-
Posts
4345 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Matagi
-
[quote name='Asiaczek']No tak, a potem będę ciągana jako świadek zdarzenia. Naoczny i ze zdjęciem w aparacie:)) Pzdr.[/quote] Ojjjjjjjj :wink: tylko raz :wink: :wink: :wink: :lol: :lol:
-
[quote name='takatuka'][quote name='Matagi'][b]Ela![/b]Super fotki!!! :D :D :D Masz może więcej z ringu? :wink: Ja bardzo poproszę o foteczki WSZYSTKIE na maila......możesz :wink: plisssssssssss :D :D :D[/quote] Wszystkie :o Oszalałaś :evilbat: Przeciez to będzie szło godzinami, nie ma mowy, masz parwo do paru fotek :P Wybieraj :lol: :wink:[/quote] Nie chcę mieć [b]parwo[/b] :wink: :megagrin: :mdrmed: :wink: :lol: :lol: To WSZYSTKIE to znaczy te z moimi ogonami :lol: :wink: widzisz już chcę mniej :wink: :lol: Nie musisz :angel: wysyłać mi wszystkiego hurtem :wink: ,możesz po kawałeczku :wink: :wink: ja cierpliwam jest,a Ty jesteś :angel: :angel: :angel: :P :P :P
-
:roflt: :roll: najwyżej mnie Daria do sądu poda za tę podstawioną nogę :wink: :lol:
-
[quote name='Asiaczek'][quote name='Matagi'][quote name='Asiaczek']Gratki, gratki mimo wszystko. I chciałabym Cię zobaczyć w akcji, jak podstawiasz nogę konkurencji (oj, nie wytrzymam ze śmiechu!). Dobrze, że akity są z zasady przed baskami, to będę uważnie obserwowała, a może i zdjęcie zrobię? No i co? Pzdr.[/quote] Dzięki [b]Asiaczku[/b] :P za gratki :D :D :D Muszę jakoś poćwiczyć z tym podstawianiem :lol: :wink: ,a fotki rób,dla mnie można,pretensjów nie mam :lol: :lol: :lol:[/quote] Hi, hi, hi... Sie zobaczy, jak sprawa wyląduje w sądzie. Pzdr.[/quote] A już tam.....w sądzie :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :lol: :lol: :lol:
-
[b]Ela![/b]Super fotki!!! :D :D :D Masz może więcej z ringu? :wink: Ja bardzo poproszę o foteczki WSZYSTKIE na maila......możesz :wink: plisssssssssss :D :D :D
-
[quote name='Asiaczek']Gratki, gratki mimo wszystko. I chciałabym Cię zobaczyć w akcji, jak podstawiasz nogę konkurencji (oj, nie wytrzymam ze śmiechu!). Dobrze, że akity są z zasady przed baskami, to będę uważnie obserwowała, a może i zdjęcie zrobię? No i co? Pzdr.[/quote] Dzięki [b]Asiaczku[/b] :P za gratki :D :D :D Muszę jakoś poćwiczyć z tym podstawianiem :lol: :wink: ,a fotki rób,dla mnie można,pretensjów nie mam :lol: :lol: :lol:
-
[quote name='Asiaczek']No to gratulacje dla Azzis'a i dla Kadziumi!!! Opłaciło się przyjechac do W-wy, co? A jaka suczka dostała NSwR? Pzdr.[/quote] Nie wiem,niestety :oops:
-
[quote name='cuddle']A jak poszło samojedkom? moze ktos wie?[/quote] Wszystko zgarnął AZZIS z Reptowskiego Lasu :P :P :P
-
