-
Posts
984 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ajrisz
-
Na allegro i adopcjach juz jest. Na alegratce nie mam konta, ale zaraz to zalatwie.
-
[img]http://img839.imageshack.us/img839/3558/karollo.jpg[/img] [img]http://img682.imageshack.us/img682/2999/karollo2.jpg[/img] [img]http://img689.imageshack.us/img689/8890/karollo3.jpg[/img] [img]http://img714.imageshack.us/img714/9264/karollo4.jpg[/img] [img]http://img833.imageshack.us/img833/1387/karollo5.jpg[/img]
-
Bedzie raczej sredni... moze wielkosci labradora, moze nieco wiekszy. Jest drobny, ale ma dlugie lapki.
-
Karol to uroczy malec, najprawdopodobniej urodzony w Skarzynie (tam sie do nas 'przyplatal'), malej, poniemieckiej wsi na Mazurach. W chwili znalezienia, byl bardzo chudy i przerazliwie glodny - rzucal sie na wszystko co mozna nazwac jedzeniem - od suchej karmy po pomidory i suchy chleb. Ten fakt (oprocz oczywiscie, niezwyklego uroku osobistego) spowodowal, ze wrzucilismy go do auta i zabralismy do Lodzi. Wiek Karola weterynarz okreslil na 3,5 miesiaca. Malec zostal zbadany, odrobaczony i odpchlony. Pierwszego dnia, byl troszke nieufny, ale w tej chwili bawi sie, aportuje, zaczepia inne psy. Jest przyjacielsko nastawiony zarowno do ludzi, jak i innych zwierzat. Uczymy go czystosci, spania w klatce (to juz wychodzi mu perfekcyjnie), a takze podstawowych komend. Socjalizujemy - odwiedza lodzkie hipermarkety, a dzis mial mozliwosc zwiedzac warszawskie Okecie :) Lubi podrozowac. Szukamy dla Karolka dobrego domu, moze mieszkac zarowno w ogrodzie, majac przytulna bude, jak i zyc w miescie. My, mimo szczerych checi, nie mozemy go zatrzymac - trzy psy w malym mieszkaniu to juz stanowczo za duzo :) [B]W razie potrzeby, mozemy Karolka dowiezc (w granicach 200km)[/B] Wszystkich zainteresowanych adopcja Karola prosimy o kontakt: [EMAIL="abs20@wp.pl"]abs20@wp.pl[/EMAIL] 788 - 634 - 416 Troche zdjec zrobionych w dniu znalezienia: [img]http://img697.imageshack.us/img697/2043/karolek.jpg[/img] [img]http://img256.imageshack.us/img256/8289/karolek1.jpg[/img] [img]http://img251.imageshack.us/img251/764/karolek2.jpg[/img]
-
[quote]Co do obsługi na ringach to na akitach w sobotę totalna porażka - nie wiedzieli jakie tytuły i komu się przyznaje, kogo woła się i do jakich porównań (to jak dla mnie podstawa jaką gospodarz ringu powinien mieć w małym palcu niezależnie jakie instrukcje dostał od oddziału - regulamin obowiązuje jeden i ten sam na wystawach [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/176459-CACIB-Łódź-1-2.05.2010/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG]) - jedno wielkie zamieszanie. [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/176459-CACIB-Łódź-1-2.05.2010/images/smilies/shake.gif[/IMG] Trzeba było pilnować i prostować błędy.[/quote] U nas tez. Nie bylo wyborow res. CACIBowych. Sedzia podczas porownania o najlepszego psa, zapytal ile psow ma wybrac i uslyszal od gospodarza, ze tylko jednego... I na tym byl koniec. To samo w sukach. Gospodarz, po wyborze, odpowiedzial tylko, ze 'sedzia nie przyznal'... Bardzo zaluje, ze na ten temat nie rozmawialam bezposrednio z sedzia...
-
Owszem, sedzia przyznaje tytuly. Niemniej jednak, w katalogu wystawowym byla inna informacja dotyczaca przyznawania nominacji na Cruftsa, niz ta ktora uslyszalam od sekretarza ringu. Na ringu w mojej rasie, nominacje poczatkowo przyznawano jedynie psu z tytulem BOB. Jak juz wspomnialam udalam sie do sekretariatu, gdzie automatycznie suce z tytulem Zw.Ml, NJwR, wpisano kwalifikacje na CRUFTS, mimo ze wczesniej od sekretarza ringu, dowiedzialam sie iz suka jej nie otrzymala, gdyz sedzia nie przydzielil (okazalo sie, ze sedzia nawet nie wiedzial, iz moze to robic). Malo tego, suka z tytulem Zwyciezcy nie otrzymala CACIBa, i wlascicielka ktora w pierwszej kolejnosci zapytala sekretarza uzyskala informacje, ze 'sedzia nie przyznal'. Pozniej okazalo sie zupelnie co innego. Przez chaotycznosc i brak wiedzy jak przypuszczam sekretarza, suka omal nie stracila prawa do CACIBa. Mam zatem watpliwosci, czy rzeczywiscie grono siedzace przy stoliku, bylo odpowiednio poinformowane i kompetentne.
