A ja myslę że troszeczkę chyba przesadzacie ... Dlatego jak najbardziej popieram TUFI .Używanie wielkich słów ... "o braku kultury ...itd" ... naprawdę ... bez przesady. A cóż w tym takiego strasznego ,że np. ktoś po raz 10 ty spotyka się z barierą byc może dla niego finansową... i szuka nadal psa z dobrej hodowli ale w jego zasięgu fiansowym.... Czasem taka frustracja wymusza takie maile...
Poza tym czas jest rzeczą cenną i nie dziwię się ,że niektórzy nie mają ochoty sie rozpisywać .... Brak "dzieńdobry " ...itp no cóż ,... obecne trendy wymuszają taki styl i bynajmniej nie wynika on z braku kultury czy szacunku .... tylko z samego wychowania ale to już zupełnie inna bajka... Rozumiem ,że większość hodowców ma specjalny i bardzo emocjonalny stosunek do swoich piesków ,..... ale prawda jest taka ,że hodowla psów opiera się na relacji "sprzedający-kupujący" i uważam że to hodowca powienien się "gimnastykować" aby uzyskać stosowne informacje o nabywcy .... A zapytanie o cenę to przecież dopiero "gra wstępna" ... wcale nie musi dojść do "mariażu".... Nie chcę żebyście mnie źle zrozumieli,... ale uważam ,że to rola hodowcy (zabieganie o dobrego pana dla swoich szczeniąt). Nie znam hodowcy który prowadziłby hodowlę w celach charytatywnych ... Oczywiście należy sie szanować i cenić ale uwazam że "kultura, szacunek, pewien poziom" najpierw musi być widoczny u Nas hodowców bo to ONI ostatecznie bedą Nas oceniać.... i tworzyć Nam REKLAMĘ ... Niestety jakimi pięknymi słowami nie ubieralibyśmy tego tematu ... to co prawda nie przede wszystkim ale jednak każdy kieruje się również względami ekonomii... ponieważ "profesjonalna hodowla" to spore wydatki i koszty ....
Piszecie tutaj o "producentach" piesków ... A nie uważacie że dla niektórych to krzywdzące .... Nie mam hodowli "kennelowej" więc nie należę do "producentów " ale znam sporo takich hodowli które są doinwestowane a pieski mają w nich lepsze warunki niż w większości hodowli tzw. domowych. Wspomniani hodowcy są profesjonalni, ... posiadają spore doświadczenie ..... a czy to takie straszne i godne nagany za to ,że stanowi to dla nich źródło utrzymania ???
Acha no i może na koniec temat CEN.
A nie uważacie ,że ceny powinny być w jakiejś formie technicznej jawne i takie same dla każdego...Znam wielu hodowców którzy po krótkiej rozmowie telefonicznej potrafią się łatwo zorientować ile klient jest w stanie zapłacić za szczenie i cenę dopasowują do "klienta". Uważam to za bardzo NIEETYCZNE ... Wiadomo że są szczeniaki słabsze i mocniejsze .... czesto różnicuje się je cenowo i ok,.,, ale dlaczego ceny nie sa jawne? Przecież cena jak mniemam , to rzecz drugorzędna ... przecież nie hodujemy dla pieniędzy ...a może jednak TROSZECZKĘ TAK ? Tylko kto sie do tego przyzna ?
W takim razie zrobię to publicznie może pierwszy ja ... Uważam że za czas,...za moje doświadczenie i wiedzę, za piękne psy ,które opuszczeją moją hodowlę należy się godna zapłata... Nie jest to moje źródło utrzymania ,.... mam swoją firmę (utrzymuję się zupełnie z czegoś innego) natomiast uczciwie zarobione pieniądze TO NIC ZŁEGO....
Pozdrawiam :D
Ale może nie rozmawiajmy więcej o pieniądzach ...więc SZAAAAAAAA