No i po wystawie :lol: [b]Asiunia 02![/b] :P nie zrobiłam obiecanych fotek Fumiko,ale masz fotki od Agnieszki,zapewne będzie ich tu później więcej,bo robiła je też Ela-Takatuka :D Powiedziałam właścicielom Fumiko,żeby sie z wami skontaktowali :P Kazałam też skontaktować sie z hodowcą dla właścicieli Fokusa Roal :roflt: .Oni jakoś tak nie za wyrażnie przedstawili psa,że myślałam,że to Fumiko :wink: /może mnie Tomek nie zabije :wink: /.Z wystawy jestem zadowolona połowicznie :) .Okii dostał ocenę doskonałą i 3 lokatę.Możliwe,że łysol nie zasługiwał na 1,ale i nie na 3 :wink: Sędzia opis zakończył:"dobrze prezentowany",czego nie można powiedzieć o wystawieniu Ojo :evil: Małpa jedna robiła wszystko,żeby sie nie pokazać /ona nie cierpi wystaw i fotografowania/,biegała skosem,nos przy ziemi,zachowywała sie jak pies gończy :evil: .Sędziemu podobała sie bardzo :D ,przy porównaniu z Anatką powiedział,że suka piękna,ale z Darii lepszy handler :wink: :wink: :wink: Będę musiała jakoś Darii zacząć podstawiać nogę :wink: ,bo [b]Ojosan dostała wczoraj ocenę doskonałą,Cwc,res.Cacib i tym samym od wczoraj jest już Championem Polski :D :D :D [/b],bo teraz będziemy się spotykały w tej samej klasie :lol: :lol: :lol:
-
[b]Adda! :P Rozpiska drogowa w Twoim wykonaniu zdała egzamin :P Bez trudu trafiliśmy :D Szkoda,że się nie spotkałyśmy.... :( :( :( Ogólnie wystawa mi się podobała,nie mam żadnych zastrzeżeń co do organizacji :D Pogoda nawet nam,akiciarzom sprawiła niespodziankę :wink: Wszyscy siedzieliśmy pod drzewami,w cieniu,nawet czasami powiewał wiaterek.A w momencie kiedy akity zaczęły wchodzić na ring ,zachmurzyło się i zaczął padać deszczyk,ale taki,że praktycznie nie przeszkadzał ani psom ani wystawcom :lol: Z wyników zaś jestem zadowolona połowicznie :wink: .Okii 2 tygodnie temu zaczął linienie i wyłysiał na maxa,po kąpieli wyglądał jak goły turecki :wink: [b]OKII Matagiinu Pl ocena doskonała,medal brązowy[/b] :) Ojo zaś odwaliła na wystawie swoją popisówkę :evil: czyli robiła za posokowca,nie życzyła sobie biegać prosto,tylko jakoś tak bokiem,a jak już się ustawiła to stała sztywna z mordem w oku :wink: [b]OJOSAN Matagiinu ocena doskonała,medal złoty,CWC,res.CACIB :P i tym samym wczoraj ukończyła Championat Polski[/b] :P :P :P
-
Jutro będę ,[b]Dianka[/b] :(
-
[quote name='adda'][quote name='Matagi']Dzięki raz jeszcze! :P [/quote] Nie ma za co :roll: [quote]Idę zaraz prać Okiiego i Ojo :P Przerażenie mnie ogarnia jak zobaczę Okiiego po kąpieli 8) Może być podobny do Xolo.... :wink:[/quote] Jakimś szyfrem mówisz :roll: :D[/quote] Już tam szyfrem.... :wink: xolo to taki łysol z Meksyku rodem,a ja mogę mieć japońskiego łysego po kąpieli :wink: :wink: :wink:
-
[quote name='adda']O rety! Jaka historia :o Uśmiałam się jak norka, najbardziej z tego, że nakopałaś do tyłka dyrektorowi :lol: :lol: :lol: Ale tak normalnie wzięłaś i nakopałaś??? :o Ja nie mogę :D A zwierzątka dobrze z Tobą miały, przynajmniej te parę lat kiedy tam pracowałaś to było im dobrze 8) A niedźwiedziem się nie przejmuj :D [size=1]W wystawach masz dojazd[/size][/quote] Normalnie wzięłam i nakopałam :evil: On był strasznie głupi i do tego buc :evil: Ponieważ "górna "dyrekcja raczej rzadko wpadała do zoo,to ten tłumok robił co chciał ,a przede wszystkim oszczędzał :evil: I miał zasługi,bo tanim kosztem prowadził przybytek :evil: Ja często kupowałam różne rzeczy do jedzenia zwierzętom,ale na rachunek :wink: I ścigałam bałwana żeby mi oddawał kasę :wink: Jakoś bał się i oddawał :wink: A nakopałam go za to,że jak mnie nie było przez 5 dni w pracy,to jełop nie załatwił mięsa w zakładach i lwy nie jadły 3 dni :evil: A głodówka jest przewidziana tylko 1 raz w tygodniu :evil: Jak go kopałam,to mu powiedziałam,że powiem wszystko dla tych zachwyconych jego działalnością,dlatego uciekał i nic nie gadał :wink: To było w mój ostatni dzień pracy :lol: Dwa lata temu spotkałam durnia /aaa,wywalili go po moim odejściu za jakieś 2 m-ce/ :lol: Stał na przystanku i....ziewał :lol: Jak mnie zobaczył ,to zapomniał zamknąć dzioba i tak stał.... :lol: :lol:
-
Ja dobra,tylko dziś lekko rozkojarzona :lol: :wink: Dzięki za pomoc!!!! :P :P :P Tak prawdę mówiąc,to mi trzy wskazówki,to też może być za mało.... :oops: ja mam jakieś takie dziwne do zapamiętywania drogi :wink: jak mi ktoś tłumaczy,/przeważnie na żywo tak jest/to ja od razu ......zapominam :oops: :wink: Wasze wskazówki sobie wydrukuję i będę czytać po drodze. :wink: Bo ja nie prowadzę,nie zdurniałam żeby prawo jazdy wyrabiać :wink: ,wolę jak moją doope wożą :lol: :wink: I pifko mogę sobie na wystawie wypić :wink: Dzięki raz jeszcze! :P Idę zaraz prać Okiiego i Ojo :P Przerażenie mnie ogarnia jak zobaczę Okiiego po kąpieli 8) Może być podobny do Xolo.... :wink:
-
[quote name='adda'][quote name='Matagi']przez jakieś 5 lat zajmowałam sie lwami,ale nawet mnie nie drasnęły :lol: co najwyżej ręce musiałam smarować gliceryną po ich wylizywaniu przez lwy..../piecze jak diabli później :evil: / :wink:[/quote] :o Zajmowałaś się lwami? :o Gdzie? Kiedy? Jak? Mów!!![/quote] A zajmowałam i lwami i niedźwiedziem brunatnym,lisami,jenotami,dzikami i krukami :wink: W Białymstoku jest takie mini-zoo,które praktycznie spełnia rolę schroniska dla dzikich zwierząt z naszej strefy klimatycznej.Jakiś dureń dawno temu sprowadził też lwy,jaki,arui /owce grzywiaste/ i niedźwiedzia.Niedźwiedź niby i nasz,ale miejsca tam za mało dla niego,wybieg ma malutki :( Kilka fotek z tegoż Akcentu Zoo jest w topicu zoo,wstawiła je Manu.A mnie kiedyś coś na móżg padło i poszłam tam pracować :wink: Praca fizyczna,bardzo ciężka i do tego gó.....o płatna :evil: Ja i tak zarabiałam najmniej ze wszystkich ,bo.......przez 4 lata miałam potrącane z premii za niesubordynację. :wink: Notorycznie nie przestrzegałam przepisów BHP :wink: Przez 1 rok pracy byłam grzeczna i premię dawali,ale póżniej zobaczyli,żę sprzątając klatkę lisów nie zamykam ich w chałupie i sprzątam z lisem na szyi ,że wyciągnęłam warchlaka z wybiegu,bez meldowania o tym dyrekcji /locha straciła mleko,trzeba było zabrać ostatniego żyjącego malucha/,że odśnieżam klatkę z niedźwiedziem ,a on dzielnie mi pomaga,że gram z nim w łapki,że siedzę przy jego misce kiedy je /był czas,że nie chciał jeść sam,czegoś się wystraszył/,że karmię lwy z ręki,zamiast podawać mięso widłami,że gram z nimi w piłkę wiadrem,że podaję lekarstwo bezpośrednio do gęby zamiast zaszyć w jakiś pokarm biologiczny,a w