-
Posts
4345 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Matagi
-
Ojojojoj!:-( Smutno to słyszeć:-( M U S I być dobrze! Asiaczku! Trzymajcie się!
-
[quote name='Asiaczek']Hoshi - sikun? Nie dziwię się Darkowi, że się rozdarł... Mnie tylko raz obsikał dorosły rotek, bo...pachniałam suka w cieczce. Stałam sobie, rozmawiałam z jego pańcią, a tu nagle czuje ciepłko w bucie (jesień była). No to prostu obsikał i już. A że rotek kochał wszystkie kobitki (psie i ludzkie), to i je sobie znaczył...:lol: A, i parę razy zdarzyło się, że szczeniak, gdy był brano w ręce to obsikał moje ręce... Ale im szlachetnie wybaczam... Pzdr.[/quote] Mnie Hoshi nie obsikał nigdy,ale dwa razy siedziałam w jego sikach:angryy::mad:A było to tak,że siedziałam na sofie,wstałam na chwilę,gówniarz wskoczył,nalał,a ja za moment usiadłam z powrotem:angryy:Czarny jest wielce temperamentnym szybowcem,ale niestety w całej domowej hierarchii jest na szarym końcu:pJak ma okazję to znaczy,robi to też z wrażenia-jak jest szczęśliwy:evil_lol: i jak czegoś się obawia.Poza tym on nie ma czasu się normalnie załatwiać,on jak wypada na podwórko to załatwia jednocześnie i koopsko i siku,nie ma czasu oddzielnie,bo latać trzeba.A jak lata,to trzeba pić.Leci wtedy z podwórka na górę,tam stoi gar z wodą,tankuje i z powrotem na dół,tam czasami wyleje ze 100 gram/na więcej czasu brak/,lata,lata,znowu tankowanie jakiegoś litra itd....:evil_lol:W którymś momencie wołam szybowce do domu,on leci ,ale oczywiście nie ma kiedy zrobić "zrzutu".I jak się zdarzy jakaś podnieta,to on ...leje!:angryy: Na szczęście mam biostalfris,który całkowicie rozkłada mocz i niweluje zapach,inaczej bym Hoshiego ubiła,jak nic!:diabloti:
-
[quote name='lolka75']no wlasnie tak siedze, paczam:roll: a fotek nie widze:evil_lol: ale historia z akitka mrozace krew w zylach. A nie wiozlac jej na badania do weta czy sobie czegos nie pozrywala? Przeca to juz nie mlodka:loveu:[/quote] Nic sobie nie zrobiła,gdyby cos sie działo-zauważyłabym:lol: Teraz nie moge jej zamykać na tarasie przed jedzeniem,boję się,że powtórzy swój "wyczyn",a niekoniecznie skończy sie jak za pierwszym razem:shake: Poniżej babcia Akira-Alpinistka w fotografii bety-bardzo dziękujemy za zdjęcia:multi::lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img395.imageshack.us/img395/2927/akiratv2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/1152/akira1qx5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img372.imageshack.us/img372/4754/akira2fe9.jpg[/IMG][/URL] to chyba nie dogo i szejk do doopy ale mój blueconnect
-
Zdjęcia będą jednak później,dogo chodzi jak chce,a szejk też się zbiesił:angryy:
-
Ciekawe jaki gatunek filmu wyszedłby mi:roll:?Pewnie jakiś komediodramat albo inny horror:roll::p Przeglądałam dzisiaj katalogi w laptopie i znalazłam fotki mojej Akiry:lol:.Akira jest moją najstarszą akitą,25.X.skończyła 9 lat.Dalej jest wesołą starszą panią,sama się bawić potrafi ,nieraz widzę jak biega po podwórku i podrzuca wesoło do góry jakis patyk albo inne znalezisko.Dla niej najważniejsze w życiu jest jedzenie,kochała też bardzo swoje/tylko swoje:cool1:/ dzieci,spacerować nie lubi,chyba ,że poszlibyśmy na spacer do....śmietnika:diabloti::mad:.Ona tak ma,niestety,gdzieś kiedyś pisałam,że odkupiliśmy Akisię jako roczna suczkę,miejsce gdzie była,było BARDZO złym miejscem:mad::angryy:,o jedzenie trzeba było walczyć i do dzisiaj korytko to priorytet:p.Jak zbliża sie pora karmienia /ok.18.00/ to Akira zaczyna swoje wariacje:jęczy,wyje,szczeka,podskakuje,dawno już obgryzła listwę w drzwiach do kuchni,na tarasie też zeżarła kawałek sidingu,pod zęby też jej podpadł chodnik na schodach,zrobiła mu frędzle:evil_lol:.Ponieważ mam sikuna w domu,który jak sie cieszy,to też i leje,to wypuszczam go na podwórko,niech tam sika ze szczęścia,że zaraz miche dostanie,a Akira i Tosiek w tym czasie urzęduja na tarasie.Akira nie zna sie na zegarku,nie wie,że była zmiana czasu,dla niej jest proste,że:jest ciemno-trzeba jeść!!!:evil_lol::lol: Pewnego dnia siedziała ona na tarasie,a sikun z siostrą i mamuśką biegały po podwórku,ja nakładałam jedzenie do misek.Tradycyjnie Akira jęczała na tarasie,a Tosiek od czasu do czasu poszczekiwał.Jak się obydwoje wczują w rolę to potrafią niezły koncert odwalić,więc od czasu do czasu trzeba je ochrzanić.Poszłam się wydrzeć na Tośka,bo darł już gębę całkiem donośnie,kiedy patrzę,że Akiry niet:shake::cool1:.Jęki i owszem słychać ale gdzieś z drugiej strony