. [quote]Od momentu wychodzenia za każde siusiu i kupę zrobioną na spacerze dostawał nagrodę smakołyk, za zrobione w domu oczywiście nic![/quote] Tą metodę stosujemy, gdy załatwi sie na dworzu chwalę go i daję smakołyk, ale za qpke w domu musze go troszkę skarcić, inaczej skacze jak szalony sie cieszy. [quote]Myślę, że Twój piesek do tej pory miał możliwość dowolnego poruszania się na dworzu i załatwiania swoich potrzeb wszędzie, mogło tak być? [/quote] Jak najbardziej, Taran mieszkał na dworzu w kojcu i tam też się załatwiał :roll: [quote]Kochanie1 Czy jesteś w stanie pwychodzić z psem co 2 godz? Ja wyjechałam na wieś i 2 tygodnie wychodziłam co 2 godz dień i noc. [/quote] Dzsiaj jestem w domu więc go poobserwuję i będę wychodzić częściej, jednak jutro idę do pracy, więc Taran zostanie sam na 8h. Postanowiłam że po 1) nie dostanie rano jeść, tylko raz popołudniu. Załatwia się jakieś 3-4h po jedzeniu. Po 2) rano wstanę wcześniej i pójdziemy na godzinny spacer, a nie tak jak ostatnio półgodzinny. Co do metody kolczatkowej do kotów, to myślę że aż tak drastyczne posunięcia nie są konieczne. To nie jest tak, że Taran za każdym razem rzuca się na nie z furią. Jeśli mijają się np w drzwiach jest ok. Ale jeśli pies leży spokojnie, a kot w obawie przed nim zamiast przejśc normalnie zaczyna się skradać, to pies robi się czujny, a wtedy wystarczy małe HYC kotka na łóżko i pies go pogoni. Nie daj Bóg Taran obgryza w tym czasie kosteczkę, efekt czujności jest wzmożony :roll: Próbuję głaskać jednocześnie Tarana i koty, dawać mu nagrodę. Jeśli jednak rzuca się na kota, grożę mu paluchem przed nosem i mówię głośno NIE WOLNO. Zobaczymy za jakiś czas, czy będą postępy :roll:
  10. Puz- nie chcę wypowiadać się na temat miejsca, z którego wzięłam Tarana :-? Moim zdaniem pies z hodowli (z dobrą opinią) powinien znać przynajmniej życie codzienne, a nie zachowywać sie jak dzikus. Jego zachowanie jest zupełnie naturalne biorąc pod uwagę fakt, że przez ostatni czas był izolowany :( Psów ma się tyle na ile ma się warunki... Echh.. mam tylko nadzieje, że Taranek dojdzie do siebie :roll: On nie wie, że spacer służy załatwianiu potrzeb, skoro przez znaczną część swojego życia mógł się załatwiać w swoim kojcu :roll: Cieszę się, że mogłam dać mu ciepły kąt, wierzę, że jeszcze "będą z niego ludzie" :wink: Sabino1- wiem, że nie mogę się denerwować, ale czasami jest ciężko, zupełnie nie wiem jak mam mu pokazać, że kotków nie wolno gonić, one są strasznie zestresowane, zupełnie nie wiedzą o co chodzi, były przyjaźnie nastawione, ale on kłapie zębami :( Nie wiem czy rozumie, że trzeba załatwiać się na dworzu, gdy wyprowadzam go zaraz po tym jak załatwi się w domu :roll: On jest stary koń a ma zachowania jak 4 miesięczny psiak, poprostu nauka od podstaw :( Z tymże szczeniaka możesz wziąć na ręce i zanieść żeby mu coś pokazać czy wystawić na dwór a to jest wielki klops (taki klops robi też większą qpkę niż szczeniak) :roll: Wszędzie chodzę ze smakołykami, dostaje je praktycznie za wszystko, za to że podejdzie, za to że zamerda ogonem... ale jak rzuca się na kota to nie mogę nie podnieść głosu :cry: Jeżeli macie dla mnie jakieś rady, to wysłucham. Nawet liczę na to, że mi coś podpowiecie. Dzięki za wsparcie :) Pozdrawiam :)
  11. :D Taran czuje się coraz bardziej Panem na włościach, oj moje kotki nie mają lekko :roll: Za to na dworzu zamienia się w płochliwego szczeniaczka :( przerażają go wszystkie dźwięki, a nowe zapachy świdrują w nosku :roll: pracujemy nad poprawą pewności siebie.. Na początku mieliśmy sporawe problemy ze schodami, jednak nauka wchodzenia i schodzenia trwała zaledwie jeden dzień (czego się nie zrobi dla przysmaczku :wink: ) O dziwo smycz nie stanowi żadnego problemu, Taran zupełnie nie ciągnie, a nawet da się namówić na chodzenie blisko nogi.. generalnie nie jest źle, choć jest nad czym popracować :roll: Może trzeba będzie pomyśleć, dla dobra nerwów psa i moich, o profesjonalnej pomocy w chowaniu nieokiełznanego Tarana :) ------------------------ Najgorsza przygoda z dzisiejszego dnia: [u]dla Tarana:[/u] Nieznośny sąsiad barrrrdzo głośno zaczął trzepać dywan, podczas popołudniowej przechadzki piesia, który momentalnie zamienił się w dzikiego, spłoszonego rumaka :o (ledwo dotarliśmy do domu) [u]dla mnie:[/u] dwa razy zafajdana podłoga (żeby w jednym miejscu) i w związku z tym jej kilkukrotne szorowanie domestosem w celu usunięcia niepożądanej woni :-? (kto powiedział że spacer jest po to aby załatwiać swoje potrzeby?) Pozdrawiamy!