ogóle to cieli mi tę premię za to,że oswoiłam część zwierząt /jak zaczęłam pracować tam to lwy miały po 7 lat,misio 1 rok,lisy po 6 lat/ i je traktowałam jak przyjaciół,dbałam o nie,często zostawałam po godzinach kiedyś coś się działo,załatwiałam lepsze mięso z zakładów mięsnych,czego nie mogła ścierpieć dyrekcja,bo trzeba było oszczędzać,a najlepiej to się oszczędza na zwierzętach :evil: .Po 5 latach pracy nie wytrzymałam,zwolniłam sie ,a w ostatni dzień pracy wygarnęłam wszystko kierownikowi,pokłóciliśmy się i ......nakopałam go w doopę :lol: Potem byłam cała heppi,bo ten kierownik jak mnie widział gdzieś tam,to dosłownie uciekał,a lwy kiedy je odwiedzałam przez następne lata /już nie żyją/ poznawały mnie,skakały radośnie,porykiwały.Jak nikt nie widział,to przeskakiwałam przez płot i je miziałam przez pręty :lol: A niedźwiedź - Yogi niestety zapomniał mnie,a ja kradłam kurom jajka i mu przynosiłam,niewdzięcznik jeden :evil: :wink:
-
[b]Adda![/b] :P A nie napisałabyś mi "wytycznych" jak dojechać na wystawę ,będę jechać z Białegostoku......plisssssssssssss :D :D :D :D
-
[quote name='donya']Cudne :P :P Ja też chcę taką małą, piękną akitkę :cry:[/quote] Zapraszam! :wink:
-
[quote name='Ka-ka']hehehe....a ja nie twierdzę, że żako są złe 8) marzę o żako, ale to odleeeeegłe plany. najlepiej taka odchowaną ręcznie :D ale to trochę za duży wydatek narazie :oops: to ja dziękuję od gwarka oberwać :o no cóż, ja narazie (ze względów na ograniczenia finansowe :oops:) przerobiłam papugi faliste, rozellę białolicą i nimfę (plus "resocjalizacja" i oswajanie znajomej nimfy). i zdecydowanie jestem zakochana w czubatych mądralach :D:D:D[/quote] Ja wszystkie żako dostałam w prezencie :-? wszystkie nadawały sie tylko na resocjalizację,a gwarek ,bandzior, był kochany,dopóki go nie powierzyłam swojej młodej i nie przycięłam mu dzioba,bo nie ścierał i mu przerastał :lol: on teraz kocha tylko moją Martynę,drze się do niej jak na s....nie:Halooooooooo :wink: A co do czubatych,to nie dawno była do oddania kakadu /siedziała 5 lat w garażu!!!!!!! :evilbat: :evil: :evilbat: :evil: /,ale ma już dobry dom :P / Może kiedyś ktoś mi podaruje ....arę.... :roll: :wink: :wink: :wink: A w ogóle to fajny temat .....leonowy....Adda śpi :lol: jutro mnie ukatrupi.... :wink: :wink: :wink:
-
[quote name='Ka-ka']:hmmmm: no cóż....tego własnie boję się w kotach :o :evil: 0X chociaż przyznam, że mój Śp. OSKAR - papuga nimfa, był przekochany i rozkoszny, wszystko dawał ze sobą zrobić, ale....jak mu sprawiliśmy budkę (lubił włazić tam, gdzie ciemno), to się do kuchni wejśc nie dało, bo się z furią, skrzekiem, rozwartym dziobem i wystawionymi szponami (dokładnie tak, jak atakują na ziemi ptaki drapieżne !!!!!!! :o (z wyjątkiem tego skrzeku....:wink: ) rzucał się [b]do...oczu....[/b]więc patrzałków wolałam nie zdejmować..... 8) i nie chcę myśleć, co by było, gdyby to było....np żako albo kakadu :-?[/quote] Moje żako są "cacy" -tak o sobie mówia i tak jest :D :P Rano mówia do mnie "Lila kochaaaaana" :P No przyznam się......też mam w domu killera,a jest nim....gwarek Dudek :wink: ten to i kotu by przywalił.....a lata jak messershmit,i dżwięki wydaje takie jak pisze Ka-ka :wink: :wink: :wink: i szpony rozpościera jak jaki sęp czy inny.... :wink:
