Jump to content
Dogomania

moni_L

Members
  • Posts

    131
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by moni_L

  1. No to nie jest zle z tymi chartami u nas. A jakby chociaz wiekszosc z nich udalo sie umowic, byloby super. Tilia - oczywiscie, ze w jakis chlodniejszy dzien. Tych ostatnio, niestety nie brakuje. Ewentualnie, poznym popoludniem kiedy robi sie chlodniej bo w upalne dni moja Luska ma jedynie ochote na spanie. A jaki termin by wam odpowiadal. Moze przyszly piatek po poludniu, albo sobota - dzien przed Krakowem, chyba ze jedzicie na 2 dni wystawy.
  2. zainspirowal mnie temat, w ktorym ujawnili sie charciarze z Poznania. A co z Warszawiakami? Ile tutaj jest chartow? Dlaczego nie zorganizowac u nas charciego pikniku? Ja i moja Luska (whippet Bokamaro LONDON) mieszkamy na Sluzewiu nad Dolinka i jedyne charty, jakie spotkalysmy to: Poker - 1,5 roczny blekitny whippet z hodowli Pagawa, Sky- 6 letni whippet z Ypsylona, 10-letni whippet Hermes, jeszcze jeden whippet - pregowany Jerry oraz borzoj Cecilka z Agnieszka. Mysle sobie, ze fajnie byloby sie gdzies wspolnie spotkac np: na Polach Wilanowskich albo na terenie Wyscigow Konnych. Co wy na to? Gdzie "ukrywacie" swoje charty? :)
  3. moni_L

    Już jest!!!!

    Ad Lazarus: Zdanie mowiace o twojej znajomosci whippetow absolutnie nie bylo ironiczne. Mysle, ze taka osoba jak ty, z bogatym doswiadczeniem hodowlanym moze bardzo duzo pomoc, zwlaszcza tym poczatkujacym. Jednak czytajac twoje posty w tym temacie, nie moglam oprzec sie wrazeniu, ze moze nie bezposrednio, ale jednak w sposob latwy do odczytania krytykujesz Bokamaro. Stad te moje pare zdan w poprzednim poscie. I tyle, moim celem na pewno nie jest dolanie przyslowiowej oliwy do ognia. :) Pozdrawiam Dobarnocka
  4. moni_L

    Już jest!!!!

    Witam! Pisze po raz pierwszy wiec moze sie krociutko przedstawie. Mieszkam w Warszawie i mam roczna whippetke z miotu L wlasnie z hodowli Bokamaro. Jest to moj pierwszy chart wiec na pewno nie jestem takim znawca ich psychiki jak np.Lazarus, mam jednak juz wiele wlasnych spostrzezen. Moja 'Lusia' jest uosobieniem najlepszych cech whippeta, jest otwarta, choc nienahalna, opanowana, odwazna, lubi nowe miejsca, swietnie dogaduje sie z innymi psami etc. Jestem przekonana, ze nie bylaby taka gdyby w hodowli Bokamaro nie bylo prawidlowej socjalizacji, tym bardziej, ze wzielismy ja do domu gdy miala ponad 4 mies. I tak jak zreszta Gosia napisala, bylismy przez nia 'egzaminowani' czy na pewno bedziemy w stanie dobrze zaopiekowac sie 'Lusia', co jest wymownym swiadectwem podejscia Gosi do szczeniakow w hodowli. Zreszta wystarczy z nia porozmawiac aby przekonac sie, ze dobro swoich psow stawia na pierwszym miejscu. :lol: A co do samego problemu Meggie z Josselin, wydaje mi sie, ze oczekiwala ona konstruktywnych porad, a nie krytyki hodowli, z ktorej wziela suczke. Meggie, trzymamy kciuki za twoja dziewczynke. Chetnie bysmy sie z wami spotkaly na wspolnym spacerku. Gosiu, ciesze sie, ze napisalas, tym bardziej, ze kilka wypowiedzi bylo skierowanych wyraznie pod twoim adresem. Pozdrawiamy wszystkich charciarzy :) Monika i Lusia
  5. moni_L

    Już jest!!!!

    Witam! Pisze po raz pierwszy wiec moze sie krociutko przedstawie. Mieszkam w Warszawie i mam roczna whippetke z miotu L wlasnie z hodowli Bokamaro. Jest to moj pierwszy chart wiec na pewno nie jestem takim znawca ich psychiki jak np.Lazarus, mam jednak juz wiele wlasnych spostrzezen. Moja 'Lusia' jest uosobieniem najlepszych cech whippeta, jest otwarta, choc nienahalna, opanowana, odwazna, lubi nowe miejsca, swietnie dogaduje sie z innymi psami etc. Jestem przekonana, ze nie bylaby taka gdyby w hodowli Bokamaro nie bylo prawidlowej socjalizacji, tym bardziej, ze wzielismy ja do domu gdy miala ponad 4 mies. I tak jak zreszta Gosia napisala, bylismy przez nia 'egzaminowani' czy na pewno bedziemy w stanie dobrze zaopiekowac sie 'Lusia', co jest wymownym swiadectwem podejscia Gosi do szczeniakow w hodowli. Zreszta wystarczy z nia porozmawiac aby przekonac sie, ze dobro swoich psow stawia na pierwszym miejscu. :lol: A co do samego problemu Meggie z Josselin, wydaje mi sie, ze oczekiwala ona konstruktywnych porad, a nie krytyki hodowli, z ktorej wziela suczke. Meggie, trzymamy kciuki za twoja dziewczynke. Chetnie bysmy sie z wami spotkaly na wspolnym spacerku. Gosiu, ciesze sie, ze napisalas, tym bardziej, ze kilka wypowiedzi bylo skierowanych wyraznie pod twoim adresem. Pozdrawiamy wszystkich charciarzy :) Monika i Lusia
×
×
  • Create New...