Jump to content
Dogomania

Guciek

Members
  • Posts

    3468
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Guciek

  1. Na policje i do TOZU!!!!!!!!!! edit: to ogłoszenie to idiotyczny żart!! :angryy: dzwoniłam bo az mi nerwy poszły. Okazało się, że ktoś sobie jaja robił i podał ten nr. A tak naprawde to ten pan nie ma zadnego AST
  2. [url]http://amstaff.civ.pl/forum/viewtopic.php?t=5285[/url] Oj jednak mamy szczeniaki... i to nawet sporo :( :(
  3. Nie mówie, ze odpowiedzialny. Tego nie napisałam. Ale chyba lepiej, ze sie pyta niż miała by psa przynieść i kompletnie nic o niej nie wiedziec.... ;-) Ja jak miałam miec labka tez nic prawie o nich nie wiedziałam-ale nie ja o rasie decydowalam. Wiec sie spytalam na jednej z list dyskusyjnych jak sie szkoli laba bo niby doswiadczeie szkoleniowe mam ale laba nigdy nie miałam. I zostałam od razu zjechana... "Psa kupujesz i nic nie wiesz?!" zostałam tez zjechana za to ze chce psa bez papierow. A mozna bylo grzecznie ;-) pysia06 PROSZĘ ZOSTAŃ NA DGM!
  4. No to chyba zdecydowała się na rase i zadaje pytania, zeby sie dowiedziec... co nie??? :roll:
  5. pysia, nie ze nie chcemy. ale tu sie czesto pojawiaja osoby, ktore chca kupic psa bez papierow. a jesli potrzebujesz info o ON-zapraszam na moje gg 8690319 z checią pogadam
  6. No właśnie sęk w tym, ze pies urodzil sie na poczatku wakacji a u tej rodziny w wakacje jest MNÓSTWO ludzi, głównie młodziezy w wieku 14-19 lat. I pies sie z nami bawil, łaził za nami. Aż do czasu :/ Teraz mi sie przypomniało, że jak pies na kogoś szczeknął to właścicielka dawała mu smakołyk żeby odwrócić jego uwagę. Może on sobie to skojazyl agresja=nagroda ?
  7. Jacęk, dzięki za posta. Niestety punkt nr 1. (kastracja) odpada-właściciele sie nie zgodzą ("jak tak można" "nie mamy pieniędzy" ) Reszte przestudiuje dziś wieczorkiem :)
  8. a mi dzis prenumerata przyszła. Na której str jest ta Diuna? :eviltong:
  9. Nie wiem czy ma jakies zmiany w mózgu-i wątpie żeby dało sie na to zaradzić. Bawić on sie nie chce na 100%. Jak tylko widzi człowieka to szczerzy kły, rzuca się. Bywa, że jak jest puszczony luzem daleko od drogi i tylko zobaczy, że ktoś idzie to biegnie jak wściekły i próbuje ugryźć. Wygląda to tak, że pies DOSKAKUJE do ciebie z każdej możliwej strony, można by rzec, że kręci się wkółko a ty z nim, żeby cię nie dziabnął. Już miałam przyjemność poczuć jego zęby. On pokojowo nastawiony jest tylko do rodziny i jednego psa, z którym luzem biega od szczeniaka... Aaa dodam jeszcze, że jak pies jest na smyczy i ktoś koło niego przechodzi to on sie na tej smyczy rzuca i próbuje wyrwać-przy tym okropnie szczeka, warczy, pokazuje kły i taki ostry gardłowy dzwięk wydaje-aż mi krew mrozi w żyłach....