  12. Dziękujemy za komplementy :oops: Dziś po wieczornym spacerku opowiem jak nam się razem wiedzie :) Jeżeli w ogóle uda mi się wyciągnąć Taranka na dwór, właśnie z rozmarzeniem w oczach wcina wędzoną kość :lol: Kochany jest :iloveyou:
  13. W samochodzie [url]http://upload.miau.pl/1/5833.jpg[/url] Przystanek w czasie podróży [url]http://upload.miau.pl/1/5832.jpg[/url] Czarny Taran :wink: [url]http://upload.miau.pl/1/5830.jpg[/url] Poznaje nowe kąty [url]http://upload.miau.pl/1/5831.jpg[/url]
  14. Uff.. jesteśmy w domku :D Zamieszkał u mnie ciemnopyszczny, 8 miesięczny Taran :) Podróż minęła jako tako :wink: Czasami śpiąco, czasami wierzgająco, ale daliśmy rade 8) Psiak musi się teraz odstresować, dzisiaj spotkało go wiele niezrozumiałych rzeczy: nowi ludzie, obroża i smycz, samochód, schody wysoookie a w domu dwa koty (z jednym-Ozzikiem już sztama:) ) Jutro postaram się wrzucić fotki, bo dzisiaj coś mi nie wychodzi.
  15. Szukałam, szukałam i zdaje się że jutro zamieszka ze mną gończy:)
  16. Jutro późnym wieczorem, razem z gończym co się Taran zowie, będę już w domu... :D
  17. [quote name='sprytka']A tak z innej beczki Klaudio, czy w ogole kiedys mialas psa? Czy to twoj pierwszy raz? :lol: Daj znac jak postępy![/quote] Wychowywałam się z sunią rottweilerką, miała na imię Baja, gdy miała 11 lat musieliśmy ją uśpić, miała jakiś paskudny nowotwór :( to było już 8 lat temu, od tamtej pory cały czas czekałam na najbardziej sprzyjający moment aby adoptować psa... (zawsze mówiłam, że wezmę rottwailera, ale nie czuję się na siłach aby wychowywać tak charakternego psa, moja mama miała do naszej suni mocną rękę, a przecież pies musi wiedzieć kto jest przewodnikiem stada) Co do gończego, jestem na etapie organizowania transportu z Wawy do Gdyni.. zobaczymy..
  18. [quote name='bea100']Szkoda Klaudio, że nie chcesz wysłuchać i zrozumieć co Mmbbaj chce Ci przekazać ( w trosce i w dobrej wierze, jak zrozumiałam 8) )[/quote] Ależ rozumiem, tylko ten przedostatni post mmbbaj był niezbyt miły, mimo pewnie najszczerszych dobrych chęci :) ale już wszystko okej :) Zobaczymy jak się wszystko ułoży, ale być może przygarnę 8miesięcznego gończego :)
  19. [quote name='mmbbaj']napisałaś Klaudio, że w kwietniu wychodzisz za mąż więc taka była moja sugestia, żebyś właśnie na nim skupiła się "na początek".[/quote] Na ślubie i owszem skupiam się, jednak pisałaś wcześniej o skupieniu się na małżeństwie, na którym również zamierzam się skupić i nie uważam aby pies miał mi przeszkodzić. Teraz jedyna szansa bym mogła poświęcić czas szczenięciu, bo przecież nie wtedy kiedy znajdę pracę i nie będzie mnie w domu 8h, wówczas mogę zapomnieć o psie.. Co do kotów i królika, to również jest argument "za" świadczy o tym iż potrafię pogodzić obowiązki dnia codziennego z obowiązkami związanymi z zwierzakami w moim domu :roll: Jeśli chodzi o szczęście psa- radość z obcowania ze zwierzakami jest PONAD wszystkimi obowiązkami wiążącymi się z opieką nad nimi... i z pewnością biorę ich szczęście pod uwagę, gdyż radość i zadowolenie z życia moich zwierzaków jest moją radością.. Może to jest pokrętne, ale piszę to co czuję, z pewnością nie chcę skrzywdzić żadnego stworzenia. Rozmawiałam z hodowcą, który ma gończego do oddania, i nie wyraził najmniejszego niepokoju tym iż pies miałby mieszkać w bloku, czy że miałby w przyszłości zostawać sam w domu. Pytasz co gdy nam sie nie uda żyć pod psa, nie mogę teraz przysiądz, że wszysto od poczatku będzie super, ale mogę przysiądz że zrobię wszystko w mojej mocy aby tak było :roll: [size=1]Dziękuję tym, którzy mi zaufali :oops: [/size]
  20. dzieki puz, pisze na gg do hani :)
  21. ok, czekam..