-
Fotka jest suuuuuuuper,nie mogłam sie oprzeć......obrobiłam ją i wstawiam :lol: :lol: :lol: :lol: [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img158.imageshack.us/img158/3733/dsc000669gc5eo.jpg[/img][/URL]
-
[quote name='Wind'][quote name='donya'] Moja mama też wylądowala u chirurga, chciała kotka uczesac pod moją nieobecność i kotek się zdenerwował - pogryzł, podrapał (miała szwy) i jeszcze zagonił ja do łazienki i nie dał wyjść. A miał być taki łagodny i przyjacielski :evil:[/quote] Bosze ... i pomyslec, ze chcialam miec kota :stupid:[/quote] Ja też chciałam mieć kota :lol: ,ale jak tak,to ja wolę moje 3x żako!!! :wink: Przynajmniej do chirurga nie latam :wink: :lol: Nerwowe te Wasze kociambry jakieś :lol: ,przez jakieś 5 lat zajmowałam sie lwami,ale nawet mnie nie drasnęły :lol: co najwyżej ręce musiałam smarować gliceryną po ich wylizywaniu przez lwy..../piecze jak diabli później :evil: / :wink:
-
[quote name='Malwa&Landi']No właśnie to. My mialśmy akurat szczęście, że trafiłyśmy na położną i do tego hodowczynię :) Bo tak jak się nie jest pewnym to lepiej nic nie podawać samemu![/quote] [b]Długiego i szczęśliwego życia noworodkom[/b]!!!! :D Ja oksytacynę zawsze mam w "pogotowiu",ale podaję ją dopiero wtedy kiedy uważam ,że już koniec porodu,ewentualnie kiedy jest długa przerwa,np.6 godzin i widzę ,że coś tam jeszcze może być ....ale z tym środkiem trzeba baaaaaaardzo ostrożnie postępować! :)
-
[quote name='donya'][quote name='adda'][quote name='donya']My się nie boimy. Bazyli swego czasu chodził na spacery z naszym sznaucerem - niejednemu psu przylał. Zaprawiony w bojach :wink:[/quote] Moja siesia na żadne spacery nie chodziła, ale dwa razy tak mi przylała, że u chirurga wylądowałam 8) Pękasz? :lol:[/quote] Nie :P :P Moja mama też wylądowala u chirurga, chciała kotka uczesac pod moją nieobecność i kotek się zdenerwował - pogryzł, podrapał (miała szwy) i jeszcze zagonił ja do łazienki i nie dał wyjść. A miał być taki łagodny i przyjacielski :evil:[/quote] :roflt: :roflt: Wy macie na pewno kociki :o Pewne jesteście..... :wink: :wink: :wink: :roflt:
-
[quote name='Agga']Moja ciotka ma besetke ma 8 lat. Jest strasznie kochana ale potrafi byc uparta :lol: Sami zobaczcie : [img]http://img251.imageshack.us/img251/2378/sara0014sa.jpg[/img] [img]http://img251.imageshack.us/img251/8234/sara0058pb.jpg[/img][/quote] Ochhhhhhhhhh :D :P Jak bardzo bym chciała ją przytulić ..... :D :P Piękna Pani Bassetowa!!!! :D :D :D A może jeszcze ktoś ma fotki bassetowe.... :wink: :wink: :wink: Ja na nie mogę patrzeć i patrzeć.... :lol: :lol: :lol: A oczy mi się robią wtedy podobne do oczu tej bassecicy :wink: :wink: :wink:
-
Super fotka "parapetówki" :lol: :lol: :lol: Długo ona mogła tak stać? :wink: :lol: