-
Posts
227 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BEBE
-
Oj Wojtek-chyba za bardzo sie rozpedzasz.Gen raka piersi jak najbardziej istnieje i powszechna powinna byc wiedza o tym bo jak napisala Flaire to mozna to wykryc jeszcze przed jego wystapieniem. Rowniez nowotwor nerki /bodajze guz williamsa /jest dziedziczny i pewnie kilka innych.A co do wplywu naturalnego zywienia na wystepowanie raka to skad wiesz jak zdegenerowana byla swinka ktorej elementy podajesz swojej suczce.Degeneracja srodowiska naturalnego jest tak zaawansowana ze praktycznie o niczym nie mozna powiedziec ze jest zdrowe a juz napewno bardziej szkodliwe niz w przeszlosci.Wiekszosc zywnosci 'naturalnej'jest mniej lub bardziej toksyczna i trzeba sie z tym pogodzic.A to ,ze w przeszlosci mniej ludzi umieralo na raka -mysle ,ze poprostu byla marna diagnostyka.
-
Upsss.Przepraszam walnelam byka orograficznego.Wybaczcie.
-
Flaire-Dzieki, przekarze to wlascicielce.On jest naprawde kochany ale te jego fanaberie sa na dluzsza mete meczace a czasem i zenujace.
-
Flaire-to taki spory pies w typie ON.Ma ok 3 lata i jest ok 1 roku po zabiegu.
-
Flaire-Ja tez juz serio czy naprawde lpoziom libido tak opada po kastracji.Pies mojej przyjaciolki pomimo kastracji calymi dniami kopuluje ze wszystkim z czym mu sie uda co sprowadza sie do legowiska,poduszek koca itp.I co ciekawe przed zabiegiem tego nie robil.Ale fakt na suczki zobojetnial.
-
Jesli chodzi o zdrowie to napewno wiele argumentow przemawia za kastracja ale z drugiej strony ryzyko zawsze istnieje/ jesli nie choroby prostaty to innego narzadu ,ktorego nie mozna wyciac na zapas/ i nie sadze aby wlasciciele reproduktorow skazywali swe psiaki na ciezka chorobe.Mysle ze opor przed kastrowaniem psa jest wiekszy bo po psie to widac i staje sie taki jakby niekompletny......Moim zdaniem zajwazniejszy jest odpowiedni nadzor i eliminacja mozliwosci pokrycia suczki przez psa. Bo przeciez nawet jesli piesek jest reproduktorem to rowniez trzeba go pilnowac aby nie zrobil czegos 'nadprogramowo'.
-
Eselu-Ja oczywiscie polecam chlopczyka.Chyba w tym watku troche wstecz mozesz sobie troche poczytac na ten temat.Wtedy INA miala taki dylemat jak ty.
-
Aluzja -a jaka jest cena tych trymerow np.zoltego ktorego poleca Flaire?
-
Flaire-popieram cie w 100% co do sposobu zywienia i stosunku do konsumcji kosci.Pewnie dlatego ze Demo uklad pokarmowy ma chyba blizniaczy z Misia i identycznie reaguje na surowizne i kosci.Zreszta moja wet absolutnie zakazala eksperymentow zywieniowych-jemy to co dla nas dobre.Zgadzam sie ze dla innych pieskow i ich wlascicieli. 'dobre' moze oznaczac cos zupelnie innego. Flaire zlitowalabys sie nad nami zziebnietymi i wstawila jakis widoczek. Ponapawamy sie cieplem i sloneczkiem i pieknymi widkoami. INA-To juz nie zarty-gdzie sa foty twojego skarbu???
-
AGA-Ja nie mam jakiegos specjalnego sposobu-poprostu wrzucam lapki do szybkowara i rozgotowuje na galarete /bez szybkowara tez oczywiscie sie da tylko dluzej to trwa no i aromat sie wydobywa.../. Potem usuwam pazury i jakies dluzsze kawalki kosci ktore sie nie rozgotowaly i serwuje po ostygnieciu i zastygnieciu..Przyznam ze jest to dosyc obrzydliwe ale czego sie nie robi dla dobra naszych psiakow. Sluchajcie -mam pytanie jak uaktywnic ikony emocji.U mnie jest na stale no icon i nie potrafie tego zmienic.