  10. Podnosze psiaka, za daleko spadł! Na 7 strone?!
  11. Red, co tam słychać u Łatki? Jak się jej łapka miewa?
  12. No, miałyście mnie dziewczyny powiadomić i żadna nie dała cynku :tongue: [img]http://www.fantasyforever.prox-net.pl/schronisko/zdjecia/amstaff.jpg[/img] [img]http://www.fantasyforever.prox-net.pl/schronisko/zdjecia/amstaff2.jpg[/img] [img]http://www.fantasyforever.prox-net.pl/schronisko/zdjecia/amstaff3.jpg[/img] [img]http://www.fantasyforever.prox-net.pl/schronisko/zdjecia/amstaff4.jpg[/img] [img]http://www.fantasyforever.prox-net.pl/schronisko/zdjecia/amstaff5.jpg[/img] Przepiękny pręgowany z białym mix amstaffa. Do schroniska w Radomiu trafił 14.02.2005r z interwencji-został przywieziony z ul.Langiewicza. Niedługo w walentynkowy dzień minie ROK odkąd pies jest w schronisku! Pies jest odrobaczony i zaszczepiony p.wściekliźnie. W schronisku nie ma imienia-jest zwykłym numerkiem 146 z boksu dla psów agresywnych.... Jest sam w boksie. Nie wiem jak reaguje na inne psy. Na ludzi merda ogonkiem i daje się głaskac przez siatkę. Gdy zobaczy kogoś na terenie schroniska, siada przy furtce boksu, krzyżuje przednie łapki i wypatruje...wypatruje swojego Pana. Może to będziesz Ty? Paker (imię wymyślone przez wolontariuszy) w schronisku jest od 02.09.2005r. To przepiękny jasny pręgowany pies. Jego imię pochodzi od wyglądu-pies jest potężnie zbudowany. Nadaje się tylko dla silnego i znającego się na rasie właściciela. Kiedy ktoś podchodzi do jego boksu zaczyna trochę szczekać, jednak po chwili przestaje i jest naprawdę przyjazny. Ma ok 2.5 roku. Był odrobaczany i szczepiony przeciw wściekliźnie. Do schroniska trafił z interwencji z lasów Rajec. Być może szuka go właściciel?!W schronisku prosimy pytac o mieszańca amstaffa i pitbulla z boksu nr 26 na kwarantannie, numer psiaka to 399. [img]http://www.fantasyforever.prox-net.pl/schronisko/zdjecia/ast_paker.jpg[/img] [img]http://www.fantasyforever.prox-net.pl/schronisko/zdjecia/ast_paker2.jpg[/img] [img]http://www.fantasyforever.prox-net.pl/schronisko/zdjecia/ast_paker3.jpg[/img]
  13. Hej. Od razu mowie, ze korzystalam z wyszukiwarki, ale to co znalazłam nie bardzo mi pasowało, wiec pytam w nowym temacie. Mam nadzieje, ze pomozecie. Otoz sprawa ma sie tak. Moja kolezanka mieszka na wsi, maja spore podworko a na nim 4 psy w boksach i 2 wolnobiegające. A w sumie teraz to juz tylko 1 bo drugi jest uwiązany.... Łatek to piekny, mlody pies. Urodzil sie w lipcu 2005. Jego matka to nieduza do pół łydki ŁAGODNA suka, ktora sie przybłakała. Ojciec NN. Łatek jest sporo wiekszy od matki, do kolana. Kupa mięśni, wielka klata, potężny łeb i łapy a do tego szeroki kark i pysk. Szczęka tez mocna :cool3: mialam okazje testowac :eviltong: Jak był młody to byl spokojny. Bawiłam sie z nim i jego rodzeństwem. Wogóle miodzio piesek. Z wiekiem stawał sie coraz bardziej dziki, pomimo, że wiele osob sie z nim bawiło itd. Tolerował tylko tych, co sie nim zajmowali, czyli w sumie 2 osoby. Beatę i Sylwię (11lat). Beata to siostra koleżanki, a Sylwia to koleżanka Beaty. Pis zawsze był puszczony luzem. Biegał za dziewczynami wszędzie. Aż sie zrobil strasznie agresywny. Zaczął atakować przychodzących l;udzi. Nawet tych, ktorzy szli drogą. Ile razy sie musialam zeszytem bronic to pozal sie panie Boze. Poczułam psie ząbki na nodze-hehe ostre. W koncu padł pomysł, żeby jednego psa zlikwidowac a drugiego zamknac w boksie. Wynegocjowałam zostawienie Kajtka tam gdzie jest a Łatkowi prowizoryczną budę i przywiązanie na łańcuchu-lepsze to od sznurka uwiązanego do drzewa, prawda? I tak agresywny pies został 'pozbawiony' swej agresywnosci. Ale zmierzając do sedna sprawy... Pies jest agreywny do wszystkiego. Do psów, do ludzi, do kotów... Jak tylko jest puszczony od razu pokazuje rogi. Beata wychodzi z nim na spacery, proboje go unormowac ale to nic nie daje. Pies toleruje domownikow, sa tam m.in osoby po 60ce jak i dzieci 3-5 letnie. Ostatnio kilka dni temu pies zaatakowął Sylwię. Pies po prostu sieje terror na podwórku i w jego obrębie. Jak jest na smyczy-nie wyriwe sie. Gorzej, jezeli jest luzem, hen daleko od ludzi. Jak zobaczy, ze cos sie rusz to od razu biegnie atakowac. Ja to kozak jestm jak ide ze swoimi psami bo mnie nie ruszy wtedy bo sie boi, ale okoliczne psy i ludzi to od razu. Czuje, ze moim obywatelskim obwiązkiem jest pomoc Beacie w unormowaniu tego psa. Na rodzicow tej dziewczyny nie ma co liczyc. to jest jedyna osoba, ktora w tej rodzinie zajmuje sie tym psem. I prosze, niemowcie zebym dala spokoj jak rodzice nic nie zrobia bo i tak tego nie zrobie. Na szkolenie nie ma co mazyc, za daleko i za drogo. Jedynie w okolicy ja psy szkole, tzn. jak szkole swoje to czasem ktos do na s dołączy po rady itd. A tak agresywnego przypadku to nie miałam. Bardzo was o rady prosze! p.s. Beata naparwde tego psa kocha, nie chce dla niego zle. Stara sie jak moze, ale to tylko 11 letnie dziecko. Ja nie wiele starsza bo 14 ale zawsze to jakies doswiadczenie szkoleniowe jest, no nie?
  14. to spraw zeby ją te zabawki interesowały ;-)
  15. No, a mówiłam-powinni w szkole rozdawac Durexy, za darmo. Mniej debili by było.... ;-) 5.70zł paczka (3szt) uniwersalnych kosztują u mnie na stacji :lol:
  16. Dzieki.... Dla niektórych słowo DOTKLIWIE moze sie kryc pod laniem go mocno w tyłek a chyba nie o to chodzi. Jak mój sie rzuca na inne psy to ma szarpnięcie ostro smyczą i komenda "NOGA" lub "SIAD" Jakoś nie przywykłam do zadawania bardzo bolesnych kar...
  17. [QUOTE]2. Dotkliwie.[/QUOTE] tzn. jak? Gucia
  18. podpisałam ja, podpiszą rodzice i za babcie tez podpisze
  19. [quote name='red']Mam nadzieję,że gazeta poskutkuje, bo te anonse owszem, ale dzwonią same chłopy ze wsi.Ciekawe jak ona sie czuje bidulka. Miałam wczoraj chyba ze trzy telefony, ale to ludzi typu (wysławiają się, co żre, ile razy żre itd itp). Koniec świata! Bertunia trzymam kciuki.:placz:[/QUOTE] Red-jak Ci jesczze jeden taki wieśniak zadzwoni to sie spytaj "a co pan żre i ile razy dziennie?" i najlepiej trzasnij słuchawką :diabloti:
  20. Na terenie jestem ZAWSZE legalnie bo jestem tam codzienni, u kolezanki z klasy ;-)
  21. No, moje dane oczywiscie pod postem beda, wogole moj adres jest ogolnodostepny tu na dogo. [QUOTE]Musisz jeszcze wykazać, że było to działanie w obronie interesu społecznego.[/QUOTE] Czyli, że np. chciałam poprawi syt. tych zwierzat??? Klaudia Małuj P.S. W takim razie za samo zrobienie zdjecia nie moga mi NIC zrobić?
  22. Czytania jest troche ale sądze, że tego jeszcze nie było (przynajmniej w takim wyglądzie). Powiedzmy, że państwo X mają psa o któego nie dbają i widać to na pierwszy rzut oka. Pies jest zaniedbany, nie ma dachu nad głową itd. Ja robie temu psu zdjęcie, umieszczam je na MOIM SERWERZE i wsadzam tu na dogomanię pokazując jak to państwo X o zwierze nie dbają. Fotke robie wtedy kiedy państwo X o tym nie wiedzą. Czy więc w myśl słów " Psy nie podlegaja ochronie wizerunku. Wolno mi zrobic kazde zdjecie Twoim psom, umieszczac je gdzie tylko chce i jak chce. " moge zosatc ukarana? Dodam, iż zdjęcia te były by tym samym dowodami na mój negatywny komentarz.
  23. Czaruś szczepiony nie miał kontaktów z Kropką. Nawet jej na oczy nie ujrzał. Chyba, że z fotek. Mimo wszystko pojęcie tego weterynarza mnie dobija. On sie nadaje do swin i krow a nie do psow. Przypomnialo mi sie jak gadałam z nim o kastracji moich psow-stanowczo odradzał bo tylko przytyją. Suke ew. jeszcze mozna ale psa nie bo sie zrobi cłapcok i bedzie gruby jak bania :-? Red-jade w czwartek. Miałam dzis ale tacie wolnego w pracy nie dali. W czwartek sie okaże czy mnie od razu zostawiaja czy wyznaczą termin ;-)
×
×
  • Create New...