  22. hej :) nic nie mam na pm :(
  23. Dziekuję Puz :) Napisałam maila do Hani.. i czekam..
  24. [quote name='mmbbaj'][quote name='Klaudia'] A czy Ogary sa na tyle spokojne, aby wytrzymać 8h samotnie w domu? (...) Beagle miały też ten plus, że nie są olbrzymami i myślę że jedzą mniej niż np Goldeny. (...)Staffordshire bullterier III gr chyba- nie są to psy, że tak to ujmę, w moim typie :) ale jeśli okaże się że faktycznie spełniają postawione przez nas jakieś tam wytyczne, a z tego co zdąrzyłam do tej pory przeczytać to spełniają, to pewnie zdecyduję się mimo iż wygląd mnie nie zachwyca(...) Nic.. szukam i czytam dalej, postanowiłam że nie będę spieszyć sie z wyborem :)[/quote] Ja osobiście żałuję bardzo, że psy niestety nie mają tej szansy i nie mogą same określić kryteriów, które mają spełniać ich potencjalni właściciele! Może podstawowym kryterium, które proponuję Tobie to zastanów się kogo chcesz uszczęśliwić; siebie czy psa? Bo może Ci się nie udać ani jedno.......ani drugie :-? Może na początek skup się na małżeństwie :wink: ?Ono też wymaga i pracy i czasu...[/quote] Twoja wypowiedź nie jest zbyt miła :-? Co do uszczęśliwiania psów, myślę że jest to temat rzeka.. możnaby polemizować kogo chcemy uszczęśliwić wożąc psa na wystawę. Co do skupianiu się na małżeństwie, nie wiem o co Ci chodzi, nie uważam aby pies miał czemukolwiek zaszkodzić, pies przeszkodą w małżeństwie brzmi jak absurd... choćby wspólne spacery bardzo łączą :roll: I ciężko mi uwierzyć, że wszyscy właściciele psów nie pracują i cały czas siedzą z pupilami w domu. Zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem, że nie każda rasa jest dla każdego, gdybym nie zdawała sobie z tego sprawy, kupiłabym rottweilera (miałam kiedyś i mam sentyment) zdaję sobie jednak sprawę że mogę nie być w stanie wychować prawidłowo takiego psa. Uważam, że Twój post jest krzywdzący, zupełnie jakbym była osobą nie zdającą sobie sprawy z konsekwencji przygarnięcia psa :( Nie jestem himeryczką chcącą zaspokoić swoje marzenie, by potem się rozmyślić. Kocham zwierzęta, chcę dla nich jak najlepiej. Ich obecność w moim domu wiąże się z wieloma wyrzeczeniami z mojej strony, ale może też się wiązać z pewnymi wyrzeczeniami z ich strony. Myślę że spokojny pies, może spokojnie czekać na swojego opiekuna aż wróci z pracy, by później cieszyć się wspólnym spacerem :roll: Gdyby zakładać kryterium -właściciel psa bezrobotny- wiele psów nie miałoby teraz domów :roll: Wierzę że moje koty i królik są ze mną szczęśliwe... na takie bynajmniej wyglądają :roll:
  25. Witam Z kim mogłabym porozmawiać na temat szczeniąt? dość trudno się tu połapać, ale rozmawiałam już z puz i podobno jest Gama ogar i szczeniaki gończych. Wolałabym kontakt telefoniczny, tak łatwiej zrobić wywiad, niż pisząc. Pozdrawiam Klaudia
×
×
  • Create New...