domu,od tarasu daleko.Zameldowałam chłopu,że wcięło babcię,a ten ...popukał sie paluchem w czoło i powiedział żem ślepa komenda-taras wysoki,owszem można wydrzeć dziurę w siatce i wleźć na dach garażu,ale Akira by tam nie lazła ,bo po co?tam nie ma jedzenia:p.Ale tyłek z fotela ruszył i poszedł na rekonesans.Jęki cały czas było słychać od przeciwnej strony domu,gdzieś spod bramy wjazdowej.Chłop polazł na taras,a stamtąd wlazł na dach garażu,ja zaś poleciałam na podwórko,szukać Akiry ,która może spadła z tarasu.Ha!Spadła!A gdzie tam!!!!;)Patrzę,a ta menda stoi pod bramą/z drugiej strony oczywista/,wali łapą po bramie i stęka i tupie i podskakuje,a ogon to sie mało nie złamie,tak ona grzeczna i kochana,tylko otwórz pani te bramę,bo trzeba lecieć jeść:evil_lol:.Otworzyłam,a ta tylko mi świsnęła pod nogami i galopem na górę,jęczeć poleciała.Poszłam patrzeć gdzie to ta Akira była i znalazłam chłopa,który siedział na dachu i miał problem ze zlezieniem,było nie było,ale to 3,5 m wysokości:roll:.Akira ,niecierpliwa babcia,miała dość czekania,wygryzła dziure w siatce,z tarasu wlazła na dach garażu,przeszła kawałek dachem,mogła wleźć na dom sąsiedni,który jest połączony z naszym garażami,ale to by jej nie przybliżyło miski,więc postanowiła,desperatka ,zeskoczyć z dachu i lecieć pod bramę,już nie siedziała w zamknięciu,była bliżej miski.:evil_lol: Jak ona się nie połamała to ja nie wiem:shake::shake::shake:toż to pierwsza łamaga w domu,ona nigdy nie rozpędzała się na full,nie skakała przez żadne przeszkody,nieraz widać było,że nagły ruch sprawia jej dyskomfort/ w pierwszym "domu "Akira miała wykręcone łapy,długo trwała jej rehabilitacja/ a tu sruuuuuuuuuu z 3,5 metrowego dachu:shake::razz:Aaaaa,chłop zlazł po drabinie,którą mu przytargałam;). Poniżej zdjęcia Akiry z tegorocznej klubówki,miała wtedy 8 lat,dzisiaj wygląda tak samo,nic sie nie zmieniła.Ja śmiem twierdzić,że moja babuleńka reprezentuje lepszy typ akity od niejednej młodej wystawianej obecnie;)Wolno mi,a co!;):diabloti:
-
[quote name='lolka75']nareszcie:loveu::multi: i foteczki sa:multi: a z Gryzeldy to sie usmialam:evil_lol:.... nieodrodna corcia mamuni:loveu::evil_lol:[/quote] Taaaaaa,Ty sie nie śmiej,nieodrodna córunia.:mad::evil_lol: Na wystawe w NDM jechałam z kolegą ,który u nas nocował,tak sie zagadaliśmy ,że były problemy ze wstawaniem rano.Zamiast wstać o 4,wstaliśmy o 5.30.Szybko ,szybko,Martyna pakowała manatki do samochodu,kanapki zrobiła,zapakowała też shibe naszą do voyagera i pojechaliśmy.Na wystawie,jak to zwykle rano zamieszanie.Tam trzeba iśc po katalogi,tam trzeba znaleźć ring,a jezcze tam znajomi machaja rękami i trzeba się przywitać.Zatarabaniliśmy z Witkiem toboły pod ring,stoję i rozmawiam /chyba z Kasią i Beatą/ i nagle widzę ,że moja psia chałupa zaczyna podskakiwać,słychać z niej złowieszczewarkoty,jakies dzikie wrzaski i skowyty......boszzzzzzzzzzz myślę:crazyeye::crazyeye::crazyeye:zaspana Martyna wsadziła Babę zamiast Hanki:-o Hanka zawsze grzeczna była,siedziała cichutko,przeważnie spała.Baba za to jak tylko jakiś pies się zbliżył to morde darła jakby ją ze skóry obdzierali,waliła łapami w kratkę,żeby ją natychmiast wypuścić,to ona pójdzie zagryzać.A teraz te dźwięki wskazują,że tam siedzi Baba:placz:Z pewną nieśmiałością zaczęłam podążać w stronę voyagera,schylam się ,zaglądam.....a tam Hanka!:diabloti:Nieodrodna córunia mamusi złorzeczy haszczakowi,który siedział w klatce obok,zdaniem Hanki ,oczywiście za blisko:diabloti:. Ale pietra to ja miałam....:roll::evil_lol:
-
[quote name='Asiaczek']Hahaha, obśmiałam się z komentarzy ale jestem zadowolona, że Matagi wróciła. Poraniona, połamana, drapiąca się tu i ówdzie, ale JEST!!! U mnie baski to śpia na swoich miejscach, pod kołdrą- a i owszem... a na stole, biurku itp. - to tylko koty. Brawo dla Tri za BOB'a i dla całej reszty. Tri rzeczywiście pieknie się prezentuje, oby mu się nie odwidziało!!!;) Pzdr.[/quote] To ja mam jakieś kotopiesy co sypiaja na stołach i biurkach:roll:;) A czarnemu to się raczej nieodwidzi:shake::evil_lol:-on ma tylko dwa,no może trzy :oops: cele w życiu: 1.biegać,biegać,biegać 2.jeść 3.sikać,a najlepiej kogoś lub coś / kiedyś wskoczył na sofę na której siedział Darek .Po paru chwilach chłop poczuł fajne ciepełko na plecach....jak się zorientował co go tak grzeje,to darł mordę na całą chatę:diabloti:.Hoshi atakował też torbę mojej koleżanki.Postawiła ją na pufie,Hoshi wskoczył,ale zamach został udaremniony:multi::mad:/.