-
Coztego-strasznie mi sie podoba ten "terierowy dekalog" Wojtek-jak juz pisalam my nie twierdzimy ze mieso,szpik czy chrzastki sa bezwartosciowe tylko sama kosc jako taka INA-co do galarteki z kurzych nozek to skonsultuj z wetem bo ja malemu Demciowi to dawalam to jak tylko do mnie przybyl /byl starszy od Vigusia mial 3 mies/ i jest to super odzywka /glownie na siersc i stawy/.Mysle ze sama galarte to juz napewno moze.
-
Wojtek gdybysmy wszyscy mieli takie same poglady to byloby strasznie nudno.
-
Cos chyba jest w tych balkonowych donicach bo moj Demcio rowniez tam lokuje swoje skarby.W jego przypadku sa to skarpetki mojego synka ,ktorych wykradanie nalezy do ulubionych sportow Demcia. Co do kosci to sie nie przekonam zwlaszcza ze weci twierdza ze one nic psu nie daja/oczywiscie poza ogromniasta przyjemnoscia chrupania/.Co innego chrzastki-na te poluje staram sie mu czesto dawac plus galarety wlasnie z korpusow albo nozek kurzych.Na szczesie na spacerze tez raczej nic takiego nie drapnie bo po okresie szczeniecej wszystkozernosci latwo dal sie przekonac ze znaleziska spacerowe to fuj/no chyba ze wysmienita aczkolwiek lekko splesniala bula-tu czasami mieknie/.
-
Wojtek.Co do tych preparowanych zgadzam sie ze sa to swinstwa ale sadze ze skoro moj syn moze raz w tygodniu zjesc chipsy to i Demcio raz w tygodniu ogon.Moj psiak faktycznie dostawal okazjonalnie kosci i moze nie opanowal prawidlowej techniki kosnumpcji.Ale pies ktorego przypadek opisalam dostawal kosci czesto.Jego wlasciciel hoduje erdele od lat ,zawsze ma dwa lub trzy na stanie i psy te z pewnoscia potrafily prwidlowo konsumowac.Natomiast co do kosci wieprzowych to nie dawalam ich nigdy ale'wiem ze moja' weterynarz na wiesc o takim pomysle chybadostalaby zawalu.Nie czuje sie fachowcem w temacie kosci - napewno sa psy zywione w oparciu o BARF i maja sie swietnie. Ale pozostane przy swojej koncepcji zywienia -Acana,nabial z wylaczeniem mleka ,owoce+warzywa,galaretka z kurzych lapek i czasem jakies swinstwo w postaci preparowanego ogona.
-
Fuka-przyznam ze kosc nie zostala zidentywikowana dokladnie/napweno nie byla to taka szpila drobiowa ale odlamek czegos wiekszego/.Wlasciciel dawal swoim psom /ma jeszcze dwie suki/ tylko bezpieczne cielece ale psy sa czasem na ogrodku wiec mogl ktos tam jakies inne swinstwo wrzucic.Mnie ten incydent poprostu utwierdzil wwe wczesniej juz nabytym przekonaniu ze kosci sa niebezpieczne.Szczegolnie ze psy roznie je konsumuja.Moj byly jamnior cieleca kostke mial na dlugo poprostu ja miarowo oszlifowywal zebami natomiat Demo odgryza i lyka odgryzione czesci w tempie ekspresowym.Raz zdarzylo sie ze dostal potwornej biegunki i wykupkiwal cale nie pogryzione kawalki wlasnie kostki cielecej. Absolutnie nie chce nikogo straszyc tylko ewentualnie uwrazliwic ze konsekwencje konsumpcji kosci moga byc choc oczywiscie nie musza.
-
Przepraszam za powyzsze -cos mnie wyrzucilo.Chcialam napisac cos a'propos KOSCI.Moj Demo okazjonalnie dostawal kosci cielece.Chociaz wszyscy weterynarze mi to odradzali bylo mi go zal i nie chcialam aby ominela go taka frajda.Kilku weterynarzy z ktorymi to konsultowalam twierdzili ze to mit ze kosci sa psu potrzebne a sa natomiast bardzo szkodliwe i niebezpieczene szczegolnie dla szczeniakow.Zamiast tego gotowac wywar-galaretke z kurzych lapek.Ja jednak czasami mu kostke dawalam.Jednak przed miesiacem erdel mojego znajomego ,czteroletni super zdrowy i wswietnej kondycji champion malo nie przyplacil konsumpcji kosci swoim zyciem.Kawalek kosci utkwil mu w przewodzie pokarmowym,wymiotowal mial 30 % szans na przezycie.Po operacji/wlasciwie kompletne rozciecie brzucha/ tydzien na kroplowach potem tylko zmiksowana papka w ilosciach aptecznych,Na cale szczescie pies przezyl /kolejny przyklad ze twarde te erdele/ ale schudl 8 kg i caly czas jeszcze dochodzi do siebie i nie moze byc normalnie zywiony.Tak ze ja do wtory za jego wlascicielem stwierdzialam - w moim domu zadnych kosci.Szczegolnie ze nie jest to odosobniony przypadek -na przyklad wielu ludzi stracilo przez kosci swoje jamniki.Pare osob pewnie uzna to za herezje ale ja juz Demciowi kosci nie dam -jest w sumie tyle preparowanych gruzakow -ogony,uszy ze mozna to jakos zastapic ,nie pozbawiajac psa radosci.