-
Najlepiej zadzwonic do oddzialu. Wydaje mnie sie jednak, ze skoro zwiazek bedzie weryfikowal wszystkie oceny, i droga mailowa wysylal potwierdzenia nominacji do Anglii na podstawie kopii ocen ktore sa w oddziale, to tak czy inaczej, bedzie to dotyczylo wszystkich psow z poszczegolnymi tytulami. Adnotacja na karcie byla i tak tylko 'pro forma', liczy sie to co oddzial przesle do klubu w Anglii. Mimo wszystko, na Twoim miejscu zadzwonilabym do ZK w Lodzi.
-
[quote]Takie nominacje w Łodzi miałby być przyznawane po raz pierwszy dlatego też dostaliśmy karteczki z informacją że Sędzie [U]może ale nie musi[/U] przyznać tytuł Zwycięzca młodzieży i Nominacje na Crutfts'a. Dalej było napisane, że sędzia dorosłym przyznaje tytuł Zwycięzca, CWC, CACIB i Crufts [U]według uznania[/U][/quote] Musze przyznac, ze organizacja na wystawie w Łodzi mnie bardzo rozczarowala. Sekretarze, gospodarze na ringu udzielali informacji, ze to sedzia przyznaje nominacje na Crufts i dzieki temu, kilka suk i psow z tytulami Zw.Ml, NSwR, NPwR nie otrzymalo owej nominacji, gdyz sedzia nie mial zielonego pojecia, o tym ze moze ja przyznac. Wpisywano ja hurtem jedynie psom z tytulem BOB. W tym celu udalam sie do sekretariatu wystawy i wyjasnilam sprawe. W katalogu podano poprawna informacje - WSZYSTKIE psy z tytulem Zw.Ml, NPwR, NSwR, otrzymuja nominacje i jezeli ktos nie mial w karcie adnotacji, mogl ja uzyskac bezposrednio w sekretariacie. Nie ma osobnych karteczek do nominacji, beda one wysylane droga mailowa do Anglii.
-
[QUOTE]Skrót myslowy poprostu, ale widze, że jak ktos chce się czepic to się czepi[/QUOTE] Nie chce sie czepiac, po prostu prostuje to co napisalas. Nawet jezeli rodzice sa przebadani na dysplazje, to nie ma pewnosci, iz szczeniak nie zachoruje na to schorzenie. Ot, i wszystko. I tu nie chodzi o sama profilaktyke, ruch, przeciwskazania. Dysplazja jest choroba genetyczna, moze posiadac ja pies, ktory ma przebadanych rodzicow, dziadkow, nigdy nie cwiczyl, nie uprawial sportu a genetyka i tak zrobila swoje. Bylo wiele takich przypadkow, gdzie po zdrowych rodzicach pojawilo sie dotkniete ta choroba potomstwo.
-
[QUOTE]U małego genetyczna też wykluczona,[/QUOTE] Wykluczona ? W jaki sposob ? Robiles badania genetyczne ?
-
Aha, nie zwrocilam uwagi na date ;-)
-
[QUOTE] Z braku laku poszliśmy na agility, gdy widzi piłkę wszystko idzie jej super ale bez piłki nie chce nic robić.[/QUOTE] Flyball nie opiera sie tylko na pilce (o czym napisal przedmowca), wiec mysle, ze warto abys popracowal ze swoim psem na skupieniu jego uwagi na Twojej osobie. To jest bardzo istotne. [QUOTE] Szkoda , że w Łodzi nic się nie dzieje [/QUOTE] To jest bardzo krzywdzace. W niektorych miastach nie ma toru, nie ma mozliwosc trenowania. W Lodzi sa dwa tory, a swego czasu byla mocna, cwiczaca ekipe, jednak ludzie sie wykruszyli. Byly plany flyballowe, byl zamowiony tor, jednak zabraklo przede wszystkim ludzi. Pozdrawiam
-
[QUOTE] Ulice ,kierowcy -wariaci ,i element który jest w stanie sprzedać psa (żywego za flaszkę) albo przetopić na smalec ..... przykre ale niestety prawdziwe [/QUOTE] To chyba od dawna juz na tym Zlotnie nie mieszkasz, no chyba ze mowimy o tej starszej czesci ;)
-
witam, Niestety, z powyzszych wypowiedzi nie jestem w stanie wywnioskowac czy pies sie odnalazl. Czy jest to aktualne ? Chetnie pomoge, mieszkam na Zlotnie, moglabym sie rozejrzec.