-
Reszta jutro,muszę powypuszczać psy, i muszę się namaścić hydrocortizonem,moja alergia na sierśc się odezwała-Okii zmienia garnitur,a ja sie drapię jak durna,do tego cholerny kaszel:angryy:Do lekarza nie pójdę,wiadomo ,że mi powie,żem durna,że psy itd.....:pZe wszystkim da się żyć!;):lol:
-
Ponieważ piszę z pamięci,nie zaglądam do katalogu/te moje lenistwo:eviltong:/,to mała poprawka-suczka z Xandriny była w młodzieży.Ona dostała ZW.Mł.,łysa Hanka była druga,srebrna.Najlepszego juniora wywalczył sikun,on też ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu dostał ....BOB!:loveu: Pan sędzia powiedział ,że na jego decyzję złożyło się:doskonała budowa,szata,a przede wszystkim temperament i chęć ...pokazania się:evil_lol:. Po tej wystawie zaczęłam powolutku zapominać o kupnie deskorolki:evil_lol: Hoshi rozpoczął młodzieżowy championat!:lol::multi:
-
Po lutowej "wpadce":oops:na klubowej ,gdzie moje szyby odmówiły chodzenia/chciały deskorolkę:evil_lol:/ trzeba było je "przystosować"do wystaw.Pierwsza wystawa to był Lublin.Sędziował p.Jakubowski,a zgłoszonych było tylko 4 sztuki.Z tego moja Hanka,Hoshi,pies w honorowej i śliczna suczka z Xandriny w pośredniej.Moje szły w młodzieży,miały po 10,5 mies. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img381.imageshack.us/img381/5563/ssa45900akx4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img510.imageshack.us/img510/6083/ssa45909ayj5.jpg[/IMG][/URL] wiecznie szczęśliwy czarny sikun okazał się showmenem,nie trzeba go ustawiać,on wszystko robi sam,nawet sam by chodził w kółko,ja mu do niczego nie jestem potrzebna,jemu tylko trza publiczności:evil_lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img510.imageshack.us/img510/5448/ssa45934abub7.jpg[/IMG][/URL] a to tyłek Hanki.Tylko portki jej zostały,na reszcie ciała zaczęła łysieć,wyglądała jak wojłok:evil_lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img406.imageshack.us/img406/5642/ssa45935abqb7.jpg[/IMG][/URL] za łapówką pójdę wszędzie:evil_lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img300.imageshack.us/img300/8706/ssa45939abbo6.jpg[/IMG][/URL] tutaj widać jak Gryzelda "piknie" wygląda:evil_lol:
-
Ponieważ wiosnę i lato intensywnie pracowałam od świtu do nocy:diabloti:/11-19/ i nie miałam czasu robić "okazyjnych"fot,to będę powoli wstawiała zdjęcia z wystaw,na których byłam z ogonami.Dużo tego nie było,bo moja praca niestety nie chciała mnie wypuszać:angryy:,ale troszkę bywałam...;)Jeżdziłam tylko z szybowcami,akity moje są na emeryturze wystawowej,na dzień dzisiejszy nie widzę sensu ich wystawiania i rozmnażania,niech inni w tym uczestniczą,ja z akitami robię sobie przerwę na mniej więcej 2 lata-poczekam na lepsze czasy dla rasy;).Byłam z shibami w:Lublinie,w Lidzbarku Warmińskim,na międzynarodówce w Warszawie,oczywiście w Białymstoku,byłam z Gryzeldą w NDM.Jadę też do Kielc,ale to jeszcze za 2 tygodnie;).Zdjęcia już przygotowane,będe je chronologicznie pokazywać.
-
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img127.imageshack.us/img127/2540/ssa46757awl5.jpg[/IMG][/URL] Każdy mój pies ma swoje jedno,albo dwa ulubione miejsca do spania.Baba sypia albo w fotelu,albo w łóżku.W łóżku zajmuje miejsce pod kołdrą ,niedaleko mojej głowy.Hoshi śpi albo w voyagerze,albo pod moim łóżkiem.Hanka gdzie sypia pokazałam na fotach,ale jej się jeszcze zmienia.Zaczyna stresowac mamusie i pcha sie pod kołdrę od strony nóg/powoli się przesuwa ku górze:evil_lol:,czym mamusia się martwi i zaczyna cierpieć na bezsenność,bo przecież miejscówy nie odda bez prania:evil_lol:/.Jak Hance gorąco pod piernatem,to śpi na stole,tak właśnie przespała lato.Okii śpi u Martyny w pokoju na biurku:evil_lol:,a Ojo na łóżku Martynowym,gdzie teraz sypia ojciec/dziecko jest wyjechane ,mówi,że studiuje:roll:;)/,więc śpią razem.Tosiek i Akira chrapią na podeście schodów,a Ziuta i Ira okupują budę na podwórku/same staruszki tak wybrały,wygodniej im nie latać po stromych schodach,Ira jest ślepa i głucha jak pień/zaczęła szesnasty rok życia/,a Ziutka ma ok.14-15 lat i stawy do bani/pobyt w schronisku zrobił swoje/.
-
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img389.imageshack.us/img389/1908/ssa46756awy6.jpg[/IMG][/URL] A tutaj Gryzelda czyli Hanka chrapiąca w pokoju w swojej ulubionej pozie.Gryzelda to jej trzecie imię,związane jest sciśle z jej niecnym,gryzącym charakterem.Nie dawno miałam złamany duży palec u nogi przez Gryzeldę,oczywista:pHanka o coś pokłóciła się z mamusią Babą,a jak kłótnia to i bójka.Chciałam rozdzielić małpy,więc złapałam za fraki Babę i wrzuciłam do kuchni.Kątem oka uwidziałam,że Hanka odbiła się od ziemi i szybuje w stronę mego ...tyłka.Wiedziałam co będzie dalej,bo to już przeżyłam na Litwie w sierpniu.Tam Baba,która nie mogła dosięgnąć psa kolegi zębami/bo była na smyczy:evil_lol:/,wystartowała w powietrze i ugryzła mnie w ...doopę[SIZE=1][COLOR=silver] /strupa nosiłam ze 3 tygodnie/[SIZE=2][COLOR=black].Aby zapobiec pogryzieniu odwłoka,mogłam zrobić tylko jedno-wystawiłam nogę,aby Gryzeldę przyblokować,a ta przywaliła mnie w duży paluch u nogi i połamała:p.Bozia mnie pokarała,wiem o tym,ale ja poczekam,i zemszczę się na Gryzeldzie-od tamtej pory straszę ją ,że będzie spać na łańcuchu:evil_lol:nawet zdjęcie jej zrobię i wstawię na stronę,której z lenistwa nie mam/jeszcze;)/.[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE]
-
Ponieważ sennie od jakiegoś czasu w Akitach Baby,to zdjęcia wstawię/o ile łaskawy magiczny szejk pozwolo:mad::p/ również senne,naprawdę lenistwo u nas się panoszy i .....dobrze nam z tym:evil_lol: Na "dzień dobry" Hanka w kuchni /nie słychać na zdjęciu dźwięków,które Hanusia wydaje:diabloti:/ [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img355.imageshack.us/img355/4084/ssa45751auh6.jpg[/IMG][/URL] galopujący ten szejk dzisiaj:mad::angryy:,będe wstawiać zdjęcia pojedyńczo:p
-
[quote name='Asiaczek']Straszna tutaj cisza... Matagi się obija i tyle, a mnie brakuje codziennej porcji nowinek z akitowo-shibowego domku... Jutro (poniedziałek) wyślę ci CD z fotkami z NDM. Jest ich sporo, możesz fotki wstawić do odpowiednich Galerii... No i pozdrowienia dla Witii. Jego Shiby tez sa na CD.:lol: Pzr.[/quote] Taaaa;)cisza tutaj,spokój błogi,nikt na nikim psów nie wiesza....:evil_lol:-błogie lenistwo panuje :lol:Rację masz,ASIACZKU-Matagi się obija:diabloti::eviltong: Ostatni wpis jest z września,kiedy gotowałam zupę grzybową,potem cisza zaległa,jakbym tą zupę ugotowała z szatanów jakich:diabloti:Więc chyba czas coś napisać i pokazać:roll:;). Asiu,bardzo,bardzo dziękuję za płytkę:multi::lol:.Na pewno coś wkleję tutaj.Pozdrowienia dla Witka przekazałam,on również Cię pozdrawia i dziękuje za zdjęcia swoich shib:lol:. [quote name='Asiaczek']Płytka juz idzie do Ciebie. Priorytetem...:lol: Dzięki!:lol: Pzdr.[/quote]
-
[quote name='Asiaczek']Uważam, że naprawde można pochwalić organizację wystawy: ringi na murawie - duże, można było sobie pobiegać.:lol: Finały - sprawnie przeprowadzon, choć na hali było - wg mnie - bardzo duszno... Na bardzo dobrą opinię na pewno miała tez wpływ pogoda - słońce świeciło tak, jak na jesień przystało. Było w sam raz! I cieszę się, że mogłam spotkac i porozmawiać z: bety & co. Matagi + kolega z Litwy Maks i Spark Dana1 Agappe Florka ED Kogoś pominęłam?:oops: Pzdr. Pzdr.[/quote] [B]Asiaczku!:lol:[/B] Ja również bardzo miło będe wspominała niedzielę spędzoną w Twoim towarzystwie:loveu:.Cieszę ze spotkania i Ciebie i Kasi z Beatą,Małgosi Caprari i wielu wielu znajomych ,których lubię i cenię:loveu:. Ja z wystawy jestem zadowolona,plan wykonany-chciałam dla mojej shiby Hanki Zw.Mł.i dostałam:multi:/jeszcze jedno małeZw.Mł. i Mł.Ch.Pl;)/.Mój kolega z Litwy jest przeszczęśliwy-rozpoczął z psem Mł.Ch.PL i dostał z tym psem BOB!:multi:/dlatego w listopadzie ruszamy na Kielce:evil_lol:,tak sie rozochocił:evil_lol:/. [B]Gratulacje dla wszystkich bardziej i mniej wygranych w NDM!!!!:multi::lol:[/B]
-
[quote name='Taishi']1.no bardzo się starasz widzę... 2.nie mam co się pokazywać bo na miłe towarzystwo nie mam co liczyć ;) 3.w domu wszyscy i to w dobrym zdrowiu, dziękuję za troskę ( zbyteczną zresztą) 4.no nie zauważyłam żeby to był temat tabu...a jeden pies nie jest argumentem dla całej hodowli...hm..z Bimba już kastrata nie zrobisz...to nie jest kwestia braku argumentów, ale narastającej niechęci do rozmowy. Życzę sukcesów hodowlanych, bo jak widzę na jakąkolwiek klasę czy charakter u Ciebie już nie ma co liczyć. Dziękuję za przemiłą konwersację i możliwość zaobserwowania jakże budującego poziomu i uwag osoby tak doświadczonej jak Ty. Było mi niezwykle przyjemnie uczestniczyć w tej niesamowicie błyskotliwej wymianie zdań.[/quote] Pultasz sie i tyle,zero konkretów.....Bimba mieszasz:evil_lol:a co,on oaza spokoju?????:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Wiesz,nikomu nie uwłaczając;)twoje gadanie/pisanie/kojarzy mi się z wioskowym psem.Jak ma płot,to drze dzioba,aż sztachety podskakują.Jak kończy mu sie płot i niestety zobaczy,że bariery niet,to szczeka cienko,albo ogon zawija pod szczękę i spyla......taki ma charakter-bo o to się rozchodziło:evil_lol:. Idż już spać,nie musisz tu warować,już nic nie napiszę,co mam do powiedzenia-powiem Ci w niedzielę:evil_lol:
-
[quote name='Taishi']nie mam interesu w obronie kogokolwiek, w przeciwieństwie do Ciebie ;) Wystarczy, że znam hodowców i wiem jak traktują swoje psy. A pssy bronią się same :) Może właśnie dlatego wybraliśmy tą a nie INNĄ hodowlę. co do załażenia na odcisk- hm...to nie takie łatwe, chociaż skoro piszesz o że sterylizacja obniża poziom agresji to może warto by się nad tym zastanowić :evil_lol:. Już skończmy tę rozmowę, bo bardzo Ci zależy na sprowokowaniu...a ja bardzo nie chcę się zniżać do Twojego poziomu.[/quote] Więc na dobranoc:loveu:i na koniec: 1.Nie pisz,że w przeciwieństwie do ciebie bronie kogoś,bo odezwałam sie tutaj odpowiadając na twoje bzdurne teksty dotyczące obserwacji charakteru na wystawie-to pies z hodowli,z której masz psa pogryzł sędziego.Nie miałam w tym żadnego interesu,nie lubię czytać,jak tacy "fakofcy" jak ty wprowadzają ludzi w błąd,to jawna dezinformacja i sugerowanie wybranej hodowli dla nowicjusza-wstyd/niektórzy nie znaja tego uczucia:shake:/. 2.Nic nie mam,napisałam to wcześniej do hodowli Yamamoto,ale ty,widać doszukujesz się z nudów czort wie czego-zobacz co twój pies robi,jak się nudzi:diabloti:Bo moje to jajka liżą/mają:eviltong:/ 3.A ktoś nie zdążył ze sterylizacją:-( u Ciebie/każdy ma to,na co zasłużył/dlaczego mam być delikatna wobec agresora:p 4.O "poziomie" to chyba nie tobie pisać:cool1:-nie na darmo tytuuję cię z małej litery,intrygant i krzykacz jesteś,z twoich postów to wynika:cool1: Hiiii,hiiii-nie zapomnij psa"wysikac" przed oceną,bo może ja telepatycznie na to wpłynę:evil_lol: A jeżeli chcesz dalej ze mną pyszczyć-/bo tak to traktuję /to dokończymy to 12.10.2008... Nie chciałam ,ale udało ci sie mnie wkręcić w te durne "rozgawory":shake:
-
[quote name='Taishi']ha ha to gratulacje, jesteś wyjątkowym znawcą co do reszty pozostawiam bez komentarza bo to już żałość... ( tak zdaję sobie sprawę, że dzięki tobie na niektórych wystawach nie mam się już po co pokazywać :) ;) )[/quote] Wiesz......czytając twoje posty,sądziłam,że jesteś .....ano siem pomyliłam:shake:szkoda:shake: Żałość to mnie ogarnia,a w szczególności wtedy,kiedy widzę,że nie masz argumentów:shake:Czyżbym napisała o twoim argumencie"oazy i spokoju" nieprawdę?Dotąd to był temat tabu..... A dlaczemóż to masz się z psem nie pokazywać na niektórych wystawach?????Może jaśniej:crazyeye:Co to za durne insynuacje???Co ja mam wspólnego z twoim psem,waszymi wystawami??????U ciebie wszyscy w domu?:crazyeye:Jak masz dostać po tyłku to dostaniesz,mnie tam rybka,sędziowanie akit obejrzę gdzie będę i tyle,wpływu na wyniki NIGDY nie miałam i mieć nie będę. Ojjjjjjj,mało,że akity są dzisiaj jakie są,na charakter trza zwracać uwagę ,ale chyba z niektórymi właścicielami duuuuuuuuuuużo gorzej:-(
-
[quote name='Taishi']A co do Fukuro...to ma zrobionego reproduktora, czyli tyle ile musi. Jak sama zauważyłaś to piękny pies, właściciele chyba znają jego wartość i ludzie, którzy chca nim kryć też, a jeśli ani właścieicle ani pies nie lubi wystaw to po co? dlatego żeby sobie napisać "champion"? I to chyba nadinterpretacja z tą bojaźliwością "dziedziczną" ( Fukuro, Tera) bo jakoś brat Tery bojaźliwy nie jest. Różnica jest taka, że część psów mieszka sobie w ogródkach poza miastem, mają lepiej ale mają też mniejszy kontakt z tłumem, hałasem itp. i taki pies przywieziony na wystawę może mieć lekki stres na początku, w przciwieństwei do psa który non stpo zapierdziela na spacery po centrum i nie zwraca uwagi na wrzaski, samochody...więc wystwa też nie jest dla niego niczym szokującym.