-
A'propos ko
-
INA-Nie przejmuj sie.Maluch instynktownie wie co dla niego dobre. Dawaj mu to co lubi /w granicach rozsadku-Demo gdyby mogl wybierac zyl by tylko na bulkach z maslem/ .Jesli to dobra karma to nie ma co sie przejmowac.Ja Puriny nie znam ,nie probowalam ale napewno sa tu jacys zorientowani w tej kwestii Dogomaniacy.A Acane jesli mu nie sluzy przemycisz po troszeczku w innej karmie jak bedzie starszy i sie nie zmarnuje.Ja oprocz Acany tak jak juz pisalam moge osobiscie polecic ci Royala.Zrezygnowalam tylko dla tego ze nie widzialam roznicy w kondycji psa a roznica w cenie byla duza i bardzo duzo pochlebnych opinii.Ale kazdy psiak jest inny i wcale nie musi byc dobra akurat dla Vigusia.
-
SZCZĘŚLIWA POSIADACZKA TERRIERA IRLANDZKIEGO !!!!!!!!!!!!!!!
BEBE replied to RITKA's topic in Terier irlandzki
Fuka-Jak widac i ja moge sie pochwalic moimi sukcesami wychowawczymi.W szczeniectwie Demo zzeral wszystko-trzeba go bylo strasznie pilnowac,przez jakis czas chodzil w materialowym kagancu. Ale teraz wystarczy krotkie fuj i po sprawie.Ostatnio mialam smieszny przypadek .Demo jest wielbicielem owocow ajuzszczegolnie czerscni,porzeczek wiec gdy znalazl na spacerze jakies czerwone jagodki to onatychmiast napchal sobie tego do paszczy ale jak powiedzialam fuj poprostu energicznie i z impetem je wyplul.Wygladalo to komicznie a towarzyszacy mi psiarze byli zdumieni jego postawa. -
SZCZĘŚLIWA POSIADACZKA TERRIERA IRLANDZKIEGO !!!!!!!!!!!!!!!
BEBE replied to RITKA's topic in Terier irlandzki
Fuka-Demo na szczescie tez nie gryzie ani specjalnej krzywdy nie robi.Dokladnie tak jak Fuka przewraca na grzbiet ,przydusza do gleby i zpotwornym warczeniem trzyma zeby przy gardle do czasu az go nie zdejme z ofiary i nieopiep......Wtedy zmienia sie w spanielka ,uszy po sobie ,wzrok zraniony -wcielenie nieinnosci.Chociaz niektorzy wlasciciele roznie na takie akcje reaguja.Ostatnio wlascicielka setera irlandzkiego obawiala sie czy Demo go nie polamal.Ja oczywiscie staram sie ograniczac mozliwos takich akcji .Gdy spuszczam go ze smyczy mam oczy dookola glowy ale czasem zdarzaja sie wpadki.Trser powiedzial ze musi byc spuszczany ze smyczy przy innych psach /oczywiscie w granicach rozsadku/ a poniewaz nie gryzie to jest to poprostu'naturalny etap rozwoju-ustalanie pozycji'.Ale wlasciciele gnebionych psow chyba nie sa usatysfakcjonowani takim wytlumaczeniem.Aby do wiosny. -
SZCZĘŚLIWA POSIADACZKA TERRIERA IRLANDZKIEGO !!!!!!!!!!!!!!!
BEBE replied to RITKA's topic in Terier irlandzki
Wojtek-masz w 100 % racje-spory klopot ale jaki kochany...... Od wrzesnia mial chodzic na szkolenie ale jak trener zobaczyl co odstawil 'na dzien dobry' to przeniosl go na kwiecien bo mial juz w tej grupie dwoch takich rozrabiakow i stwierdzil ze trzeci rozlozy zajecia.Tak ze w kwietniu pewnie zaczniemy a pan trener zadba by nie bylo w grupie zbyt wielu dominatorow.A jesli chodzi o mojego zboja -to zyczybly sobie pewnie same piekne suczki bo rywali nie toleruje.Jak bedzie zobaczymy. -
SZCZĘŚLIWA POSIADACZKA TERRIERA IRLANDZKIEGO !!!!!!!!!!!!!!!
BEBE replied to RITKA's topic in Terier irlandzki
Fuka-Demo byl u mnie od 12 tygodnia.Zaraz po kwarantannie wychodzil do pobliskiego parku i mial non-stop kontakty z psami .Rowniez gromadka erdeli /znajomy hodowca mial wtedy trzy-dorosla para i szczeniak 2 mies starszy od Demo/.Wtedy wszystko bylko ok.Uwazal sie za czlonka erdelowego stada,znal swoje miejsce iz kazdym psem chcial sie bawic i bawil do upadlego.Nieraz zostal 'wgnieciony w trawnik' i zdominowany.Az tu nagle gdy skonczyl 8 mies 'wgniotl w glebe 'swojego kolege ,bokserka w swoim wieku.I chyba wtedy poznal swoje mozliwosci i to mu sie spodobalo bo bokser zachal sie go bac.I tak najpierw lomotal tylko mlode psy a w miare jak rosl zakres jego mozliwosci sie poszerzal az do obecnego stanu.On zna swoje ograniczenia i sam z siebie nie atakuje np.bullmastifa czy rottwailera ale co poniektore amstafy owszem. Generalnie dobrze ocenia sytuacje i gdy zaatakuje to skutecznie.Nie robi tego z malymi pieskami ale bardzo czesto z wiekszymi od siebie. Masz duze doswiadczenie z erdelami -mialas moze kontakt z takim egzemplarzem.Zaznaczam ze w domu zero dominacji,mozna z nim robic wszystko ,jest kochany,delikatny,cierpliwy do dzieci i strasznie przylepny. -
SZCZĘŚLIWA POSIADACZKA TERRIERA IRLANDZKIEGO !!!!!!!!!!!!!!!
BEBE replied to RITKA's topic in Terier irlandzki
Fuka-w nawiazaniu do groznych erdeli mam pytanie czy synek Fuki tez jest bardzo dominujacy wzgledem innych samcow. -
SZCZĘŚLIWA POSIADACZKA TERRIERA IRLANDZKIEGO !!!!!!!!!!!!!!!
BEBE replied to RITKA's topic in Terier irlandzki
To co napisala Fuka o s'swoim wnuczku'dokladnie odpowiada zachowaniu mojego Demcia/nawet wiek sie zgadza demo ma 16 mies/.Ludzi kocha bardzo ale gdy wyczuje moja niepwnosc wobec kogos natychmiast-postwa obronna ,rowniez 'nienormalne' zachowania ludzi /gniewne podniesione glosy,dzinwe gesty/spotkanych na spacerze ludzi sprawiaja ze robi sie grozny i ludzie tak go odbieraja. No a z innymi samcami.......Pisalam juz o tym duzo/to temat rzeka/ .To poprostu chodzaca dominacja -prawie wszytkie psy sie go boja a ich wlasciciele znajac mojego pieszczoszka ,na jego widok zmieniaja kierunki spaceru badz czmychaja z parku.W zasadzie on akceptuje tylko maluszki i kilka psow o takim jak on temperamencie. -
INA-Przykro mi ze polecana m.in.przezemnie Acana nie sluzy Vigusiowi.Ale musze ci powiedziec ze tak jak juz pisalam na poczatku karmilam go Royalem a potem stopniowo domieszywalam Acane Largre i zadnego problemu nie bylo.A moj Demo ma wyjatkowo wrazliwy uklad pokarmowy i bardzo wiele rzeczy mu nie sluzy.Mysle ze Acana ci sie nie zmarnuje ,najwyzej za jakis czas bedziesz dodawac troche do innej karmy.Niestety tak juz jest ze na poczatku trzeba troche poeksperymentowac-Demo mial biegunku po Eucanubie.No i musisz sprawdzic czy napewno nie poczestowal sie czyms ' niedozwolonym' i stad to rozwolnienie.A to ze woli domowe i ma juz swoje preferencje to mysle normalne.Demo na poczatku rzucal sie na wszystko a potem jak sie zrientowal ze Pancia ze skory wychodzi zeby mu dogodzic i jedzonka jest zawsze wbrod to zaczal grymasic.