-
U nas z jedzeniem kiepsko. Raisa odwraca glowe od karmy. Na poczatku karmilam ja z reki, a teraz mieszam suche z tunczykiem i musze przyznac -rewela! Smierdzi strasznie, ale suka je bardzo chetnie :lol:
-
Delay, gratulacje!!! :multi: Przy malym brzucholu, to raczej duzej gromadki nie mozna sie bylo spodziewac, ale trojka tez jest wspaniala! :loveu: (szczerze mowiac, na pewno mniej problemowa od takiej szostki, czy siodemki ;) ) Gratulacje i czekamy na zdjecia.
-
Irviers, Bardzo nam przykro z powodu jednego maluszka. :-( Infomuj nas na biezaco, czy jeszcze jakies malenstwo sie w brzuszku Kiwi schowalo. I oczywiscie gratulacje, bo jedno cudo jest przeciez na swiecie. :)
-
:-oDziekujemy! :) [QUOTE] Powiedz ile godzin rodziła sunia? Kiedy zauważyłaś akcje porodową - po jakim czasie urodził sie piewszy maluszek i w jakich odstępach następne ? [/QUOTE] Skurcze zaczely sie okolo 9. Pierwsze szczenie przyszlo na swiat o 10, i dwa kolejne w godzinach podobnych. Pozniej Raisa zrobila sobie dluzsza przerwe, ktora trwala jakies 2 godzinki. Nastepnie urodzily sie dwa szczeniorki. Myslalam, ze to juz koniec, choc wyczuwalam zgrubienie (obstawialam skurczajaca sie macice, wrazenie podobne), po 7 godzinach urodzilo se szoste szczenie. W tym momencie, bylam przekonana, ze to juz na pewno wszystkie. W brzuchu nie czulam nic! Raisa zrobila siku, umylam ja etc. Jakie bylo moje zaskoczenie, kiedy moj TŻ (kompletnie 'zielony' w kwestii porodow etc ;) ), chcac obejrzec male podszedl do porodowki, i stwierdzil ze cos mu sie nie zgadza, bo maluchow jest siedem, nie szesc :crazyeye: Okazalo sie, ze wlasnie 'wylazl' siodmy szczeniorek :multi: :lol: Prawdopodobnie jak 'przegladalam' brzuszek Raisy, byl w tym momencie w kanale rodnym, dlatego nic nie wyczulam. Porod trwal okolo 12 godzin, mysle zatem ze dosc dlugo. Ciesze sie ogromnie, ze mam to juz za soba, mimo ze kazde przyjscie na swiat malych pieskow to niesamowite doswiadczenie :multi:
-
40 dzien... to powoli zblizacie sie do terminu porodu ;) Nas jest juz 7. Mamy kolejna suczke :multi:
-
Dzieki! Po 7 godzinach od ostatniego szczeniaka Raisa podarowala nam jeszcze jedna cudowna suczke :multi: Mamy zatem 4 sunie i 2 pieski :multi:
-
My rodzimy od rana. :lol: Na razie jest 5 maluszkow, trzy dziewczynki, dwoch chlopakow. :multi:
-
nenemuscha, sliczne maluchy !!! :loveu: My mamy temperature 36.2 i nadal czekamy :lol:
-
My od kilku godzin mamy spadek temperatury, w tej chwili 37.0, wiec chyba niebawem bedziemy rodzic. :)
-
A u nas 64 dzien i nic. :roll:
-
[QUOTE] Mamy już 4 dorodne kluseczki... [/QUOTE] Super!!! :multi:Czekamy na wiecej! Ja mam pytanie jeszcze odnosnie jedzenia. Przyjelo sie, ze suka na jakis czas przed porodem odmawia posilku, czy dotyczy to wszystkich suczek ? Moja znana jest z tego, ze chec na jedzenie ma ZAWSZE, i w tej chwili, mimo ze do porodu zapewne zostaly juz tylko godziny, nadal chce jesc. Z mniejszym zainteresowaniem co prawda, ale zawsze.