[/quote] Piszesz dokładnie to,o czym napisałam wcześniej:pTylko hodowlanka i do roboty:cool1:Pies tchórzliwy nie jest wartościowy-przynajmniej dla mnie i dla hodowców ceniących rasę,tchórzliwośc akity jest niezgodna ze wzorcem,niestety.Kynologia to fajna rzecz,dla pasjonatów danej rasy.Cóż to za hodowca,który nie lubi wystaw,tam sie pokazuje swój dorobek,swoją pracę.Tacy hodowcy,którzy robią tylko hodowlankę to.....dziwni hodowcy;)Nie mam do takich zaufania po prostu,ale to ja,każdy może mieć inne zdanie;)Bronisz tutaj,Taishi Yamamoto,i niech chwała będzie Ci za to.To dobra hodowla,wnosi coś nowego,eksperymentuje,jeździ za granice i szuka czegoś nowego,doceniam to ja,maluczka.Ja tylko wypowiedziałam swoje zdanie na temat tych 2 psów,każdy może mieć inne zdanie;) Nie napisałam też nic o "bojaźliwości dziedzicznej",bo znam z ringów i Anatę,Aite,Bu,Bunkę,Barę,Bimbo,Chiru...itd.Zauwazam TYLKO,że Fukuro I Tera maja jakies problemy i tyle.Kiedyś psy z Yamamoto nie miały tej "nieśmiałości",tylko o tym pisałam.A jeżeli psy mieszkają "w ogródkach"/moje na ten sam przykład:evil_lol:/,a hodowca czy właściciel chce je pokazywać czy też później rozmnażać,to powinien je /magiczne słowo na topie;)/ SOCJALIZOWAĆ,nie wychowaja sie i nie wyrosną dzikusy,każda wystawa będzie dla nich rozrywką od codzienności,a my w Polsce będziemy mieli co pokazać na wystawach np.europejskich;)I z takich super psów niech nam wtedy rośnie nastepne pokolenie akit w Polsce,tylko niech to będą osobniki "produktywne",piękne i z charakterem zgodnym ze wzorcem.Czego sobie i zainteresowanym życzę:lol: Ps.a jednak wlazłam na odcisk-dogoakito jest bz.:diabloti:
-
[quote name='Taishi']o to mi właśnie chodziło INU z wyborem psa przez wystawę, możesz zobaczyć, ale ( sorry Matagi moim zdaniem nie masz racji) charakteru psa w 10 min na wystawie nie poznasz, nawet jak będzie wyjątkowo dumny i wszystko i wszystkich będzie miał w zadku i da się posmyrać każdemu po klejnotach...a jeżeli mówimy o konkretnej wystawie, konkretnym psie i ugryzieniu w kontekście tego co napisała Matagi o agresywnych rodzicach i ich rozmnażaniu - patrz Anata- siła spokoju- chyba znasz ta suczkę Matagi?[/quote] [B]Taishi:lol:[/B]Ja mam psy "od wieku wieków",ja w 10 min.potrafię ocenić charakter psa,tak mam,pracuje ze zwierzętami/nie tylko z psami/ od ponad dwudziestu lat.Pies na wystawie nie jest tylko 10 minut,chwilę jest tylko w ringu,reszta "czasu wystawowego" danego psa to przygotowanie go/lub nie/,podchodza ludzie,pytaja sie,chcą sobie ufocić psa,albo i sa tacy,co chca być uwiecznieni z danym psem,wtedy też można sobie wyrobić zdanie o psie.Jeżeli ktoś jest bardzo zainteresowany rasą to często potrafi pojechać tu i tam/polecam/ aby zobaczyć jak np.psy z interesującej nas hodowli sie prezentuja i zachowują.A należy pamiętać o tym,że psy maja też swe lepsze i gorsze dni. A co do"konkretnej wystawy",to nie należałoby /bo tak nie napisałam/upatrywać przypadku ugryzienia sędziny przez psa z powodu dziedzicznej agresji-moim zdaniem jest to wynik kompletnego nieprzygotowania psa do wystawy-ten pies powinien być od wieku conajmniej ośmiu tygodni przyzwyczajany do różnych zabiegów wokół niego.Powinien robić to i hodowca ,a tym bardziej wystawca .Ktoś zawalił sprawę i tyla:cool1:. Matagi znać Anatę;)Pamiętać też z opowiadań Darii jak to było na początku;)W pamięci mojej utkwiła mi opowieśc właścicielki Anaty,jak to było z kością pod stołem;)Nie zazdrościłam,Anatka była już chyba siedmiomiesięczną suczką....szkoda,że hodowca nie nauczył jej wcześniej,że "co je twoje jest tym bardziej moje";) [B]Taishi:lol:[/B] Nie podawaj mi przykładu Anaty jako "oazy spokoju",bo to nie na miejscu-chyba wiesz dlaczego;)Nie trzeba być behawiorystą żeby wiedzieć ,że pies po kastracji,czy suka po sterylizacji się "wycisza".Bardzo często sie kastruje czy też sterylizuje psy po to aby uniknąć niepożądanej agresji.Anata /nie sądzę,bo znam ją dobrze i raczej się nie mylę/ została wysterylizowana w wieku ok.1 roku,jej hormony przestały pracować,ona nie ma i nie miała cieczek,więc nikt nie wie,jak by się sprawowała kiedy "gra jej suczość".Po za tym suki sie bardzo "charakternie" zmieniają po pierwszych szczeniakach,a tych Anata nie miała i nie będzie miała.Tak,że nie dawaj mi przykładu Anaty,sorki;).
-
[quote name='Mitsu']Akurat jeśli chodzi o Yamamoto, to jest to ostatnia hodowla, która mogłaby mieć psy agresywne, a właściciel hodowli szczególnie zwraca na ten aspekt uwagę. Matagi gratuluję wspaniałego podejścia do shib i cieszę się , że nie są walnięte. Karolia_C - natomiast co do wyboru to dobrze oglądać wystawy, ale tak jak napisała Wani, niewiele Akit będzie w Legionowie i skoro tak profesjonalnie do tego podchodzisz to pojeździłabym przynajmniej z rok po wystawach, inaczej nie masz szans nauczyć się jak wygląda ładna i zbliżona do wzorca Akita.[/quote] [B]Mitsu:lol:[/B]dzieki,ja też się cieszę:lol: Co do Yamamoto,to znam dokładnie stosunek właścicieli do agresji;)Na którejś tam wystawie Ania przechodziła ze swoją suką/Aite,Bara?/ bardzo blisko koca na którym leżały nasze manatki,na kocu była też Ojosan i Okii.Ania prowadziła swoją akitę ze strony" od koca,"szła bardzo blisko.Co zrobiła Ojo ,która pilnowała swojej własności:roll:-ryknęła i wystartowała do suki Ani w obronie swojego.Została uznana za super agresora:pAle to było daaawnoooo,Ojo,stara wylizywaczka wszelkich znanych i nieznanych ludzkich twarzy i rąk puściła w niepamięć:evil_lol: Moim zdaniem/skromnym/Yamamoto nigdy psów agresywnych nie miało,wręcz je usuwało ze swojej hodowli.Za to zauważyłam ostatnio/rok temu,może dwa:roll:/,że psy z tej hodowli są ....lekko nieśmiałe.Konkretnie mam na myśli Fukuro,może też i Terę.Widziałam debiut Fukuro na wystawie w Warszawie/chyba/.Piękny ,naprawdę piękny pies,ale cóż.....widziałam jak "wprowadził"hodowczynię i właścicielke na teren wystawy,widziałam jak biegał....szkoda,na prawdę szkoda,piekne zwierzę,mogło by "zawalczyć" w ringu,ale było mu brak odwagi,nie potrafił sie pokazać:shake:Ocenę do hodowlanki dostał.Dlaczego tak pieknego psa nie widać na ringach w tym roku,dlaczego go nie było na europejskiej,miał tam bardzo duże szanse na tytuł.Może właściciel coś przegapił?Dlaczego Tera nie "pobiegła" w Budapeszcie?To kolejny cukiereczek Yamamoto,szkoda,ale to małolatka,wszystko przed nią,mam nadzieję ją zobaczyć nieraz na Polskich ringach,powinna je podbijać,tylko niech będzie bardziej śmiała niż Fukuro,który już się nie pokazuje:shake: Hmmmm......chyba oprócz offa coś zmalowałam.....;) ale tym się przestałam dawno przejmować;) [B]karolia_c-:lol:[/B]Mitsu dobrze pisze-pojeźdż,popatrz,porozmawiaj,nie śpisz się. Pzdr.
-
Offuję,sorry,ale zapomniałam napisać o swoim"doświadczeniu":oops::angryy: Oprócz akit mam też shiby.Shiba to rasa baaardzo niedotykalska,chimeryczna,maja wiele z...kota:evil_lol:.Wiedząc o tym swoją pierwszą shibę pogoniłam wraz z córeczką:evil_lol:na szkolenie PT,później na agility/nie skończyły agility,szło bardzo dobrze,ale maturka była za pasem/.Baba/moja szyba/ jest suką bardzo odważną,przyjazną ludziom,niestety psi killer w niej drzemie-może mysli,że jest akitą;):evil_lol:.Na wystawach super sie prezentuje,macać ja można i oglądać do woli.Baba urodziła dzieci.Dzieci,które sobie zostawiłam,jakos tak rzadko wyprowadzałam poza posesję,lenistwo to było i tyla.Zgłosiłam rodzeństwo na klubówke w lutym/klasa szczeniąt/ sądząc,że po tak genialnej mamusi będa wiedziały wszystko perfekt.Na smyczy chodziły jak stare,stać potrafiły więc sądziłam,leń jeden:oops:,że będzie okiej.Przeżyłam szok!!!:diabloti:Zapomniałam,że wystawa na hali,bachorki moje nigdy nie były w zamknętym pomieszczeniu poza domem.W NDM moje małe szybowce powiedziały,że chodzic po ringu nie będą,chyba,że je powsadzam na deskorolkę:diabloti:.Po tej wystawie nastał czas przemyśleń:albo moje małe są tchórzliwe/tylko po kim?tatuś dobry rozrabiaka jak i mamusia/,albo ja zawaliłam sprawę jako hodowca i właściciel.Popracowaliśmy 3 miesiące i ruszyliśmy na ringi.Moje założenie było takie:jeżeli gówniarze będa się bać,będa na wystawach czuć dyskomfort psychiczny,to nie ma wystaw,nie ma też w przyszłości dzieci z tej pary,szukam sobie nowego materiału hodowlanego,a Hoshi i Hanka będa maskotkami domowymi/po uprzedniej kastracji/.Efekt mojej pracy: Hoshi w Lublinie w wieku 9 mies.Zw.Mł.NJwR,BOB Hanka /łysa/ II dosk Lidzbark Warmiński: Hoshi ;Zw.Mł.NJwR.BOB /miał 11 mies.,w stawce były dorosłe psy,min.CH.PL/ Hanki nie było-cieczka Baba została NDSwR Warszawa: Hoshi Zw.Mł.,NJwR /11 mies/ Białystok: Hoshi -Zw.Mł.NJwR,BOB/shiby przyjechały i z Polski i z Litwy,z Rosji tyż,razem było 12 sztuk/ Hanka -Zw.Mł Baba-II dosk. Reasumując :warto było popracować,w życiu nie ciągałabym psów "walniętych"psychicznie po ringach.Nigdy takich bym nie rozmnażała,nie mówiąc już o sprzedaży.Jak ktoś widział te moje szyby w NDM w lutym,na bank by stwierdził,że...dekle:evil_lol:Ja teraz sama wiem,ze one takie psienkne i normalne. W domu tego wszystkiego nie było widać,trzeba było popatrzeć na metamorfozę na wystawach,tam widać charakter psa.;)
-
;)[quote name='Taishi']tak sobie myślę, że może lepiej nie kupować w takim razie akity... i nie widzę związku między takimi sytuacjami a konkretną hodowlą. A jak się tego boisz to możesz mieć problem z ułożeniem własnego psa, akity często się buntują jak dorastają i trzeba to uśpić z zarodku ( nie chcę pisać złamać, bo to słowo jakoś źle brzmi, no ale trochę pasuje) Jakbyś dobrze poczytała wątek to byś się przekonała, że to się czasem poprostu zdarza, warknięcia czasem dziabnięcie sędziego. A w Legionowie będzie nasz bandyta z Yamamoto - więc uważaj bo zalizuje na śmierć ;) Wiesz my się zastanawialiśmy 2 lata zanim kupiliśmy szczenię i wybraliśmy hodowlę. I nie chcę tu robić reklamy konkretnej hodowli,(chociaż i tak na razie nie mają szczeniaków :)) bo mi specjalnie nie zależy żeby akity stały się bardzo popularne, wcale im to nie służy. P.S. wystawa jest fajnym miejscem żeby pooglądać psy, ale nie ich charaktery.[/quote] [COLOR=black][/COLOR] Nieprawda!:shake:Żeby nie wyszła mi epistoła,ustosunkuję się tylko do "peesa"/wszak to wątek o rybnickiej wystawie:cool1:/.Na wystawach psów oglądamy psy pod różnym kątem,patrzymy i na eksterier,jak również na charakter psa.Wzorzec akity jest jeden.Regulamin wystawy też jest.Pies wystawiany nie może być ani tchórzliwy,ani agresywny.Te zwierzęta sa /powinny być/ usuwane z ringu jako niezgodne ze wzorcem.W życiu nie wybrałabym psa czy suki ,którego rodzice są niezrównoważeni.Agresja na ringach /tu konkretnie pisze o akita/ bierze się stąd,że albo hodowca albo właściciel "coś" przegapili.Coraz więcej ,niestety ,w Polsce hodowli kojcowych.Tacy hodowcy nie dbają koniecznie o psychike ich szczeniąt.Robią tzw.hodowlanke i sru sa nastepne szczeniaczki,które wyciągnięte z kojca w wieku nastu miesięcy albo trzęsą portkami na ringu,albo chcą zeżreć sędziego.Bo dlaczego pies gryzie?Bo albo się boi,albo jest.....psychol zagryzacz,który chlaszcze zębami na prawo i lewo.Pies o mocnym,zrównoważonym charakterze,pies,któremu hodowca czy tez właściciel pokazał "kawałek świata",wytłumaczył;)"co dobre,co złe,co można co nie",będzie miał w doopie jakiegoś tam gościa czy babkę,którzy chcą go pomacać-jemu nic nie ubędzie;).Takie psy są jeszcze na naszych ringach,widać je,wyróżniają się tym,że są "uśmiechnięte",a nie spięte,biegną w ringu chętnie,a nie są wleczone,bądż zasuwają za łapówkę w ręku handlera,głowę samoistnie mają dumnie wzniesioną,a nie podciągane są na ringówce.W statyce taka dumna akita "trzyma" ogon,a nie właściciel podtrzymuje tą smutnie czy też niepewnie opuszczaną chlube akity,jaką jest ogon.Akita to rasa baaaardzo dumna,nie powinna sie zachowywać jak pokurcz wywleczony z podwórka.Każdy właściciel czy też hodowca powinien dbać o swoja akitę,a w szczególności o jego komfort psychiczny.Charakter jest bardzo ważny,często bardziej ważny od wyglądu,niestety.Nieraz widziałam na wystawach "takie sobie"akity,które wygrywały z tymi ładniejszymi,bo potrafiły sie pokazać-wystawa dla nich nie była koszmarnym przeżyciem.W zyciu bym nie kupiła szczeniaka po pieknotach,ale ze zwalona psychiką,to nie rokuje dobrze.Wszystko trzeba sobie wypracować i pięknośc i charakter,a ten ostatni możemy sobie z boczku obserwowac na wystawach,tam widac naprawde wszystko;).
-
[quote name='wani']Jak to? :roll:[/quote] A tak to:evil_lol: [quote name='Cora & Noryoku']no właśnie dlaczego nie będzie?[/quote] Bo być może,ale nie musi;):evil_lol: